kolopio
15.06.06, 11:56
Od dłuższego już czasu, męczy mnie pewny niezrozumiały mi odruch... Otóż
bezwarunkowo chrząkam (bardziej "chykam", tak to sam zwykłem nazywać). Kilka
lat temu odbyłem badanie u laryngologa, które jednak nie wykazało nic. W
tylnej części języka znajdują się czerwone (w kolorze języka) zgrubienia
(jakby pęcherzyki), jakkolwiek ich nie odczuwam... Często trudnością okazuje
się przełykanie śliny (nie odczuwam bólu wówczas). Ktoś kiedyś postawił
diagnozę, iż odpowiedzialne za taki stan rzeczy są nerwy. Ja chciałbym zapytać
czy jest na to jakieś medyczne wytłumaczenie???