messja
31.07.03, 20:53
jankowi, jak sie okazuje, bardzo wygodnie myslec, ze ponosze
odpowiedzialnosc, za wszystkie jego zyciowe niepowodzenia i porazki. chcialby
tez uchodzic za moja najwieksza ofiare, a ze mnie zrobic potwora, ktory jest
odpowiedzialny za cale zlo na swiecie i ktory szczegolnie
dokucza "wrazliwcom" z Romantica.
bo tak sie smiesznie sklada, ze starzy bywalcy, najczesciej nie koniecznie sa
tacy wrazliwi, za jakich chca uchodzic.
ja natomiast oswiadczam z cala moca, ze trudno janka traktowac powaznie z ta
jego historia wiecznej sierotki, skoro wypisuje takie kwiatki:
www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=343&w=7220867&a=7236253
doskonale bowiem wie, ze nie ja jestem autorka tego watku, ani nie znam
autorki. do glowy by mi nie przyszlo, robic z niego "atrakcyjnego
kazimierza".
jankowi wygodnie jest mnie oczerniac ale to nie zmieni faktu, ze nie jestem
jedyna osoba, ktora go nie lubi. nawet najgorsze wyzwiska, oraz oblegi tego
nie zmienia.