Dodaj do ulubionych

ręce opadają

26.06.08, 10:33
Witam! Wybieram sie na rozmowę w sprawie pracy do waszego Banku...ale widze,żę to chyba wielka pomyłka. Tak samo miałam z pracą w Banku Śląskim. Prawie wszyscy zniechęcacie takich ludzi jak ja...i pewnie coś w tym jest. Czy we wszystkich Bankach musi być tak samo? To chyba pytanie retoryczne bo sama wiem, że liczy się tylko sprzedaż...jednak pójdę na tą rozmowe (co mi szkodzi) ale czuje, żę to będzie "lipa" :(
Obserwuj wątek
    • najlepszywolnyptak Re: ręce opadają 26.06.08, 12:12
      Popracujesz trochę i znowu zaczniesz czegoś szukać. Tak jak ja. Przeszłam już
      cztery banki, to i piąty mi niestraszny...Ponoć najtrudniejszy pierwszy krok, Ty
      masz go już za sobą...Kondrat powiedział:" ...jak z dobrym bankiem,musi
      zarabiać..." Uodpornij się na to i pracuj dla siebie samej, dla własnej
      satysfakcji, że nie jesteś na czyimś garnuszku i tyle.Im jestem starsza, tym
      bardziej doceniam bajkę o Koziołku Matołku i cały czas szukam swego Pacanowa.
      Czasy, gdy człowiek zaczynał i kończył karierę w tej samej firmie dawno
      minęły.Mogę Ci tylko powiedzieć, że rywalizacja i wyścig szczurów jest
      wszędzie(na podstawie mojego doświadczenia), a nie myli się ten, kto nic nie
      robi. Powodzenia,pozdrawiam...
      • hubabuba81 Re: ręce opadają 26.06.08, 12:41
        Dzięki Ci za dopowiedź! Szczerze mówiąc nie wiem czy podniosłaś mnie na duchu ha ha ha na rozmowę pójdę nic mi nie szkodzi ale mam pytanie takie jeszcze-ile dają na początek kasjerowi? w śląskim na dzień dobry dostałam 2000brutto a potem 300-500 brutto podwyżki. Ile u was dają na początek? Ja ze śląskiego odeszłam tylko dlatego, że trafiłam na oddział, w którym atmosfera była bardzo napieta i nieprzyjazdna. Robota była ok i nawet Ci klienci nie tacy źli. Mama nadzieje, że następnym razem lepiej trafie.
    • hubabuba81 Re: ręce opadają 26.06.08, 12:44
      jeszcze jedno- czy praca rozpoczyna sie jakimś szkoleniem...czy raczej sama na bierząco będe musiała sie uczyć z produktów...bo techniki sprzedaży mam przerobione..jak sądze
      • lux-iu Re: ręce opadają 26.06.08, 19:15
        co do zarobków to porównywalnie jest - oczywiście można coś tam wynegocjować
        więcej (nie szkodzi wyjść z taką inwencją). jeśli chodzi o szkolenia to czeka
        Cię raczej "głęboka woda", szkolenia i owszem będą z czasem .... ale w PKO od
        razu zaprawionym w bojach pracownik winien być ... i to srogich bojach: z
        systemem, z klientami, z procedurami, czasami ze współpracownikami ;-))))
        hmmmmmmmmmm, obyś tylko nie żałowała, ale jak pisała poprzedniczka trzeba
        wszystkiego spróbować, jak nie spróbujesz nie będziesz wiedzieć jak jest ....
        potem ocenisz ....

        powodzenie życzę,

        "przyszły" współpracownik ;-)))
        • hubabuba81 Re: ręce opadają 26.06.08, 20:53
          Jeszcze jedno pytanie- Czy u was kasjero-dysponenci zajmują się czymś więcej oprócz obsługi gotórkowej i bezgotówkowej w kasie, proponowaniu produktów bakowych klientom? Czy może tak jak w Śląskim są od wszystkiego-przyjmowanie wniosków o kredyt, kartę kredytową, limit i wprowadzanie tego do systemu, aktywowanie kart,kasowanie kart, zakładanie lokat, kont rozliczeniowych czy oszczędnościowych???!!!
          • rebelia99 Re: ręce opadają 26.06.08, 21:30
            dokładnie tak - wszystko : lokaty, fundusze, książeczki, wszystko proponujesz i
            robisz, chociaż u mnie kasjer nie zajmuje sie kredytami ale wiem że gdzie
            indziej tak jest.To właśnie z tego jesteś rozliczana a nie z obsługi wpłaty-
            wypłaty- przelewy. To masz robić w "międzyczasie".
            • hubabuba81 Re: ręce opadają 26.06.08, 22:16
              tak myślałam :( kasjero-dysponent różni się od doradcay klienta tylko nazwą i niższą pensją...widocznie wkażdym Banku tak jest że kasjero-dysponent robi wszystko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka