Dodaj do ulubionych

Obecność, a nie samotność w sieci

04.03.03, 22:30
"Samotność w sieci" - ten bardzo nośne określenie jest kłamstwem.

Nie samym chlebem żyje człowiek, człowiek obżera się informacjami, a sieć
jest źródłem informacji, michą pełną świerzych i nieświerzych informacji.

Człowiek zawsze reaguje emocjami i uczuciami na informacje.

Sieć to poprostu miejsce, jak ktoś sobie tak buduje relacje z innymi ludźmi,
że chce się czuć samotny, no to jest - znowu wspomnę neurolingwistyczne
programowanie.

A poza tym "Ludzie to brudne świnie" - jak śpiewa Kazik:)
Obserwuj wątek
    • ja_nek Re: Obecność, a nie samotność w sieci 05.03.03, 00:00
      > Sieć to poprostu miejsce, jak ktoś sobie tak buduje relacje z innymi ludźmi,
      > że chce się czuć samotny, no to jest - znowu wspomnę neurolingwistyczne
      > programowanie.

      Obecność w sieci jest pozorna, bo jesteś w masie ludzkiej, która przechodzi
      tu, tam, gdzieś idąc....
      • messja Re: Obecność, a nie samotność w sieci 05.03.03, 00:13
        ja_nek napisał:

        >
        > Obecność w sieci jest pozorna, bo jesteś w masie ludzkiej, która przechodzi
        > tu, tam, gdzieś idąc....

        Ale ty janek p... mowisz bez sensu, ze sie tak brzydko wyraze.
    • messja Re: Obecność, a nie samotność w sieci 05.03.03, 00:11
      apf napisał:

      > "Samotność w sieci" - ten bardzo nośne określenie jest kłamstwem.
      >
      > Nie samym chlebem żyje człowiek, człowiek obżera się informacjami, a sieć
      > jest źródłem informacji, michą pełną świerzych i nieświerzych informacji.
      >
      > Człowiek zawsze reaguje emocjami i uczuciami na informacje.
      >
      > Sieć to poprostu miejsce, jak ktoś sobie tak buduje relacje z innymi ludźmi,
      > że chce się czuć samotny, no to jest - znowu wspomnę neurolingwistyczne
      > programowanie.
      >
      > A poza tym "Ludzie to brudne świnie" - jak śpiewa Kazik:)

      masz duzo racji.
      tylko z tymi swiniami - to przesada.
    • jmx Re: Obecność, a nie samotność w sieci 05.03.03, 01:25
      A czym się różni samotność w sieci od samotności w tłumie ludzi, w tym, tak
      zwanym "realu"?
      • apf Re: Obecność, a nie samotność w sieci 05.03.03, 07:47
        Niczym się nie różni, przecież o tym mówię, samotność to stan ducha i tylko
        pozornie zależy od miejsca, gdzie człowiek sobie ją uświadamia.
    • irysek1 Re: Obecność, a nie samotność w sieci 05.03.03, 08:44
      Popieram zdanie mojego przedmówcy:))
      A propos samotnosci, to napiszę trzy zdania o tym , co mi sie przydarzyło
      jakieś trzy tyg. temu.
      Zasypiałam już prawie, to był ten moment przechodzenia na druga stronę lustra,
      gdy...dosłownie poczułam zmaterializowaną samotność.Siedzącą w kąciku pokoju.
      Mialam wrażenie, że otwieram oczy szeroko ze zdziwienia.to nie była samotność .
      jaką wielu odczuwa wśród ludzi, w tak zwanym tłumie, to był ten typ samotnosci,
      jaki sobie wyobrażamy, lub o jakiej mówimy w kontekscie filozoficznym, czyli
      samotnosc narodzin i samotnośc śmierci. w tym momencie uswiadomilam sobie po
      prostu , ze coś takiego istnieje, chyba...yyyy ( piszę "chyba" bo swoich
      narodzin nie pamiętam :) , a momentu smierci jeszcze nie przeżyłam( czy mozna
      przezyć moment swojej śmierci?? , smiesznie brzmi prawda?)i wiecie co,
      pomyslałam sobie : "OK" , przewrócilam sie na drugi swój ulubiony bok i
      zasnęłam.
      Odnośnie osamotnienia, o którym mowi tak wiele osób, to chyba -niestety- ono
      jest w nas, jeśli sobie je wypielęgnujemy, i nie ma znaczenia , gdzie je
      odczuwamy. Pielęgnujmy obecność, bo samotność nas i tak kiedyś dopadnie:))
      Irys:)

      PS. Moim przedsennym wrażeniem podzieliłam sie z kumplem , który "przypadkiem"
      jest psychiatrą, bo myslałam, ze zwariowałam.Powiedział ,że wszystko jest OK,
      tylko sie starzeję!!!!Pomyśłałam: Młodzieniaszek , hehe( on rocznik: 64, ja 66)

      Milego dnia :))


      • apf Re: Obecność, a nie samotność w sieci 05.03.03, 22:26
        irysek1 napisała:

        > PS. Moim przedsennym wrażeniem podzieliłam sie z kumplem,
        > który "przypadkiem" jest psychiatrą, bo myslałam, ze
        > zwariowałam. Powiedział ,że wszystko jest OK,
        > tylko sie starzeję!!!!
        > Pomyśłałam: Młodzieniaszek , hehe( on rocznik: 64, ja 66)

        Przypomniałaś mi, że parę tygodni temu zmaterializował mi się
        strach, atakowały mnie demony, jak z okropnego horroru:)

        Przy okazji zapytaj kolegę, co to znaczy gdy twierdzę, że
        "to świat jest chory, a nie ja":)

        Moj rocznik 65
        • irysek1 Re: Obecność, a nie samotność w sieci 06.03.03, 09:33
          Drogi Apf,

          nadarzyła sie okazja, skonsultowałam z moim kumplem Twoje zapytanie.:))
          Odpowiedział, że powiedzienie : " to świat jest chory, nie ja:)" wyjaśnia Twój
          rocznik , a własciwie 6 z przodu :)( flower power ), i że jest zadziwiająco
          prawdziwe. Mam nadzieję, że Cię to uspokoiło, a jesli nie, to wiesz, gdzie mnie
          znaleźć.Papa

          Irys ( flower power too)
    • krizia Re: Obecność, a nie samotność w sieci 05.03.03, 22:46
      Najwyrazniej urlop w sieci Ci sie sluzy........

      ;o)
      • apf Re: Obecność, a nie samotność w sieci 06.03.03, 08:11
        krizia napisała:

        > Najwyrazniej urlop w sieci Ci sie sluzy........
        >
        > ;o)

        już po urlopie i znowu muszę rozwiązywać,
        nie swoje problemy informatyczne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka