Dodaj do ulubionych

samotny wieczór

IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.11.04, 16:46
cóż, znowu nie wypaliły plany na miły i sympatyczny wieczór. Już nie mam sił
na to by próbowac to zmienić. Gdy już wydaje się, że jest szansa na zmiane...
dostaje obuchem w głowę. I kolejny samotny wieczór i niestety bardzo
dłuuuuugi wolny weekend. Ktoś z Was też jest sam? Może chciałby chociaz
pogadać.
Obserwuj wątek
    • Gość: elemelek Re: samotny wieczór IP: *.pool8248.interbusiness.it 10.11.04, 16:53
      Witaj!
      Wiec jest juz nas dwoje:( Ja niby w zwiazku,ale jakos tak jest ze wieczory
      samotnie spedzam,bo polowka za kariera i sukcesem goni:(
      A mi jest Cholernie Zle!
    • pitt_bull Re: samotny wieczór 10.11.04, 20:28
      Postaraj się polubić samotność, a zobaczysz że nie jest taka zła.
      • Gość: nostalgia Re: samotny wieczór IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.11.04, 20:30
        chyba tego nie da się polubić. Jest tylko coraz bardziej smutno.
        • pitt_bull Re: samotny wieczór 10.11.04, 20:53
          Można polubić, ale najpierw trzeba to zaakceptować.Człowiek zawsze stara się
          uciekać od samotności.Ale kiedy już będzie zmuszony ją bliżej poznać to
          zazwyczaj uświadamia sobie, że nie jest ona czymś strasznym.
          • beatka5 Re: samotny wieczór 11.11.04, 10:51
            Strasznym nie - są gorsze rzeczy. Ale potwornie smutnym.
          • Gość: dziamdzia Re: samotny wieczór IP: *.net 11.11.04, 11:02
            samotność nie jest straszna, ja na przykład mam różne zajęcia poza pracą, czas
            jakoś zlatuje sam nie wiedzieć kiedy, ale mimo wszystko są takie chwile, gdy
            odczuwam jakiś taki smutek, potrzebę żeby ktoś był jednak przy mnie, żal że
            tego kogoś nie ma

            np. samotny długi weekend, już go sobie zaplanowałam, ale i tak wiem, że
            wkradną się momenty gdy będę się czuła samotna i będę tęskniła za tym kimś,
            kogo nie ma
          • michel2 Re: samotny wieczór 29.12.04, 13:58
            pitt_bull napisał:

            > Można polubić, ale najpierw trzeba to zaakceptować.Człowiek zawsze stara się
            > uciekać od samotności.Ale kiedy już będzie zmuszony ją bliżej poznać to
            > zazwyczaj uświadamia sobie, że nie jest ona czymś strasznym.


            Raczej można się oswoić z samotnością niż ja polubić. Ale jeśli nie ma się już
            wyjścia to człowiek czy chce czy nie chce musi ja zaakceptować. Mógłbym żyć w
            samotności ale zdecydowanie wołałbym tego nie doświadczyć. Niektórzy pod
            wpływem długiej samotności dziwaczeją. U innych zanika potrzeba kontaktów z
            innymi ludźmi. Nikt nie powinien być samotny. Chyba ze robi to w imię jakichś
            wyższych celów religijnych i jest na 100% na to przygotowany.

            POZDRAWIAM DLA pitt_bull. :)
    • Gość: ... Re: samotny wieczór IP: *.anwa.com.pl / *.anwa.com.pl 11.11.04, 12:09
      mi tez jest nienajlepiej, ale to zadne pocieszenie dla Ciebie
      • Gość: nostalgia Re: samotny wieczór IP: 5.2.* / *.chello.pl 11.11.04, 14:15
        i to niesety prawda. Czujemy to samo a nie potrafimy / możemy sobie pomóc. Zal
        ściska serce.
        • Gość: ... Re: samotny wieczór IP: *.anwa.com.pl / *.anwa.com.pl 11.11.04, 14:21
          a moze nie próbujemy
          • beatka5 Re: samotny wieczór 11.11.04, 14:43
            Gość portalu: ... napisał(a):

            > a moze nie próbujemy
            Próbujemy tylko nie trafiamy na odpowiedniego człowieka, podnosimy się i nadal
            próbujemy i znowu... Jak długo tak sie da?
            • Gość: ... Re: samotny wieczór IP: *.anwa.com.pl / *.anwa.com.pl 11.11.04, 15:11
              ja nie probuje bo nie widze sensu, tym bardziej ze wiem ze bylyby to polsrodki
              • beatka5 Re: samotny wieczór 11.11.04, 16:26
                Półśrodki? Dlaczego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka