janusz105
24.08.06, 22:29
Po 20 latach spotkalem moja pierwsza milosc z lat studenckich. Oboje
mieszkamy poza Polska, w tym samym kraju ale daleko od siebie. Obydwoje mamy
rodziny, jestesmy ustawieni materialnie, jestesmy wlascicielami wlasnych
biznesow i mysle ze szczesliwi w malzenstwach. Przez te lata nie mielismy
zadnych kontaktow bezposrednich, aczkolwiek poprzez znajomych interesowalismy
sie naszymi losami. Az w koncu, bez planow doszlo do naszego spotkania.
Spedzilismy dwa dni na rozmowach i spotkaniach. Ona wyjechala a ja nie moge
sie pozbierac do zycia. Odzyla na nowo ogromna milosc. Nie wiem jak sobie z
tym poradzic. Zostawienie rodziny nie wchodzi w rachube. Czy ktos z was to
przezyl?