Dodaj do ulubionych

MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA?

15.07.05, 00:50
Obserwuj wątek
    • aleksandra136 Re: MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA? 15.07.05, 00:52
      piszcie co wiecie:P wogole to istnieje?
      • marecki997 Re: MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA? 15.07.05, 09:12
        Miłość zawsze jest od pierwszego wejrzenia. Co prawda wiele osób mówi, że
        "kobietę trzeba zdobyć", ale uczucia przecież zdobyć nie można, musi istnieć od
        początku. Jeśli ktoś się bardzo stara, to może drugą osobę co najwyżej
        zainteresować materialnie albo skłonić do związku z czystego rozsądku - poprzez
        wyeksponowanie takich swoich cech jak opiekuńczość czy talent kulinarny.
        • juras999 Re: MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA? 16.07.05, 00:04
          Co Ty kurde gadasz ? Milosc od pierwszego wejrzenia (w skrocie MOPW) a "zwykla"
          milosc to dwie rozne rzeczy. MOPW, jak sama nazwa wskazuje, zaczyna sie juz od
          samego spojrzenia, jest od nas silniejsza, niezalezna, "kopie" od samego
          poczatku i robi z nas nieraz psychiczne wraki, a my nie mamy na to wplywu.
          Zwykla milosc jest nie jest tak gwaltowna i tak nami nie pomiata jak MOPW, co
          nie znaczy, ze jest slabsza. Przychodzi z czasem, rozwija sie powoli. Zdarza
          sie, ze po czasie laczy nawet zatwardzialych wrogow. A innym razem jest
          kolejnym uczuciem, ktore przychodzi po przyjazni, kolezenstwie czy zwyklej
          znajomosci. To tyle ode mnie. PS. Nigdy nie mow "zawsze" ; )
          • Gość: jola Re: MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 00:30
            Kiedyś myślałam że jest wymysłem filmowych reżyserów.
            Aż kiedyś po pierwszym, krótkim spotkaniu
            zrozumiałam że istnieje naprawdę.
            Chyba nie musi być obustronna.
            Jednostronna istnieje na pewno.
            • Gość: Rosa Re: MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.05, 08:56
              Ale jednostronna to już nie miłość. Kiedy oboje.. to miłość.]
              Całusek
              • juras999 Re: MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA? 16.07.05, 12:26
                Klocilbym sie... ; )
                • Gość: Rosa Re: MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.05, 13:56
                  Przyjmuje rękawice:)

                  Powiem tak: jedno wdycha, a drugie tylko je lubi. To nie miłość. Miłość to jest
                  to, co tworzy się pomiędzy dwojgiem ludzi - czyli jeden wzdycha i drugi i
                  nastepuje przyciaganie obustronne. czyli bedzie to relacja, klimat i uczucia
                  zawarte w takim schemtycznym ujeciu 0n----0na. Miłośc to jest to, co pomiędzy
                  nimi - kreseczki. Tak obrazowo mozna to ująć. Stąd tylu ludiz mówi o
                  przyciaganiu o magii o klimacie o tym, ze w obecnosci tej drugiej osoby czuja
                  sie dobrze itd. To zakchanie, a miłosc to jest to, co pomiedzy DWOJGIEM osob
                  czujacych do siebie to samo. Milosc to nie tylko ech i ach, mile chiwle to
                  postawa zycia, postwadobra wobec drugiej osoby.

                  Miłość jednostronna to wzdychanie i zycie iluzjami. Ona
                  • juras999 Re: MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA? 16.07.05, 15:48
                    No dobrze, to jest Twoj punkt widzenia, nawet sluszny. Taka POWINNA byc milosc,
                    dwustronna, pomiedzy dwojgiem ludzi, ktorzy sa w stanie zrobic dla siebie
                    wszystko. Ale jest jeszcze inna, "czarna" milosc, juz nie taka rozowa i
                    radosna, tylko - nieszczesliwa, nieodwzajemniona, czasem tragiczna. A przyklady
                    mozna mnozyc: chociazby Wokulski i panna Lecka, Werter i Laura, Giaur i Leila,
                    Konrad i pastereczka...no i ja ; ) Nie polecam nikomu.
                    • Gość: jola Re: MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 17:12
                      Miłość od pierwszego wejrzenia jest wyjatkowym rodzajem miłości,
                      może porazić jednostronnie.
                      Spotykamy po raz pierwszy w życiu osobę nic o niej nie wiedząc nie jestesmy
                      nastawieni na szukanie miłości i nagle spotkana osoba burzy nasz spokój
                      zamieszkuje w naszej świadomości.
                      Zupełny brak logiki.
                    • Gość: Rosa Re: MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.05, 20:17
                      juras999 napisał:

                      > No dobrze, to jest Twoj punkt widzenia, nawet sluszny. Taka POWINNA byc
                      milosc,
                      >
                      > dwustronna, pomiedzy dwojgiem ludzi, ktorzy sa w stanie zrobic dla siebie
                      > wszystko.
                      Tak bo Miłosc to wspolisteninie, to w Milosci wzrasta sie do pelni, czlowiek
                      sie rozwija itd.
                      Poza tym nie wszytsko mozna nazwac miłoscia. My nawet zwykle podobanie,
                      zainteresowanie dana osoba nazywamy miloscia. A milosc ma fazy, zakochanie,
                      potem milosc. Nie ma nic od razu. I to o czym mowicie, milosc od pierwszego
                      wejrzenia czyli: zabije Ci serce i od tego momentu ta osoba jest w Tobie,
                      myslach. Ale to za krotki czas by nazwac to miloscia. To zakochanie itd:)


                      Ale jest jeszcze inna, "czarna" milosc, juz nie taka rozowa i
                      > radosna, tylko - nieszczesliwa, nieodwzajemniona, czasem tragiczna. A
                      przyklady
                      >
                      > mozna mnozyc: chociazby Wokulski i panna Lecka, Werter i Laura, Giaur i
                      Leila,
                      > Konrad i pastereczka...no i ja ; ) Nie polecam nikomu.
                      Zgadzam sie, ale pomieszałes. Milosc nieodwzajmeniona to jak jedno zakochane
                      drugie nie i to moze byc np Wokulski łecak

                      A jets miłosc, gdzie oboje sie kochaja, ale maja wiele przeszkod by ze soba byc
                      to np Giaur i Leila:)

                      • juras999 Re: MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA? 17.07.05, 12:31
                        Ok, z bolem serca, ale jednak musze przyznac Ci racje, pomieszalem. Pomiedzy
                        Giaurem a Leila istniala obustronna milosc, tylko Hassanowi to nie odpowiadalo
                        i musial ich zalatwic ; ) Sorki, ze wrzucilem ich do jednego worka razem z
                        Werterem, moj blad ; ) A tak na marginesie uwazam, ze "zwykla" milosc, choc
                        spokojniejsza, jest trwalsza i mocniejsza od MOPW, choc...warto przynajmniej
                        raz w zyciu zostac "trafionym" samym spojrzeniem, gestem, usmiechem, a jesli to
                        uczucie jest jeszcze odwzajemnione no to...ja poprosze ; )
              • anisua Re: MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA? 16.07.05, 19:59
                Gość portalu: Rosa napisał(a):

                > Ale jednostronna to już nie miłość. Kiedy oboje.. to miłość.]

                a jak nazwać uczucie matki do dziecka nowonarodzonego jak nie miłością
                jednostronną?
                • Gość: Rosa Re: MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.05, 20:22
                  anisua napisała:

                  > Gość portalu: Rosa napisał(a):
                  >
                  > > Ale jednostronna to już nie miłość. Kiedy oboje.. to miłość.]
                  >
                  > a jak nazwać uczucie matki do dziecka nowonarodzonego jak nie miłością
                  > jednostronną?

                  Milosc do dziecka to milosc emocjonalna, milosc do drugiej osoby doroslej to
                  milosc i emocjonlana i fizyczna. Ludzie sa jednym, wspolistnieja na obu tych
                  plaszczyznach. I mowimy tu o takiej milosci. Na widok pani panu robi sie
                  goraco, uginaja sie kolana, czasem glos drzy tak przezywamy pierwszemilosc albo
                  silne fascynacje. Nie ma sie takich objawowo jak widzi sie dziecko jest Radosc.
                  To inny rodzaj milosci.
                  Zreszta zapytaj sie matek - tych niepatosujacych macierzynstwa, powiedza Ci, ze
                  jak zobaczylydziecko,to byla radosci, czasem smutek - roznie. Ale jak dziecko
                  dorastało i był z nim wiekszy kontakt to czuly, ze kochaja.
                  Poza tym matka po porodzie ma instynkt opiekunczy. To wynika z hormonow, ktore
                  sa w jej organizmie. A to nie milosc, to czulosc i troska. Tak ustanowila
                  natura, dziecko bez matki i mleka nie przezyloby.
                  • anisua Re: MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA? 16.07.05, 21:16
                    niewazne jak ją nazwiemy ...;)
                    ma wiele odmian
                    ale to wciąz to samo uczucie;)

                    a co widzą matki....nie wiem czy to tylko radośc...
                    ja obstawiałabym, ze to jednak coś wiekszego i ze to własnie miłośc...
                    • Gość: Rosa Re: MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.05, 21:58
                      anisua napisała:

                      > niewazne jak ją nazwiemy ...;)
                      > ma wiele odmian
                      > ale to wciąz to samo uczucie;)
                      Tak milosc do BOga, dziecka, ukochanego, rodziny, swiat, zwierzat. PAsja to nic
                      innego jak ukochanie czegos.
                      Ale nie mozna zauroczenie, facsynajce zwac miloscia.

                      > a co widzą matki....nie wiem czy to tylko radośc...
                      > ja obstawiałabym, ze to jednak coś wiekszego i ze to własnie miłośc...
                      Prawdziwa miłosc rosnie powoli. Pierwszego dnia to napewno radosc, zachwyt,
                      uwielbienie.Ulga, ze po wszystkim. Obserwacja:) Milosc wzrasta, to proces
                      tworczy. I to słowa wielu kobiet:)
                      Kazdy odczuwa i przezywa emocje inaczej:) Inni glebiej inni mniej. Jedni
                      trwalej, inni krotko.
          • anisua Re: MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA? 16.07.05, 19:57
            ta zwykła miłośc często bywa mocniejsza...
            a ta gwałtowna jest jak letnia burza...szybko przychodzi i tak samo szybko
            odchodzi...choć czasem bardziej daje się we znaki i zostawia trwalszy slad w
            naszym sercu psychice i często pamiętamy ją po latach...

            wole chyba tą zwykłą, niepozorną czasem...;)
            • Gość: jola Re:do Anisua IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 21:22
              Zwykła miłość to czasami przywiązanie, przyzwycajenie, wygoda których nie ma w
              miłości od pierwszego wejrzenia. Zwykła miłość to wspólny dom, czasem wspólny
              samochod, dzieci. W miłości od pierwszego wejrzenia nie ma elementów wspólnych
              jest tylko uczucie, że czekaliśmy od zawsze na Tę osobę.
              • anisua Re:do Anisua 16.07.05, 21:39
                trochę tak...
                ale i taka milośc od pierwszego wejrzenia przeradza się w taką zwykłą miłość...
                ogień się wypala...
                i elementy wspólne też się potem znajdą, np. dziecko, ale i wspólny dom...

                mam wrażenie, ze dla Ciebie ta zwykła jest gorsza?;)
                • jula09 Re:do Anisua 16.07.05, 22:04
                  Zwykła miłość jest gorsza jak wszystko co zwykłe.
                  Miłość od pierwszego wejrzenia jest niezwykła,
                  trudno ja wytłumaczyć dlaczego sie pojawiła.
                  Może to nasza miłość z poprzedniego życia,
                  a może to znak boski, że to właśnie ta osoba.
                  Ytudno to zrozumieć osobom ktore znają wyłącznie zwykłą miłośc.
                  • anisua Re:do Anisua 16.07.05, 22:10
                    jula09 napisała:

                    > Zwykła miłość jest gorsza jak wszystko co zwykłe.
                    > Miłość od pierwszego wejrzenia jest niezwykła,
                    > trudno ja wytłumaczyć dlaczego sie pojawiła.
                    > Może to nasza miłość z poprzedniego życia,
                    > a może to znak boski, że to właśnie ta osoba.
                    > Ytudno to zrozumieć osobom ktore znają wyłącznie zwykłą miłośc.


                    gorsza?
                    więc lepiej przezyc takie niezwykłe szalone miłości?
                    i co dalej, jesli one podobnie jak szybko przyszły tak samo szybko sie wypalą?

                    a jeśli ta zwykła zacznie palic sie powoli i potem zapłonie?
                    i bedzie palic sie przez lata?
                    jesli narodzi sie z przyjazni?

                    nie wiem, która lepsza...kazda ma swoje za i przeciw...
                    tak naprawdę moze docenić zalety każdej ktos , kto przezył troche zycia..
                    ja nie wiem, która lepsza..
                    moze ta, która cos niesie ze soba, pozostawia coś?
                    ale nie tylko wspomnienia...
                    bo co jesli pozostana tylko wspomnienia i samotnośc?
                    moze lepsza ta zwykła, nie mylić z nudną, szarą....
                    bo jest sie we dwoje...
                    • jula09 Re:do Anisua 16.07.05, 22:25
                      Czy miłość sie wypali czy zależy od nas.
                      Im zwyklejsz miłość tym trudniej ją utrzymać.
                      Bardziej dbany o kolie z brylantów jeśli ją posiadamy
                      niz o zwykły łańcuszek z metalu.
                      Tak samo jest z miłością.
                      Miłośc niezwykla łaczy niezwykłe osoby i nie ma nic wspólnego z szaleństem.
                      Ta miłośc jest jak łaska z nieba.
                      • Gość: Rosa Re:do Anisua IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.05, 22:33
                        > Bardziej dbany o kolie z brylantów jeśli ją posiadamy
                        > niz o zwykły łańcuszek z metalu.
                        > Tak samo jest z miłością.
                        > Miłośc niezwykla łaczy niezwykłe osoby i nie ma nic wspólnego z szaleństem.
                        > Ta miłośc jest jak łaska z nieba.
                        Piekne:))
                      • anisua Re:do Anisua 16.07.05, 22:39
                        nie trafia to do mnie...
                        wyszukane słowa...
                        zwykłą miłośc trudno utrzymac?
                        nie sądzę...
                        bo ona rozwijała sie przez lata...
                        a taką szaloną łatwiej? przeciez ona bedzie potrzebowała ciągle fajerwerków by
                        trwać....

                        kolia z brylantów?
                        no sorry, ja wolę łancuszek z metalu, zwłaszcza, jeśli od bliskiej osoby...

                        miłośc niezwykła moze łaczyc zwykłe osoby, ale przez to staja sie one niezwykłe
                        dla siebie....
                        łaska z nieba?..trochę zalatuje kazaniem;)
                        • Gość: jjola Re:do Anisua IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 00:16
                          Nie potrafisz zrozumieć, bo prawdopodobnie Twoje miłości były zwyczajne.
                          Związek oparty o zwykłą miłość przetrwał?
                          Miłość od pierwszego wejrzenia nie jest szalona
                          jest inna od wszystkich i przez to jest piękna i na pewno trwała.
                          • anisua Re:do Anisua 17.07.05, 11:38
                            potrafię zrozumieć wiele rzeczy;)
                            ale nie zawsze miłośc od pierwszego wejrzenia przetrwa...
                            czasem mija tak szybko jak przyszła....
                            i to własnie ona czesto bywa szalona i namiętna
                            na pewno jest inna, bo kazda miłośc jest inna...
                            ale czy trwała?
                            tu juz nasze zdanie sie rózni;)

                            a ta zwyczajna, rozwijająca się powoli ma większe szanse....
                            • caprissa Re:do Anisua 17.07.05, 11:53
                              anisua napisała:

                              > potrafię zrozumieć wiele rzeczy;)
                              > ale nie zawsze miłośc od pierwszego wejrzenia przetrwa...
                              > czasem mija tak szybko jak przyszła....
                              > i to własnie ona czesto bywa szalona i namiętna
                              > na pewno jest inna, bo kazda miłośc jest inna...
                              > ale czy trwała?
                              > tu juz nasze zdanie sie rózni;)
                              >
                              > a ta zwyczajna, rozwijająca się powoli ma większe szanse....
                              >

                              I to potwierdz to, że najmnijesze zwry serca nazywamy miłoscia, a to nie miłosc
                              tylko oczarowanie, fascynacja. Skor nie przetrwała to znak, ze to nie miłosc
                              była.

                              To co rosnie powowli to jest lizsze prawdy. I nie ginie labo nie ginie szybko.
                              Zalezy od ludzi.

                              "to ludzie ludziom zgotowali ten los" Madre zdanie, ma wymiar w wielu aspektach
                              zycia
                              • anisua do Caprissy;) 17.07.05, 12:44
                                caprissa napisała:
                                > I to potwierdz to, że najmnijesze zwry serca nazywamy miłoscia, a to nie
                                miłosc tylko oczarowanie, fascynacja. Skor nie przetrwała to znak, ze to nie
                                miłosc była.
                                > To co rosnie powowli to jest lizsze prawdy. I nie ginie labo nie ginie
                                szybko. Zalezy od ludzi.
                                > "to ludzie ludziom zgotowali ten los" Madre zdanie, ma wymiar w wielu
                                aspektach zycia


                                masz racje wszystko zalezy od ludzi:)
                                od tego co zrobią z danym uczuciem, czy ona przetrwa czy nie...

                                tylko czasem trudno odróznic oczarowanie od miłości
                                • Gość: jola Re: do Caprissy;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 13:31
                                  Anisua, dlaczego ciągle mówisz że miłość od pierwszeg wejrzenia jest szalona.
                                  Mylisz pojęcia z sexem na jedną noc,
                                  bo on może być szalony i nic z niego nie wynika.
                                  Miłość zwyczajna jeśli wiąże zwyczajnych ludzi prędzej czy później rozpadnie
                                  się lub unieszczęśliwi z powodu zwyczajności.
                                  Miłośc od pierwszego wejrzenia nigdy nie będzie zwyczajna bo nawet jej początek
                                  nie był zwyczajny.
                                  To połączenie serc bez udziału ich właścicieli,
                                  a nie zimna kalkulacja.
                                  Życzę Ci byś przeżyla to uczucie a wtedy dopiero zmianisz zdanie.
                                  Co najważniejsz MOPW nigdy się nie kończy.
                                  • anisua Re: do Caprissy;) 17.07.05, 15:39
                                    widzę, ze mamy różne zdania, lecz niekoniecznie Ty musisz mieć rację, prawda?;)

                                    Ty inaczej rozumiesz , ja inaczej...
                                    miłośc od pierwszego wejrzenia jest piękna, lecz tak jak szybko przychodzi tak
                                    samo często szybko odchodzi....
                                    moze tez byc inaczej, moze trwać latami...
                                    wszystko zalezy od ludzi, których przyciągnie do siebie...

                                    połączenie serc...tak
                                    tylko potem do głosu dochodzi rozum, poznaje się tę osobę
                                    i czesto nie jest juz tak pieknie
                                    znika oczarowanie, wychodzą wady, problemy, niedopasowanie...

                                    miłośc od pierwszego wejrzenia nigdy sie nie kończy?????
                                    żartujesz chyba?

                                    a przezyłam wiele...
                                    Tobie też zyczę miłości, nieważne jak ją nazwiemy;)
                                    • anisua nie do caprissy, lecz do joli. 17.07.05, 15:40
                                      był skierowany powyższy post:)
                                  • juras999 Re: do Caprissy;) 17.07.05, 22:03
                                    Jola, MOPW nigdy sie nie konczy wg Ciebie ? Dementuje to ; ) Pozostawia
                                    niezatarte slady, ale z biegiem czasu umiera, wypala sie, ginie. Zaczyna sie
                                    wszystko od nowa. Pa
                                    • jula09 Re: do Caprissy;) 17.07.05, 22:38
                                      Nie umiera raczej głeboko ukrywa się jeśli nie może być spełniona.
                                      Jeśli w Twoim przypadku umarła to było to jedynie
                                      zauroczenie osobą a nie MOPW.
                                      Nie oszukuj się że na nią trafiłeś.
                                      • juras999 Re: do Caprissy;) 17.07.05, 22:54
                                        Ja juz wiem lepiej na co trafilem ; ) I nie bylo to zadne zauroczenie, wierz mi
                                        (albo i nie). A teraz zacytuje Ci jeden z najstarszych banalow swiata: "czas
                                        leczy rany", nawet najwieksza milosc sie konczy, jesli wyplywa tylko z jednej
                                        strony. Przykro mi, ale Twoja "teoria" ma sie nijak do tego, jak jest na tym
                                        swiecie. Nic nie trwa wiecznie. A zauroczyc to sie moge dzisiejsza pogoda.
                                        • Gość: jola Re: do Caprissy;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 23:32
                                          Życie musi sprawiać ci wiele problemów że masz takie pesymistyczne podejście do
                                          niego. Nic nie trwa wiecznie ale wystarczająco długo by istnieć w czasie całego
                                          życia jednego człowieka np. góry, rzeki oraz prawdziwa miłość.
                                          Oglądasz pewnie za duzo filmów, skoro mowisz takie banały.
                                          Poczekaj na prawdziwą MOPW a wtedy podyskutujemy.
                                          Dobranoc Niedowiarku.
                                          • juras999 Re: do Caprissy;) 17.07.05, 23:57
                                            Skoro porownujesz milosc do gor, rzek czy chmurek to ja juz nic na ten temat z
                                            Toba nie pisze. I nie mam problemow z zyciem, korzystam z niego i ciesze sie
                                            nim kazdego dnia. I nie mowie banalow tylko cytuje. I jeszcze jedno-nie musze
                                            czekac na milosc od pierwszego wejrzenia-na nia sie nie czeka. Bez odbioru.
                                          • Gość: jola Re: do Caprissy;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.05, 00:31
                                            Nie chodzi o miłość do gór czy rzeki ale o ich trwałość,
                                            skoro piszesz że nic nie trwa wiecznie.
                                            Dałam przykład że stnieją rzeczy które trwają, istnieją
                                            bardzo długo, podobnie jak MOPW.
                                            Na pewno nie krócej niż życie człowieka.
                                            Masz rację że na MOPW nie czeka się, ja też nie czekałam,
                                            przyszła niespodziewanie i została.
                      • Gość: jmx Re:do Anisua IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 23:57
                        Każda miłość jest łaską z nieba... :)


                        ps. o kolie z brylantów nie trzeba dbać - w sejfie leży zamknięta, w obawie
                        przed złodziejami ;)
              • Gość: Rosa Re:do Anisua IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.05, 21:54
                > Zwykła miłość to czasami przywiązanie, przyzwycajenie, wygoda których nie ma
                w
                > miłości od pierwszego wejrzenia. Zwykła miłość to wspólny dom, czasem wspólny
                > samochod, dzieci.
                Nie nazyajcie wszytsko miłoscią, bo tak nie jest. To jest przywiązanie. Lubicie
                się i tyle. Rozmawiacie i jesteście.
                Miłośc ta silna, bo towarzyszy jej tyle emocji czyli dry i serce itd. Potem te
                emocje cichna, ale nie znaczy że ich nie ma. Pod wpływem np wspominków czy
                jakiś w spolnych chiwl zpala się na nowo. Bardzije lub mniej. To słowa ludiz,
                kotioryz sa ze soba 10 lat. A nie maja jeszcze 30. Inni, aby byc ze soba
                potrzebuja domu, dzieic itd. jakby tego nie było nie mieliby o czym mowic, co
                robic. To takie bycie, przyzwyczajenie.
                I teraz jesli male zauroczenie nazwiemy miłoscia, a potem ono zniknie to mowmy
                ze milosc sie wypalila i została rutyna. Ale to nie była miłosc i dlatego sie
                skonczyło. Miłosc to ciagly proces, to cos o czym pisze JP@< bibli,a filozfowie
                i pary, ktpore sa tego dowodem. Miłosc trwa, zawsze. Bo jest i trwa w człowieku.
                • aleksandra136 :) 17.07.05, 20:30
                  a teraz ja cos powiem.... milość od 1 wejrzenia hmm moze to ona moze nie, ale
                  jest cos co sprawia ze widzac kogos 1 raz w zyciu masz ciary na calym ciele,
                  serce wali jak oszalale no i oczy nie moga oderwac sie od tego kogos, moze
                  faktycznie to nie milosc moze to impuls, pozostaje kwestia co zrobic z tym
                  fantem. Jesli to sie rozinie i jesli ta lub ten tajemniczy nieznajomy stanie
                  sie kims najblizszym to powstaje pytanie co sprawilo ze zaiskrzylo wlasnie
                  wtedy na 1 spotklaniu np naulicy. skad sie biora te impulsy?
                  • Gość: jola Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.05, 21:36
                    Widać Aleksandro136 że rozumiesz problem.
                    Trzeba to przeżyć, aby zrozumieć.
          • k.j Re: MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA? 19.07.05, 11:12
            dlaczego 'nigdy nie mow zawsze"? slyszalam, by nigdy nie mowic nigdy, ale
            zawsze?
    • k.j istnieje 19.07.05, 11:16
      choc od pierwszego wejrzenia czesciej jest fascynacja druga osoba,
      zainteresowanie, itd. a potem przychodzi silniejsze uczucie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka