Gość: Przemo
IP: *.sgh.waw.pl
12.09.07, 01:15
Kocham dziewczyne mojego bardzo bardzo dobrego kolegi. On kocha ją.
Ona kocha mnie, a mimo to, z żalu dała mu II szanse po
dwutygodniowej rozłące (po mocnej kłótni o nic). Ich związek to nie
rewelacja. Nie jest szczęśliwa. Raczej przeciwnie. Częste kłótnie o
byle co, wyzwiska, brak zaufania...
Mam dylemat, prosty do zrozumienia, ale trudny do rozwiązania:
zostawić to tak i cierpieć, czy zrobić mu świństwo i mu ją odebrać.