Dodaj do ulubionych

bezpieczniki

05.05.06, 23:16
od czego są bezpieczniki w banku? Tego nie wie nikt bo to tajne przez poufne.
Zeszli już całkiem do podziemia, bo w Lublinie to nie pni ale zwykli szarzy
pracownicy "z łapanki" albo jak kto woli z woli rządzących co rano otwierają
bank. Muszą go rozkodować, odbezpieczyć i pootwierać wejścia. A jak takiej
osobie ( są to też kobiety) nagle jakiś bandzior przystawi nóż do gardziołak,
to co ? Nie otworzy? Kto za to odpowie. Ten proceder trwa już od paru
miesięcy i na szczęśie na razie nic się nigdy nie stało. Na razie.
Obserwuj wątek
    • czuk1 Re: bezpieczniki 06.05.06, 07:20
      Nie rozumiem bezpiecznik to jaką ma misję?
      Bezpiecznik otwiera bank?
      Bezpieczniki to już kobiety?

      Ja zrozumiałem, Że są to ludzie "uszczelki" których
      wysyła się do każdej roboty, którzy muszą robić wszystko,
      sa pracownikami gorszej kategorii.Ale jednocześnie -
      wg mnie - ten bazpiecznik - uszczelka wszystko potrafi,
      jest nieodzowny.
      Mimo tego czuje się mobbingowany ?.
      Czy tak?

      Jeśli by dobrze sie z tym czuł - to taki czowiek - złota rączka
      poszukiwany jest w każdej firmie
      m
    • agata9942 Re: bezpieczniki 06.05.06, 18:02
      bezpieczniki to inaczej zabezpieczeniowcy. Pracują w Departamencie Bezpieczeństwa i otwieranie banku przez nich w niektórych oddziałach to chyba pomyłka. Oni mają inne zadania. I na pewno nie są ludżmi typu "złota rączka". Dawniej byli to policjanci na emeryturach, dziś też jeszcze tacy pracują, a jeszcze dawniej to bylu SB-cy.
      • czuk1 Re: bezpieczniki 06.05.06, 21:26
        Mój pogląd. Mamy inne czasy i inne (lepsze) zabezpieczenia
        (mechaniczne,elektronczne,monitorujące) w bankach.
        Wreszcie gotówka w banku jest ubezpieczona.
        Jaki jest więc sens wynajmować ochronę fizyczną.
        Co taki strażnik mógł by zadziałać w przypadku
        napadu czy jakiegoś innego zagrożenia dla pracowników?

        To sa głównie względy ekonomiczne.
        Nie sądzę jednak by ci ochroniarze to "byli bezpieczniacy"
        gdyż sa to ludzie młodzi. Kiedy była SB to oni byli
        w wieku niemowlęcym.
        Mogą być powiązani z ABW. To niech sobie będą.
        Co to pracownikom banku może przeszkadzać?
        Przecież pracują oni uczciwie.

        m
        • agata9942 Re: bezpieczniki 07.05.06, 19:59
          czuk - mylisz pojęcia. Ochrona w banku to faktycznie młode chłopaki i z firmy zewnętrznej (spoza PKO). A zabezpieczeniowcy, to pracownicy banku i nie zajmują się ochroną. Mają inne zadania.
          • czuk1 Re: bezpieczniki 07.05.06, 22:50
            O kurcze. To jak w PRL=u?
            m
            • czuk1 Re: bezpieczniki 08.05.06, 09:16
              Zabezpieczeniowcy - mówią mi obecni pracownicy banku - przecież przeszli do d.b.
              i u was ich nie ma . To o co chodzi?
          • bmwnowe Re: bezpieczniki 09.05.06, 17:46
            mnie nie chodzi o to kto co robił kiedyś. Także nie o to jaka jest różnica
            pomiędzy pracownikami z tzw. bezpieczeństwa banku, a tymi wynajętymi z firmy
            ochroniarskiej. Tylko o to, że nie powinny być wyznaczane do otwierania banku (
            placówki) przypadkowe osoby. I nie chodzi tu o pieniądze w banku, bo te akurat
            są w miarę bezpieczne, ale o bezpieczeństwo tych otwierających ludzi. Wszak
            bandziory nie wiedzą( a przynajmniej) nie wszyscy, że po otwarciu banku nie
            mają bezpośredniego dostępu do gotówki. Im może się wydawać, że za drzwiami
            czekają na nich wory z mamoną. Jestem facetem i też nie chciałbym otwierać. A
            co dopiero kobietki...
            • czuk1 Re: bezpieczniki 09.05.06, 19:05
              Ale ze mnie tępota. Wreszcie zrozumiałem.
              A jak otwiera kobieta ze straznikiem?
              To jeszcze gorzej. Większe niebezpieczenstwo.
              Ciekawe jaki standard jest w bankach?
              m
    • kasia11223 Re: bezpieczniki 08.05.06, 16:26
      Brawo dla agata9942!!! Jako jedyna wie, kim są bezpieczniki w naszym Banku :)
      Kochani jeśli mylicie ochronę fizyczną, oraz pracowników zamykających i
      otwierających Oddziały z bezpiecznikami, to co tak naprawdę wiecie o naszym
      Banku? Wydawać by się mogło, że swoje wpisy zostawiają tutaj pracownicy-a to
      już do czegoś zobowiązuje. Do wiadomości osób bywających na tym
      forum...potocznie zwane "bezpieczniki" są ludźmi pracującymi w Departamencie
      Bezpieczeństwa i nie pochodzą z żadnych łapanek, jak ktoś raczył uprzejmie
      zauważyć.
    • duska123 Re: bezpieczniki 08.05.06, 18:46
      Co którzy mają styczność na codzień z naszymi bezpiecznikami wiedzą kogo tak nazywamy i jakie zadania są dla nich przewidziane. ja niestety muszę utrzymywać z nimi stałą łączność - to tacy sami ludzie jak my, na wiele spraw nie mogą patrzeć i spokojnie stać z boku. Prawda jest taka, że są zwyczajnie bezsilni wobec nowych procedur, zadań i tego, że już od dawna to do czego zostali powołani przeszło w ręce "ludu". A co z resztą? BAM, CRB, CIT itd. - co oni robią? bo ja nie widzę ich pracy, a wręcz przeciwnie, widzę samych osłów patentowych, którzy wszelkimi siłami starają się dobrze wypaść nic nie robiąc! cała reorganizacja poszła nie w tą stronę co trzeba, podział zadań jest niejasny i trwa ciągła spychologia...
      • asterix444 Re: bezpieczniki 09.05.06, 18:02
        Coś od "osła patentowego" czyli pracownika SJO CIT. Nie jest naszą winą, że
        wymiana uszkodzonej myszy komputerowej wymaga, wypełnienia stosownego wniosku,
        zebrania kilku podpisów, przesłania wszystkiego jako formalny wniosek
        inwestycyjny do CENTRALI. Po czym nastepuja faza tłumaczenia się z ponoszonych
        kosztów. Jeżeli wszystko pójdzie dobrze to w tempie błyskawicznym ( miesiąc lub
        dwa), firma kurjerska dostarczy paczkę z myszką z Warszawy do... Zakopanego,
        albo Gdyni. Oczywiście nie rozumiem na czym polega oszczędność, jeżeli
        poprzednio wystarczyło iść do pobliskiego sklepu i kupić na fakturę dziesięc
        myszy. Jak się komuś popsuła, to się wymieniało od ręki.
        Jest rzeczą oczywistą, ze to rodziło podejrzenie iż nieuczciwy informatyk mógł
        sprzeniewierzyć majątek bankowy ( w postaci jedej myszy, za cenę około 15 PLN),
        natomiast teraz jest Lepp`ej.
        • stach40 Re: bezpieczniki 09.05.06, 19:15

          asterix444 pisze m.in

          Jeżeli wszystko pójdzie dobrze to w tempie błyskawicznym ( miesiąc
          lub dwa), firma kurjerska dostarczy paczkę z myszką z Warszawy
          do... Zakopanego,

          Słyszałem, że duzej paczce jedzie przez Polskę mały przemiocik,wielkości
          ołówków. Są i takie banki. Tak, że do nas to też dojdzie.


          • asterix444 Re: bezpieczniki 11.05.06, 18:18
            " Bo tutaj jest jak jest poprostu, i Ty dobrze o tym wiesz"
        • duska123 Re: bezpieczniki 11.05.06, 22:21
          pisząc o "patentowych osłach" miałam na myśli decydentów, którzy wymyslili, że przykładową myszkę kupuje się w Pcimi Dolnym i wiezie przez całą Polskę. My, szarczki możemy sobie tylko poklikać! nie widzę pracy SJO, nie ludzi, którym się nie pozwala pracować!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka