Dodaj do ulubionych

witam. zolnienia w pKO

19.06.09, 00:45
witam. jestem nowa na forum. Mam pytanie dlaczego nie sa tu
poruszane masowe zwolnienia w pko. Zagladam tu czesto ele nigdy nie
ma tego tematu. Codziennie zwalniają nasze koleżanki i kolegów.
widac płaczących ludzi na korytarzach.Czemu o yum nie piszecie ani
na intrze ani tu. Myślałam że tu badzie aż gorąco od postów a tu
cisza. Może powinnam wejść na inne forum dajcie mi namiary. przyklad
łzy w CRB
Obserwuj wątek
    • robotnik_pkobp Re: witam. zolnienia w pKO 19.06.09, 07:57
      Witam
      Nie jest tu poruszane, bo widocznie jest tutaj mało tych, których to dotyczy
      bezpośrednio (to forum nie jest niestety z racji swego położenia tak dostępne
      jak na intrze - ale na intrze byłaby w tej kwestii cenzura). Ty teraz zaczęłaś
      ten temat, wiec już tym samym tu jest - jak to mówił Tym "ktoś musi zacząć
      pierwszy" ;)
      Co do samych zwolnień, to oczywiscie jest większość łez ale są też i małe
      radosci dla tych co chcieli odejść i teraz jeszcze zrobiąto z odprawą. Ci co
      zostają takze nie mają słodkich min, bo pracy wcale nie ubywa a wręcz przeciwnie
      - teraz bedą jeszcze musieli robić za osoby zwolnione.
      • midas44-6 Re: witam. zolnienia w pKO 23.06.09, 17:40
        Należę do osób,które w krótce otrzymają wypowiedzenia. Pracuję w oddziale typu C
        , jako kasjer- dysponent - gdzie muszę jako kasjer wykonywać wszystkie inne
        czynności takie jak: otwarcie konta , usługa , karta kredytową , kredyt
        odnawialny i wszystkie inne czynności , która jest doradcą. Plany mamy w detalu
        takie same po 10 kart, 15 rorów, po 280.000,- pożyczki , ks. mieszk. - przy
        obsłudze kasowej (1 okienko ) troisz się i dwoisz, żebyś to zrobiła fizycznie .-
        mimo to robię plany po 100-120 % i co ? Zamykają oddział, mamy mieć zaoferowaną
        pracę w oddziale wojewódzkim 80 km od miejsca zamieszkania - 3 przesiadki żeby
        dojechać . Pracę nam dają, nie przyjmiesz , to się zwolnij i wtedy idziesz na
        grzybki bez odprawy. Nie liczy się czy byłaś solidnym , dobrym pracownikiem ?
        Takich placówek jest dużo i faktycznie nikt się nie odzywa . Czy można tak
        postępować , żeby nie dać odprawy ?????????????????????
        • lukaj1953 Re: witam. zolnienia w pKO 23.06.09, 19:09
          napisz gdzie to jest i jeżeli nie możesz podać jaki ROD, to określ
          ogólniej teren.Radziłbym Ci jednak przyjąć propozycję pracy- na
          razie, później może się jakoś ułoży.Ja też dojeżdżam(75 km)już od 7
          lat.Początkowo myślałem, że się zwolnię, ale teraz- myślę, że
          dojeżdżanie nie jest najgorsze.Jeżeli samochodem, to 2 godzinki
          jazdy.Dasz radę!
          Trzymaj się!
        • robotnik_pkobp Re: witam. zolnienia w pKO 23.06.09, 23:23
          Jakby to było w zeszłym roku to byś chociaż miała możliwość ubiegania się o
          dofinansowanie do dojazdów ale w tym roku to zabrali. Musisz przemyśleć czy Ci
          sie to opłaca a i przede wszystkim pójdź do PIP i sie dowiedz czy robią z Wami
          wszystko wedle prawa.
    • nnhps Re: witam. zolnienia w pKO 19.06.09, 08:04
      pkoszek napisała:

      > witam. jestem nowa na forum. Mam pytanie dlaczego nie sa tu
      > poruszane masowe zwolnienia w pko. Zagladam tu czesto ele nigdy nie
      > ma tego tematu. Codziennie zwalniają nasze koleżanki i kolegów.
      > widac płaczących ludzi na korytarzach.Czemu o yum nie piszecie ani
      > na intrze ani tu. Myślałam że tu badzie aż gorąco od postów a tu
      > cisza. Może powinnam wejść na inne forum dajcie mi namiary. przyklad
      > łzy w CRB
      Witam
      Wydaje mi się ze jednak trochę tematów jest poświęconych temu problemowi
      szukaj.gazeta.pl/forumSearch.do?&s.sm.query=zwolnienia&s.sm.title=&s.sm.forumXx=34837&sf=tresc&s.sm.author=&y=0&x=0
      • pkoszek Re: witam. zolnienia w pKO 19.06.09, 19:00
        Dziękuję z udział w dyskusji. Ja należe niestety nie do tych osób
        które chcą odejść. Pracuję tu bardzo długo. Kiedy było trzeba całymi
        miesiącami siedziałam po godzinach bo naczelnik (po znajomosciach)
        nie potrafił zorganizować pracy trzeba było przyjechać w sobotę
        niedzięlę jechało się, zostać na noc - zostajemy. Pracowali ze mną
        wspaniali ludzie. Teraz zostało kilku i nawet jak się widujemy to
        nie mamy czasu porozmawiać. Co kilka miesięcy jestem rzucana to tu
        to tam. Chyba się sprawdzam ale gdy tylko przerobi się bajzel i
        zorganizuje prace zabiera ja c, Ale nie o to mi chodzi mam pytanie
        może ktoś mi odpowie. w porozumieniu z psełdozwiązkami jest zapis
        że nie naleły zwalniać osób samotnie wychow..... / i to mój problem
        czy powinnam to zgłosić do kadr. Bo u nas zwalniają po linii lubie
        nie lubie i zawsze trafia na te matki samotne bo kują w oczy szefa
        który trzyma mąża darmozjada (a one radzą sobie same) i druga sprawa
        dotyczy moich koleżanek czy szef wręczając pismo z wypowiedzeniem ma
        prawo żądać natychmiastowego podpisania i wybrania wariantu
        zwolnienia nie pozwalajac wyjść z pokoju i się namyśleć. Proszę o
        pomoc Pozdro PKOszek wypłoszek
        • antysz1313 Re: witam. zolnienia w pKO 20.06.09, 09:29
          o ile mi wiadomo WYPOWIEDZENIE muszą wręczać 2 osoby. a zmuszenie do takiego
          zachowania nadaje się do PIPu.
          • robotnik_pkobp Re: witam. zolnienia w pKO 23.06.09, 23:20
            nie ma mowy o jakimkolwiek zmuszaniu - ludzie miejcie trochę odwagi i szanujcie
            się! Nie żyjemy w dżungli tylko w cywilizowanym świecie i nikt nie może Wam
            czegoś takiego nakazywać! Szczególnie jeśli to jest zwolnienie, to co Wam
            szkodzi się w końcu choc w tej chwili postawić i nie dać gnoić.
            • 1.penelopa Re: witam. zolnienia w pKO 15.07.09, 18:42
              Ja pracuję w CRB.Nikt się nami nie interesuje,Ludzie są zwalniani z
              kliluletnim stażem pracy(osoby które nie mają nic tylko zasiłek dla
              bezrobotnych).Naszą pracę przejmuje CRB w Regionie, chroniąc
              siebie.Ostatnio na naszych skrzynkach pojawił się e-mail o treści,,
              proszę Państwa to co się dzieje w PKO BP SA w jednym z oddziałów
              mieszczących się w Polsce północnowschodniej przerasta ludzkie
              możliwości. Ludzie z CRB-ZMP są zwalniani, a do oddziału przyjmuje
              się osoby z zewnątrz.Czy osoby które przepracowały kilka-dziesiąt
              lat nadają się tylko do "wyrzucenia".Bo ten nowy "młodszy" bez
              doświadczenia będzie lepszy?Czy dyrektorzy Oddziałów są na swoim
              prywatnym ranczo?Na mszach Duszpasterstwa Bankowego tak podkreśla
              się "rodzinę bankową", a ten który wypowiada te słowa odwraca się,
              pluje ludziom w twarz aniąc ich przy tym.Może przyjsą takie dni,
              gdzie sytuacja miejmy nadzieję się odwróci"Ta osoba która to
              napisała to ma rację. Tak naprawdę to jest w naszym Oddziale.Są
              przyjmowane osoby "nowe"; nam nikt nawet nic nie proponuje;mówią
              nam "że my się do niczego nie nadajemy tylko do przewracania
              papierków".Skąd mogą to wiedzieć , przecież w CRB pracują ludzie
              wartościowi, którzy by na pewno byli dobrymi doradcami , ale zeby
              dano im szansę.Pozdrawiam wszystkich z CRB-ZMP.
              • zachodniopomorskie4 Re: witam. zolnienia w pKO 15.07.09, 19:20
                To nie jest tak do końca prawda .Przy sprzedazy jest duża rotacja,
                ludzie odchodzą bo nie wytrzymują .Przychodzą ciągle nowe osoby.Z
                CRB nikt nie złożył podania o przejście do sprzedaży.Nikt nikogo
                nie musi informować o przyjęciach.Mają pierwszeństwo do każdego
                wolnego etatu.Tylko że ten wolny etat to najczęściej kasjer
                dysponent.Państwo z CRB gardzi takim stanowiskiem.Tylko że w
                oddziałach już nie ma ciepełka na zapleczu.Tu trzeba orać ,
                wysłuchiwać wyzwiska od klientów i wykonywać plany.I wszystko na ten
                temat.
                • 1.penelopa Re: witam. zolnienia w pKO 15.07.09, 23:06
                  Skąd Ty to możesz wiedzieć, że nikt nie składa podań jak to nazwałeś
                  Państwo CRB.Ludzie chcą pracować, wysyłają swoje CV ale nie są brani
                  pod uwagę, nawet nie proszą ich na rozmowę jak przyjeżdża osoba z ROD
                  (sama tego doświadczyłam,wysłałam CV ale nikt mnie nie
                  zaprosił).Myślisz że na zapleczu się nie orze,przecież CRB jest to
                  ekipa do "sprzątania po doradcach". Tak wielu uważa i ty pewnie
                  też . Pewnie nigdy nie pracowałeś/aś na zapleczu i nie znasz tej
                  pracy.Najpierw dowiedz się czym zajmuje się CRB a potem pisz a nie
                  tylko się wymandrzasz i obrażasz innych.
                  • elzsuj Re: witam. zolnienia w pKO 16.07.09, 18:27
                    Mogłabyś napisać jaki to region??? Bo u mnie pojawiło się w
                    oddziałach parę osób z CRB, które przeszły na stanowiska doradców i
                    chyba nie narzekają, bo lepsze to niż brku ....
                • sz_57 Re: witam. zolnienia w pKO 17.07.09, 21:17
                  Witam,
                  z tym ciepełkiem na zapleczu to się faktycznie nie pomyliłeś, bo nam
                  w CRB to pot po d... płynie,zeby obrobić te wszystkie produkty,
                  które doradca sprzedał.Nie neguję tego, że Wy się też napracujecie,
                  bo znam i tę pracę(kiedyś pracowałam na ladzie, ale musiałam ustąpic
                  miejsca profitom).Toteż nie ma co się przekomarzać, czyja praca
                  wazniejsza i kto się bardziej napracuje.Wszyscy żyjemy z klienta i
                  powinniśmy być na równi wynagradzani i wzajemnie się wspierać i mieć
                  dla siebie szacunek.Natomiast jeśli chodzi o składanie CV, to powiem
                  krótko, że osoby z CRB, które potajemnie złożyły podania na
                  przeniesienie do innych komórek dostały wypowiedzenia z pracy, więc
                  nie jest tak jak mówisz, że CRB boi się orki.U Was jest siew, u nas
                  orka, pielenie i zbieranie plonów dla innych, bo dla nas to
                  pozostają plewy z omłocin, pozdrawiam
              • sz_57 Re: witam. zolnienia w pKO 17.07.09, 21:34
                Jestem osobą z 20-letnim stażem w PKO BP i z glejtem do
                zwolnienia.Pracę znam niemalże na każdym stanowisku, ponieważ gdzie
                się waliło, tam byłam pchana do posprzątania z zapewnieniem, ze będę
                miała pewną pracę. Okazuje się, że "Murzyn zrobił swoje-Murzyn może
                odejść".Nie wazne, że bankowi poświęciło się 3/4 życia i rodzinę,
                własne pieniądze(z marnej pensji) na podniesienie kwalifikacji.To
                wszystko jest dla nich nie istotne, że pracownik przez tyle lat
                wyrabiał markę PKO BP,wazne są cięcia kosztów nie licząc się ,że to
                wszystko i tak odbije się na kliencie, z którego żyje bank. Wszystko
                rozpie........yć, a może to ma czemuś służyć ?!?!?!!!
                • mloda_duchem54 Re: witam. zolnienia w pKO 17.07.09, 22:12
                  No i jak coś takiego czytam to serce mi pęka.Czyli ,człowiek się nie
                  liczy?Ważne,że odwalił kawał dobrej roboty,no ale cóż,redukcje etatów.Nie patrzą
                  na to,czy osoba samotna ,mająca np.na wychowaniu dzieci,niejednokrotnie
                  zadłużona.To się kiedyś musi zemścić,za tą naszą krwawicę.Nie jesteśmy
                  podmiotami,jesteśmy przedmiotami w tym banku.Jak zaczynałam tu pracę,byłam
                  szczęśliwa,teraz jestem kłębkiem nerwów,dla mnie piątek jest najpiękniejszym
                  dniu w tygodniu,nienawidzę niedzieli,bo wiem,że jutro muszę tu znowu wrócić.A
                  kiedyś?Kiedyś nie lubiłam chodzić na urlop,tak kochałam tę pracę.Już nie dużo
                  lat mi zostało do emerytury i mam nadzieję,że ci wszyscy mobberzy pójdą na
                  zieloną trawkę,tak dłużej być nie może.Pozdrawiam wszystkich
                  • najlepszy.narcyz Re: witam. zolnienia w pKO 17.07.09, 22:27
                    mloda_duchem54 napisała:

                    > No i jak coś takiego czytam to serce mi pęka.Czyli ,człowiek się nie
                    > liczy?Ważne,że odwalił kawał dobrej roboty,no ale cóż,redukcje etatów.Nie patrz
                    > ą
                    > na to,czy osoba samotna ,mająca np.na wychowaniu dzieci,niejednokrotnie
                    > zadłużona.To się kiedyś musi zemścić,za tą naszą krwawicę.Nie jesteśmy
                    > podmiotami,jesteśmy przedmiotami w tym banku.Jak zaczynałam tu pracę,byłam
                    > szczęśliwa,teraz jestem kłębkiem nerwów,dla mnie piątek jest najpiękniejszym
                    > dniu w tygodniu,nienawidzę niedzieli,bo wiem,że jutro muszę tu znowu wrócić.A
                    > kiedyś?Kiedyś nie lubiłam chodzić na urlop,tak kochałam tę pracę.Już nie dużo
                    > lat mi zostało do emerytury i mam nadzieję,że ci wszyscy mobberzy pójdą na
                    > zieloną trawkę,tak dłużej być nie może.Pozdrawiam wszystkich
                    www.youtube.com/watch?v=CwoI1jBlmx4
        • doti1335 Re: witam. zolnienia w pKO 15.07.09, 23:27
          jestem osobą samotnie wychowującą dziecko. od lipca już nie pracuję
          w tym psychiatryku.
          wypowiedzenie dostałam tylko od naczelniczki. a gdy weszłam w
          dykusję, jak to się ma do porozumienia ze związkami zawodowymi... to
          nawet szkoda słów, jakie padały argumenty. szok. ostatecznie
          podsumowaniem rozmowy było zdanie: "jak nie podpiszesz tego, to ci
          kadry wystawią inne zwolnienie, bez odprawy".

          w tym tygodniu dostałam RMUA. ze zdziwieniem stwierdziłam, że
          zostało mi obniżone wynagrodzenie zasadnicze. gdy zadzwoniłam do
          kadr z pytaniem, o co chodzi... to usłyszałam, że przecież umowa
          wygasła mi 29 czerwca, więc obcięto mi wynagrodzenie.
          a tak chyba nie powinno być.
          pójdę z tym do PIP.


          aha.
          i jeszcze jedno. ja dowiedziałam się o tym przez przypadek, więc
          może i inni nie wiedzą.
          jeszcze w maju złożłam wniosek o przyznanie bezzwrotnej zapomogi
          socjalnej z powodu trudnej sytuacji życiowej ( jestem sama z
          dzieckiem, mam remontówkę i jeszcze inny kredyt). dostałam sporą
          zapomogę z przeznaczeniem na spłatę remontówki. dobre i to.
          • najlepszy.narcyz Re: witam. zolnienia w pKO 17.07.09, 22:18
            Z tego co wiem to matki samotnie wychowujące dzieci są chronione zakładowym
            układem zbiorowym - pozwij Bank do sądu i żądaj przywrócenia do pracy - z tego
            co wiem postępowanie sądowe w sprawach pracy jest bezpłatne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka