memoda01
21.06.15, 16:25
Witam,
poruszam pewnie po raz setny ten sam temat, ale zaczynam się niepokoić i nie wiem, gdzie szukać pomocy. Po paroletniej przerwie udałam się do mojego dentysty (sprawdzony, zaufany i polecany doktor) prawie 3 tygodnie temu założył mi plombę (wypełnienie światłoutwardzalne) w dolnej "szóstce", w której miałam nieduży ubytek (leczenie odbyło się bez znieczulenia i prawie nie bolało). Po wizycie pojawiła się wrażliwość zęba na nagryzanie - krótki, kłujący ból w momencie gryzienia twardszego jedzenia. Tydzień po pierwszej wizycie miałam kolejną i plomba została jeszcze zeszlifowana, ból podczas jedzenia był mniejszy, ale nadal występował i powodował dyskomfort, o czym powiedziałam lekarzowi kilka dni później na trzeciej wizycie. Dentysta stwierdził, że ubytek nie był rozległy, plomba wygląda w porządku i nie powinno mnie nic boleć, ale może ząb jest nadwrażliwy - postanowił więc usunąć plombę, wyczyścić ząb jeszcze raz i założyć inny podkład (nazwał go bodajże impregnatem), tak też zrobił - podczas zabiegu bez znieczulenia nic mnie nie bolało. Na plombę lekarz nałożył jeszcze warstwę czegoś żółto-brązowawego, co jednak wypłukało się po jednym dniu (nie wiem, co to było; charakterystyczne w smaku). Po powrocie do domu, kilka godzin później jedząc kolację ząb znowu mnie zabolał-zakłuł podczas gryzienia (po tym bolał mnie jeszcze dłuższą chwilę po posiłku, nie jest to ostry ból, po prostu świadomość, ze coś jest nie tak i że mam tego zęba), poza tym potrafi lekko zakłuć w reakcji na bardzo ciepłe i zimne napoje - wcześniej tego nie było. Dziś mija trzeci dzień po wizycie i ząb nadal reaguje na nagryzanie - lekkie do średniego, nagłe kłucie w momencie gryzienia twardszych rzeczy. Na razie staram się ten ząb trochę oszczędzać i jem twarde rzeczy drugą stroną, bo czytałam, że po zabiegu ząb może być wrażliwy (w ciągu niecałych 3 tygodni był dwa razy rozwiercany, czyszczony, wytrawiany, do tego plomba przez pierwsze dni była prawdopodobnie nieco za wysoko i mogło dojść do podrażnienia). Zaczynam się martwić i czuję dyskomfort podczas jedzenia, dodam, że jestem wrażliwa na ból zębów.
Miałam zęby plombowane już kilka razy, ale kilka lat temu i nie nie miałam takich problemów. Raz miałam problem z dwójką po plombowaniu, ale chyba było w tym sporo mojej winy - jako małolata bardzo się bałam, wyrywałam się lekarzowi, bardzo bolało mimo znieczulenia, możliwe że nie doczyścił zęba do końca, po plombowaniu reagował na zimno i ciepło, ale miałam taką traumę po wizycie, że nie poszłam z reklamacją i po paru latach skończyło się stanem zapalnym i leczeniem kanałowym. Poza tym nie miałam nigdy problemów z plombami chemo-/światłoutwardzalnymi, nie wiem, czy obecny ból przy nagryzaniu to nieszczelne lub za wysokie wypełnienie, podrażnienie po zabiegu, czy jakaś nadwrażliwość na składnik podkładu/plomby, które może się zmieniły od czasu mojej ostatniej wizyty kilka lat temu, a może rozwija się jakiś stan zapalny? Ząb wcześniej mnie nie bolał, jedynie bardzo sporadycznie potrafił zakłuć przy jedzeniu czegoś bardzo słodkiego, co oblepiało ząb.
Według mojego lekarza mam jeszcze parę zębów z ubytkami, które należy wypełnić (żaden z nich nie boli i nie są to "dziury jak Berlin") i przyznam, że po tej plombie obawiam się, czy cokolwiek z tymi zębami robić - boję się powtórki z tej wątpliwej rozrywki.
Czy ktoś może doradzić, co z tym fantem zrobić?