Dodaj do ulubionych

gra o wszystko...

11.08.07, 07:42
Jean de La Bruyére powiedział..."Kiedy się już uczyniło wszystko,
aby posiąść kobietę, a skutku to nie odniosło, pozostaje jeszcze
jeden środek - a to trzeba zaprzestać zabiegów; wtedy
właśnie sama się o ciebie upomni."
A w sumie ciekwawe jest to jego stwierdzenie,bo w bardzo syntetyczny
sposob okresla zachowanie się stron..a w zasadzie mechanizm wzajemnego uwodzenia.;)
Cóz walka o uczucie ...to wielki szlem.........;PPP
Obserwuj wątek
    • Gość: viviene Re: gra o wszystko... IP: *.crowley.pl 11.08.07, 08:50
      Stwierdzenie jak najbardziej mądre,zadaję sobie jednak pytanie ,dlaczego?
      Dlaczego o uczucia trzeba walczy?
      Albo kogoś kocham albo nie,albo mnie ktoś kocha albo nie-ciągła walka
      najsilniejszego wyczerpie.
      Witaj,,Caruzzo...
      • caruzzo Re: gra o wszystko... 11.08.07, 08:54
        Witaj Pani;)
        To wszystko teoria...ale duzo z niej ma pokrycie
        w faktach z zycia,czyli cos w tym jest..;))
        A co do uczuć to masz rację..walka wyniszcza.
        Najlepiej jak takie uczucie jest,a potem wystarczy
        tylko dmuchać i podtrzymywać wieczny ogień;)))
        • Gość: viviene Re: gra o wszystko... IP: *.crowley.pl 11.08.07, 08:58
          Tak,mój Drogi,jednak dla niektórych jest to ciągle w zasięgu marzeń..niestety...
          • caruzzo Re: gra o wszystko... 11.08.07, 09:03
            rozumiem to dokladnie Pani...kazdy jest na jakimś
            innym etapie zycia..i w innych warunkach rzeczywistych..
            zycie nie daje wszystkim po rowno..
            • viviene Re: gra o wszystko... 11.08.07, 09:06
              czyż nie wszyscy jestesmy ludzmi? dlaczego życie skąpi tych małych chwil
              radości?dlaczego?
              • caruzzo Re: gra o wszystko... 11.08.07, 09:08
                Myslę,ze trudno na to pytanie odpowiedziec.W tych sprawach
                duzo zalezy od szczęscia,zwyczajnego przypadku..ale to nie
                zmienia faktu,ze niektorzy ewidentnie są krzywdzeni przez
                slepy los.
                • viviene Re: gra o wszystko... 11.08.07, 09:12
                  I właśnie o to mi chodzi.....jak można pogodzic się z takim stanem rzeczy? Nie
                  można,stajesz się zgorzkniały,po latach odpuszczasz i zostaje ta cholerna
                  pustka,nic, a nawet jak się ktoś pojawi,patrzysz na to zjawisko i nie wiesz
                  czego chce bo zapomniałes juz jak to jest gdy serce bije inaczej na widok
                  drugiego człowieka...
                  • caruzzo Re: gra o wszystko... 11.08.07, 09:14
                    tak,to druga ciemna strona zycia..
                    duzo ludzi ją ukrywa, duzo udaje udane związki
                    i uczucia bo np.tak wypada,wielu ludzi w ciszy
                    i za parawanem udawanego usmiechu przyzywa swoje
                    małe i większe dramaty..
                    • viviene Re: gra o wszystko... 11.08.07, 09:17
                      wierze,że kazdy z nas chciałby sie wyzwolic z takich ograniczen by móc znów
                      zachłysnąc sie miłoscia..
                      • caruzzo Re: gra o wszystko... 11.08.07, 09:20
                        myslę tak.. niektorzy chcą, inni przywzyczaili się chyba
                        juz do takiego stanu rzeczy i zakladają czesto nieslusznie,
                        ze nic wielkiego w ich zyciu wydarzyc się juz nie moze -
                        czyli jest to pewien stan rezygnacji z przyszlości...
                        • viviene Re: gra o wszystko... 11.08.07, 09:36
                          zgadza sie ale w imię czego,w imię flustracji,samotności,bólu,zapomnienia.nie
                          wierzę,ze chcemy byc sami bo tak lepiej,owszem ,może gdy człowiek jest
                          młody,atrakcyjny itp.nie chce się wiązac bo przecież tyle jest rzeczy do
                          zrobienia,niestety z biegiem lat atrakcyjnosc mija,przybiera sie inne kryteria i
                          wtedy okazuje sie nagle,ze to nie my wybieramy lecz nas wybieraja.
                          Wówczas zaczyna bic zegar,którego juz zaden z nas nie jest w stanie powstrzymac..
                          • caruzzo Re: gra o wszystko... 11.08.07, 09:39
                            Tak, jest dokladnie tak jak piszesz.Pewne sprawy w zyciu nie
                            podlegają odwołaniu,w tym czas..a wraz nim zmienia się system
                            wartosci i mozliwosci..Ale to jeszcze wcale nie wyklucza,ze moze
                            byc dobrze..
                            • viviene Re: gra o wszystko... 11.08.07, 09:42
                              owszem,tylko życie nadzieją przez dziesiątki lat lub szukanie na oślep dla
                              niektórych nie jest żadnym pocieszeniem,,,
                              • caruzzo Re: gra o wszystko... 11.08.07, 09:44
                                slusznie...to dobre na krotką metę...ciagle w tym kwic
                                nie da się..a kazdym razie jest nieznośnym..
                                • caruzzo Re: gra o wszystko... 11.08.07, 09:49
                                  hej..na razie..robię przygotowania do wyjazdu,
                                  wrocam wieczorem;)
                                  udanego dnia;)
                                • viviene Re: gra o wszystko... 11.08.07, 10:12
                                  i doprowadza do szału,przytłacza bo czasie traci się wiarę w to,że cokolwiek
                                  moze się zmienic..
                                  • caruzzo Re: gra o wszystko... 11.08.07, 19:59
                                    dokladnie masz rację;...brak jakiegokolwiek manewru
                                    utwierdza w stanie tzw. niemozności totalnej,,ale nie zawsze tak jest....
                                    Życie w cieniu podejrzeń też ma swoje blaski.
    • ala.l Re: gra o wszystko... 11.08.07, 16:19
      a Ty st♥ry pierdzielu,po co tobie jakakolwiek walka../♥/♥znak zapytania
      • caruzzo Re: gra o wszystko... 11.08.07, 19:53
        Jednak temperatura pieca szkodzi..;))
        wypalana broszka to nie to co oryginał;))
        • caruzzo Re: gra o wszystko... 11.08.07, 20:04
          myślisz ze kochanek sprzed 2 lat się na to nabierze;)))
          powodzenia Ala...;)
          • caruzzo Re: gra o wszystko... 11.08.07, 20:13
            Wlasnych klęsk osobistych nie zrzucaj na innych;(
            Przepraszam za ten dopisek,ale Twoja ze tak
            powiem niechęć wynika dla mnie z niezrozumialych
            powodow.
            Lubię sprawy jasne i myslę ze je tutaj okreslisz;)
            No chyba ze Mocodawcy postanowią inaczej;(
            -
            Życie w cieniu podejrzeń też ma swoje blaski.
            • ala.l Re: gra o wszystko... 11.08.07, 20:47
              po co mam okrelac swoja niechec do coebie..
              jeszcze sie nad tym zastanowie,
              to dojde do glupich wnioskow..
              a tak...
              fajnie jest miec wlasnego wroga..
              Pod jakim nickiem jestes na moim forum?
              • caruzzo Re: gra o wszystko... 11.08.07, 20:55
                Ala bukiet kwiatów.....na twoim forum pisuję niekiedy
                jako Szantrapa.;))
                • caruzzo Re: gra o wszystko... 11.08.07, 20:58
                  oj...jako "schantrapa"....przywioszem sobie sporzęt
                  z usa i zmienia mi nikiedy literki...sory Pani;PPP
                  • ala.l Re: gra o wszystko... 11.08.07, 20:59
                    caruzzo napisał:

                    > oj...jako "schantrapa"....przywioszem sobie sporzęt
                    > z usa i zmienia mi nikiedy literki...sory Pani;PPP

                    a ciebie wpuscili tam???koniec swiata..
                    • caruzzo Re: gra o wszystko... 11.08.07, 21:01
                      sprzedawalem Twoje broszki..zrobiły furorę;)))
                      • ala.l Re: gra o wszystko... 11.08.07, 21:09
                        caruzzo napisał:

                        > sprzedawalam Twoje broszki..zrobiły furorę;)))

                        ty lepiej bys zrobila,jakbys w koncu swoja sprzedala:))))
                • ala.l Re: gra o wszystko... 11.08.07, 20:58
                  caruzzo napisał:

                  > Ala bukiet kwiatów.....na twoim forum pisuję niekiedy
                  > jako Szantrapa.;))
                  masz stare widomosci..skasowalam tego nicka:)))
                  i bylo schantrapa
                  • caruzzo Re: gra o wszystko... 11.08.07, 21:00
                    ala.l napisała:

                    > caruzzo napisał:
                    >
                    > > Ala bukiet kwiatów.....na twoim forum pisuję niekiedy
                    > > jako Szantrapa.;))
                    > masz stare widomosci..skasowalam tego nicka:)))
                    > i bylo schantrapa
                    --
                    Ala sprostowalem ...a dalej...Orient Exspres jedzie dalej.
                    • ala.l Re: gra o wszystko... 11.08.07, 21:03
                      albo sie uchlalas znowu,albo calkiem ci sie wymieszalo.
                      • caruzzo Re: gra o wszystko... 11.08.07, 21:09
                        ala.l napisała:

                        > albo sie uchlalas znowu,albo calkiem ci sie wymieszalo.
                        ==
                        pilnuj wsadu bo się broszki spalą;P
                        ps. ja nie piję wogole...
                        • ala.l Re: gra o wszystko... 11.08.07, 21:10
                          caruzzo napisał:

                          > ala.l napisała:
                          >
                          > > albo sie uchlalas znowu,albo calkiem ci sie wymieszalo.
                          > ==
                          > pilnuj wsadu bo się broszki spalą;P
                          > ps. ja nie piję wogole...
                          >
                          akurrrrat..
                          • caruzzo Re: gra o wszystko... 11.08.07, 21:19
                            No nie akurat....nie piję...a broszki niech się wypalają;)
                            Niech się dobrze sprzedają Ala...nie mogę zrozumiec jednak
                            skad u Ciebie tyle złej woli...to dla mnie jest
                            poki co jest pewną tajemnicą.....
                            • ala.l Re: gra o wszystko... 11.08.07, 21:20
                              caruzzo napisał:

                              > No nie akurat....nie piję...a broszki niech się wypalają;)
                              > Niech się dobrze sprzedają Ala...nie mogę zrozumiec jednak
                              > skad u Ciebie tyle złej woli...to dla mnie jest
                              > poki co jest pewną tajemnicą.....

                              a co tu do rozumienia..
                              dlaczego zlej woli..
                              czy ja cos zlego pisze?
                              • caruzzo Re: gra o wszystko... 11.08.07, 21:25
                                ala.l napisała:
                                a co tu do rozumienia..
                                > dlaczego zlej woli..
                                > czy ja cos zlego pisze?
                                --
                                Nie rozumiesz problemu:
                                piszesz ze jestem zły,niedbry podły...wieć skoro piszesz takie
                                insynuacje publicznie.,więc ja jedynie proszę o uzasadnienie takich
                                wnioskow. Nie znam pocżątkow Twojej niechęci...ani tez jej kontynuacji...
                                • ala.l Re: gra o wszystko... 11.08.07, 21:27
                                  caruzzo napisał:

                                  > ala.l napisała:
                                  > a co tu do rozumienia..
                                  > > dlaczego zlej woli..
                                  > > czy ja cos zlego pisze?
                                  > --
                                  > Nie rozumiesz problemu:
                                  > piszesz ze jestem zły,niedbry podły...wieć skoro piszesz takie
                                  > insynuacje publicznie.,więc ja jedynie proszę o uzasadnienie takich
                                  > wnioskow. Nie znam pocżątkow Twojej niechęci...ani tez jej kontynuacji...
                                  >
                                  ZARTOWALAM::
                                  • caruzzo Re: gra o wszystko... 11.08.07, 21:38
                                    ala.l napisała:

                                    > caruzzo napisał:
                                    >
                                    > > ala.l napisała:
                                    > > a co tu do rozumienia..
                                    > > > dlaczego zlej woli..
                                    > > > czy ja cos zlego pisze?
                                    > > --
                                    > > Nie rozumiesz problemu:
                                    > > piszesz ze jestem zły,niedbry podły...wieć skoro piszesz takie
                                    > > insynuacje publicznie.,więc ja jedynie proszę o uzasadnienie takich
                                    > > wnioskow. Nie znam pocżątkow Twojej niechęci...ani tez jej kontynuacji..
                                    > .
                                    > >
                                    > ZARTOWALAM::
                                    ---
                                    wygrałaś konkurs;)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka