Dodaj do ulubionych

najgorsze są sobotnie wieczory

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 19:01
Sobota wieczór. Wszyscy gdzieś wychodzą. Z kimś sie spotykają. Najczęściej ze
swoje parą - w końcu jest to wolny wieczór, nie trzeba jutro rano wstać.... W
tygodniu każdy zabiegany, zalatany, pełno spraw do załatwienia, wieczny
pośpiech.. a w sobotni wieczór następuje czas relaksu i refleksji.
I wtedy dopada mnie samotność.
Obserwuj wątek
    • Gość: samanta1 Re: najgorsze są sobotnie wieczory IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 19:47
      Nie wiem czy bedzie to jakims pocieszeniem ale ja takie napady mam nie tylko w
      soboty
    • Gość: niunia Re: najgorsze są sobotnie wieczory IP: *.opole.dialup.inetia.pl 10.11.01, 20:04
      teraz masz taki czas, ale to się kiedyś zmieni i bedziesz tesknić za takimi
      spokojnymi sobotnimi wieczorami, ciesz sie nimi póki czas, pozdrówka
      • Gość: Forward Re: najgorsze są sobotnie wieczory IP: 213.25.166.* 10.11.01, 20:34
        Weź grę komputerową i ją odpal. Ja gram w rtsy.Spędzam tak święta i wiele
        innych wolnych dni.
        • Gość: samanta1 Re: najgorsze są sobotnie wieczory IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 21:05
          A ja nie mam w co grac bo straszna kicha na rynku:(( Wole FPP!Nie ma to jak
          stracic pare lbow!:))
    • Gość: nadja Re: najgorsze są sobotnie wieczory IP: 62.233.138.* 10.11.01, 21:06
      Trzeba nauczyc sie szanowac swoja samotnosc.
      Nie martw sie, ja tez nie umiem.
      Ale probowac trzeba.
      Albo ... zamienic ja na ludzi wokol.
      Kwestia wyboru ...


      n.
      • Gość: Forward Re: najgorsze są sobotnie wieczory IP: 213.25.166.* 10.11.01, 21:23
        Gram w Close Combata V, bo kumpel mnie wystawił. Cóż kiedys to sobie odbije.
        • Gość: samanta1 Re: najgorsze są sobotnie wieczoryForward IP: 213.76.59.* 10.11.01, 22:12
          A ja ostatnio skonczylam Red Faction i Max Payne i nie wiem jak przyjdzie dlugo
          mi czekac na cos rownie dobrego!:( Krwi,krwi mi trzeba!!!!!!!:))
        • Gość: nadja Re: najgorsze są sobotnie wieczory IP: 62.233.138.* 10.11.01, 23:34
          No.
          Mozna i tak :).
          Milego wieczoru :)


          n.
          • Gość: Forward Re: nadja IP: 213.25.166.* 11.11.01, 07:26
            Nie spędzam każdej chwili wolnej na grach. Dla mnie to środek żeby się
            odstresować, w czasie gry zapominam o kłopotach. To wszystko.
    • ptwo Re: najgorsze są sobotnie wieczory 11.11.01, 06:38
      Jak ktoś się czuje samotny - sam, to będzie tym bardziej samotny - we dwoje.
      Wiem, co mówię. Korzystaj ze świętego spokoju, póki możesz.
      Pozdrówka.
      • Gość: Forward Re: najgorsze są sobotnie wieczory IP: 213.25.166.* 11.11.01, 07:11
        To są całkie niezłe gry.
    • Gość: kakadoo Re: najgorsze są sobotnie wieczory IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.11.01, 11:20
      Faktycznie nie tylko ja mam za duzo czasu dla siebie. Watek zaczęłam wczoraj
      wieczorem, dzis siadam do kompa i 12 postów. OIO. I wiecie co? znam wasze nicki
      z innych wtków, tzn Forwarda, Samanthy1 i Niuni.
      Mam znajomych i spotykam sie z nimi czesto, ale w tygodniu, a sobota
      wieczór....sami wiecie.
      Gier nie mam, ale kiedyś próbowalam i jatka i mordobicie mnie nie bawi. Może
      ktoś poleci coś w innym stylu? czytałam ranking przedświateczny bodajże w
      Newsweeku i z opisu spodobali mi się the Sims, cicilisation2 oraz Black/White.
      Grał w to ktoś?
    • Gość: kakadoo Re: najgorsze są sobotnie wieczory IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.11.01, 11:21
      no tak, i co to sa rtsy?
      • Gość: samanta1 Re: najgorsze są sobotnie wieczoryKakadoo IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 11:35
        Sims ukradly mi dwie nocki:)) budujesz dom,zasiedlasz go wybranymi
        osobami,wysylasz ich do pracy,swatasz...itd.niezla zabawa na kilka dni. rts to
        gry strategiczne ,ja wole gry akcji ,bandziory,zombi etc.wspaniale odreagowuje
        stresy;)))))))
        • Gość: Forward Re: najgorsze są sobotnie IP: 213.25.166.* 11.11.01, 13:02
          Widzę że Samanta1 ma duży temperament. Ad rem, wybór gry zależy od twoich
          zainteresowań. Lubię militaria i dlatego siedzę w real time strategy typu Close
          Combat.Kup sobie CD Action i tam najlepiej zobaczyć co ci pasuje. A może w
          następną sobotę nie będziesz siedzieć w domu...a nawet jak będziesz to możesz z
          kimś na forum postować.
    • kakadu79 Re: najgorsze są sobotnie wieczory 11.11.01, 15:15
      Właśnie wróciłam z "Wiedzmina", do książek się nie umywa ale i tak można pójść.
      Chociaż zgroza napełnił mnie fakt,że Yennefer ma wąsik....

      Można ściągnać demo takich gier? Jesli tak, to z jakiej strony?

      pozdrowionka dla wszystkich samotnych do kręgu których sie zaliczam :-)
    • kakadu79 Re: najgorsze są sobotnie wieczory 11.11.01, 15:16
      oczywiście kakadoo=kakadu79 po zalogowaniu
      • Gość: Forward Re: najgorsze są sobotnie wieczory IP: 213.25.166.* 11.11.01, 20:00
        A widzisz miło spędziłaś czas, ja sobotę straciłem przez kolegę, a w niedzielę
        musiałem się pouczyć na coś co czeka 21 grudnia.TRAGEDIA. Szukając gier zajrzyj
        na Onet lub WP. Tam są dema.Zazdroszczę ci tego dzisiejszego kina.Od
        poniedziałku znowu pętelka.Mam nadzieję że nie będziesz mieć już dołów.
        • Gość: samanta1 Re: najgorsze są sobotnie wieczory IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 20:45
          No iprosze!teraz kakadoo bedzie giercowac,zarywac noce obmyslajac strategie
          zamiast pisac do nas!!!:))))A ja zaliczylam wlasnie demko Alliens vs predator
          2 .ale sobie postrzelalam!!! Tra,ta,ta,ta!!!!!!!!;))))))))))))
          • Gość: Forward Re: do Samanty IP: 213.25.166.* 11.11.01, 21:19
            Myślę że ją jednak nie stracimy. Ja walczę aktualnie w Normandii.Bardzo lubię
            ten region Francji, był natchnieniem dla malarzy i poetów. No i ten
            calvados.Wracając do gier,jako szczęśliwy posiadacz kat. A zdobywam bezcenne
            doświadczenie do służby wojskowej. A przypomniałaś mi żeby znów sobie zobaczyć
            Obcego.
            • Gość: samanta1 Re: do Samanty IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 21:47
              czy mi sie wydaje czy tez jestes nalogowym graczem?;)))))
              • Gość: Forward Re: do Samanty IP: 213.25.166.* 11.11.01, 21:52
                To wszystko zależy od: wolnego czasu, braku innych propozycji i od tego jak
                ciekawa jest gierka.
                • Gość: samanta1 Re: do Samanty IP: 213.76.59.* 11.11.01, 22:15
                  to ze mna jest gorzej!jak gierka jest dobra swiat przestaje istniec!
                  Wiem,wiem...zle skoncze!!!:(Cholerny nalog!;)
            • Gość: pomerank Re: do Samanty IP: *.*.*.* 12.11.01, 14:41
              Wolę Bretanię i w oryginale...:)

              Pozdrawiam
    • caroline_p Re: najgorsze są sobotnie wieczory 11.11.01, 21:37
      Mam to samo, Kakadoo, nie jesteś sama. Wczoraj postanowiłam, że nie będę
      smętnie siedziała w domu i użalała się nad soba i postanowiłam wybrać się do
      kina na własną rękę, żeby zobaczyć jeszcze raz "Amelię" (polecam, optymistyczny
      film!)I co? Zabrakło dla mnie biletu, o ironio! Jednego biletu! Smutne są takie
      sobotnie wieczory, smutna jest perspektywa samotnego sylwestra, z założenia
      przewidzianego dla "sparowanych", ale ciągle mam nadzieję, że to sie niedługo
      zmieni. Czego i Tobie życzę :-)
    • Gość: kakadoo Re: najgorsze są sobotnie wieczory IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.11.01, 10:11
      Przykra spraw z tym biletem, kurcze...
      Amelie tez widziałam i naprawde mi sie podobała. Szczególnie motyw z krasnalem
      hihii.

      Nałogowym graczem chyba nie będę, choc od netu uzależnionajestem, niestety.

      Wiecie co? Z punktu widzenia osoby samotnej poniedziałki rano sa lepsze miż
      sobotnie wieczory. Jakie to smutne, nikt przeciez nie lubi poniedziałków...
      • Gość: kropka! Re: najgorsze są sobotnie wieczory IP: 195.94.206.* 12.11.01, 10:38
        Zgadzam się z Tobą.Chociaz generalnie wiekszośc nie lubi poniedziałków, dla osób
        samotnych jest to dzień lubiany.Przychodzisz do pracy, odpalasz kompa i co?
        Spotykasz w sieci "znajome" Ci osoby.Prowadzisz rozmowy i czas płynie przyjemniej.


        • Gość: Forward Re: do Samanty1 IP: 213.25.166.* 12.11.01, 12:15
          Taki nałóg to żaden problem, gorzej gdybyś była uzależniona od alkoholu,
          narkotyków ,seksu lub robienia zakupów.
          • Gość: samanta1 Re: do Samanty1 IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 14:18
            kazdy nalogowiec tak sie pociesza.Pijak powie:taki nalog to nic!narkomania,
            hazard,to dopiero!!!:)))
            • Gość: Forward Re: do Samanty1 IP: 213.25.166.* 12.11.01, 21:07
              Akurat aktualnie zajmuję się uzależnieniami, nie jest z tobą tak źle.Będzie
              dobrze, napewno.
              • Gość: samanta1 Re: do Samanty1 IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.01, 23:55
                :))) Nooo,jak szlag trafi komputer albo mnie!:)))
                • Gość: Forward Re: do Samanty1 IP: 213.25.166.* 13.11.01, 07:00
                  Jak szlag trafi komputer to można kupić nowy, jak szlag trafi ciebie to już
                  znacznie gorzej, bo jesteś jedyna i niezastąpiona. Proponuję spacer i rozmowy w
                  zadymionych knajpach.
        • caroline_p poniedziałki 12.11.01, 21:50
          Tak, tak, ja juz w niedzielę wieczorem cieszę się, że jutro poniedziałek! To
          dopiero jest zboczenie, powiedzą niektórzy ;-)
    • Gość: king /\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\ IP: 195.94.222.* 12.11.01, 14:35
      najsmieszniejsze jest to ze ta Pani to super-laska.
      Rewelacyjna wysoka blondynka ,bardzo zgrabna ,swietnie jezdzaca na nartach z
      buja wyobraznia i niespotykanie wartosciowa osoba. Jesli ktos sie z nia umowi
      to moze wpasc w kompleksy co do swojego miejsca przy tak fantastycznej kobiecie.
      • Gość: kakadoo Re: /\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.11.01, 16:17
        King, Mój Boze....
        podobam Ci się? czy co?
        faktycznie rzadko kto jeździ na nartach z bujną wyobraźnią, większośc sobie nic
        nie wyobraza hihi tylko jadą z góry na dół :-))
        ale nigdy doprawdy nie jeździłam z niespotykanie wartościowa osobą, choć...
        wszystko jeszcze przede mną :-)))
        alpejskie stoki, moja bujna wyobraźnia i niespotykanie wartosciowa osoba...
        mmm, marzenie...

        umów się, umów i nie wpadaj w kompleksy
        zrobię ciasto, chcesz?

        Gość portalu: king napisał(a):

        > najsmieszniejsze jest to ze ta Pani to super-laska.
        > Rewelacyjna wysoka blondynka ,bardzo zgrabna ,swietnie jezdzaca na nartach z
        > buja wyobraznia i niespotykanie wartosciowa osoba. Jesli ktos sie z nia umowi
        > to moze wpasc w kompleksy co do swojego miejsca przy tak fantastycznej kobiecie
        > .

        • _king Re: /\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\ 12.11.01, 17:16
          Wolałbym umówić sie z romantyczną nimfomanką ,a nie z smutasem z forum...
          • Gość: kakadoo Re: /\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\ IP: 217.8.164.* 12.11.01, 18:48
            Twój wybór.
            Nie to nie.
            Obejdzie się.
            :-((((
            Ciasto zjem sama
            king napisał(a):

            > Wolałbym umówić sie z romantyczną nimfomanką ,a nie z smutasem z forum...

    • _king Re: najgorsze są sobotnie wieczory 12.11.01, 15:37
      to umów sie ze mną na sobotni wieczór.
      na pewno nie będziesz wypisywać maili o podobnej treści.

      do zobaczenia
      • Gość: kakadoo Re: najgorsze są sobotnie wieczory IP: 217.8.164.* 12.11.01, 18:50
        Maili?
        więc jednak się znamy?
        czy pomyliłeś maile z postami?
        sam się umów, ja nie jestem romantyczną nimfomanką.
        king napisał(a):

        > to umów sie ze mną na sobotni wieczór.
        > na pewno nie będziesz wypisywać maili o podobnej treści.
        >
        > do zobaczenia

        • Gość: Forward Re: najgorsze są sobotnie wieczory IP: 213.25.166.* 12.11.01, 21:04
          Ostatnio próbowałem się umówić z pewną dziewczyną. Okazało się że ma grafik
          dnia bardziej napięty niż Prezydent USA. Nie wpadłem z tego powodu w doły i to
          mnie właśnie martwi. Może jestem już starym kawalerem?, ale startując do niej
          nie byłem do końca przekonany. W mojej samotności przyjaciele, znajomi widzą
          same zalety. Ja tak nie uważam, a oni wróżą mi wielką karierę. Kiedyś też byłem
          zmartwiony sobotnimi wieczorami, teraz je sobie organizuje w najróżniejszy
          sposób,i za każdym razem powtarzam sobie nie myśleć o tym, nie mówić o tym, nie
          robic nic. I to działa, tylko nie wiem na jak długo te znieczulenie będzie
          działać
          • caroline_p Re: najgorsze są sobotnie wieczory 12.11.01, 22:25
            No własnie, nie byłeś do końca przekonany... bo gdybyś był, to stanąłbyś na
            głowie, żeby rzuciła ten swój grafik w kąt i spędziła mnóstwo czasu z Tobą.
            Moze to była niewłaściwa kobieta? A znieczulenie? Ono działa, ale do czasu.....
            • Gość: Forward Re: najgorsze są sobotnie wieczory IP: 213.25.166.* 13.11.01, 06:54
              Nie do końca jestem pewien, chyba na początku właśnie o nią chciałem walczyć,
              ale zrezygnowałem, bo ja dla nikogo nie chce stawać na głowie. Nie traktuję
              miłości w kategoriach walki, zdobywania. Albo ktoś lubi mnie i akceptuje, albo
              nie. Nie chcę udawć i nigdy tego nie robiłem, na przykład mistrza poczucia
              humoru lub kogoś kim nie jestem. Może to i błąd. Wolę też aby ktoś mną
              niezainteresowany powiedział mi to otwarcie bez ceregieli. Wszystkie
              dorozumiane sposoby są dla mnie przykre.Bo zaczynam szukać winy po swojej
              stronie.
              • caroline_p odrobina wysiłku nie zawadzi ;-) 13.11.01, 20:00
                Gdybys rzeczywiście chciał walczyć, to byś walczył i juz. Ale sam mówisz, że nie
                traktujesz miłości w kategoriach walki... Pewnie, że najfajniej byłoby, gdyby
                człowiek w ogóle nie musiał sie wysilać i żeby partnerzy akceptowali sie bez
                żadnych zastrzeżeń. Ale nie ma letko! I wiesz co, kobiety lubią, jak facet o nie
                walczy, stara się, zdobywa.. od razu inaczej patrzą na takiego "kandydata".
                Prawda, dziewczyny? Co wy na to?
                A z tym mówieniem bez ceregieli, że się nie jest zainteresowanym/zainteresowaną,
                masz absolutną racją. Żadnego ściemniania, ja tak zawsze robię... tylko, że
                niektórzy faceci się wtedy obrażają... nie wiem, czemu...
                • Gość: Forward Re: odrobina wysiłku nie zawadzi ;-) IP: 213.25.166.* 13.11.01, 20:16
                  Zgadzam się z drugim akapitem twojej wypowiedzi. Nie lubię ściemniania i nie
                  obrażam się na nikogo. Wydaje mi się że ściemniacze boją się że on/ona z zawodu
                  może zacząć szukac możliwości odegrania się chociażby przez złośliwe plotki
                  • caroline_p ściemnianie 13.11.01, 20:31
                    Ściemnianiem można wyrządzić tej drugiej osobie wielką krzywdę, dać nadzieję, w
                    sytuacji gdy "ściemniający" dobrze wie, że i tak nic z tego nie będzie. Potem
                    taka osoba sobie myśli: "Nie dzwoni, bo pewnie nieśmiały/a, albo zgubił/a mój
                    numer...no ale przeciez obiecał/a, wiec poczekam". Smutne....
                    A z pierwszym akapitem się nie zgadzasz?
                    • Gość: Forward Re: ściemnianie IP: 213.25.166.* 13.11.01, 20:42
                      Jeden z moich znajomych uprawia takie gierki. Znamy się już od 6 lat i jesteśmy
                      kolegami którzy zjedli razemm beczkę soli. Znam również jego dziewczynę. Wiem
                      że to związek bardzo mocny (trwa ładne kilka lat) i raczej nie zanosi się na
                      zmianę.Jest facet przystojny i zamożny, po prostu książe z bajki. Otoczony
                      wianuszkiem dziewczyn majacych nadzieję na odbijanego. Póżniej rozżalone
                      obgadują go po całym mieście. Kilka razy z nim o tym rozmawiałem szczególnie że
                      raz te nieprzyjemne sytuacje mnie dotknęły, powiedział mi ze to niegrożny
                      flirt. Od tego czasu mam do niego gorącą prośbę by je o tym uprzedzał.. Mam 25
                      lat i mimo że mieszkam w dużym mieście ,muszę cały czas się pilnować by nie
                      paść ofiarą jakiejś panieneczki lubiącej takie gierki jak mój znajomy. Z tąd
                      mój dystans i chłodny stosunek.Ja do jego klubu adoracji nie uderzę.
                      • caroline_p Re: ściemnianie 13.11.01, 21:17
                        Jakbym to ja była dziewczyną tego Twojego kumpla, to dałabym mu za te "niewinne
                        flirty" !! ;-) A tak na poważnie, to mnóstwo jest takich facetów (i dziewczyn
                        też, wcale nie mówie, że nie), którzy uwielbiaja takie zagrywki i bawią się
                        uczuciami innych, po to żeby się dowartościować, sprawdzić, potwierdzić swoją
                        atrakcyjność, czy nie wiem po co.... Jak spotykam na swojej drodze
                        takiego "gracza-ściemniacza" (na szczeście rzadko mi się zdarza, wyczuwam ich
                        na odległość), albo ktoś z moich znajomych padnie ofiarą takiego, myśle
                        sobie: "Poczekaj, kiedys ty się zakochasz w kims na powaznie, a ten ktoś
                        potraktuje cię jak śmiecia. I zobaczysz, co się wtedy czuje". I życze im tego z
                        całego serca.
    • Gość: kakadoo Re: najgorsze są sobotnie wieczory IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 21:55
      wtorkowe wieczory tez nie są za fajne
      ale najgorsze są sobotnie
      :-(((
      • caroline_p Re: najgorsze są sobotnie wieczory 13.11.01, 22:06
        Wtorkowe nie są takie najgorsze. Beznadzieja sobotnich polega na tym, że z
        założenia trzeba je spędzać gdzieś, z kimś, bo tak jest przyjęte, a jak się nie
        ma gdzie i z kim akurat, to wszyscy patrzą na człowieka jak na dziwadło. A
        wtorkowy wieczór - sama radość, można poszaleć w sieci, na forum ;-), ja np.
        zaraz wskakuję do łóżka i będę czytać "Dziennik Bridget Jones" po raz kolejny ;-
        )
        • Gość: Forward Re: do kakadoo IP: 213.25.166.* 13.11.01, 23:52
          Dlaczego znów popadasz w doły?, boli mnie brzuch jest 23:48 i muszę jeszcze
          napisać opinię.Ale już jutro o 18:00 spotkam się ze starym, dobrym znajomym.Nie
          wierzę aby taka dziewczyna jak ty nie miała żadnych znajomych. Może brak ci
          światła dziennego. Na to cierpi cała Skandynawia, może stąd bierze się twoje
          przygnębienie.
          • Gość: Forward Re: do carolyn_p IP: 213.25.166.* 13.11.01, 23:58
            Masz rację przydałby mu się łomot. On po prostu wykorzystuje swoją przewagę,
            bawi sie dobrze, nie biorąc pod uwagę że rani kogoś innego.
          • Gość: kakadoo Re: do kakadoo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 09:51
            ihihih ja nie popadam ZNÓW w doły. Ja mam dół permanentny. Ale go oswoiłam.
            Z tym światłem może masz racje ale to dopiero listopad, co będzie w lutym????
            • Gość: Forward Re: do kakadoo IP: 213.25.166.* 14.11.01, 14:21
              To się dopiero w lutym będziemy tym martwić. Wszystko będzie dobrze, musi być
              dobrze, a dół zawsze można zasypać nieważnie jak wielki by był.
              • Gość: kakadoo Re: do kakadoo IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 21:30
                A czym najlepiej zasypuję sie dół???
                CZEKOLADĄ!!!
    • Gość: kakadoo Forward? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.11.01, 21:45
      Ty naprawdę jesteś taki felerny? Nie masz poczucia humoru? Cos mi się nie chce
      wierzyć.... A po co Ci trzy karpie w wannie? Czy ja jestem taka głupia że nie
      rozumiem, bo to jest przeciez oczywiste, czy kryje się w tym jakaś mroczna
      tajemnica??? ( dlaczego akurat trzy???)
      • Gość: samanta1 Re: Forward? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.01, 21:54
        moze na czwartego miejsca za malo????;))))
        • Gość: kakadoo hihi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 09:33
          Hihiihihi samanta, wywołałaś pierwszy dzis, poranny uśmiech na mojej twarzy
          :-))))))))))))
          • Gość: Forward Re: hihi IP: 213.25.166.* 15.11.01, 12:03
            Tak trzy, bo jednego zjem z samantą, drugiego zjem z caroline p a trzeciego z
            cacadoo
            • Gość: kakadoo Re: hihi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 12:27
              Mój miły, a wiesz że ryby hodowlane to najgorsze świństwo? Szczególnie
              przydenne, jak karpie...
              W dodatku ryby maja tę skłonnosc ze kumuluja w swoim organiźmie wszelkie
              paskudztwa, a jako że sa karmione jakimiś mieszankami, w których niewiadomo co
              jest, ale raczej nic dobrego...

              wolałabym pstraga, takiego swiezutkiego
              Ale dzięki za pamięc/propozycję :-))))))))))))
            • caroline_p Drugi karp 15.11.01, 12:55
              Super! To kiedy jemy, w Wigilię? To moje urodziny, nawiasem mówiąc :-) Tylko
              kto go zabije? Bo ja nigdy w życiu.... ;-)
              • ingri Re: Drugi karp 15.11.01, 14:54
                Wezcie jeszcze mnie, wlasnorecznie ubijam karpie (z czystego humanitaryzmu, co
                sie maja tak meczyc w wannie) - a od sobotnich wieczorow jeszcze bradziej nie
                cierpie piatkowych bo wtedy wszyscy sie ciesza,ze juz ... juz... a jutro
                sobota - znowu na kanapie albo w kinie (gdzie wszyscy sa podwojnie) : (
                • caroline_p Re: Drugi karp 15.11.01, 15:43
                  No to witaj w klubie, Ingri ;-))
                  • Gość: Forward Re: Drugi karp IP: 213.25.166.* 15.11.01, 17:36
                    Obwijam w gazetę, biorę młotek i daję karpiu w łep. Jeżeli mi ucieknie to
                    łazienka do sprzątania. Zresztą fajną rybę i dziewczynę trudno złapać.
                    Aha przypadkowo dobierałem kolejność ryb i dam do nich przybranych.
                    • Gość: samanta1 Re: Drugi karp IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 17:41
                      Forward,Aniele karpiobijco! mam nadzieje,ze naszego usmazymy??:)))
                      • Gość: Forward Re: Drugi karp IP: 213.25.166.* 15.11.01, 17:47
                        Ależ oczywiście moja droga Samanto, ale to ty zrobisz barszczyk, no wiesz taki
                        jak lubię
                        • Gość: samanta1 Re: Drugi karp IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 18:06
                          Nie ma sprawy!barszczyk robie cuuudownie pyszny ,z malutkimi ,smaczniastymi
                          uszkami:)))
                          • Gość: kakadoo Re: Drugi karp IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 18:36
                            Hej słonka, czy my się przypadkiem nie szykujemy na Wigilię????
                            Co chcecie pod choinkę???
                            hihihi
                            • Gość: samanta1 Re: Drugi karp IP: 213.76.59.* 15.11.01, 18:43
                              Ja...buziaka od was!!!!:)
                              • Gość: Forward Re: Drugi karp IP: 213.25.166.* 15.11.01, 19:17
                                Duży buziaczek z buszkiem dla trzech dam
                    • caroline_p Re: Drugi karp 15.11.01, 20:07
                      Jejkuś, tak z zimną krwią, brutalnie dajesz karpiu w łeb? ;-)) Kurcze, ty to
                      masz stalowe nerwy. Ja tam zawsze wolę kupić filecik i nie patrzeć na śmierć
                      zwierzątka.
                      • Gość: Forward Re: IP: 213.25.166.* 15.11.01, 20:12
                        Filecik może być nieświeży,wiem bo ostatnio zakupiłem wspomniany. Lepsza jest
                        żywa rybka.Jak mówią w reklamach to gwarancja dobrej jakości.
                        • caroline_p rybka 15.11.01, 20:18
                          Ale jak taka rybka pływa sobie w Twojej wannie przez jakis czas, to nie masz
                          potem takiego wrażenia, że stała się w pewnym sensie domownikiem ;-),
                          zwierzatkiem domowym? Jakbym ja miała zabić taka rybkę, to prześladowałoby mnie
                          wrażenie, jakbym zabijała psa, czy chomika....
                          • Gość: Forward Re: rybka IP: 213.25.166.* 15.11.01, 20:26
                            Ale mi już w sklepie ślinka cieknie... Później dolewam im świeżej wody co
                            chwilę.
                            • samanta1 Re: rybka 15.11.01, 20:39
                              wlasnie komus dupe skopalam na towarzyskim..Nie macie czegos zywego do
                              zabicia???:)Krwi!krwi!!!:)
                              • Gość: Forward Re: rybka IP: 213.25.166.* 15.11.01, 20:45
                                Pozostaje mi krzyczeć jak plebejusz rzymski do Samanty-gladiatora "Więcej krwi,
                                więcej krwi"
                                • Gość: samanta1 Re: rybka IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 20:58
                                  bic karpiaaaaaaaaaaaa!:)))
                                  • Gość: Forward Re: rybka IP: 213.25.166.* 15.11.01, 21:06
                                    Podejrzewam że jesteś raczej łamaczką męskich serc
                                    • Gość: kakadoo Re: rybka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 21:16
                                      sadyści
                                      Jedno gorcze od drugiego
                                      ten katuje złota rybkę
                                      a ta karpia
                                      oj, nieładnie, trzeba sznować braci mniejszych :-)))))))))

                                      ja też tu jestem, wiecie?
                                      i tak patrze sobie jak przybywa pościków

                                      samanta, odwiedziłam pierwszy raz towarzyskie, aby obejrzec watek pt na cholerę
                                      mi kobieta, autorstwa niejakiego L, goscia żony- terrorystki, i ty tez tam
                                      byłaś :-))))))))
                                      • Gość: Forward Re: SpłoszyłemCaroline P IP: 213.25.166.* 15.11.01, 21:27
                                        Spłoszyłem Caroline nie wiem czym i nie wiem jak. Może ktoś mi to wytłumaczy?
                                      • Gość: samanta1 kakadoo IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 21:34
                                        Jestem wszedzie! Zakala forum towarzyskiego!:) Mam tam przyjaciol!
                                    • Gość: samanta1 Re: rybka forward IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 21:33
                                      Jaaaaaaaaaa?????? Dlaczego tak mnie ranisz????? ;)
                                      • Gość: Forward Re: rybka forward IP: 213.25.166.* 15.11.01, 21:35
                                        O spryciula, niejeden połamał palce na klawiaturze swego kompa postując do
                                        ciebie
                                        • Gość: samanta1 Re: rybka forward IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 21:38
                                          Eeee...nie zmyslaj!;)))
                                          • Gość: Forward Re: rybka forward IP: 213.25.166.* 15.11.01, 21:41
                                            Jesteś zbyt skromna, zdecydowanie
                                            • Gość: samanta1 Re: rybka forward IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 21:48
                                              Wszystko qmple ..tylko jeden jest tam cukiereczek!:)))
    • Gość: kakadoo Re: najgorsze są sobotnie wieczory IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 21:53
      chlip, chlip
      a do mnie nikt nie mówi....
      tylko forward gada z samanta albo forward gada z caroline
      ide sobie
      buuu
      • caroline_p Kakadoooo! 15.11.01, 21:55
        Kakadoooooo!!! Nie odchodź, ja rozmawiam z Tobąa! Jak tam najbliższy sobotni
        wieczór? ;-) Ja nie mam planów :-( a Ty?
        • Gość: Forward Re: do Kakadoo IP: 213.25.166.* 15.11.01, 22:02
          Więcej wiary w siebie Kakadoo.
        • Gość: kakadoo Re: Kakadoooo! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 22:04

