08.01.06, 17:16
Mimo, że sam uważam się za romantyka mam niestety pewną wadę a może raczej
nie jestem uwrażliwiony na kwiaty. Co w nich jest takiego romantycznego, że
są tak ważne dla kobiet?
I jeszcze druga sprawa. Kwiaty jako gest miłości, uwielbienia. To rozumiem i
szanuje ten zwyczaj tylko uważam, że dopiero gdy razem coś sobie udowodnimy i
obdarowanie ją kwiatami będzie wynikiem prawdziwego uczucia a nie gestu
samego w sobie.
Nie jestem przekonany do tego co powiedziałem więc z pokorą przyjmę wszelką
krytykę. Czy taki pogląd wyklucza mnie jako romantyka?
Obserwuj wątek
    • white.falcon Re: Kwiaty 08.01.06, 18:20
      Nie wyklucza Ciebie, moim zdaniem, z grona romantycznych osób. Osobiście nie
      chciałabym non stop otrzymywać kwiaty, gdyż dla mnie są one, własnie tak, jak
      piszesz, Autorze, dowodem na coś dużego lub pamięcią np. o tym, że ktoś ma
      urodziny lub ważną dla dwóch stron rocznicę czegoś tam. Wtedy to jest miły
      sygnał o pamięci ze strony tej drugiej osoby. a tak na codzień to można znaleźć
      i wymyslić tysiąc i jeden romantyczny gest, niż szablonowo wręczać kwiaty.
      Zresztą ot tak to ja i sama sobie mogę je kupić. :-)

      I teraz zastanawiam się, skoro Autor ma wątpliwość w dziedzinie bycia
      romantycznym z powodu kwiatów, to może i ja powinnam zacząć wątpić? ;-)
      • tom.machine Re: Kwiaty 10.01.06, 18:39
        Więc niepotrzebnie rozsiewam tutaj niepewność. Umówmy się że kwiaty są
        romantyczne wtedy gdy są wręczane odpowiedniej osobie, w odpowiednim czasie i
        miejscu. Kropka.
        • white.falcon Re: Kwiaty 10.01.06, 20:34
          Podpisuję się obydwiema sokolimi łapkami. :-)
          • tom.machine Re: Kwiaty 10.01.06, 21:50
            A ja swoimi bo nazwisko mam od ptaka drapieżnego
            • white.falcon Re: Kwiaty 10.01.06, 22:35
              A charakter? Też wdał się w nazwisko? ;-)
              • tom.machine Re: Kwiaty 11.01.06, 17:21
                Tylko pod względem dostojności lotu ku wolności absolutnej
                • white.falcon Re: Kwiaty 11.01.06, 20:17
                  Ale ta wolność absolutna w swym dostojeństwie może być bardzo rezolutna. Chyba
                  że jedno drugie wyklucza? ;-)
      • Gość: chwileczka Re: Kwiaty IP: 205.193.50.* 10.01.06, 19:55
        Na urodziny otrzymuje sie kwiaty od roznych osob i wcale nie jest to przejaw
        romantyzmu, jak dla mnie. Romantycznie jest otrzymac chocby jedna rozyczke lub
        konwalie ot tak bez okazjii od osoby ktora wiemy ze nas darzy jakims
        szczegolnym uczuciem. Nie chodzi tu o bukiety wielkosci wiazki siana ktorymi
        krowa maglaby sie najesc lecz o bukiecik fiolkow lub stokrotek zimowa pora od
        ukochanego. Ach jakie to romantyczne :)))
        • tom.machine Re: Kwiaty 10.01.06, 21:52
          Wtedy nawet pachnie lepiej. Już nie mam złudzeń co do kwiatów. Dobrze że
          napisałem ten post. Zostałem wyleczony z antykwiatyzmu
    • 2pier Re: Kwiaty 08.01.06, 19:26
      niestety ale romantyczny rachunek jasno determinuje pojecie romantyzmu i
      klasyfikuje ludzi a wiec albo lubisz kwiaty albo odpadasz
    • zuzieczka Re: Kwiaty 08.01.06, 19:51
      Romantykiem jestes, jezeli sie nim czujesz i finito.

      Kwiaty najfajniej wrecza sie nie osobie ukochanej, gdyz wtedy sa tylko zwyklym
      wyrazem milosci, lecz osobie co do ktorej wiemy, ze darzy nas symapatia, ale...
      jeszcze nie kocha. Wtedy najpiekniej oglada sie jej zazenowanie i czeka, czy to
      podgrzeje uczucia, czy zaowocuje odmowa :)
      • Gość: koniec dnia Re: Kwiaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 21:33
        No tak, a jutro już dziewiąty.
        • zuzieczka Re: Kwiaty 08.01.06, 21:56
          Gość portalu: koniec dnia napisał(a):

          > No tak, a jutro już dziewiąty.


          I..???
          Do dziesieciu to jeszcze w normie :)
    • wmro Re: Kwiaty 10.01.06, 08:28
      Kwiaciarniane, oficjalne bukiety są raczej banalnym podarunkiem dla kochanej
      kobiety. Lepiej nadają się do obdarowywania osób, z którymi nie łączą nas więzi
      natury bardzo osobistej.
      Jeśli chodzi o miłość, to milej jest na przykład znaleźć w kieszeni płaszcza
      czy kurtki maleńką karteczkę z pięknym zdanie przeznaczonym tylko dla tej
      jedynej:)
    • wergili Re: Kwiaty 10.01.06, 20:30
      Moja koleżanka po tym jak dałem jej różę na Dzień Kobiet rok temu, przysłała mi
      smsa o treści: "jeszcze raz wielki buziak za rozyczke, a przede wszystkim za to
      mile uczucie, które trudno opisac, a ktorego tak czasem brakuje."
      • Gość: chwileczka Re: Kwiaty IP: 205.193.50.* 10.01.06, 21:07
        see ???
    • Gość: kika Re: Kwiaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 21:37
      Hmm...pewnie będę oryginalna ale ja nie lubię dostawać kwiatów.
      Nigdy nie były dla mnie ważne a ponadto, mam złe z nimi wspomnienia. Gdy w moim
      związku zaczęło się coś sypać,zostałam zalewana wręcz kwiatami ...a poza tym nic
      się nie zmieniało.
      A jeśli chodzi o romantyczny gest....dla mnie o wiele bardziej od kwiatka, daje
      temu wyraz, pozostawiona gdzieś mimochodem fajna karteczka, jakiś liścik
      wrzucony do torebki...

      • tom.machine Re: Kwiaty 10.01.06, 21:53
        A poza tym gesty nic nie mówią. Co innego czyny i prawdziwe uczucia
        • Gość: kika Re: Kwiaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.06, 22:06
          Zgadzam się :) Ale niestety często mężczyznom wydaje się, że właśnie taki
          kwiatek załatwia wszystko, ma wielką moc- zapewni o miłości, przeprosi etc. Nic
          bardziej mylącego...przynajmniej w moim przypadku ;))...ale ja pewnie nie jestem
          romantyczna :)
          Kwiatek łatwo jest kupić...
          • exman Re: Kwiaty 11.01.06, 18:42
            Tuwim
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka