Dodaj do ulubionych

WIZYTY U PANA

16.06.06, 10:04
Witam Koleżanki i Kolegów choć jestem jeszcze mlody to bardzo prosze o kilka
rad
1 ile razy mozna byc u pana dyrektor na wizytach i bzdurnych rozmowach o D...
i marynie
2 jak wygladaja te wasze rozmowy z tymi d.....
3 kiedy moze przekazac do dyspozycji ROD
4 co ni grozi po tej wizycie w rod
poniekad to juz wiem ze po wizycie rod-u pracownik jest skreslonu z listy
pracownikow i jest na progu ale czy to jest prawnie
Przeciez my nie podpisywalismy umowy o prace na sprzedaz tylko na obsługe
jak bym chcial to zatrudnilbym sie w sklepie przemyslowym lub
Biedronki Plusy i bankowcy laczcie sie
pozdrawiam wszystkich z OBOZU PRACY " NIECH PLANY BEDA GORA A MY DOLINA"
Obserwuj wątek
    • czuk1 Re: WIZYTY U PANA 16.06.06, 19:39
      Janna. Nie wierzę, że za bezdurno masz iść na rozmowę do dyrektora (chyba
      jakiegoś tam biznesu). Coś musiałeś nieźle nabroić?
      No przyznaj się młodzieńcze (młódko)?
      czuk
      • j2328 Re: WIZYTY U PANA 16.06.06, 20:20
        Dlaczego tonujesz wszystkie rozmowy, kim jesteś?
        • czuk1 Re: WIZYTY U PANA 16.06.06, 22:31
          Jak pytam na temat w którym mam wątpliwości? To wg Ciebie znaczy tonuję.
          Może i tonuję - przy okazji - ale mam z natury łagodny (do czasu) charakter.

          W tym przypadku trzeba chyba być prostakiem by nie zwątpić w totalny mobbing
          w stosunku młodego pracownika prowadzony całymi siłami przełożonych i ROG.
          Stąd moje pytania. Nie mopżna.

          czuk
          • janna87 Re: WIZYTY U PANA 18.06.06, 21:27
            panowie wy sie nie sprzedajcie tylko prosze was o ponoc i odpowiedz
            ja nic nie zawiniłam poprostu za to ze nie mam wyników sprzedazowych co mi
            grozi. rozumiecie za wyniki co mi grozi
            • czuk1 WIZYTY U PANA 18.06.06, 21:57
              Według mnie grozi Ci formalna rozmowa mobilizująca (wg przełożonych) Cię do
              wydajniejszej pracy, czytaj większej sprzedaży. Ze względu na masowe i
              nierealne plany prawdopodobnie takich jak Ty sprzedawców niewykonujacych plany
              indywidulane jest wielu. A więc ta strsująca Cię rozmowa prawdopodobnie nie
              przyniesie oczekiwanych efektów.
              Chyba, że należysz do grona niesolidnych pracowników, którzy nie chcą
              wykonywać czynnosci promocyjnych w odniesieniu do wszystkich produktów.
              W sumie - jeśli wiesz że robisz wszystko aby sprzedawać najwięcej i najlepiej
              obsługiwać klientow - nie stresuj sie przed, w czasie i po rozmowie.
              Szkoda Twojego zdrowia. Rozmawiaj szczerze i stawiaj sprawy - "na nie".
              Niech Ci rozmówca da wskazówki co w swojej pracy masz zmienić.Obiecaj poprawę.
              ------------------------------------------------------------------------
              Rób tak jak dyrektor przeds. budowlanego w czasach PRL. Na każdej comiesięcznej
              odprawie rozliczniowej obiecywał wykonanie planu oddawania mieszkań do końca
              roku. Na ostatniej odprawie oberwał tylko raz i za cały rok. Mówiło sie u nas,
              że to jest metoda dyr. x - uznawać uwagi, prezentować działania naprawcze, robić
              swoje i to co jest mozliwe.
              Tą powieść jest dla poprawy Twojego humoru.
              -----------------------------------------------------------------------
              Wiem, że niewiele mogę Ci pomóc i doradzic. Wszystko zależy od tego
              czy rozliczają Cię ludzie którzy pracowali za lada i mają realną ocenę
              możliwości wykonawczych sprzedawców na danym rynku lokalnym i w danym zespole
              pracowniczym.
              Jedno wiem - za dużo sie martwisz. Rozliczenie jest rutynowe. Nic Ci będzie.
              pzdr czuk
              • czuk1 Re: WIZYTY U PANA 18.06.06, 22:01
                Janno. Fajnie napisałaś - panowie wy sie nie sprzedajcie.
                Choć ja tłumaczyłem się (nie wiem po co i za co) a j23.. spełniał swoją rolę
                konsekwentnie.
                czuk
              • czuk1 Re: WIZYTY U PANA 18.06.06, 22:03
                Winno być.... i nie stawiaj sprawy - "na nie".
                • janna87 Re: WIZYTY U PANA 20.06.06, 21:32
                  chłopy ale wy mi tu jaja sprzedajecie
                  mowcie konkrety
                  za plan do d.... co mi grozi
                  widze ze nie rozmawialiscie ze swoim pryncypalem
                  • julka177 mozliwości 20.06.06, 23:02
                    w najgorszym przypadku mogą cie "oddelegować" do innego oddziału lub wydziału
                    (przemieszania WKD - WOP)żebyś zobaczyła jak inni sobie radzą U nas są takie
                    paktyki Pracownik ma iść na inny oddział i ma go olśnic, ma zobaczyć "jak to sie
                    robi"
                    oczywiście nie brane jest pod uwagę, że są placówki z lepszym czy gorszym
                    potencjałem

                    inna forma "kary" - PREMIA!!!!!!!!!!!!!!!

                    a jeśli chodzi o najlepszy przypadek to rozmowa
                    • czuk1 Re: mozliwości 21.06.06, 06:02
                      Żartem. Za plan do d.. powinno grozić temu (coś tam) co taki plan
                      ustawiwił i Tobie go przekazał do wykonania. Ale tu sprawiedliwości
                      nie ma. Plany bez pokrycia przekazywane są do wykonania, będąc
                      głownym powodem wszelkich stresów i mobbingu w banku. Przecież
                      kilka lat temu pracowali ci sami ludzie, wykonywali tę sama robotę
                      i mobbingu nie było. Wniosek jest jeden (dla wszystkich
                      zajmujących się organizacją w banku) doprowadzić do zmiany systemu
                      zarządzania sprzedażą, urealnić plany, zmienić sposób zadaniowania
                      i rozliczania pracowników ladowych, ciężąr zadań akwizycyjnych
                      przenieść poza sale bankowe -prowadzić je /jak jest w innych bankach/
                      - przy pomocy akwizytorów, pośredników i agentów a pracę pracowników
                      ladowych skoncentrować na poprawie jakości obsługi klientów, likwidacji
                      kolejek. Oczywiście do tego potrzebne jest uproszczenie procedur.

                      Inaczej najlepsze strategie zostaną na papierze, perła nasza
                      stanie się koralikiem....itd.
                      • czuk1 Re: mozliwości 21.06.06, 06:06
                        Poważnie.
                        Co może Ci grozić? Rozmowa.
                        Ale jeśli w zespole koleżanki wykonują te plany
                        a Ty nie, to temat staje się poważny dla Ciebie.
                        Poprostu po rozmowie, wskazówkach przełożonych
                        co w swojej pracy powinnaś zmienić, staraj się
                        zmieniać swoja pracę. Nie ma wyjscia.
                        W każdym banku, ba w każdym markecie jest
                        tak samo. Ten pracownik zostaje który sprzedaje
                        dużo i jest dobry (profesjonalny,kompetentny,szybki).

                        Trzymaj sie.
                        czuk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka