Dodaj do ulubionych

magiczne spotkania

IP: *.elsat.net.pl / 10.2.0.* 16.07.03, 14:30
Ktoś kto przesiaduje nawet umiarkowaną ilosć czasu na czacie lub na forum- a
wiec o was (o nas) mówie na pewno ma za sobą albo jest w trakcie wielu
znajomości. Poznajemy kogoś rozmawiamy na rózne mniej lub bardziej poważne
tematy ale prawie zawsze sympatyczne..potem spotkanie i pojawia sie bardzo
prozaiczna kwestia- biorac pod uwage te wszystkie rozmowy- wyglad:)- i
reakcja...no właśnie jak reagujecie?przezyliscie cos takiego?
Obserwuj wątek
    • penelopee Re: magiczne spotkania 16.07.03, 14:34
      Hej,
      Kiedyś umowilam sie z chlopakiem, z ktorym gadałam na czacie. Było miło, kino,
      potem knajpka, a potem...wcale sie juz nie spotklalismy. Był inny niz pisał, a
      i ja pewnie nie spełniłam jego oczekiwań...W kazdym razie nie załuję. Ale to
      był raz ten jeden jedyny.
      Pozdrawiam.
    • sosnowa_igielka Re: magiczne spotkania 16.07.03, 14:55
      Nie zawieram znajomości na czatach, na których w ogóle nie przesiaduję ... Ale
      mam kilku znajomych na gadu gadu. Co prawda od kilku miesięcy nie nawiązuję
      nowych znajomości, z racji tego, że te osoby, które poznałam wystarczają mi i
      naprawdę wolę poświęcić im swój czas, niż zaczynać kolejną znajomość i
      koncentrować się na niej.
      Co do spotkań ... osobiście poznałam 5 osob i każde spotkanie niosło ze sobą
      swój urok. Tyle, że nie nastawiałam się na znajomość damsko-męską (mam tu na
      myśli nawiązanie czegoś głębszego) ale na czystą przyjaźń. Moja najdłuższa
      znajomość internetowa trwa ponad 2 lata. A spotkania - z racji tego, że dzieli
      nas cała Polska, były dopiero po roku. Jednego kolegę zaprosiłam do siebie, by
      pomógł mi sformatować dysk ;-) Z nim akurat spotykam się bardzo często i jest
      bardzo sympatyczny. Z dwoma innymi spotkałam się w ubiegłe wakacje. Z jednym
      spędziłam 3 dni. Z czwartą osobą spotkałam się w kwietniu, potem w czerwcu.
      Rok rozmów dał nam bardzo wiele, zanim doszło do spotkań. Wiedziałam, że na te
      osoby mogę liczyć - wielokrotnie pomagały mi i wysłuchiwały moich żali (ja
      również dzieliłam z nimi ich smutki i radości). Niemalże po paru minutach
      mieliśmy z czego się śmiać i o czym rozmawiać. I te osoby pod żadnym względem
      mnie nie rozczarowały - były takie, jakimi je poznałam. Nadal kontynuujemy
      nasze znajomości. A wygląd w przypadku przyjaźni po prostu nie ma znaczenia.
      Ważne to, jakim człowiek jest w środku, jaki ma światopogląd. I wiem, że te
      znajomości nie skończą się szybko. Po prostu to zależy od oczekiwań z jakimi
      udajemy się na spotkanie. I od tego ile z siebie dajemy podczas wirtualnych
      rozmów. Bo jesli czynimy z siebie niewiadomo kogo, to niestety rozczarowanie
      jest naturalną koleją rzeczy.
      Jedno wiem - warto być sobą ;-))
      • Gość: samowolny Re: magiczne spotkania IP: *.*.*.* 16.07.03, 15:07
        sosnowa_igielka napisała:

        Po prostu to zależy od oczekiwań z jakimi
        > udajemy się na spotkanie. I od tego ile z siebie dajemy podczas wirtualnych
        > rozmów. Bo jesli czynimy z siebie niewiadomo kogo, to niestety rozczarowanie
        > jest naturalną koleją rzeczy.
        > Jedno wiem - warto być sobą ;-))

        dobrze mówi dać jej wódki..:))))
        • sosnowa_igielka Re: magiczne spotkania 16.07.03, 15:15
          ojej .. a ja taka nieuczesana ... ale polewaj ... polewaj ...
          • Gość: rachela Re: magiczne spotkania IP: *.elsat.net.pl / 10.2.0.* 16.07.03, 15:20
            przepraszam sosnowa igiełko to ty nie penelopee;-)
        • Gość: rachela Re: magiczne spotkania IP: *.elsat.net.pl / 10.2.0.* 16.07.03, 15:19
          Gość portalu: samowolny napisał(a):

          > sosnowa_igielka napisała:
          >
          > Po prostu to zależy od oczekiwań z jakimi
          > > udajemy się na spotkanie. I od tego ile z siebie dajemy podczas wirtualnyc
          > h
          > > rozmów. Bo jesli czynimy z siebie niewiadomo kogo, to niestety rozczarowan
          > ie
          > > jest naturalną koleją rzeczy.
          > > Jedno wiem - warto być sobą ;-))
          >
          > dobrze mówi dać jej wódki..:))))

          To ja naleję zasłużyła:))))
          Ludzie spotykajac sie mysla w kategoriach rozczaruje sie albo nie zapominając
          że chodzi zawyczaj o spotkanie człowieka którego darzy sie sympatia -to ma byc
          miły dodatek a nie powód do przekreslenia wszystkiego bo...ktoś ma np krzywy
          nos itp. tylko ciezko spotkac kogos komu zalezy na przyjaxni znajomosci a nie
          odrazu na zwiazku choc to mozliwe i calkiem przyjemne co potwierdziła penelopee
          i ja sie dołaczam:)
          • sosnowa_igielka Re: magiczne spotkania 16.07.03, 15:35
            W zasadzie nie warto się nastawiać na to, że od razu zaiskrzy i jeśli ktoś na
            to liczy, musi liczyć się z rozczarowaniem. Internet powoduje, że łatwiej nam
            jest mówić o sobie i, co gorsza, składać pewne deklaracje czy wyznawać uczucia.
            A potem następuje właśnie małe lub duże BUM! Okazuje się, że człowiek, z którym
            łączy nas wiele wirtualnie, nie jest człowiekiem, który odpowiada nam pod
            innymi względami (biorąc pod uwagę jego fizyczność). Jeśli wcześniej padały
            jakieś istotne słowa, przychodzi swoiste otrzeźwienie - może właśnie ono
            powoduje, że nie chcemy już więcej kontaktować się z daną osobą. Coś w rodzaju
            wstydu, mówiliśmy piękne rzeczy, a teraz to wszystko rozbiło się o to, że ta
            osoba nam nie odpowiada wizualnie, że nie mówi tak pięknie jak w sieci.
            Przyczyn takiego wycofania może być wiele.
            A jeśli idziemy na spotkanie, bazując na tym, że stworzyliśmy więź przyjaźni,
            że interesuje nas ta osoba jako ktoś z kim można dzielić się troskami i
            radościami, jeśli nie pojawiły się wyznania, jest szansa, że z czasem poczujemy
            do tej osoby coś więcej, a jeśli nie to zawsze mamy w niej świetnego kumpla czy
            super koleżankę. W tym przypadku drzwi są zawsze otwarte i to od nas zależy w
            jaki sposób znajomość się rozwinie.
          • ja_nek Re: magiczne spotkania 16.07.03, 15:39
            Powiem nieskromnie, ze przeniosłem dużą ilość znajomości do realu.
            Magia wystąpiła w dwóch przypadkach. Zaciekawienie, zainteresowanie formatem
            człowieka jeszcze kilkukrotnie.
            Bo też magia jest bardzo specyficznym i rzadkim wrażeniem....

            Pozdrawiam
            janek
            • penelopee Re: magiczne spotkania 17.07.03, 14:25
              Spotykając sie z tym facetem, na nic nie liczyłam. Nawet na
              przyjazn ..spotkalam sie z nim tylko i wyłącznie z ciekawosci, chciałam
              zobaczyc jak to jest umawiajac sie z kims, kogo nie znasz, bo tak na prawde to
              rozmawialam z nim przez jakies 2 godziny i to spotkanie wyszło tak
              spontanicznie, ze az było nieprzemyslane. A ze nie przypadlismy sobie do
              gustu...no cóż, przez internet jest inaczej, nie chodzi o udawanie kogos
              innego, tylko o łatwiejsze wypowiadanie sie. Mozna wiecej powiedziec, bo jak
              ktos kiedys powiedzial "list sie nie wstydzi" i jest łatwiej. Ale to takie moje
              gadanie...
              Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka