ewa_m8
24.11.08, 17:35
Witam. 6 dni temu miałam ekstrakcję lewej dolnej szóstki. To było
straszne. Pomijam, że poszłam z zamiarem leczenia. Ząb miał starą 16-
letnią plombę i zaczął bolec mnie tylko przy gryzieniu na tej
stronie. Lekarz dopatrzył się tam sporej dziury i powiedział, że
chyba będzie konieczne leczenie kanałowe. Jednak po zrobieniu rtg
stwierdził, że leczenie nie ma sensu ponieważ dziura dochodzi do
korzenia do nerwu i dlatego mnie bolało. Powiedział ,ze najlepiej
dla mnie by było go usunąć, bo leczenie by i tak było na krótkę
metę. Bolało bardzo i w sumie dostałam chyba 4 czy 5 zastrzyków
znieczulających. Ząb rozprysł się w mak pod naporem i lekarz musiał
go "wygrzebywać" trwało to ponad 30 min!!! Dostałam erytromycyne i
diclac, ale fatalnie mnie bolał żołądek po nich, a pielęgniarka
przez tel powiedział, że skoro nie krwawie to moge nie brać. Chodzi
mi o to, że mam nadal silny ból, nie samej rany ale zęba obok (5),
tak mocno mnie boli, że muszę mieć cały czas uchyloną buzię, żeby
się zeby dolne z górnymi nie zetknęły :-( W dodatku mam też ból ucha
i głowy po tej samej stronie co był usuwany ząb. Czy to jest
normalne? Jak długo może to trwać. Dodam, że przy jednym zastrzyku
słyszałam jak igła z takim jakby trzaskiem przechodzi przez tkanki.
Żałuję, ze zgodziłam się na wyrwanie, bo teraz cierpię o wiele
bardziej niż przed...