bemark76
29.11.05, 16:27
witajcie kolezanki i koledzy,
czytam te wasze posty - wiem wiem - macie sporo racji, ale... taka sytuacja
jest w kazdym banku. Wiem co mowie - moj znajomy odszedl z PKO do Millenium i
tam dopiero poznal to o czym wy teraz piszecie, a bylo to 4 lata temu...
Uciekl juz z tego Millenium ale jak szukal pracy to z pocalowaniem w d...
przyjalby sie ponownie do PKO.
Dlatego nadszedl czas i u nas na zmiany-inaczej nie utzrymamy sie na rynku i
my wszyscy stracimy prace. Wydaje mi sie ze niektorzy pracownicy
przyzwyczaili sie do cieplej, cichej, niewyczerpujacej pracy w PKO - bo tak
sie mowilo wsrod bankowcow w Polsce ze pracownicy PKO tak wlasnie maja.
Jeden z formuowiczow mial racje piszac ze nikt nas do tego nie przygotowal -
fakt - dostrzegam brak szkolenia pt.Zarzadzanie zmiana, ale kiedys musialo to
nastapic.
Oczywiscie w naszym "molochu" trudno jest zgrac ze soba kilka istotnych spraw
ktore przedkaldaja sie na obsluge klienta i realziacje zadan sprzedazowych -
brak systemu, papierzyska, procedury - sa tego przykladem, ale wierzcie mi -
nasi menedzerowie wiedza co robia, daza do tego by warunki pracy byly jak
najlepsze.
Poczekajcie z tak negatywna ocena wszystkiego co dotyczy naszego banku - w
koncu to nasz pracodawca - mamy prace! a ile ludzi jest na bezrobotnym?
zapytajcie ich jak sie z tym czuja...