Jak się odkochać

18.01.07, 22:45
Tak sobie pomyślałem, że może mi ktoś bardziej doświadczony coś skutecznego doradzi. Sytuacja wygląda tak: jestem 30 letnim mężczyzną i do tej pory żyłem sobie spokojnie nikomu nie wadząc. Ostatnimi czasy poznałem interesującą dziewczynę i chyba (wstyd się przyznać) się w niej zakochałem. Jej reakcja na moją osobę również była raczej pozytywna, więc przypuszczam, że zawarcie jakiegoś związku nie stanowiłoby większego problemu. Kłopot w tym, że w chwili obecnej mam na głowie zbyt wiele obowiązków zawodowo-edukacyjnych i „baby” już w harmonogramie nie zmieszczę. W przyszłości pewnie tak, ale jeszcze nie teraz. Niby wszystko jasne i logiczne, ale nie potrafię przestać o niej myśleć. Moje pytanie więc brzmi: jak długo ta durna chemia organizmu będzie mnie jeszcze nękać, i czy są jakieś wypróbowane metody na przyspieszenie tego procesu? Proszę moją prośbę potraktować poważnie, to nie jest żadna prowokacja, po prostu przeżywam coś takiego pierwszy raz.
Pozdrawiam
    • Gość: johnbelushi Re: Jak się odkochać IP: *.mofnet.gov.pl 19.01.07, 15:31
      Zależy jak mocno trzyma. Byłem w podobnej konfuzji i "odkochanie" zabrało mi
      prawie pół roku...
    • analityczka Re: Jak się odkochać 19.01.07, 15:46
      > Kłopot w tym, że w chwili obecnej mam na głowie zbyt wiele obowiązków
      zawodowo-edukacyjnych i „baby” już w harmonogramie nie zmieszczę.

      Wiesz co?Nie rozumiem czegoś.Twierdzisz że chodzi Ci po głowie,że się
      zakochałeś a za chwile piszesz o niej jak o zbędnym karnecie na siłownię.
      Ta kobieta to nie przedmiot-a zastanowiłeś się co ona sądzi?A może warto by
      usiąść z nią i szczerze porozmawiać,argumentując iż w chwili obecnej nie
      będziesz mógł jej poświęcić tyle czasu,ile by chciała.A może ona też nie jest
      gotowa i przyjmie to jako dobry,jasny układ?
      Lepiej mieć dobrą przyjaciółkę,która będzie wiedziała na czym stoi niż złamane
      czyjeś serce na sumieniu,nieprawdaż?
    • Gość: ona Re: Jak się odkochać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 16:26
      Też bym chciała to powiedzieć. to męczarnia, co chwilę patrzyć na telefon czy
      aby sie nie zepsuł.. bo jakos dziwnie milczy.. a cisza dobija. cóż..

      - jesli ona tez tak czuję, nie zmarnuj tego, zebys nie żałował..
      gdy chemia odwzajemniona - to warto.. !!!

      nazwałabym Cię głupcem, po prostu.
      • naszapoezja Re: Jak się odkochać 19.01.07, 16:44
        Gość portalu: ona napisał(a):

        > Też bym chciała to powiedzieć. to męczarnia, co chwilę patrzyć na telefon czy
        > aby sie nie zepsuł.. bo jakos dziwnie milczy.. a cisza dobija. cóż..

        > :) comme moi

        > - jesli ona tez tak czuję, nie zmarnuj tego, zebys nie żałował..
        > gdy chemia odwzajemniona - to warto.. !!!
        >
        justemment:)

        > nazwałabym Cię głupcem, po prostu.
        :)

        gaspillage d'Amor est interdit:)

        --
        Konwalijka
    • duszka2 Re: Jak się odkochać 19.01.07, 17:22
      helgi...poprostu popłyń jak nie pozwolisz uczuciu płynąc i tak popłyniesz ale
      przez wyboje. Przeciez nie musisz się wiązać, aby kochać;-)
    • Gość: ona Re: Jak się odkochać IP: *.chello.pl 19.01.07, 18:08
      Od jak dawna znasz ta dziewczyne i od kiedy sie zakochales?
      Sadzilam,ze jak facetowi zalezy to umawia sie z dziewczyna,a tu taka
      niespodzianka-facet walczy z uczuciem. A moze wy sie juz zaczeliscie spotykac?
    • takajednatam Re: Jak się odkochać 19.01.07, 19:16
      Helgi, czego Ci wstyd? Tego, że się zakochałeś? No co Ty? Toż to zwyczajne i
      żaden wstyd! To ma każdy człowiek, czego tu się wstydzic?
      Oj, Panowie, jakże Wy boicie się zwykłych, ludzkich reakcji.
      Tymczasem większośc pań....a kurczę niech same wyjaśnią te, które czekają.
      Ja nie czekam, bo mam, ale dziwi mnie zwariowanie i zaplątanie prostego świata
      miłości.

      helgi napisał:

      > Tak sobie pomyślałem, że może mi ktoś bardziej doświadczony coś skutecznego
      dor
      > adzi. Sytuacja wygląda tak: jestem 30 letnim mężczyzną i do tej pory żyłem
      sobi
      > e spokojnie nikomu nie wadząc. Ostatnimi czasy poznałem interesującą
      dziewczynę
      > i chyba (wstyd się przyznać) się w niej zakochałem. Jej reakcja na moją
      osobę
      > również była raczej pozytywna, więc przypuszczam, że zawarcie jakiegoś
      związku
      > nie stanowiłoby większego problemu. Kłopot w tym, że w chwili obecnej mam na

      > owie zbyt wiele obowiązków zawodowo-edukacyjnych i „baby” już w har
      > monogramie nie zmieszczę. W przyszłości pewnie tak, ale jeszcze nie teraz.
      Niby
      > wszystko jasne i logiczne, ale nie potrafię przestać o niej myśleć. Moje
      pytan
      > ie więc brzmi: jak długo ta durna chemia organizmu będzie mnie jeszcze nękać,
      i
      > czy są jakieś wypróbowane metody na przyspieszenie tego procesu? Proszę moją
      p
      > rośbę potraktować poważnie, to nie jest żadna prowokacja, po prostu przeżywam
      c
      > oś takiego pierwszy raz.
      > Pozdrawiam
    • helgi Re: Jak się odkochać 19.01.07, 20:15
      Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, a ponieważ jak widzę podejrzewa się tu mnie o różne niecne rzeczy spróbuję rozjaśnić nieco sytuację. Poznałem ją 2 miesiące temu w związku z wykonywaną przeze mnie pracą. Oboje należeliśmy do jednego zespołu projektowego. Zespół działał miesiąc i w tym okresie widywaliśmy się niemal codziennie. To ona pierwsza zwróciła na mnie uwagę i wysyłała mi (w mojej ocenie) jednoznaczne sygnały świadczące o zainteresowaniu moją osobą. Ja jednak wolałem zachować pewien dystans i pozostać w relacjach znajomy-znajoma. Projekt się zakończył i straciliśmy kontakt. Wówczas odkryłem, że brakuje mi jaj. Wypadało by zatem zadzwonić, umówić się raz, drugi, trzeci i ...no właśnie zacząć się regularnie spotykać i koniec końców zostać parą. Problem w tym, że - no właśnie napisałem, iż obecnie mam zbyt dużo spraw na głowie i nie bardzo mogę sobie na takie romantyczne uniesienia pozwolić. Jest to prawda - ale tylko częściowa, co zresztą bezbłędnie jedna z forumowiczek wyczuła. Do tego dochodzi moja niepewność, czy tak naprawdę jestem dojrzały psychicznie by stworzyć związek z prawdziwego zdarzenia – na inne „tymczasówki” w moim odczuciu szkoda czasu. Dokonałem głębokiego wglądu we własny umysł i doszedłem do wniosku, że moja niepewność jest jak najbardziej uzasadniona - mówiąc wprost istnieje spora szansa, że okażę się niedojrzałym gnojkiem. Nie chcę nikogo zranić – a szczególnie jej, więc postanowiłem zachować stan dotychczasowy. Problem w tym, że to boli i mój wczorajszy post był tego bólu wyrazem (miałem chyba kryzys jakiś).
      Pozdrawiam
      • darcy1983 Re: Jak się odkochać 21.01.07, 21:45
        Z przyczyn osobistych prosze Cie nie zostawiaj tak tego,a tym bardziej nie
        probuj sie odkochac. Pomyśl, że ją to tez może boli?
    • olarawa Re: Jak się odkochać 19.01.07, 21:24
      jak masz taka szanse ze poznales fajna dziewczyne to znajdz sobie troche
      wolnego czasu dla niej. nie jestes juz osoba bardzo mloda a co raz to trudniej
      bedzie Ci znalesc kogos a napewno bedziesz pozniej tego zalowal ze jestes sam,
      ze nie masz nikogo Ci bliskiego.pomysl sobie czy lepiej Ci bedzie samemu czy
      miec u boku swego jakas dziewczyne!! zawsze mozna podzielic czas miedzy
      obowiazkami a dziewczyna nie wieze ze nie znajdziesz troche czasu dla
      dziewczyny. tak na prawde to jest twoj wybor i woje zycie
      pozdrawiam:)
      • Gość: łycha:) Re: Jak się odkochać IP: 83.238.145.* 20.01.07, 10:29
        A ja nierozumie pytania jak to, jak sie odkochać przecież to wielkie szczęście
        sie zakochac i jeszcze mieć swiadomość, że ktos czuje podobnie, to tylko trzeba
        skakać z radości i wykożystywać to co daje ci los a nie zastanawiać sie nad
        odkochiwaniem.
        Jak sie kocha to sie kocha i tyle. Nie można sie odkochac, można słumic mysli
        (chyba) ale nie odkochać zapomnij:)
        Pilnuj tego co masz i pielęgnuj to bo ten świat jest zwariowany i drugiej
        szansy możesz nie dostać:(


        Trzymam kciuki:)
    • pinacoladaa Re: Jak się odkochać 20.01.07, 11:39
      Lepiej żałować to co się zrobiło,niż tego czego sie nigdy nie zrobiło..
Pełna wersja