dziewczynkaa
15.09.03, 18:14
kilka miesiecy temu zakochalam sie w chlopaku (z wzajemnoscia), wiecej nas
dzielilo niz laczylo, po pierwsze i najwazniejsze- odleglosc (ponad 200 km),
bylismy ze soba kilka miesiecy ale stwierdzilismy ze poki co odleglosc to dla
nas duza przeszkoda (ja koncze liceum a on studiuje), postanowilismy ze
zostaniemy przyjaciolmi i bedziemy sie kontaktowac jedynie przez smsy i
internet, on powiedzial ze nigdy mnie nie opusci bo chyba zrobilby wtedy
najglupsza rzecz w swoim zyciu, powiedzial tez ze jestem wspaniala dziewczyna
i pewnie kto inny jest mi pisany, kto zawsze bedzie przy mnie, bylo mi
ciezko, ale minely dwa miesiace postanowilam sie z kims spotkac, to byl ten
piatek, bylismy za spacerze i wtedy pomyslalam ze dalabym wszystko zeby
miejsce tego chlopaka zajal moj "przyjaciel", wczoraj powiedzialam mu o tym,
a on kazal mi dac szanse temu chlopakowi, co mam zrobic? wiem ze temu
chlopakowi (z ktorym w piatek sie spotkalam) bardzo na mnie zalezy ale nie
chce go skrzywdzic w zaden sposob, ani go oszukiwac POMOZCIE