Gość: subtelna35 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.03, 21:44 jezeli jest jakis facet wsrod was wrazliwy, szlachetny ale nie fajtlapa to niech sie odezwie. Mam tak dosc pozerow, materialistow, karierowiczow, cwaniakow. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
quickly Juz sie odzywam subtelna35... 10.11.03, 22:43 Mnie tu malo kto zna tym forum. Ot czasami wpadne, poczytam.... rzadko bo rzadko, ale jak sie juz odezwe, to zawsze cos milego pania powiem... Bez watpienia Twoja dyskrypcja idealnie pasuje do mnie. Tj. "...jezeli jest jakis facet wsrod was wrazliwy, szlachetny ale nie fajtlapa to niech sie odezwie. Mam tak dosc pozerow, materialistow, karierowiczow, cwaniakow..." Mnie pieniadze nie interesuja. Nic a nic. Nienawidze pozerstwa, bajerantctwa i innego cwaniactwa. Nigdy sie nie chwalilem... Ale gdzie tam! No to co malutka, jakies szanse sa??? Odpowiedz Link Zgłoś
xyxy Re: kogos do ogrzania duszy 10.11.03, 22:52 subtelna, oto jak quickly traktuje kobiety. Pięknie!oto co napisał w pewnym wątku: Moze nie patenty, no ale zawsze... quickly 04.02.2002 04:49 zarchiwizowany Zeby zbytnio nie przynudzac, takie moje dwie skromnych obserwacje. Pierwsza wskazowka. Ktos tu wspomnial forsie i podrywaniu. Jedna z moich zelaznych zasad: zawsze staram sie placic 100 dolarowym banknotem (lub kilkoma, jezeli rachunek jest wiekszy - a to niestety juz sie zdarzalo). Najlepiej nowym (nowymi). Niby trywialne, ale nie spotkalem takiej "damy", ktora by tego nie zauwazyla! To zostaje w ich poswiadomosci - czy im sie to podoba czy nie. Po tygodniu, miesiacu nie pamietaja co jadly i co pily, ale ZAWSZE pamietaja czym placilem. Druga wskazowka. Ktos wspomnial o kupowaniu drinkow. Latwo sprawdzic z jakim "towarem" masz do czynienie. Ja stawiam pierwszy (chociaz zdarzalo sie juz inaczej). Jezeli ta pani, z ktora jestes, przynajmniej zaoferuje, ze postawi nastepnego - zapamietaj to - z reguly, nie bedzie cie w przyszlosci naciagala przy kazdym spotkaniu. Jeszcze lepiej jezeli postawi nastepnego drinka bez pytania. Jeszcze nie spotkalem takiego faceta (ze mna wlacznie), ktory by takiego "drobnego" szczegolu nie zauwazyl. (Za duzo "sepic" na tym swiecie - dotyczy to zwlaszcza Amerykanek i Australijek - i tu ciekawostka, z mojego skromnego doswiadczenia - Polki wbrew pozorom pija raczej mniej.) Odpowiedz Link Zgłoś
quickly O co chodzi? 10.11.03, 23:09 To ja zle traktuje kobiety, ehhh? Do knajpy zapraszam, stowkami place, sam nie pije, zeby pozniej towar na chate swoja gablota dostarczyc... Co za impertynecja... Wstydz sie, Ty niedobra! Odpowiedz Link Zgłoś
xyxy w zart chcesz obrocic cos brzydkiego 10.11.03, 23:13 ale faktem jest quickly, ze jesteś przeciwienstwem tego czego szuka w meżczyźnie subtelna35. Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Sam juz nie wiem... 10.11.03, 23:20 ...naprawde tak myslisz xyxy, no... ze jestem przeciwienstwem tego wszystkiego czego szuka subtelna35? A skad wiesz, kochanie, jaki naprawde jestem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: subtelna Re: O co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 23:15 quickly, tobie zabawa a ja powaznego podejscia do tematu chce.No i nie taki nowicjusz z ciebie na FR Odpowiedz Link Zgłoś
xyxy Re: O co chodzi? 10.11.03, 23:16 no bo on traktuje ludzi bardzo przedmiotowo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: subtelna35 Re: O co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 23:19 to rady od przyjaciela czy jakies anse masz z Quickly? :) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: O co chodzi? 10.11.03, 23:25 Raczej spostrzeżenia obserwatora wątków na FR. Tak domniemuję. Polecam lekturę paru anty-Paniowych wątków, gdzie Panowie nie przebierają w ocenie Pań i dość szczerze mówią o tym, co o damskiej płci myślą. Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Re: O co chodzi? 10.11.03, 23:29 white.falcon napisała: "Raczej spostrzeżenia obserwatora wątków na FR. Tak domniemuję. Polecam lekturę paru anty-Paniowych wątków, gdzie Panowie nie przebierają w ocenie Pań i dość szczerze mówią o tym, co o damskiej płci myślą." Mysmy sama prawde pisali!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: subtelna35 Re: O co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 23:34 no wlasnie troche poczytalam sobie....Moze to pozerstwo bo w realu pewnie fajtlapy Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: O co chodzi? 10.11.03, 23:40 Tak też - po pewnym przemysleniu - sądzę. Chwalić się anonimowo może każdy, ale chyba rzeczywiście "odkryli się" z tym, co rzeczywiście myślą o Paniach. Przykre, ale mozna tylko machnąć ręką - w moim przypadku - skrzydłem i popatrzeć na nich jak na niezbyt dorosłe dzieciaki, co się dorwały do bezkarnej piaskownicy. Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Re: O co chodzi? 10.11.03, 23:44 white.falcon, gdybys Ty wiedziala, co faceci mysla o bakach! Ja wiem... ale Ci nie powiem. Samo zycie... A tak poza tym spodobala mi sie ta fraza: "bezkarna piaskownica"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: subtelna35 Re: O co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 23:56 bardzo podoba mi sie ta "bezkarna piaskownica"-supeeeeeeeer!gratulacje Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: O co chodzi? 11.11.03, 01:45 Ja lubię poprostu tworzyć pewne składanki słowne - bawi mnie to. Chociaż nie zawsze trafiam i nie zawsze to jest rozumiane należycie. Mimo to - dzięki.:) Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Co to sa anse? 10.11.03, 23:25 Malutka (subtelna35), myslisz, ze znajdziesz takiego "ideala", tak jak Ci sie tego zachcialo... Jezeli tak, no to... no to sie mylisz... i to bardzo. Jak gdzies taki jest, to juz jest zajety i prawadopodonie zdziadzial juz przy boku swojej jazgoczacej zony... A ci co zostali? Nie sa wiele warci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: subtelna35 Re: Co to sa anse? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 23:31 to tak ze staropolska. "Ideala?"-to powinna byc normalnosc. Stawiam na szlachetnosc i uczciwosc.To tak duzo? Odpowiedz Link Zgłoś
quickly A ty malutka? 10.11.03, 23:38 Jestes szlachetna i uczciwa? No odpowiedz sobie sama... Majac 35 na karku (mowiac po polsku) ma sie juz jako taki bagaz przezyc (gorszych lub lepszych). Opowiesz szczerze i uczciwie o wszystkim co Cie spotkalo w zyciu (z detalami) swojemu "idealnemu" partnerowi... Bardzo w to watpie... Wiec nie wymagaj od niego szlachetnosci i uczciwosci... Wystarczy jak Cie bedzie szczerze kochal (tak jak potrafi to najlepiej, ale do konca) i nie odepchnie kiedy bedzie go potrzebowala... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: A ty malutka? 10.11.03, 23:43 A co Ty wiesz o Tej Pani, Szanowny Quickly, że sądzisz podług siebie i swoich doświadczeń? Nie feruj wyroków, bo nikt Ciebie nie upoważnił. Mnie zresztą też, ale się tego nie imam. Pozdr.:) Odpowiedz Link Zgłoś
quickly white.falcon, jestem cholernym realista... 10.11.03, 23:50 ...zbyt wiele na tym padole lez przezylem wiosenek. Wielce niemozliwe jest przejscie przez zycie bez obrudzenia sobie raczek... Sa tacy, ktorzy do tego przyznaja sie bez bicia. Powiedza sobie: trudno czlowiekiem jestem i popelnilem bledy... Ale sa tacy (tutaj chcialbym wstawic kilka przymiotnikow - ale moglabys sie pogniewac, a tego niechce), ktorzy pojda w zaparcie, ze jest inaczej... Smieszni, nadeci, zadufani w sobie. Takie male, ludzkie kreatury o horyzontach myslowych bakterii... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: white.falcon, jestem cholernym realista... 11.11.03, 00:23 A to Cię wcale nie upoważnia do wyciągania jakichś wniosków na temat konkretnej osoby, Panie Quickly. Skoro jesteś człowiekiem, to pozwól również innym nimi być i mylić się we własnym zakresie, a tak, mam wrażenie, kosztem innych podejmujesz próby podbudowania swojego dobrego samopoczucia, swojego urażonego czymś tam "ego". Każdy miewa złe dni, ale nie wyżywa się na innych. Pozdrv.:) P.S. Wolałam pogaduszki o Twoich roślinkach, bo cudownie piszesz o swoim ogrodzie i lubię czytać to, co o nim napiszesz. :) Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Re: white.falcon, jestem cholernym realista... 11.11.03, 00:37 Troche juz mniej pracuje w ogrodzie. Bo i dlakogo mam to robic? Wiesz te cebulki, o ktorych Ci pisalem (te z lodowki), wszystkie wzeszly. Co do jednej! Podwiazalem gladiole... Wybuchly irysy i tulipany... Ogrod rozkwitl... Nawet juz dwie, czy trzy palmy zakwitly... Czesto przechodzacy (wlasciwie przebiegajacy ludzie, zwlaszcza panie) zatrzymuja sie na chwile i jak cos robie przed domem, to mowia, ze sa zdziwione, ze ogrod zmienil sie az tak do nie poznania w ciagu kilku miesiecy. Wczesniej ten dom, zanim go kupilem, byl wynajmowany przez kilka lat przez jakas pania z dwojka dzieci. Wynajmowala do ciecia trawy ogrodnika, ale nic poza tym w nim nie robila... I znow wlozylem kawal swojego serca w ziemie... Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: white.falcon, jestem cholernym realista... 11.11.03, 00:48 Dla siebie, Quickly, dla siebie. Można pluć na świat, kobiety, wszystko inne - ale lepiej w duszy, bo słowem, tym bardziej pisanym, można kogoś niepotrzebnie urazić lub zranić. Czy Ciebie ogród nie cieszy? Mnie by cieszył. U mnie ostatnio rozrosły się i rozkwitły amarilisy, które "przemyciłam" pod postacią zwiędniętych szczątków. Już nawet odnóżki daję wszystkim sąsiadom i znajomym. I rośnie w zastraszającym tempie zielone badziewie (jak będziesz ciekaw, co to jest - to poszukam w "kwiatkowej" książce, bo nazwy nie pamiętam). Miało być nierozmnażalne, a wychodowałam z głupiego liścia. Już - po dwóch latach - ma pół mojej wysokości. Aha, na watce mokną mi nasionka pinii. Udało mi sie wychodować jedną - teraz wygląda jak drzewko "bonzai" - ale "ukradła" mi je moja Mama. Sama nie potrafi wychodować, to mi "podkrada". Przez granicę - do Niej - dotarło normalnie i chyba przeżyło tę kradzież. Cieszę się z Twoich cebulek. Masz z czego się cieszyć, więc nie bądź smutny i wredny Quickly, tylko taki, którego wpisy lubię czytać - ironiczne, zabawne i ciekawe. Taka mała prośba sokołkowa. :) Trzymaj się i nie daj się chandrze.:) Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Re: white.falcon, jestem cholernym realista... 11.11.03, 01:03 Nie znam tych nazw roslin tych ktore podalas. Tak naprawde, to nie wiem jak nazywa sie wiekszosc moich roslin w ogrodzie. Moze jakbym zaczal kupowac je w sklepie... To prawda, cebulki kupilem, ale hurtem i dokladnie nie wiem co tam bylo... Czasami przejde sie ulica (jak ten wariat, bo tu nikt po ulicach nie chodzi - nawet chodnikow tu nie ma), no i skubne cos po drodze sasiadom... no i z reguly, to sie przyjmuje. I rosnie (nie uwierzysz! czesto bez podlewania), tak jak nigdzie... Najlepsze wyniki mialem w Poludniowej Australii. Posadzilem pomarancze, mandarynki i migdalowce. Jeszcze tam sa, ciesza ludzi, ktorzy kupili ten dom... one jedne po mnie zostana. W Wiktorii posadzilem deby angielskie... W polnocnym Queensland palmy kokosowe - to najprostsza rzecz pod sloncem, trzeba wziasc orzech kokosowy spod palmy, a tam ich zawsze pelno, wlozyc do ziemi, albo polozyc na nia, jak sie nie ma ochoty na kopanie, polac woda i to wszystko... Palma wysokosci czlowieka juz po roku gwarantowana. Tylko trzeba uwazac, zeby ja w miedzyczasie kosiarka nie przejechac. Eh, szkoda wspominac... Odpowiedz Link Zgłoś
jmx Re: white.falcon, jestem cholernym realista... 11.11.03, 01:13 Amarylis: wiem.onet.pl/wiem/0039eb.html :-) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: white.falcon, jestem cholernym realista... 11.11.03, 01:18 jmx napisała: > > Amarylis: > wiem.onet.pl/wiem/0039eb.html > :-) > > O - dziękuję, Dżemiks. Właśnie takie kwiaty.:) Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
white.falcon Re: white.falcon, jestem cholernym realista... 11.11.03, 01:17 Nie "szkoda wspominać", tylko ciesz się, że komuś może sprawia przyjemność obserwowanie tego, co rośnie. Skąd wiesz, co "gra w duszy" nowym lokatorom? Moze akurat roślinki. Nie bądź takim egoistą, myśląc, że roślinki cieszą tylko Ciebie. Pozdrv.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: subtelna35 Re: A ty malutka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 23:52 mylisz pojecia.Chodzi o uczciwosc uczuc, mysli o wrazliwosc i takt w zwiazku a nie o wybebeszanie swoich tajemnic. Bo kazdy ma swoje tajemnice i przezycia,ktore chce zachowac dla siebie i to z roznych powodow. Zwiazek z druga osoba to tez szacunek dla drugiej osoby a nie gwalt na jej wnetrzu Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Re: A ty malutka? 10.11.03, 23:59 A przeciez chcialas od niego uczciwosci i szczerosci? Czystej, nieskazonej... Jak latwo sobie zazadac cos takiego. W powieciach milosnych o tym pisza... A ja chcialem Ci tylko wyjasnic, ze cos takiego nie istnieje. Jest pewna granica, do ktorej Ty i on dojdziecie... I trzeba sie z tym pogodzic. Nie ma idealow, ktorych szukasz... Facet z czasem, zszarzeje, nawet ten najbardziej blyszczacy (i vice versa). I trzeba sie z tym pogodzic, ze jest i bedzie niedoskonaly, wrecz ulomny... Latwiej bedzie wam przejsc razem przez zycie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: subtelna35 Re: A ty malutka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 00:08 Quickly ty jakis zazarty jestes i zle interpretujesz. Nie dorzucaj wiecej niz napisalam.Idealu nie szukam bo to przerobilam w liceum. Sama mam rogata dusze ale nie przeszkadza mi aby starc sie byc uczciwa w uczuciach do ludzi, nie odgrywac rol, nie byc pozerem aby osiagnac poklask czy cos tam innego.Nie chce nadetego faceta czy materialisty bo za tym kryja sie tylko kompleksy albo malostkowosc Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Re: A ty malutka? 11.11.03, 00:18 Gość portalu: subtelna35 napisał(a): "Quickly ty jakis zazarty jestes i zle interpretujesz. Nie dorzucaj wiecej niz napisalam.Idealu nie szukam bo to przerobilam w liceum. Sama mam rogata dusze ale nie przeszkadza mi aby starc sie byc uczciwa w uczuciach do ludzi, nie odgrywac rol, nie byc pozerem aby osiagnac poklask czy cos tam innego.Nie chce nadetego faceta czy materialisty bo za tym kryja sie tylko kompleksy albo malostkowosc" Najwazniejsze, ze Cie nie ponioslo... Od czasu do czasu na tym Forum spotykam sie z anonsami takimi jak Twoj. Szczerze mowiac nic zlego w tym nie ma... i wydaje mi sie to calkiem normalne. Ale biorac pod uwage moj charakter i moja niepohamowana zlosliwosc starm sie wziac dajacych ogloszenia na "przebiezke"... Czesto juz po pierwszym moim wpisie wysiadaja co niektorym nerwy... Krzyk, wyzwiska, ublizanie... To nic nowego, ale raczej trudno wyprowadzic mnie z rownowagi(lubie sie chwalic, co malutka?). Widze, ze jednak potrafisz sensownie arumentowac swoja pozycje... Nie miej do nie zalu, jezeli wydaje Ci sie, ze Cie urazilem... Nie mialem takiego zamiaru. Jeszcze raz zycze Ci powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: subtelna35 Re: A ty malutka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 00:28 duzo trzeba aby mnie facet urazil. No chyba, ze TEN.Nauczyc sie dyskutowac a nie atakowac. I traktuj na rowni interlokutora. Ta ksywa Malutka" tez cos mowi... Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_obiekt subtelna / malutka 11.11.03, 00:36 Mądra kobieta z Ciebie. Z przyjemnością poczytałam. Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Re: subtelna / malutka 11.11.03, 00:41 to_ja_obiekt napisała: "Mądra kobieta z Ciebie. Z przyjemnością poczytałam." Uwazaj malutka na ta Obiekt, bo jak kobieta kobiecie kadzi, to w tym falsz jakis byc musi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: subtelna Re: subtelna / malutka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 00:46 ej tam Quickly ty to od razu falsz. Komplement od kobiety z gory jest prawdziwszy niz od mezczyzny bo bezinteresowny Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_obiekt Re: subtelna / malutka 11.11.03, 00:52 Nie przejmuj się quickly'm. On w sumie jest cienki w uszach. Spokojnie poradzisz sobie z nim. Zaraz "rzuci" się na mnie, bo tak naprawdę bardzo łatwo go wyprowadzić z równowagi, mimo że on uważa coś przeciwnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: subtelna Re: wspolny front IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 00:56 to moze tak go troche podraznic?sprawdzic jego prog wytrzymalosci? Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_obiekt Re: wspolny front 11.11.03, 01:00 Już sprawdzałam:) Próg wytrzymałości ma niski. Gdy zejdzie (próg) sporo poniżej zera, kolega quuckly zaczyna przypominać rozpędzoną lokomotywę, co to bucha, puszcza parę i zbytnio się naoliwia:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: subtelna Re: wspolny front IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 01:02 Quickly jakos szybko zwial. Nie widze go na FR Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_obiekt Re: wspolny front 11.11.03, 01:05 No właśnie. To u niego typowe. Narobi zamieszania, a potem znika, gdy brak mu argumentów. Pobędziesz trochę na tym forum, to zobaczysz. Ja już go dawno "prześwietliłam":) Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Nie zwial , nie zwial... 11.11.03, 01:09 Gdybyscie podniosly swoje zakrwawione od zlosci galki oczne, to byscie zobaczyly kochane, ze troche wyzej rozmawiam z white.falcon o ogrodach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: subtelna Re: Nie zwial , nie zwial... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 01:11 "...pamietajmy o ogrodach..." Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_obiekt Re: Nie zwial , nie zwial... 11.11.03, 01:20 Nie jesteśmy bynajmniej złośliwe. Jesteśmy obiektywne i...sprytne:) Odpowiedz Link Zgłoś
kasia-s Re: Nie zwial , nie zwial... 11.11.03, 02:44 quickly napisał: > Gdybyscie podniosly swoje zakrwawione od zlosci galki oczne, to byscie > zobaczyly kochane, ze troche wyzej rozmawiam z white.falcon o ogrodach. A kiedyś quickly tak ładnie pisałeś, o rafach koralowych, o łowieniu ryb na oceanie, o mandarynkach w ogrodzie, o polskiej przyrodzie, lubiłam Cię czytać... I gdzie te czasy... Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Tylko i wylacznie dla kasia-s :)))) 11.11.03, 05:19 Kasia-s, dawno Cie tu nie bylo... Czesto myslalem o Tobie. Co mam powiedziec? Tak naprawde, to sie nic nie zmienilo. Czas plynie caly czas... A ja? A ja nic. Wciaz jestem tam, gdzie bylem. Dziekuje, ze sie odezwalas... Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Re: A ty malutka? 11.11.03, 00:46 Ja jestem quickly, a nie zaden TEN! I po co sie denerwowac! Malutka, no na litosc boska, gdzie ja Cie traktowalem nie na rowni!? Ladnie pisalem... I y tez zreszta! Tlumaczylem Ci, to i tamto... A Ty co? A Ty nie tylko, ze wszystko be... to jeszcze na mnie biednego. A ide juz sobie, bo mnie tu wszytskie od rana gnebia. I Ty, i Obiekt, i nawet white.falcon... Nie ma juz zadnej milosci (do blizniego) na tym materialistycznym swiecie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: subtelna Re: A ty malutka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 00:50 "TEN" to TEEEN-ktorego szukam. Wrazliwiec z ciebie! Najpierw polatasz po FR tu zagaisz, tam zamieszasz, gdzie indziej poprowokujesz a potem biedny zuczek Odpowiedz Link Zgłoś
xyxy Re: O co chodzi? 11.11.03, 09:25 Gość portalu: subtelna35 napisał(a): > to rady od przyjaciela czy jakies anse masz z Quickly? :) Chętnie Ci te szanse odstąpię Odpowiedz Link Zgłoś
quickly Jakie tam ze mnie ziolko? 11.11.03, 00:04 A gdzie przywitanie Obiektywna? Co wpadamy sobie jak jakas narwana, ublizamy i uciekamy? Ladnie to tak? Wiec zaczynamy tak jak powinno byc: "Dzien dobry promyczku (Obiekt to do ciebie0, co slychac sloneczko..." I co Ty na to Obiekt, nie przyjemniej? Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_obiekt Re: Jakie tam ze mnie ziolko? 11.11.03, 00:12 Dobra dobra, nie odkręcaj kota ogonem, tylko przyznaj, że Ci łyso. Odpowiedz Link Zgłoś
quickly A niby za co lma byc mi lyso? 11.11.03, 00:25 Ja do Ciebie grzecznie, jak ten no... no... jak ten jakis dzentelment, a Ty co? Ze ziolko jestem, ze lysy (co moze jeszcze "lyse ziolko"?)... Jaka pogoda w kraju? Ile bym dala mala, zeby byc teraz Toba... Wzialbym, ubral skafander, wlozyl cieple gacie i czapke (albo na odwrot) i wyszedlbym pooddychac zimnym, jesiennym powietrzem... Kocham pozna jesien... I szedlbym pusta ulica i dziekowal panu bogu, ze jest, tak jak jest... A tak co? Nawet trawe przestalem podlewac, bo zanim woda doleci na ziemie, to juz robi sie z niej para... Itak szczesciaro tego nie zrozumiesz... Odpowiedz Link Zgłoś
to_ja_obiekt Re: A niby za co lma byc mi lyso? 11.11.03, 00:35 Jak to za co? Jeżeli nie jest Ci łyso, to źle o Tobie świadczy. Odpowiedz Link Zgłoś
quickly ...good night Poland... 11.11.03, 05:09 Spokojnie sie tu zrobilo. O tej porz nikt tu nigdy nie pisze, no moze queenslanderka, ale jej dzisiaj jakos nie ma... Spokojnej nocy, moje oponentki... Odpowiedz Link Zgłoś