ja_nek
30.07.03, 00:08
Mówisz o osobach, które przychodzą tu z własnymi poważnymi problemami, że
się onanizują (o mnie). Wyśmiewasz to, że ktoś kiedyś miał problemy w
miłości (o mnie). Dyskredytujesz posądzając mnie i inne osoby o używanie
wielu nicków.
Manipulujesz treścią wypowiedzi, przeinaczając znaczenia, ciągle zarzucając
to, czego inni ani nie popełnili, ani nie powiedzieli. Zalewasz starych
uczestników forum, co pamiętają twoje dawne ekscesy (np.: niedawno
przypomniany przeze mnie ponad 300-listowy twój wątek) stosem pretensji i
obelg (ja, white.falcon).
Pogardliwie odnosisz się do ujawnienia oszustw na tym forum (sprawa in_ger)
używasz tego do walki, bo white.falcon zna cię jak zły szeląg?
Ciągle stosujesz tą samą taktykę uderzenia kogoś i krzyku, że Ciebie biją.
Chodzisz ciągle za mną, wielokrotnie używasz tych samych obelg wobec mnie
(cham, fiut). Myślisz, że obnoszenie się z takim słownictwem i chwalenie się
tym nie świadczy o tobie?
Myślisz, ze zrobi na mnie wrażenie, jak znów powiesz o mnie, że się
onanizuję pisząc o sprawach poważnych? Naprawdę sądzisz, że zrobisz
przykrość i na złość, bo napiszesz, że jestem rzekomo innej orientacji
seksualnej?
Myślisz, że mi doskwiera, że powiesz publicznie, że mam jakieś kłopoty ze
sobą, bo sądzisz, że nie mam dziewczyny?
Odważyłem się kiedyś powiedzieć, że niszczysz ludzi, że nimi manipulujesz,
podtrzymuję to w całej mocy. To są twoje metody, twoje posty od
kilkudziesięciu godzin świadczą o bezpardonowym podejściu do tych, co
przejrzą cię na wylot. Ale to ty zawsze mówisz, ze obrzucają cię błotem,
podczas gdy zdumiony czytelnik przeciera oczy i zastanawia się w co ty grasz.
Popełniasz masę błędów ortograficznych, robisz błędy w odmianie przez
przypadki, nie widzisz tego, ale najpierw mówisz o tym, że takie błędy
popełniają inni. Po co to robisz i co osiagnęłaś? NIC
Kiedy nie masz argumentów sięgasz po ortografię, a potem denerwujesz się, że
inni wytykają Ci to samo udowadniając ci dziesiątkami przykładów
kompromitację nieznajomości podstawowych słów po polsku.
Zastanów się dziewczyno nad sobą, co piszesz i o czym. Pomyśl co to agresja
i jak sama postępujesz. Uświadom sobie, że postępujesz dokładnie według
tego, co sama zarzucasz innym. Czy nie dało ci jeszcze do myślenia, że skoro
tak wiele osób w przeszłości dawało Ci to do zrozumienia, że postępujesz źle
i krzywdząco, to że coś w tym jest?
bez większej nadziei na zrozumienie
janek