kacper31
05.09.05, 06:38
Coraz więcej takich historii wychodzi na światło dzienne. Ale jeszcze więcej
zostaje gdzieś w czterech ścianach różnych firm. Wiadomo lepiej nie zadzierać
bo trudno o pracę.Czy takie przypadki muszą uchodzić bezkarnie? Czy skala
tego zjawiska w naszym XIX wiecznym kapitalizmie jest taka szeroka? Czy
zetkneliście się z tym problemem lub wasi znajomi. Może warto obnażyć takie
fakty na tym forum, a wiele osób to powstrzyma od takich zachowań wobec
podwładnych. Ostatnio w Olsztynie było głośno o sprawie 46-letniego Marka K.,
który został oskarżony o molestowanie seksualne dwóch nastolatek. Zarabiały
na wakacje, sprzątając w jego biurze podróży.
W prokuraturze zeznały, że mężczyzna kazał im przychodzić do pracy w krótkich
spódniczkach, szpilkach i topach. W takim stroju musiały myć na klęczkach
podłogi. Pracodawca kładł się na ziemi i udawał kawałek parkietu, który
trzeba doczyścić. Prokurator skierował oskażonego na badania psychiatryczne.