wysocki2
07.01.07, 07:30
Witajcie!Ogarnął mnie ogromny smutek... Przez 20 lat w tym banku miałem tylko
dwie dyrekcje z wielką klasą. Panie miały nie tylko klasę, ale i wielkie
kompetencje, wiedzę i stanowiły wzór dla wielu dyrektorów i pracowników. Obie
musiały odejść tak naprawdę bez przyczyn, a właściwie po to, aby zrobić
miejsce innym... Praca z nimi była przyjemnością i uczciwi pracownicy na
głowie stawali, aby wykonywać zadania. Umieliśmy uśmiechać się nawet za te
marne wynagrodzenia. Nie pytam dlaczego tak się dzieje, pytam tylko dlaczego
tak potwornie dziadziejemy.