Gość: liść
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
16.07.07, 11:23
"nie kwitnij pod moim oknem
w deszczu
nie proś szyby
żeby pod twym oddechem ciepłym pierzchła
tyle liści
odeszło aby nie wrócić
przeklętą zielenią
podpełzasz pod moją głowę
i przez brwi ściągnięte
mówisz : jestem
a ja odpycham
twoje srebrne ciało
w zaciśniętej pięści pośpiesznie
kruszę na pył zerwane liście"