Chatka Puchatka. :)

29.08.03, 00:01
Dla Was, którzy lubią napisać o miłych rzeczach, posmakować miód i szarlotkę
i ... poszukać Kłapouchego i sprawdzić, czy dalej na gałęzi nad domkiem
Prosiaczka wisi tabliczka z napisem "Wstęp Bron...". Was zapraszam. :)

Dla kłótni i pozawątkowych spraw "Wstęp Bron..." :)))) Mam nadzieję, że
stworzymy sympatyczny i ciepły wątek, grzejący serca w obliczu jesieni.:)

Pozdrv.:)
    • elzbieta28 Re: Chatka Puchatka. :) 29.08.03, 00:27
      Znalazłam ogon Kłapouchego:-)) Pozdrawiam
      • white.falcon Re: Chatka Puchatka. :) 29.08.03, 01:26
        elzbieta28 napisała:

        > Znalazłam ogon Kłapouchego:-)) Pozdrawiam

        A ja - póki co - garnuszek od Puchatkowego miodu. Czy on był mądry, że tyle
        tego miodu zjadał?:)

        Pozdrv.:)
        P.S. I trochę grzybów z mojej "wycieczki": 9 prawdziwków (dużych) i masę
        kurek.:)
        • messja Re: Chatka Puchatka. :) 29.08.03, 01:35
          > P.S. I trochę grzybów z mojej "wycieczki": 9 prawdziwków (dużych) i masę
          > kurek.:)

          i ziadnej myski siobie nie psiwiozlas? a to skoda, bendziesz telas glodna:))))
    • messja Re: Chatka Puchatka. :) 29.08.03, 00:55
      > Dla kłótni i pozawątkowych spraw "Wstęp Bron..." :)))) Mam nadzieję, że
      > stworzymy sympatyczny i ciepły wątek, grzejący serca w obliczu jesieni.:)
      >
      nie bardzo widze dlaczego takimi przykazaniami z stwojej strony nalezaloby sie
      porzejmowac. ostatnio bardzo malo powaznie bierzesz uwagi innych, ze psujesz
      sympatyczny i cieply watek zlosliwymi podwatkami...

      nie jestes swieta krowa, ani nawet swieta mysza:PPPPPPPP
      • white.falcon Re: Chatka Puchatka. :) 29.08.03, 01:40
        Wie Pani, Pani Messjo, ja mam tylko jedno Pani do powiedzienia: "A odczep Ty
        się ode mnie i poszukaj tego, co zgubiłaś nie u mnie." (to jest cytat ze
        znanego filmu - więc Pani powinna wnieść pretensje do scenarzysty). I życzę
        Pani dużo zdrowia i miłych chwil w życiu.:)

        Pozdrv.:)
        • messja Re: Chatka Puchatka. :) 29.08.03, 01:48
          white.falcon napisała:

          > Wie Pani, Pani Messjo, ja mam tylko jedno Pani do powiedzienia: "A odczep Ty
          > się ode mnie i poszukaj tego, co zgubiłaś nie u mnie."

          nerwy juz ci malutka mocno puszczaja: jeszcze wciaz "pani" ale jednoczesnie
          coraz bardziej niegrzeczne sformulowania... i po co tak sie unosic? przeciez
          nie ja ta zabawe wymyslilam, ani nie ja zaczelam. chcials miec spokoj, trzeba
          bylo o tym pomyslec zanim zaczelas za mna chodzic, zanim zaczelas "pomagac"
          mario2 i innym pierdzioszkom w "madrych i gruboziarnistych" watkach. zreszta
          nie tylko na takich watkach twoje myszki cwierkaly: na calkiem sympatycznych,
          tez ci sie dlugo i namietnie piana toczyla z pyska na dlugo po tym jak
          przestalam sie do ciebie odzywac....
          konczac jednym zdaniem wiec:"jak kuba bogu, tak bog kubie" i nie miej pretensji
          do scenarzysty, ale do siebie:)


          p.s.
          podobno mialas mi juz nie odpisywac na posty: no i widzisz jak ciagle sama
          siebie oszukujesz:))))
          • white.falcon Re: Chatka Puchatka. :) 29.08.03, 02:00
            messja napisała:

            > white.falcon napisała:
            >
            > > Wie Pani, Pani Messjo, ja mam tylko jedno Pani do powiedzienia: "A odczep
            > Ty
            > > się ode mnie i poszukaj tego, co zgubiłaś nie u mnie."
            >
            > nerwy juz ci malutka mocno puszczaja: jeszcze wciaz "pani" ale jednoczesnie
            > coraz bardziej niegrzeczne sformulowania... i po co tak sie unosic? przeciez
            > nie ja ta zabawe wymyslilam, ani nie ja zaczelam. chcials miec spokoj, trzeba
            > bylo o tym pomyslec zanim zaczelas za mna chodzic, zanim zaczelas "pomagac"
            > mario2 i innym pierdzioszkom w "madrych i gruboziarnistych" watkach. zreszta
            > nie tylko na takich watkach twoje myszki cwierkaly: na calkiem sympatycznych,
            > tez ci sie dlugo i namietnie piana toczyla z pyska na dlugo po tym jak
            > przestalam sie do ciebie odzywac....
            > konczac jednym zdaniem wiec:"jak kuba bogu, tak bog kubie" i nie miej
            pretensji
            >
            > do scenarzysty, ale do siebie:)
            >
            >
            > p.s.
            > podobno mialas mi juz nie odpisywac na posty: no i widzisz jak ciagle sama
            > siebie oszukujesz:))))
            >

            Ale mam prawo na własnym wątku. Nikt mi tego nie zabrał.:)
            Pozdrv.:)

            P.S. Ja czytam tylko początek Pani wypowiedzi, bo dalsza treść mnie juz nie
            interesuje. Bo i tak wiem, jakie wieści Pani przynosi. Koniecznie Pani chce być
            śmieszna?
            • messja Re: Chatka Puchatka. :) 29.08.03, 13:14
              >
              > Ale mam prawo na własnym wątku. Nikt mi tego nie zabrał.:)
              > Pozdrv.:)

              no nie wiem - janke mi kiedys wytlumaczyl, ze tutaj nie wolno miec praw do
              wlasnego watku:)
              >
              > P.S. Ja czytam tylko początek Pani wypowiedzi, bo dalsza treść mnie juz nie
              > interesuje.

              do ktorego miejsca pani czyta? bardzo mnie to interesuje.. acha - a nie
              prosciej zwyczajnie byloby nie czytac... albo jesli czytac to jednak przeczytac
              dokladnie i ze zrozumieniem, bo potem samemu latwo narazic sie na smiesznosc?:)

              p.s.
              bardzo mi pochlebia, ze pani zaczela juz dwoma postami na jeden odpowiadac
              mi... po zapowiadanym milczeniu wyglada to na duze jednak zaangazowanie w
              dyskusje z moja skromna osoba:))))))
          • white.falcon Re: Chatka Puchatka. :) 29.08.03, 02:07
            messja napisała:

            >
            > nerwy juz ci malutka mocno puszczaja: jeszcze wciaz "pani" ale jednoczesnie
            > coraz bardziej niegrzeczne sformulowania... i po co tak sie unosic? przeciez
            > nie ja ta zabawe wymyslilam, ani nie ja zaczelam. chcials miec spokoj, trzeba
            > bylo o tym pomyslec zanim zaczelas za mna chodzic, zanim zaczelas "pomagac"
            > mario2 i innym pierdzioszkom w "madrych i gruboziarnistych" watkach. zreszta
            > nie tylko na takich watkach twoje myszki cwierkaly: na calkiem sympatycznych,
            > tez ci sie dlugo i namietnie piana toczyla z pyska na dlugo po tym jak
            > przestalam sie do ciebie odzywac....
            > konczac jednym zdaniem wiec:"jak kuba bogu, tak bog kubie" i nie miej
            pretensji
            >
            > do scenarzysty, ale do siebie:)
            >
            >
            > p.s.
            > podobno mialas mi juz nie odpisywac na posty: no i widzisz jak ciagle sama
            > siebie oszukujesz:))))
            >
            Sorry, Pani Messjo, ale ja jestem starsza od Pani i Pani nie bedzie mnie
            tytułować "malutka". Wypraszam sobie. Od tego momentu przestaję Panią tytułować
            jako "Pani", ale tylko jako Messja. Podobno prywatne rzeczy nie powinny były
            odgrywać roli, ale w tej chwili - to Ty nie powinnaś do mnie mieć pretensji.

            Pozdrv.:)
            • quickly O matka boska, a tu co sie dzieje? 29.08.03, 02:26
              Dajcie se dziewczyny owsa. Ja sie nie wtracam bron boze, bo ja was obie
              lubie... I to czy, to wam sie podoba czy nie. :)))
              • white.falcon Re: O matka boska, a tu co sie dzieje? 29.08.03, 02:38
                quickly napisał:

                > Dajcie se dziewczyny owsa. Ja sie nie wtracam bron boze, bo ja was obie
                > lubie... I to czy, to wam sie podoba czy nie. :)))

                Ja bym dała. Ale Messja chyba mnie uznała za jakąś rywalkę, czy co? Przecież ja
                Jej nikogo nie zabieram. I niczego też nie. Tym bardziej, że nie mam 20 kilku
                lat.

                Pozdrv.:)
                • gliwia Re: O matka boska, a tu co sie dzieje? 29.08.03, 11:31
                  white.falcon napisała:

                  > quickly napisał:
                  >
                  > Ja bym dała. Ale Messja chyba mnie uznała za jakąś rywalkę, czy co? Przecież

                  Najpierw calineczka atakowala jmx co do quickly
                  a teraz mesja falcona
                  • messja Re: O matka boska, a tu co sie dzieje? 29.08.03, 13:27
                    >
                    > Najpierw calineczka atakowala jmx co do quickly
                    > a teraz mesja falcona
                    >

                    ty to masz glowe! w zyciu bym na to nie wpadla!:)))))))))

                    (drobna poprawka white.falcon zaczela sie wypisywac na moj temat kilka miesiecy
                    temu kiedy MNIE NA FORUM NIE BYLO. myslisz, ze jest zazdrosna o quickly?:)))
                • messja Re: O matka boska, a tu co sie dzieje? 29.08.03, 13:25

                  >
                  > Ja bym dała. Ale Messja chyba mnie uznała za jakąś rywalkę, czy co? Przecież
                  ja
                  >
                  > Jej nikogo nie zabieram. I niczego też nie. Tym bardziej, że nie mam 20 kilku
                  > lat.
                  >

                  tak, tak, white.falcon mimo, ze stara, ale jara... ale wiem, ze nie probowala
                  mi niczego zabrac, a wrecz przeciwnie - dac: zywe myszy, bo tym podobno, bedac
                  ptakiem, sam sie zywi... a ze rozmawajac w ten sposob (nawet nie koniecznie ze
                  mna) rozwalala calkiem sympatyczny i romantyczny watek, pomyslalam, ze zrobimy
                  taki uklon w strone innych romantykow, ktorzy od w.h mysz nie chca, by nie
                  musieli o tym czytac na romantycznych watkach...
            • messja Re: Chatka Puchatka. :) 29.08.03, 13:08
              > >
              > Sorry, Pani Messjo, ale ja jestem starsza od Pani

              dziecko, nie rozsmieszaj mnie: bo nie masz pojecia ile mam lat. dlatego mozesz
              sobie tylko imaginowac sobie, ze jestes starsza:))))

              i Pani nie bedzie mnie
              > tytułować "malutka". Wypraszam sobie.

              ojej! to straszne! pewno cie urazilam! no patrz, co za niewdziecznosc z mojej
              strony - ty zawsze taka mila i szczera, zarzucasz mi tylko glupote, mialkosc,
              brak inteligencji (jakby to moglo sie roznic od glupoty) oraz niszczenie ludzi,
              a ja od razy do ciebie:"malutka".

              (teraz bede mowila sobie mantry w duchu:"niedobra messja, niedobra" i bede sie
              siekac rozga po plecach..., mam nadzieje, ze to wystarczy?)


              Od tego momentu przestaję Panią tytułować
              >
              > jako "Pani", ale tylko jako Messja.

              ojej - to jednak bedziesz sie do mnie odzywac! to super! wiedzialam, ze taka
              mila osoba jak ty dlugo obrazona nie wytrzyma! ale co do tytulowania, to
              przemysl jeszcze, bardzo mi sie podobalo to twoje "pani" z jednoczesnym
              wsadzaniem palca w oko:)))))))))

              Podobno prywatne rzeczy nie powinny były
              > odgrywać roli, ale w tej chwili - to Ty nie powinnaś do mnie mieć pretensji.
              >
              do ciebie nigdy! ty i twoje myszy dostarczacie przeciez na forum rozrywki!
              • ja_nek Re: Chatka Puchatka. :) 30.08.03, 01:23
                Ja mam ulgowe, to Falcon jest pod obstrzałem.
                Kto następny jest niedobry na tym forum?
              • elzbieta28 Re: Chatka Puchatka. :) 30.08.03, 04:40
                messja napisała:

                > > >
                > > Sorry, Pani Messjo, ale ja jestem starsza od Pani
                >
                > dziecko, nie rozsmieszaj mnie: bo nie masz pojecia ile mam lat. dlatego
                mozesz
                > sobie tylko imaginowac sobie, ze jestes starsza:))))
                >
                > i Pani nie bedzie mnie
                > > tytułować "malutka". Wypraszam sobie.
                >
                > ojej! to straszne! pewno cie urazilam! no patrz, co za niewdziecznosc z mojej
                > strony - ty zawsze taka mila i szczera, zarzucasz mi tylko glupote, mialkosc,
                > brak inteligencji (jakby to moglo sie roznic od glupoty) oraz niszczenie
                ludzi,
                >
                > a ja od razy do ciebie:"malutka".
                >
                > (teraz bede mowila sobie mantry w duchu:"niedobra messja, niedobra" i bede
                sie
                > siekac rozga po plecach..., mam nadzieje, ze to wystarczy?)
                >
                >
                > Od tego momentu przestaję Panią tytułować
                > >
                > > jako "Pani", ale tylko jako Messja.
                >
                > ojej - to jednak bedziesz sie do mnie odzywac! to super! wiedzialam, ze taka
                > mila osoba jak ty dlugo obrazona nie wytrzyma! ale co do tytulowania, to
                > przemysl jeszcze, bardzo mi sie podobalo to twoje "pani" z jednoczesnym
                > wsadzaniem palca w oko:)))))))))
                >
                > Podobno prywatne rzeczy nie powinny były
                > > odgrywać roli, ale w tej chwili - to Ty nie powinnaś do mnie mieć pretensj
                > i.
                > >
                > do ciebie nigdy! ty i twoje myszy dostarczacie przeciez na forum rozrywki!
                >
                No i co z tego? Bawisz się świetnie...Czy to noc czy to dzień zawsze wszędzie
                Messji cień. Jesteś kobieto cieniem, złudzeniem i potwornym nudziarzem, zmień
                tematykę i osobowość...Całemu Forum to dobrze zrobi.
                • messja Re: Chatka Puchatka. :) 30.08.03, 11:51
                  > No i co z tego? Bawisz się świetnie...Czy to noc czy to dzień zawsze wszędzie
                  > Messji cień. Jesteś kobieto cieniem, złudzeniem i potwornym nudziarzem, zmień
                  > tematykę i osobowość...Całemu Forum to dobrze zrobi.

                  elu, a ty tak skutecznie bawisz sie w adokatowanie jankowi, ze stals sie moim
                  sedzia i katem jednoczesnie. zauwazylas, ze przez cala noc za mna wiecznie
                  chodzisz?
                  a za rade dziekuje, tematyke narzucaja inni, ja tylko ja podtrzymuje na
                  wlasciwych watkach (obrazliwe sformulowana w.h wobec mnie:))). a jesli chodzi o
                  moja osobowosc - jesli ci nie odpowiada, mozesz ze mna nie rozmawiac, bo kim ty
                  dla mnie jestes, ze mam dla ciebie sie zmieniac? czy ja oczekuje tego od ciebie?
                  zastanow sie zanim cos napiszesz... przyczepic sie jest latwo, ale jesli cie
                  nudze, to naprawde nie masz powodow za mna chodzic:)))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja