Dodaj do ulubionych

zazdroszcze tym ktorzy tak sie nie czuja

11.12.03, 03:29
beznadzieja, brak totalny energii, nie chce się żyć, nic nie cieszy
I co tu zrobić? a i tchórzostwo przed samobojstwem.
Obserwuj wątek
    • quickly Juz nie musisz zazdroscic. Znalazlem panaceum... 11.12.03, 04:39
      koncowka napisała:

      "...beznadzieja..."
      To mowiesz Twoje zycie jest prawie jak ROMANTICA?

      "...brak totalny energii..."
      A robilismy malutka dzisiaj jakas gimnastyke? Jakis dluzszy spacerek? Czy bylo
      raczej wgniatanie pupa fotela przed tv, a pozniej komputerem?

      "...nie chce się żyć..."
      Chce sie, chce sie, moja mala. Tylko trzeba znalezc sobie cos ciekawego do
      roboty...

      "...nic nie cieszy..."
      Bo poznalas mnie dopiero teraz :)))

      "I co tu zrobić?"
      Jak to co!? Pomoz mi zwalczac na tym forum pewne klotliwe, feministyczno-
      terrorystyczne elementy anty-spoleczne... Maim ich cala liste. Zapewniam Cie
      kotek, ze nie bedziesz sie tutaj ze mna nudzic!

      "...a i tchórzostwo przed samobojstwem."
      No pewnie. Sznurek na szyje i heja... Dwoch moich bliskich kumpli nie
      wytrzymalo. Znam to z widzenia. Niewarto...
      • koncowka Re: Juz nie musisz zazdroscic. Znalazlem panaceu 11.12.03, 06:20
        widze quickly ze nie masz zielonego pojecia o czym mowie
        Nie wiesz jakie to jest uczucie, jak myslisz ze wystarczy spacerek czy herbatka
        malinowa
        • quickly Chyba sie jednak mylisz... 11.12.03, 06:30
          Znam to uczucie, o ktorym piszesz wiecej niz doskonale.

          A z drugiej strony, myslisz, ze bedziesz zyla wiecznie? Ze Twoje zycie, czy
          moje, to jakas proba generalna?
          Szkoda na samo-dreczenie sie czasu.

          Nie chce byc za ciekawski, ale co jest powodem tego, ze bierzesz pod uwage
          samobojstwo?
          • koncowka Re: Chyba sie jednak mylisz... 11.12.03, 06:33
            quickly napisał:

            > Znam to uczucie, o ktorym piszesz wiecej niz doskonale.
            >
            > Nie chce byc za ciekawski, ale co jest powodem tego, ze bierzesz pod uwage
            samobojstwo?

            a jednak nie rozumiesz. Nie ma tego powodu. Jest takie uczucie w glowie pustki,
            beznadziei, nic nie cieszy. Nie ma powodu. Moze geny. Pewnie miales takie
            uczucie, ale byly powodu. Wtedy to nie jest takie straszne. Bo powody mozna
            usunac.
            • quickly Re: Chyba sie jednak mylisz... 11.12.03, 06:48
              No to dzieki bogu, ze tego powodu nie ma...
              Oderwij sie od rzeczywistosci. Chodz ze mna... (Nie mysl, ze chce Cie
              poderwac, o nie! Moim jedynym aniolkiem jest i zawsze bedzie cal-ineczka...)
              Zanurz sie w swiat, ktory istnieje, ale go nie ma - swiat komputerowego
              internetu...

              Napisz jak sie czujesz, co Cie naprawde boli. Moze ja Ci nie pomoge, ale jest
              wielu ciekawych, inteligentnych i interesujacych forumowiczow (takich jak:
              ja_nek, Obiekt, draculina, taka_tam, debi-bebi, kobieta, messja, obiektywnie,
              zucinski, white.falcon, kwasna_cytryna, meduz4, jmx itd. itd.), ktorzy moga
              napisac Ci cos interesujacego...

              • koncowka Re: Chyba sie jednak mylisz... 11.12.03, 06:52
                No to fajnie ze masz milosc swoja, ale nadal nie rozumiesz tego uczucia
                Jak jest przyczyna to jest duzo latwiejsza sytuacja. Ale jak syty zrozumie
                glodnego. Niewazne zreszta. Co to da?
                • quickly Re: Chyba sie jednak mylisz... 11.12.03, 07:05
                  Musze juz isc. Dzisiaj bam wyjatkowo wazny dzien.
                  Lanie ogrodu woda! Zeby mi przez wakacje nie zamienil sie w pustynie.

                  Ale jutro znow do Ciebie napisze...
                  • koncowka Re: Chyba sie jednak mylisz... 11.12.03, 07:07
                    quickly napisał:

                    > Musze juz isc. Dzisiaj bam wyjatkowo wazny dzien.
                    > Lanie ogrodu woda! Zeby mi przez wakacje nie zamienil sie w pustynie.
                    >
                    > Ale jutro znow do Ciebie napisze...

                    dobrze, nie zapomnij napisac, papapaapa
                    • harriet_makepeace Re: Chyba sie jednak mylisz... 11.12.03, 08:51
                      wydaje mi sie - sadzac z opisu - ze dopadla cie choroba zwana depresja. nie
                      jakas tam chandra czy dół ale depresja - stan apatii i przygnębienia
                      utrzymujący się przez dłuższy czas. Chcesz to poczytaj:
                      www.polbox.com/d/depresja/w2dep.htm
                      www.depresjastop.pl/start.html
                      ja swego czasu chodzilam do b. sympatycznej pani psycholog i lykalam deprim -
                      ziolka - dziurawiec, mozna kupic w aptece bez recepty. Niestety czy tego chcesz
                      czy nie zycie masz jedno i mysle ze warto sprobowac jeszcze raz i je przezyc do
                      konca.
                      pozdrawiam
                      harriet
                      • taka_tam Re: Chyba sie jednak mylisz... 11.12.03, 09:43
                        a ja ci polecam oprócz tego, co powyżej intensywny sport. nawet jeśli gnębi cię
                        niechęć i brak napędu do wszystkiego. zaciśnij zęby i zawalcz o siebie. nawet
                        wbrew sobie!
                        • harriet_makepeace Re: Chyba sie jednak mylisz... 11.12.03, 09:48
                          sport to jest to! na zimę polecam łyżwy i narty :)
                          • koncowka Re: Chyba sie jednak mylisz... 11.12.03, 12:44
                            jak ja moge sport, jak ja nie mam energii by z lozka wstac
                            a psychologa i leki probowalam i niestety nic. Szkoda ze nie ma czegos
                            naturalnego co by moglo pomoc. Probowalam nawet St John ziele.Tez nie jest dla
                            mnie.
                            • harriet_makepeace Re: Chyba sie jednak mylisz... 11.12.03, 12:52
                              :( no to nie wiem. moze psychiatra? bo oni moga przepisac mocniejsze leki
                              antydepresyjne. a ze sportem - to moze zacznij od spaceru? nie wiem z jakiego
                              jestes miasta u mnie w wawie znowu dzis piekne slonce. jak ja czuje ze sie mi
                              dol szykuje to spaceruje wpatrujac sie w slonce zmrozonymi oczami i staram sie
                              poczuc na twarzy jego cieplo albo chociaz wyobrazic sobie ze je czuje.
                              • koncowka Re: Chyba sie jednak mylisz... 11.12.03, 12:54
                                > dol szykuje to spaceruje wpatrujac sie w slonce zmrozonymi oczami i staram
                                sie

                                :-))) no co Ty harriet, przeciez slonce jest bardzo niedobre na oczy!
                                Zepsujesz sobie wzrok
                                • harriet_makepeace Re: Chyba sie jednak mylisz... 11.12.03, 12:56
                                  i co z tego :)? jezeli pomaga na znekana dusze? :)))
                                  • taka_tam Re: Chyba sie jednak mylisz... 11.12.03, 14:46
                                    koncowko... skoro masz siłę by wstać z łóżka, włączyć komputer i klikać w
                                    necie, to na pewno ją znajdziesz na spacer. harriet ma rację - zacznij od
                                    drobnych rzeczy i zgłoś się do specjalisty. internet nie pomoże ci uporać się z
                                    depresją.
                                    pozdrawiam
                                    • ja_nek Re: Chyba sie jednak mylisz... 12.12.03, 01:02
                                      Depresja.
                                      Czy naprawdę nie ma / nie było niczego, co pobudzało Cię do działania, co
                                      powodowało, że ożywiałaś się, co sprawiało Ci radość? Może robisz / uczysz się
                                      ale w tym nie widzisz szansy spełnienia?
                                      Czy sama podejmowałaś decyzje o sobie, czy to inni podejmowali je za Ciebie?

                                      Pozdrawiam
                                      janek
                                      • messja Re: Chyba sie jednak mylisz... 12.12.03, 01:09
                                        ja_nek napisał:

                                        > Depresja.
                                        > Czy naprawdę nie ma / nie było niczego, co pobudzało Cię do działania, co
                                        > powodowało, że ożywiałaś się, co sprawiało Ci radość? Może robisz / uczysz
                                        się
                                        > ale w tym nie widzisz szansy spełnienia?
                                        > Czy sama podejmowałaś decyzje o sobie, czy to inni podejmowali je za Ciebie?
                                        >

                                        powiedzial janek przeczytawszy "samouczek psychologa". naprawde chcesz
                                        prowadzic terapie na forum? podziwiam tupet.
                                        • quickly messja... 12.12.03, 04:16
                                          ...wlasnie dzisiaj zaczynam urlop.
                                          Nie wiem czy przez nastepne siedem tygodni bede mial okazje jeszcze cos na
                                          Forum napisac...

                                          Zycze Ci wszystkiego najlepszego.

                                          Mam do Ciebie prosbe. Nie boksuj juz ja_nka. Nie wyglada to najlepiej...
                                          Co bylo, to bylo. Na litosc boska, messja, usmiechnij sie, zapomnij... :)
                                          Nie warto trzymac w sercu urazy dluzej, niz do wieczora...
                                          • drakulina Re: messja... 12.12.03, 08:00
                                            quickly napisał:
                                            > Mam do Ciebie prosbe. Nie boksuj juz ja_nka. Nie wyglada to najlepiej...
                                            > Co bylo, to bylo. Na litosc boska, messja, usmiechnij sie, zapomnij... :)
                                            > Nie warto trzymac w sercu urazy dluzej, niz do wieczora...

                                            Ty quickly, ktory wszystkich wyzywasz i upadlasz sie za pieniadze masz
                                            najmniejsze prawo tutaj pouczac.
                                          • messja odp. 13.12.03, 01:12
                                            quickly napisał:

                                            > ...wlasnie dzisiaj zaczynam urlop.
                                            > Nie wiem czy przez nastepne siedem tygodni bede mial okazje jeszcze cos na
                                            > Forum napisac...
                                            >
                                            > Zycze Ci wszystkiego najlepszego.
                                            >
                                            > Mam do Ciebie prosbe. Nie boksuj juz ja_nka. Nie wyglada to najlepiej...
                                            > Co bylo, to bylo. Na litosc boska, messja, usmiechnij sie, zapomnij... :)
                                            > Nie warto trzymac w sercu urazy dluzej, niz do wieczora...

                                            rozumiem twoja prosbe. ale szkoda, ze zamiast solidaryzowac sie z facetem, nie
                                            spojrzysz na to tak: facet ktory boksuje kobiete, nie jest juz facetem. a janek
                                            uprawia dosc brudny rodzaj boksu wykorzystujac kazda awanture z moim udzialem
                                            by dolac oliwy do ognia. kiedy zabraklo awantur tutaj - zaczal chodzic za mna
                                            na FT.
                                            nie mow mi wiec, co wyglada dobrze, a co nie. poza tym zgadzam sie tylko z
                                            toba, ze janek to "dupa do kwadratu" z tym, ze moim zdaniem: nie zbyt czysta.
                                            • brytan Re: odp. 13.12.03, 01:48
                                              messja napisała:

                                              >> toba, ze janek to "dupa do kwadratu" z tym, ze moim zdaniem: nie zbyt czysta.

                                              skad wiesz??? Musialas go "tam" lizac. Ale wpadlas...
                                              • messja Re: odp. 13.12.03, 02:05
                                                brytan napisała:

                                                > messja napisała:
                                                >
                                                > >> toba, ze janek to "dupa do kwadratu" z tym, ze moim zdaniem: nie zbyt
                                                > czysta.
                                                >
                                                > skad wiesz??? Musialas go "tam" lizac. Ale wpadlas...

                                                nie osadzaj po sobie.
                                                jesli chcesz go tam polizac, to zalatw to z nim prywatnie, nie degradujac tego
                                                watku do zalatwiania waszych intymnych spraw.
                                        • ja_nek Re: Chyba sie jednak mylisz... 13.12.03, 00:22
                                          messja napisała:

                                          > powiedzial janek przeczytawszy "samouczek psychologa". naprawde chcesz
                                          > prowadzic terapie na forum? podziwiam tupet.

                                          Ja też w kwestii kandydowania przez Ciebie na admina:)
                                          • messja Re: Chyba sie jednak mylisz... 13.12.03, 02:03
                                            ja_nek napisał:

                                            > messja napisała:
                                            >
                                            > > powiedzial janek przeczytawszy "samouczek psychologa". naprawde chcesz
                                            > > prowadzic terapie na forum? podziwiam tupet.
                                            >
                                            > Ja też w kwestii kandydowania przez Ciebie na admina:)

                                            z ta roznica, ze ty powtarzasz po w.f. bzdury, a ja oceniam fakty.

                                            potwierdzajac tym samym teze jaka postawilam w wypowiedzi do quickly i
                                            wytracajc bron z reki twojego ostatniego obroncy. bardzo sprytne:P
                                            • brytan Re: Chyba sie jednak mylisz... 13.12.03, 02:11
                                              messja napisała:

                                              > toba, ze janek to "dupa do kwadratu" z tym, ze moim zdaniem: nie zbyt czysta.

                                              skad wiesz??? Musialas go "tam" lizac. Ale wpadlas...
                                              • messja glodny brytan ciagle o dupie.... 13.12.03, 02:57
                                                brytan napisała:

                                                > messja napisała:
                                                >
                                                > > toba, ze janek to "dupa do kwadratu" z tym, ze moim zdaniem: nie zbyt czys
                                                > ta.
                                                >
                                                > skad wiesz??? Musialas go "tam" lizac. Ale wpadlas...

                                                musisz byc bardzo glodny skoro ciagle ci ten sam chleb na mysli:P
    • koaa Re: zazdroszcze tym ktorzy tak sie nie czuja 12.12.03, 08:35
      Ty się dziewczyno lepiej zastanów dlaczego tak myślisz (kto lub co Ci
      przedstawia takąwizje świata jaką masz – pamiętaj że info nas tworzy i zawsze
      je można zmienić jeżeli Ci nie odpowiada!!!!!!!! Z Tobą jest wszystko Ok.
      tylko masz chujowe nakładki informacyjne
      Zmień je a energia wróci
      • harriet_makepeace Re: zazdroszcze tym ktorzy tak sie nie czuja 12.12.03, 08:38
        ?????? nie rozumiem. co to sa nakladki informacyjne? i co znaczy ze info nas
        tworzy? wytlumacz prosze
    • apf Re: zazdroszcze tym ktorzy tak sie nie czuja 12.12.03, 09:24
      Jeśli lekarstwa przepisane przez lekarza nie pomagają,
      to zmień lekarza.

      Najlepszym sposobem na wyrwanie się ze szponów depresji jest miłość:
      zakochaj się, uprawiaj dużo seksu, itd.
      • baron_von_kapusta Re: zazdroszcze tym ktorzy tak sie nie czuja 12.12.03, 09:53
        apf napisał:

        > Jeśli lekarstwa przepisane przez lekarza nie pomagają,
        > to zmień lekarza.
        >
        > Najlepszym sposobem na wyrwanie się ze szponów depresji jest miłość:
        > zakochaj się, uprawiaj dużo seksu, itd.

        Swietna rada, ale
        nie jest to takie proste zakochac sie. Kto sie zakocha w osobie ktora jest w
        deprsji i czuje taka beznadzieje? Poza tym w zakochaniu w fazie pierwszej jest
        duzo seksu uniesien ale to mija
        >
        • kobbieta Re: zazdroszcze tym ktorzy tak sie nie czuja 12.12.03, 21:49
          najlapiej pomaga mi w takich sytuacjach goraca kapiel
          • kobbieta Re: zazdroszcze tym ktorzy tak sie nie czuja 13.12.03, 01:06
            koncowka zniknela
    • Gość: piecyk gazowy Re: zazdroszcze tym ktorzy tak sie nie czuja IP: 212.33.65.* 13.12.03, 09:16
      Bywa. 3m się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka