Dodaj do ulubionych

miłość bez wzajemności

30.06.05, 14:39
no i znowu sie zakochalam, no moze zauroczylam z reszta niewazne......efekt
taki sam..on niestety nie czuje tego co ja. nie zakochuje sie co tydzien to
moj 4 raz a mam 25 lat.jestem młoda atrakcyjna niegłupia wiec o co chpodzi?co
jest nie tak? i nie jest tak ze podoba mi sie tylko jeden typ facetow....to
jakis pech albo fatum, koljeny raz to samo nieciekawe uczucie....teraz milosc
kojarzy mi sie tylko z jednym....z niczym przyjemnym....
Obserwuj wątek
    • bogulo Re: miłość bez wzajemności 30.06.05, 14:42
      "bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz"
      ot nic dodac, nic ujac
    • Gość: exman Re: miłość bez wzajemności IP: *.teleton.pl 30.06.05, 14:57
      Głowa do góry, ja w twoim wieku ( he he he ) też byłem po takich czterech czy
      nawet pięciu "związkach" ale wierz mi, lada moment zakochasz się z
      wzajemnością, to już tylko kwestia dni. Przyjdzie samo, złapie za gardło.
      • marecki997 Re: miłość bez wzajemności 30.06.05, 20:10
        Gość portalu: exman napisał:

        > Przyjdzie samo, złapie za gardło.


        Oj, mnie to raczej żal gardło ściska, ale na szczęście wiem że najdalej za kilka
        dni minie. I tak już od 4 lat. Ja również padłem ofiarą takiej jednostki
        chorobowej ja Misia opisuje, ale o tykle bardziej perfidnej, że długotrwałej.
        Nie podzielam optymizmu niektórych osób na forum - niektóre osoby do końca życia
        pozostają samotne, a więc nie można jednoznacznie powiedzieć, że "każdy będzie
        kiedyś szczęśliwy". Ale może po prostu w przyrodzie musi być zachowana
        równowaga? - żeby ktoś się cieszył, inny musi cierpieć? Tak samo jak nie wszyscy
        muszą być zdrowi i nie wszyscy mogą być bogaci?
        • misiaptysia Re: miłość bez wzajemności 30.06.05, 21:22
          cholera tak jest w przyrodzie rownowaga musi byc.....ktos cierpi po to aby
          ktoś inny mogł się śmiać...moj "luby"pewnie uszczęśliwi niebawem jakąś
          dziewczynę... jak ja jej zazdroszczę...a ja dalej w tym czasie bede sie
          zastawnawiac dlaczego ja?? ic ierpiec dalej.ostatnio spotkałam swoja poprzednia
          nieszczęśliwa miłość, siedział na ławce w parku ze swoja dziewczyna ona
          szczęśliwa, aż promieniała. ani ładniejsza ani bystrzejsza odemnie, zwykła
          dziewczyna.więc poczłapałam smętnie do domu, jak zwykle sama. pozdrawiam
          wszystkich zakochanych..
          • marecki997 Re: miłość bez wzajemności 30.06.05, 21:33
            A ode mnie wolała pierwszego lepszego. Przez lata była sama, ale ze mną nie
            chciała się spotkać. Wreszcie znalazła sobie kogoś, ale i tak mówi o nim że "to
            dupek jak każdy facet". I tak go lada dzień zostawi i wyjedzie za granicę gdzie
            "ma nadzieję znaleźć męża", najlepiej Murzyna albo pięknego Hindusa. Jaki ten
            świat jest poje..y!
    • Gość: aneczka Re: miłość bez wzajemności IP: 213.76.128.* 04.07.05, 14:16
      Witaj w klubie! Właśnie wczoraj usłyszałam, że on niestety nie zakochał się we
      mnie, ale... może jak się rozstaniemy to zrozumie swoje uczucia i będzie chciał
      do mnie wrócić... dziękuję bardzo za coś takiego! Jeszcze do tego nie miał
      odwagi żeby to wszystko przerwać i robił wszystko żebym to ja musiała podjąć
      decyzję. Uhhhhh, ale zła jestem dzisiaj.
      W poprzednim związku po pięciu latach znajomości od swojego ukochanego na
      pytanie jak wyobraża sobie naszą przyszłość usłyszałam, że nie wie, nie potrafi
      sobie jej wyobrazić.
      Też się zastanawiam co ze mną jest nie tak? I nie znajduję odpowiedzi. Tak jak
      do tej pory nie znalazłam tego, który będzie chciał spędzić ze mną życie ;-)
      • Gość: agent orange Re: miłość bez wzajemności IP: *.toya.net.pl 04.07.05, 15:43
        Gość portalu: aneczka napisała:

        > W poprzednim związku po pięciu latach znajomości od swojego ukochanego na
        > pytanie jak wyobraża sobie naszą przyszłość usłyszałam, że nie wie,
        > nie potrafi sobie jej wyobrazić.


        Ale przynajmniej mogłaś liczyć na aż 5 lat znajomości! A co z tymi którzy
        kochali wyłącznie bez wzajemności i nigdy w miłości nie byli szczęśliwi?
        • bellima Re: miłość bez wzajemności 04.07.05, 15:51

          > Ale przynajmniej mogłaś liczyć na aż 5 lat znajomości!


          hyhyhyyyy


          > A co z tymi którzy
          > kochali wyłącznie bez wzajemności i nigdy w miłości nie byli szczęśliwi?

          ci powinni "zidentyfikować swój problem" z psychologiem. bo normalne to to nie
          jest, ze miłością okreslają egzaltowane tkwienie w nieszczęściu.
          (oczywiście jak ktos ma mniej niz 25 lat to niech się z tym psychologiem nie
          wygłupia tylko korzysta z życia i przywilejów młodości:) )
        • Gość: aneczka Re: miłość bez wzajemności IP: 213.76.128.* 05.07.05, 15:10
          No tak, 5 lat znajomości - fajnie... tylko wiesz co, drogi agencie/agentko,
          jeżeli coś takiego się usłyszy(że "delikwent" nie potrafi wyobrazić sobie z
          tobą przyszłości), to zaczynasz się zastanawiać, czy przez te pięć lat nie była
          to miłość bez wzajemności. A jak słyszysz "nie wyobrażam sobie życia bez
          ciebie, ale z tobą też sobie życia nie wyobrażam" to co?, szczęśliwa ta miłość?
          i w dodatku zajęła 5 lat życia...
          W każdym razie, człowiek uczy się na błędach i teraz już wiem, że kiedy jeszcze
          raz usłyszę, że druga połowa nie potrafi stwierdzić co do mnie czuje, będę
          brała nogi za pas /błyskawicznie/, bo miłość ma przede wszystkim
          uszczęśliwiać :-D ,a nie będę liczyła, że może, a jednak.... Do uczucia nikogo
          nie da się zmusić
    • k.j Re: miłość bez wzajemności 04.07.05, 15:54
      jestem w podobnym wieku jak Ty i takze solo - takie juz moje szczescie.. czasem
      mam dola z tego powodu..
    • misiaptysia Re: miłość bez wzajemności 05.07.05, 14:07
      postanowiłam jednak się nie umartwiać, i nie troacić czasu na zastanawianie sie
      dlaczego to ja? i co ze mna nie tak? wszystko ze mną jak najbardziej w
      porządku.nie chciał to nie jego strata. azycie jest takie fajne ze szkoda
      czasu smutki z takich powodów, nie udało sie trudno idę dalej i zamierzam sę
      cieszyc tym co mam.pozdrawiam
      • Gość: ppp Re: miłość bez wzajemności IP: *.hanet.pl / 80.51.253.* 06.07.05, 14:39
        I to jest bardzo dobre myslenie. Ja jakos nie nigdy nie szukałem miłosci
        przyszła sama ale tylko z mojej strony nie wyszło niestety a ja sie jednak
        zakochałem bolałąo i boli do tej pory ale co poradzic trzeba zyc a wszystko
        przyjdzie z czasem przynajmniej ja tak mysle pozdrawiam
        • samowolny Re: miłość bez wzajemności 06.07.05, 14:58
          "pierwsza miłość z wiatrem gna z niepokoju drży
          druga miłość życie zna i z tej pierwszej drwi
          a ta trzecia gdy już przejdzie przez twój próg
          gorzej zrani cie niz na wojnie wróg"
    • malinka48 Re: miłość bez wzajemności 05.07.05, 14:19
      szybkie deklaracje,zawsze się tak kończą,czyli rozstanie.
    • misscraft Re: miłość bez wzajemności 08.07.05, 00:40
      Przytocze prawdziwe powiedzenie "serce nie sługa", bo tak jest, musi coś
      zaiskrzyć, być jakaś chemia, zauroczenie, nie każdy się każdemu podoba, choć
      nie wiem jakby był atrakcyjny. Ważne jest i kochanie i bycie kochanym,
      jednostronna miłość nikogo nie uszczęśliwi. Więc w póki co trzeba sobie radzić,
      do następnego razu:)
    • Gość: gb Re: miłość bez wzajemności IP: *.toya.net.pl 08.07.05, 08:46
      koljeny raz to samo nieciekawe uczucie....teraz milosc
      > kojarzy mi sie tylko z jednym....z niczym przyjemnym....

      Dlaczego akurat w taki sposób podchodzisz do miłości? Zakochując się,
      przechodzimy metamorfozę, to uczucie nas: uwrażliwia, dostrzegamy drobiazgi i
      one zas zachwycają, sprawia, ze widzimy świat w zupełnie innych barwach,
      wychodzimy z szarości, jesteśmy szczęśliwi i to widać gołym okiem. To nieprawda,
      że im jesteśmy starsi, tym bardziej miłość nas rani. Jeżeli tak się dzieje, to
      znaczy, że miłość do siebie, przedkładamy nad uczucie do innych.
      • marecki997 Re: miłość bez wzajemności 08.07.05, 09:04
        Nie opowiadaj takich bzdur, że nieodwzajemnieona miłość jest przyjemnym
        uczuciem. Co wspaniałego jest w tęsknocie za osobą, której jest się obojętnym.
        Jeszcze gorzej, gdy tęskni się za osobą, której możliwe że już nigdy w życiu się
        nie ujrzy. Ja rzeczywiście przeszedłem metamorfozę - stałem się przygnębiony,
        czasem poddenerwowany, ostatnio nawet agresywny. Ale przez większość czasu
        odczuwałem całkowitą obojętność na to co się wokół mnie dzieje. Najpierw nie
        mogłem iść do klubu i się dobrze bawić, później nawet udawać że się dobrze
        bawię, wreszcie nawet uśmiech w towarzystwie stał się rzeczą niemożliwą do
        zagrania przy moich ograniczonych zdolnościach aktorskich. Straciłem praktycznie
        wszystkich znajomych.
        • Gość: gb Re: miłość bez wzajemności IP: *.toya.net.pl 08.07.05, 09:17

          Uczucie jest fantastyczne z powodów o których napisałam a to, co się z Toba
          dzieje i jak do tych przemian podchodzisz, to już zależy tylko od Ciebie. Mozna
          oczywiście się umartwiać, ale można też jednak korzystać z tego, innego
          postrzegania świata.
          • marecki997 Re: miłość bez wzajemności 08.07.05, 20:08
            Co innego cieszenie się życiem pomimo niespełnionego uczucia, ale ty opowiadasz
            że z tego uczucia można czerpać radość. Jak mam czerpać radość z tego, że nie
            mogę spotkać się z dziewczyną, której mi tak bardzo brakuje? Jest w tej chwili
            bardzo daleko, a nawet jeśli wróci, to już nie do mnie.