          umówię się chyba z kingiem, choć on jest taki złośliwy i kapryśny...
          caroline_p napisał(a):

          > Kakadoooooo!!! Nie odchodź, ja rozmawiam z Tobąa! Jak tam najbliższy sobotni
          > wieczór? ;-) Ja nie mam planów :-( a Ty?

          • Gość: Forward Re: Kakadoooo! IP: 213.25.166.* 15.11.01, 22:06
            To sobie wychowaj kinga.
        • Gość: kakadoo Re: Kakadoooo! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 22:10
          no nie mam co robić?
          king jest już całkiem duży i na wychowanie go juz za pózno
          zresztą, taka kapryśność ma swój urok, nigdy nie wiesz czego się spodziewać
          hihih
          • caroline_p Re: Kakadoooo! 15.11.01, 22:13
            Kim jest KING?
            • Gość: kakadoo Re: Kakadoooo! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.11.01, 22:50
              był tu na watku
              temat: WWWWWWWWW czy VVVVVVV
    • Gość: kakadoo Re: najgorsze są sobotnie wieczory IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 10:53
      czy wiecie co nas jutro czeka????
      na rrrramię broń!!! gotuj sie do walki!!!
      trzeba cos wymyślic i spędzić ten wieczór tak miło jak sie da, bez głupich
      sentymentów, ok?
      wierze w was moi mili :-))))))))
      • caroline_p Re: najgorsze są sobotnie wieczory 16.11.01, 12:01
        Ja mam zamiar uderzyć jeszcze raz do kina i tym razem nie dam się odprawić z
        kwitkiem :-)
        • ingri Re: najgorsze są sobotnie wieczory 16.11.01, 13:40
          Tak trzymaj caroline nie daj sie i badz twarda, a na co idziesz moze ja tez
          pojde albo posiedze sobie przy kompie hmmmm.. ? : )
          • caroline_p Re: najgorsze są sobotnie wieczory 16.11.01, 15:57
            Ide jeszcze raz na "Amelię" zeby sie troche optymistyczniej nastroić, bo dzis
            mi się humor troche popsuł :-(((
    • Gość: kakadoo lalilum IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 22:52
      a teraz pójdę sobie spać przeżywszy ekscytujący wieczór przed monitorem :-)))))
      • Gość: kakadoo Re: lalilum IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.11.01, 22:08
        no cóż, moze zaczniemy prowadzić notowanie w stylu listy przebojów w stacji
        radiowej:
        iiiiiiii teraz nasza Kakadooooo, w porównaniu do zeszłego tygodnia zwyżka,
        wzrost notowań o 15 punktów!!! oh, la la jak jej pozycja ostro poszła w góre,
        co to będzie w przyszłą sobotę???? no zobaczymy, zobaczymy, trzymamy kciuki
        :-))))))
    • caroline_p Kakadoo i reszta! 18.11.01, 17:56
      A jak tam wczorajszy wieczór? Coś się ciekawego wydarzyło, czy nie?
      • Gość: kakadoo Re: Kakadoo i reszta! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 18:47
        wczoraj siedzieliśmy z kingiem i gapiliśmy się w net
        nie wiem czy powinnam sie przyznawać, bo mnie Forward wyklnie, ale umówmy sie
        ze kazde z nas może mieć odmienne relacje z tymi samymi osobami, ok?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka