helgi
18.01.07, 22:45
Tak sobie pomyślałem, że może mi ktoś bardziej doświadczony coś skutecznego doradzi. Sytuacja wygląda tak: jestem 30 letnim mężczyzną i do tej pory żyłem sobie spokojnie nikomu nie wadząc. Ostatnimi czasy poznałem interesującą dziewczynę i chyba (wstyd się przyznać) się w niej zakochałem. Jej reakcja na moją osobę również była raczej pozytywna, więc przypuszczam, że zawarcie jakiegoś związku nie stanowiłoby większego problemu. Kłopot w tym, że w chwili obecnej mam na głowie zbyt wiele obowiązków zawodowo-edukacyjnych i „baby” już w harmonogramie nie zmieszczę. W przyszłości pewnie tak, ale jeszcze nie teraz. Niby wszystko jasne i logiczne, ale nie potrafię przestać o niej myśleć. Moje pytanie więc brzmi: jak długo ta durna chemia organizmu będzie mnie jeszcze nękać, i czy są jakieś wypróbowane metody na przyspieszenie tego procesu? Proszę moją prośbę potraktować poważnie, to nie jest żadna prowokacja, po prostu przeżywam coś takiego pierwszy raz.
Pozdrawiam