            To nie było wcale radosne dośwadczenie w moim życiu - ile ja bym teraz dał, żeby
            cofnąć czas, żeby nigdy jej nie spotkać. Oczywiście, mogę normalnie
            funkcjonować, pokazywać na zewnątrz, że nic się nie stało, a nawet przez krótki
            czas cieszyć się pomimo zaistnienia takiej sytuacji, ale czerpać z takiego
            uczucia radości nie sposób.

            Możliwe, że minie jakiś czas i będę wszystko odczuwał tak jak dawniej, ale tylko
            wtedy, gdy zdołam zapomnieć, że taka osoba kiedykolwiek istniała, wmówić sobie
            że ją sobie tylko wymyśliłem - przecież to dziewczyna niemal idealna, zbyt
            doskonała by żyć naprawdę.
            • Gość: gb Re: miłość bez wzajemności IP: *.toya.net.pl 09.07.05, 09:58
              Nie ma ludzi idealnych i nie jest to slogan....bo co to jest ideał? On przecież
              tez ulega zmianom. Poza tym, nie wiem, dlaczego łączysz to, co odczuwałes tylko
              z konkretną osobą? Myśląc tak, odbierasz sobie prawo odczuwania w sposób,
              którego pragniesz. Tylko, czy stan zakochania jest nam tak niezbędny? Jest
              pewnego rodzaju odskocznią od monotonii życia, jest wspaniały, ale czy tak
              naprawdę chciałbyś, aby trwał ciągle? Tęsknisz do niego, to oczywiste, bo
              przenosi nas w zupełnie inne rejony postrzegania świata, ale musimy wrócic do
              prozy i nie wiem, czy nie cenniejsze jest, znalezienie kogoś, kto właśnie w tej
              prozie umie się odnaleźć. Zwróć uwagę, że poeci, ludzie natchnieni, za
              towarzyszy życia, wybierali sobie osoby twardo stąpające po ziemi.
              • marecki997 Re: miłość bez wzajemności 09.07.05, 12:59
                A więc jednak - widzę że stopniowo zmieniasz ton: najpierw że fantastyczne
                uczucie, z którego można czerpać radość, a teraz już co innego - że nie, że
                lepiej wrócić na ziemię, zapomnieć o tym co było. Właśnie to próbowałem ci
                wytłumaczyć. Cały czas usiłuję zpomnieć, ale na to potrzebuję troche czasu.
                • Gość: gb Re: miłość bez wzajemności IP: *.toya.net.pl 09.07.05, 13:50
                  Nie zmieniam tonu, jednak jestem realistką i zdaję sobie sprawę, że niezwykle
                  trudno jest znaleźć kogoś, kto potrafi sięgnąć gwiazd (powinowactwo dusz, jeżeli
                  i my to potrafimy), ale także radzić sobie w sytuacjach codziennych.
                  Z tym zapominaniem, to jest dość dziwna sprawa. Pamiętamy doskonale uczucie,
                  jednak czasem dziwimy się, że daną osobę mogliśmy nim obdarować. Bywa tak, ze
                  zupełnie nam się ona nie kojarzy z tym, co niegdyś z nią przeżywaliśmy :) Nie
                  frasuj się więc, czas wszystko zmieni.
                  • Gość: viki Re: miłość bez wzajemności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 18:52
                    Nawet jeśli bez wzajemności i tak warto ją przeżyć.
                    • marecki997 Re: miłość bez wzajemności 10.07.05, 21:49
                      Jeśli bez wzajemności, to zupełnie nie warto. To tak jakby ktoś kto nie ma w
                      domu elektryczności otrzymał nagle telewizor, z którego (z braku prądu) nie
                      będzie miał żadnego pożytku, ale musi płacić abonament RTV. Różnica polego na
                      tym, że telewizora można się łatwo pozbyć, a niechcianego uczucia o wiele trudniej.
                      • Gość: viki Re: miłość bez wzajemności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 22:00
                        Telewizora pewnie pozbyłabym sie, ale dlaczego mam pozbyć się uczucia nawet
                        jeśli nieodwzajemnione? Lepiej je zaakceptować. Wyrzucam z siebie tylko złe
                        uczucia, miłość nie jest zła.
                        • marecki997 Re: miłość bez wzajemności 10.07.05, 22:24
                          Miłość może i jest fantastycznym uczuciem, ale pod warunkiem, że druga strona to
                          uczucie odwzajemnia. Uczucie nieodwzajemnione nie daje żadnych korzyści, za to u
                          niektórych osób powodować może przewlekłe stany depresyjne, niekiedy nawet bywa
                          przyczyną samobójstw. Co w tym dobrego, wspaniałego, fantastycznego?
                          • misiaptysia Re: miłość bez wzajemności 10.07.05, 22:55
                            zgadzam się.miłość to fantastyczne uczucie, nakręca do zycia,sprawia ze mamy
                            ochotę żyć, swiat wydaje sie piekny a wszystko mozliwe...ale to wszystko pod
                            warunkiem że to uczucie jest odwzajemnione.nieodwzajemnione uczucie to okrutny
                            dyskomfort, powod do frustracji. masz tylko dobrego w sobie chcesz to komus
                            ofiarowac a ta druga osoba tego nie chce.to trudna sytuacja, bol, żal, gniew
                            rozpacz,smutek wszystkie uczucia wymieszane dają Ci wrednego kopa. w wtedy ze
                            stanu uniesienia lądujesz w stanie ....no.....naprawdę przykrym.uczucia ktore
                            temu towarzyszą nie należą do przyjemnych i nie śądze zeby komuś w czymś
                            pomogły.mi osobiście podcięły sktzydla i odebrały chęć do robienia
                            czegokoliwiek.troche to trwalo ale sie pozbieralam. i jakoś już nie czekam na
                            miłość.pozdrawiam
                            • misiaptysia Re: miłość bez wzajemności 10.07.05, 23:01
                              ale nie sorry czekam na księcia z bajki. he he he he he.księciuniu gdzie jesteś?
                              nie ma to ja poczucie humoru.jest przydatne w każdej sytuacji. pożartować z
                              siebie dobra rzecz.polecam i pozdrawiam
                              • jula09 Re: miłość bez wzajemności 10.07.05, 23:18
                                O jakim księciu z bajki piszesz, bo nie zrozumiałam.
                                • misiaptysia Re: miłość bez wzajemności 10.07.05, 23:30
                                  mam na tym forum inny post pt hej księciu z bajki gdzie jestes czy jakoś tak.
                                  • jula09 Re: miłość bez wzajemności 10.07.05, 23:40
                                    A jaki to ma związek z tym wątkiem?
                                    • misiaptysia Re: miłość bez wzajemności 10.07.05, 23:59
                                      taki że napisalm na koniec wypowiedzi, ze nie czekam na miłość. ale ponieważ w
                                      innym poscie napisalam ze czekam na księcia z bajki postawnowilam to wyjasnic,
                                      żeby nie bylo że sprzeczność jest
                                      • jula09 Re: miłość bez wzajemności 11.07.05, 00:17
                                        Co Ty ciagle mówisz o jakimś poście, masz fobie.
                                        • misiaptysia Re: miłość bez wzajemności 11.07.05, 00:22
                                          a niby czemu mam miec fobie? a moze mam i nie wiedzialam?whatever....
                                          • jula09 Re: miłość bez wzajemności 11.07.05, 00:25
                                            Bo któryś z kolei raz nawiązujesz do swoich wątkow,
                                            dlatego podejrzewam, że masz fobie na tym punkcie.
                            • jula09 Re: miłość bez wzajemności 10.07.05, 23:11
                              Misiuptysiu, Ty mówisz o miłości, czy chęci zawładnięcia drugią osobą.
                              To o czy piszesz raczej nie ma nic wspólnego z miłoscią.
                              Skoro masz w sercu tyle dobra dlaczego nie ofiarujes go innym ludziom tylko
                              skupiasz się na "obiekcie". Są chyba wokół ciebie osoby które potrzebuja
                              Twojej miłości Twojego serca.
                              Zal gniew skierowany do osoby która kochsz?
                              • jula09 Re: miłość bez wzajemności 10.07.05, 23:16
                                Czy Ty kiedykolwiek naprawde kochałaś czy chciałas tylko posiadać?
                                Z tego o czym piszesz można twierdzić że nie znasz uczucia miłości.
                              • misiaptysia Re: miłość bez wzajemności 10.07.05, 23:26
                                mowię o miłośći jak najbardziej!mam w sobie wiele dobrego i wiele ludzi to
                                dobro odemnie otrzymuje, mam wielu przyjacioł.to co ja opisuje, a co Twoim
                                zdaniem nie ma nic wspolnego z miłością to frustracja ktora powstala po tym jak
                                otrzymalam informację ze moje uczucie nie jest odwzajemnione.ponieważ taka inf
                                otrzymalam 2 raz w tym roku zareagowalam tak a nie inaczej opisywanymi
                                uczuciami.żal i gniew byl skierowny raczej w póżnię- był do swiata. losu, a nie
                                to tej osoby!jestem młodą, zdrową, atrakcują kobietą mam swoje potrzeby-np
                                bliskości, zrozumienia, ciepła innej osoby. zasypanie w towarzystwie pluszowych
                                miśkow w moim wieku nie jest dobrym pomyslem. kurcze blade nie ukrywam
                                chialabym zalozyc rodzinę i być szczęśliwa przecież duzo nie wymagam chyba nie?
                                w takiej sytuacji jak ostatnio czuje ze wale glowa w mur a smaotnosć przypomina
                                o sobie tak to mniej wiecej wyglada...
                                • jula09 Re: miłość bez wzajemności 10.07.05, 23:39
                                  Nie czułaś wcześniej że jesteś obojętna tym dwum mężczyznom którzy odrzucili
                                  Twoje uczucie? Skoro widziałaś że nic dla nich nie znaczysz mogłaś nie robić
                                  sobie nadziei na związek nie byłoby wtedy frustracji. Nie wyobrażam sobie że
                                  mogłabym byc zła na osobę którą kocham, nawet jeśli ona nie odwazajemnia mojego
                                  uczucuia. Chciałabymbym była poprostu szczęśliwa. W miłości nie ma egoizmu.
                                  • misiaptysia Re: miłość bez wzajemności 10.07.05, 23:55
                                    w miłości nie ma egoizmu. i nie ma tez logiki. Kobieto ja sie zakochalam, nie
                                    mialam kiedy kalkulować, i spekulować i zastanawiać się czy bede im obojetna w
                                    przyszlości czy nie. to sie stało i nic na to nie moglam poradzić.nie robilam
                                    sobie żadnych nadzieji.i nie moglam wiedziec od poczatku ze nic dla zadnego nie
                                    bede znaczyc no bo skad??? tego sie nie dalo przewidzieć, a wróżką nie jestem.i
                                    nie bylam ani zla ani nie mialam żadnych negatywnych uczuć wzgledem tych osób
                                    powtarzam raz jeszcze, to byl raczje żal do świata ktory z resztą już minął..
                                    • jula09 Re: miłość bez wzajemności 11.07.05, 00:21
                                      Skoro dwaj mężczyźni nie dawali Ci żadenej nadziei,
                                      to dlaczego przeżywsz frustracje.
                                      Masz pewnie poważne problemy ze sobą.
                                      • misiaptysia Re: miłość bez wzajemności 11.07.05, 00:30
                                        nie mam zadnych problemów.To Ty masz kołpot bo nie uważnie czytasz moje
                                        wypowiedzi. a później piszesz takie dziwne zdania, i co ja mam na to
                                        odpisać????jest tak: miałam problem, minął, uporałam się z tym. bylo
                                        nieciekawie. ale jest lepiej.to co kazdy czuje w takiej a nie innej sytuacji to
                                        jedt jego indywidialna reakcja. moje byla taka a nie inna a Tobie trudno to
                                        zrozumiec.koniec kropka
                                        • jula09 Re: miłość bez wzajemności 11.07.05, 00:45
                                          Które zdania są dla Ciebie dziwne?
                                          Dla mnie dziwne jest że piszesz ciągle o jakims wątku,
                                          jakbyś nie wiedziała że rozmawiamy nt miłości bez wzajmności.
                                          • misiaptysia Re: miłość bez wzajemności 11.07.05, 01:00
                                            o tym że pisze o miłości bez wzajemności to jestem przekonana w 100
                                            procentach.wspomniałam tylko o innym wątku ponieważ zapytałaś się dlaczego
                                            napisałam o księciu.dlatego wyjasniłam moim zdaniem jasno o co chodzi.i to było
                                            tyle w tym temacie.reszta moich przemyslen dotyczyla tylko i wyłącznie tego
                                            wątku.dziwne są te zdania w których piszesz tzn dziwisz sie ze ja czuje
                                            negatywne uczucia wzgledem osob ktore obdarzyłam uczuciem.nie wiem skad to
                                            przypuszczenie, zaprzeczałam 3 razy chyba, nie wiem skad Ci z reszta taki
                                            wniosek przyszedł to głowy,a już zupełnie nie rozumiem jak mogłaś wpaść na
                                            pomysł że mam jakieś fobie???jak to wydedukowałaś? to bardzo ciekawe.
                                            • jula09 Re: miłość bez wzajemności 11.07.05, 01:05
                                              Na temat fobii juz pisałam nie lubię się powtarzać
                                              w przeciwieństwie do Ciebi Misiaptysio.
                                              Dobranocm miłych snów.
                                              • misiaptysia Re: miłość bez wzajemności 11.07.05, 01:21
                                                wiem że pisałas o fobiach, ale Twoje tłumaczenie , że skoro się powtarzam i
                                                powracam do jakiegoś wątku to oznacza że mam fobie wydało mi się zupełnie
                                                niezrozumiałe.nie rozumiem jak to wydedukowałaś. dlatego o to zaptyalam, jak
                                                sie ma powtarzanie czegoś do fobii? psychologiem nie jestem, co prawda ale dla
                                                mnie nijak.jestem dociekliwa. dobranoc. miłych snow.(a jeżeli sie powtarzałam
                                                to było to zamierzone,lepiej przyblizyć swoj punkt widzenia, jaśniej się
                                                wyrazic.bo widzialam ze sie zupełnie nie rozumiemy.)pozdrawiam
                                                • Gość: viki Re: miłość bez wzajemności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 08:13
                                                  Zablokowałyśmy wątek nie dopuszczając innych do głosu,
                                                  dlatego jest to już moja ostatnia wypowiedź,
                                                  ponieważ ciekawią mnie opinie innych osób nt miłości bez wzajemności.
                                                  A teraz przedstawię moje wyjasnienie o które prosiłaś.
                                                  Twoja prawie już obsesja nt wątku na który się powołujesz
                                                  (3 razy nawiązujesz do niego chociaż nie jest związany
                                                  z tematem miłości bez wzajemności), może sugerować Twój lęk
                                                  przed Tobie znanym tylko problemem.
                                                  Z braku czasu nie czytałam tego wątku ale uporczywe wplątywanie
                                                  informacji o nim do zupełnie innego tematu rodzi moje przypuszczenie,
                                                  że dotknięta jesteś fobią i próbujesz pozbyć się jej
                                                  opisujac swój problem na Forum.
                                                  Częste powtarzanie pewnych kwestii świadczy o braku zaufania do własnej
                                                  agrumentacji.
                                                  A teraz zapraszam do dyskusji osoby mające ciekawe i oryginalne spostrzeżenia
                                                  nt miłości bez wzajemności.
                                                  Pozdrawiam.
                                                  • Gość: viki Re: miłość bez wzajemności IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.05, 08:18
                                                    Nich nie zmyli Cię mój mowy nick.
                                                    Wyjaśniam od razu tę zmianę,
                                                    bo mołabyś mieć znów problemy ze zrozumieniem.
                                                    Jula09
                          • jula09 Re: miłość bez wzajemności 10.07.05, 22:59
                            A czy w miłości trzeba szukać korzyści?
                            Korzyści wiążą się z egoizmem a nie miłością.
                            Miłość jest ponad korzyścią, szkoda że nie potrafisz tego zrozumieć.
                            Jeśli ktoś ma skłonności do depresji to nawet piękne słoneczne lato, może być
                            jej powodem tak samo powodem do samobójstwa.
                            Depresję trzeba leczyć, jest poważną chorobą.
                            Prawdziwa miłość nigdy nie czyni zła wokół siebie,
                            w przeciwieństwie do pustego, zimniego serca.
                            • misiaptysia Re: miłość bez wzajemności 10.07.05, 23:08
                              każde uczucie czeka na odwzajemnienie! a odwzajemnienie uczucia i korzysci z
                              tego płynące to chyba już zupelnie dwie rozne sprawy, mysle. wielbić kogoś bez
                              nadzieji na colkwiek, wtedy dopiero mozna sie nabawic depresji. bo kocha sie
                              siebie nawzajem. jak tylko jedna osoba czuje-kocha to nic dobrego z tego jej
                              nie przyjdzie( chociaz to oczywiscie bardzo piękne i szlachetne uczucie) chyba
                              ze ktoś lubi sie w ten sposob udręczać i mu to odpowiada, ja do takich osób nie
                              należę.pozdrawiam
                            • marecki997 Re: miłość bez wzajemności 10.07.05, 23:46
                              Julo, jak twoim zdaniem powinno się wyleczyć depresję nie biorąc pod uwagę jej
                              przyczyny? Jeśli przyczyną jest nieodwzajemniona miłość, to tylko odwzajemnione
                              uczucie może ją uleczyć, a żadna terapia psychologiczna tu nie pomoże -
                              psycholog może co najwyżej ustalić przyczyny takiego a nie innego stanu
                              psychicznego. A rzeczywiście, nie potrafię zrozumieć co uczucie nieodzwajemnione
                              daje dobrego. Pewnie sama sobie kiedyś usiłowałaś udowodnić, że dobrze się
                              czujesz pomimo zaistnienia podobnej sytuacji. Tyle że - raz jeszcze powtarzam -
                              można się nie załamywać i cieszyć życiem mimo wszystko, ale to nie znaczy, że
                              cieszymy się dzięki istnieniu takiego uczucia. Nie można czerpać radości z tego,
                              że nie można być z kimś kogo się kocha, można co najwyżej czerpać motywację do
                              życia z innych źródeł.
                              • jula09 Re: miłość bez wzajemności 11.07.05, 00:15
                                Depresje leczy sie tez farnmakologicznie.
                                Nie jest prawdą że jedna przyczyna może spowodować depresję u zdrowego
                                człowieka.
                                Osoba zdrowa zdoła uporać się z większością problemów które niesie życie.
                                Depresja jest zespołem zaburzeń które pojawiają się niekiedy z błahej
                                przyczyny, u osób chorych. Nie jest prawdą że gdy uczucie zostanie
                                odwazajemnione depresja ustanie. Pojawi się nowa jakakolwiek przyczyna która
                                spowoduje nawrót dolegliwości, nawet może wywołać ją przytoczona przeze mnie
                                piękna pogoda.
                                Nie wolno lekeważyć depresji, podjąć leczenie i nie wmawiać sobie że to
                                niespełnione uczucie jest jej przyczyną.
                                Oczywiście, że spełnona miłośc może uskrzydlać ale jesli nie jest nam pisana,
                                trzeba uszanować to uczucie które otzrymaliśmy i cieszyć się nim.
                                Jest wiele osób kore nigdy prawdziwie nie kochały i one są biedne.
                                Najważniejsze to nie dopuścić by nasze serce ostygło z pozytywnych uczuć bo
                                wtedy staniemy się złymi ludźmi.
    • jula09 Re: miłość bez wzajemności 11.07.05, 00:29
      Dobranoc.
      • misiaptysia Re: miłość bez wzajemności 11.07.05, 00:34
        dobranoc
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka