Dodaj do ulubionych

Zostałam odrzucona.

IP: *.chello.pl 19.05.06, 22:54
Czuję się podle.
Po 4 latach bycia razem zostałam odrzucona. Bylismy parą ponad 4 lata.
Zaiskrzyło po pierwszym spotkaniu. Potem zrodziła sie miłość, pożądanie,
tęsknota. Zwariowane spotkania, cudowne weekendy, codzienne kontakty, radość
wspólnego bycia , jedzenia, spania, siedzenia w milczeniu, zapewnienia o
miłości, piękny czuły seks. I nagle...zostałam porzucona. A łaściwie
odrzucona. WIEM, że nie zpowodu innej kobiety. Zostałam z poczuciemm,że jestem
do niczego. Gdyby powodem była inna miłość mogłabym zrozumieć. A tak zuopełnie
nie wiem o co cgodzi?
Obserwuj wątek
    • Gość: niebieskie pióro Re: Zostałam odrzucona. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 23:27
      Zapytaj swojego partnera ma lepszą wiedzę na Twój temat niz my.
      • nom73 Re: Zostałam odrzucona. 19.05.06, 23:36
        wszytsko przemija, miłość nie jest wieczna, ciesz się chwilą, tym co się
        przytrafiło, a nie że to juz minęło. :-)
      • Gość: d Re: Zostałam odrzucona. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 00:01
        nie chce Cie martwic, ale nie ma takiej opcji, zeby nie chodzilo o inna
        dziewczyne. skad pewnosc, ze on nie ma kogos?
        • Gość: s Re: Zostałam odrzucona. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.06, 11:08
          nie, czasem wrozka powie, ze zwiazke sie sypnie i facet wierzy i juz nie stara
          sie o niego, no i sie faktycznie sypie
    • barona Re: Zostałam odrzucona. 20.05.06, 11:14
      moze za bardzo sie mu narzucalas
    • frostinio Wypalilo sie... i tyle... 20.05.06, 12:21
      Bywa tak w zyciu...
      I nikt nie jest winien...

      Takie rozstanie uwazam zreszta za uczciwsze, niz zdrada itd...
      Niepotrzebnie tylko przypinasz do tego wlasne poczucie "mniejszej wartosci".
      To ze ktos zostal odrzucony - nie znaczy ze jest gorszy.

      W medycynie przeszczep tez zostaje przez organizm nikiedy odrzucocy,
      gdyz mu "nie pasuje" - lecz to nie znaczy, ze obce komorki byly gorsze.
    • nielubiegazety Re: Zostałam odrzucona. 21.05.06, 00:49
      Gdyby to bylo przez inna kobiete, mowilabys pewnie inaczej. To "moglabym
      zrozumiec" myslisz sobie pewnie teraz, bo tak sobie to tlumaczysz lub z powodu
      braku wytlumaczenia z jego strony...
      W innej sytuacji moglabys myslec inaczej, bo i realia bylyby inne.
      A myslenie, ze "jestes do niczego" do niczego nie prowadzi:) Po prostu mial
      jakies powody, tylko szkoda, ze o nich nie powiedzial tak normalnie. Nalezalo Ci
      sie to po tych paru latach... A jesli nie powiedzial, tylko sie wycofal, to
      swiadczy tylko o tym, ze on byl do niczego.
      Tak wiec - glowa do gory i szukaj odpowiedniego nastepcy, co nie jest latwe...
      Ale latwo, to jest radzic, gorzej przezyc :)
      • Gość: czujesiepodle Re: Zostałam odrzucona. IP: *.chello.pl 21.05.06, 11:17
        Dzięki za słowa otuchy.
        Powoli zaczynam "na chłodno", no może nie całkiem chłodno, analizować to
        rozstanie. Dochodzę downiosku, że celem tego drania było zostawic mnie z
        poczuciem "bycia do niczego". Nie uda mu się. Dlaczego dopiero po tylu latach
        zauważył, że jestem taka siaka czy owaka ??? Chciał mnie zostawić, to zostawił.
        Krzyz mu na drogę. Ojej, jak jestem bojowo nastawiona :-) Skopałabym mu tyłek.
        • facettt Re: Zostałam odrzucona. 21.05.06, 15:34
          Ale uczucia sie czasem po prostu koncza. Same z siebie.

          Pewnie zrobil zle, ze Ci nie powiedzial - dlaczego to koniec.
          Gdyby Ci powiedzial, ze po prostu przestal Cie kochac, poczulabys sie lepiej?
    • zetos2 Re: Zostałam odrzucona. 31.05.06, 09:34
      a zostałem odrzucony przez kochankę po 10 latach i co mam powiedzieć. Daj
      namiary może się spotkamy i coś sobie pomożemy.
      • sinsi Re: Zostałam odrzucona. 31.05.06, 09:40
        zetos2 napisał:

        > a zostałem odrzucony przez kochankę po 10 latach


        tak mi cię szkoda.......a żona też cie w trakcie porzuciła?
    • bez5 Re: Zostałam odrzucona. 31.05.06, 21:30
      nie załamuj się dziewczyno jestem z toba byłam w podobnej sytuacji mój były nie
      dosć że mnie odrzucił po 12 latach to jeszcze w trakcie mnie zdradzał fakt nie
      było mi łatwo czułam jakbym wpadła w czarną dziurę ale podniosłam sie i ty dasz
      rade --tego kwiatu pół światu --teraz wiem że żyje jestem wolna .powodzenia .
      • Gość: król_01 Re: Zostałam odrzucona. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.06, 22:01
        Mnie kobieta zdradzila po 9 latach wspolnego planowania zycia.wspolne wakacje,
        wieczory, rozmowy, kolacje przy swiecach, wszystko prysnelo jak banka
        mydlana.Kupilismy dzialke i zaczelismy budawac dom w ktorym zanieszkamy my i
        nasze dzieci.jednak to dla niej nic nie znaczylo.wiem ze to teraz niewele ci
        pomoze ale nie łam sie bo ludzie sa w znacznie gorszych sytuacjach niz ty.
        • Gość: czujesiepodle Re: Zostałam odrzucona. IP: *.chello.pl 01.06.06, 08:08
          Masz rację, mój problem wydawał mi się najważniejszy i najtrudniejszy do
          pokonania. Tymczasem tak na prawdę nie zdaję sobie sprawy z jakimi dramatami
          "sercowymi" muszą zmierzyć się inni. Chociaz pomału, błądząc po forum poznaję
          rozterki i problemy inych.
          Tak jak wczesniej wspominałam po kolejnej dogłębnej analizie rzekomej miłości
          odradzam sie jak Feniks z popiołów :-) A byłemu życzę, by udało mu się znaleźć
          drugą taką głupią jak ja. :-)
          Pozdrawiam ciepło wszystkich i z okazji Dnia Dziecka, bowiem wszyscy jesteśmu
          dziećmi i życzę znalezienia szczęścia, miłości i właściwej drogi w życiu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka