szczeniak

07.10.09, 14:21
Witajcie. Czy ktos nie chce szczeniaka? Ktos go przywiazal do
drzewa. Wiec wzielismy go tymczasowo do domu. Ma moze 3 miesiace. My
nie mozemy go niestety zatrzymac. Jezeli nie znajdzie sie
zainteresowany to oddamy go do schroniska... niestety ale moze
popytajcie sie wsrod znajomych bo moze ktos chce pieska. Bardzo
prosze o pomoc.
    • alexa195 Re: szczeniak 07.10.09, 18:22
      Mozesz wejsc na strone www.minikpati.com - to strona adopcyjna dla
      zwierzakow. Tam mozna zwrocic sie do kogos o pomoc przy znalezieniu
      domu stalego ew. domu tymczasowego, jesli nie mozesz go przetrzymac
      jakis czas.
      • sarlo51 Re: szczeniak 08.10.09, 15:06
        Dlaczego nie mozesz jego zatrzymac? Mowiac jak wezniesz pieska do
        domu potem ciezko jego sie pozbyc.Czlowiek odrazu z nim sie zyje.Ja
        mam 2pieskow.Moja droga,jak tylko przyjde z pracy to daja dla mnie
        sama radosc.Mnie sie zdaje ze dzieci nie byly tak zadowolone w zyciu
        jak mnie zobaczyly.Ha,ha.Piesek wszystko zjada i nie nazeka.A
        rodzinka?Piesek nigdy tobie nie odpowiada.A maz i dzieci? Zawsze.
        Powodzenia
        • alexa195 Re: szczeniak 08.10.09, 18:52
          Sarlo, mnie sie wydaje, ze latwiej powiedziec, trudniej zrobic. Po
          ilosci (rasowych) psow w schroniskach widac, ze ludzie biora psy bo
          ladne, a poe lekka reka je oddaja. "Szczescie" ma pies, ktory od
          razu trafi do schroniska, a nie zostanie przywiazany do drzewa, czy
          pozostawiony byle gdzie samemu sobie.
          Pies nie jest dla kazdego, bo procz przyjemnosci to rowniez
          obowiazek i duza odpowiedzialnosc. Raz - musi byc zgoda wszystkich
          domownikow na kojnego mieszkanica. Dwa - trzeba miec jednak
          odpowiednie warunki - choc tu tez sa zdania podzielone: ja trzymam
          dobermana w mieszkaniu, podczas gdy wiekszosc Turkow, ktorych
          spotykam, nie wpuscilaby najmniejszego psa za prog, jedyna opcja dla
          nich to ogrod i najlepiej zeby pies nie podchodzil za blisko, nie
          skakal, nie lizal, nie gubil siersci i sam sie wychowal...

          Mam nadzieje, ze szczeniaczek szybko znajdzie dobry dom.
          • sarlo51 Re: szczeniak 08.10.09, 22:34
            Zgadzam sie z toba.Ja mialam przedtem pieska 16lat i byl z
            schroniska.Jak odszedl od nas to bardzo przezylam.Plakalam za
            nim.Powiedzialam ze jusz nie chce pieska po nim.Za 4miesiace wzielam
            asz 2 malych i tez z chroniska.Jedno jak masz pieska z chroniska one
            sa bardzo wdzieczne tobie.Wlasnie ja ich adaptowalam.One bardzo
            przepadaja za mna.Jak byly w klatce w schronisku jak tylko wiedzialy
            ze ida ze mna to ogonki im lataly.Jednego dnia przyszedl pies przed
            dom.Jak wrocilam z pracy na dal byl i siedzial przed domem.Ja
            powiedzialam sobie 3psy to jusz za duzo.On byl na ogrodku bo wachal
            trawe i wiedzial ze sa psy tutaj.Tak sie zlozylo ze mlode dziewczyny
            co mieszkaja na tej samej ulicy wziely.Obecnie piesek jest
            zadowolony bardzo i czasem bawi z mojmi.Ogrodek mam duzy i
            ogrodzony.Spedzaja czasu duzo na dworze.Ale co dzien wyprowadzam ich
            na ulice.Schroniska sa tak przepelnione ze tez psow nie chca
            brac.Ten caly kryzys ma duzy wplyw na nich tez.Duzo ludzi gubi domow
            i nie wolno miec psow w bloku.Jesli jestes twoja wlasnoscia to tak.
            (nie kazdej rasy).Ja lubie zwierzeta.Nawet moja tesciowa narobila
            dla nich sweterkow na zime.
            • kiranna Re: szczeniak 08.10.09, 23:15
              W czasie ostatniej powodzi w Stambule ucierpialo m.in. schronisko
              dla zwierzat w Bahcesehir. W rwacym blocie utonelo mnostwo zwierzat :
              (
              Burmistrz (z ramienia niechcianej tu islamskiej AKP) na telefon od
              zrozpaczonych wolontariuszy, ktorzy probowali je ratowac, arogancko
              odpowiedzial: "O tej porze dzwonicie, zeby mi to powiedziec???" i
              odlozyl sluchawke! Artykul na ten temat jeszcze kilka dni temu byl w
              internecie na stronie jednego z czasopism ukazujacych sie na terenie
              dzielnicy. Dzis nie moglam go znalezc, widac "delikatna" presja w
              trosce o image zadzialala...
              Na szczescie ktos jeszcze to opisal i to w dwoch jezykach (po ang i
              tur) - polecam szczegolnie sympatykom tej szlachetnej partii:

              letsadopt.wordpress.com/2009/09/12/bahcesehir-kibirde-bogulmak-bahcesehir-drowning-in-arrogance/
    • paolciasahin Re: szczeniak 09.10.09, 13:07
      Wczoraj zawiezlismy go do schroniska..niestety. Mam nadzieje ze
      szybko go ktos wezmie. Nie moge go zatrzymac bo oboje pracujemy na
      pelen etat a takiego szczeniaka nie mozna zostawic samego w domu na
      8 godzin bo by sie sam zaplakal a nie mam nikogo chetnego do pomocy
      przy nimsad
      • alexa195 Re: szczeniak 09.10.09, 20:29
        Moja mala od razu zostawala sama na kilka godzin (czasem krocej,
        czase dluzej, ale zawsze bylo to mniej wiecej 7-8 godzin). Nie
        plakala, miala mnostwo zabawek, ale i tak zjadla m.in. kanty od
        stolu i poobgryzala futryny drzwi. Teraz, po prawie 1,5 roku mam w
        domu przylepe jakich malo i jej zapal do mebli minal (odpukac),
        jednak podejrzewam, ze sama juz wiecej szczeniaka nie wezme, chyba
        ze bede miala duzo czasu wolnego... Jednak mimo wszystko szkoda
        pieska, bo te kilka godzin samemu i tak jest o niebo lepsze niz
        schronisko sad Miejmy nadzieje, ze maluch szybko trafi do dobrego
        domu...
    • choroszy5 Re: szczeniak 10.10.09, 11:36
      Ja sama chcialabym miec psa a jeszcze wczesniej myslalam o kocie bo
      sa mi blizsze i odkad pamietam mialam moje podworko (mieszkam w domu
      jednorodzinnym w Polsce)bylo pelne zwierzat wiec moje zdziwienie
      bylo ogromna na fakt ze moj chlopak nie mial nawet blizszego
      kontaktu ze zwierzeciem..jego rodzice podobnie jak wiele jego
      znajomi owszysm lubia zwierzeta ale jesli mieli by takowe posiadac
      to na podworku a ne w domu.Pozatym te wszystkie uliczne psy i koty
      w Istanbule...nie wiem jak jest w innym miastach ale tu...ludzie na
      to patrza jakby to bylo normalne.W kazdym razie moj problem polega
      raczej na obawie ze nie dam sobie rady ze zwierzatkiem tutaj..nie
      pracuje na razie ale jak znajde prace to piesek bedzie sam,mieszkam
      w prywatnej kamienicy i ludziom szczekanie moze sie nie spodobac
      wiecie kazdy pies inny jedne sa spokojne inne nie.Co z wyjazdami
      nikt z moich znajomych psa czy kota nie wezmie na czas naszego
      urlopusadstad mam problem chociaz bardzo bym chciala miec
      zwierzatko.Nie wiem jak osoby posiadajace psa sobie z tym radza?Czy
      wiecie o jakis chotelach dla zwierzat takich jak sa u nas?

      Pozdrawia
      • alexa195 Re: szczeniak 10.10.09, 19:18
        Ze szczekaniem mozna sobie poradzic biorac psa rasy malo- lub w
        ogole "nieszczekajacej" smile Moja potrafi dac sie we znaki, ale
        przewaznie szczeka, gdy ktos z zewnatrz probuje ja wkurzac np.
        chalasujac pod drzwiami (dzieci czasem specjalnie chalasuja, zeby
        pies poszczekal).
        Poza tym nie musisz brac szczeniaka (zdecydowanie odradzam kupowanie
        psow "rasowych" w petshopach), mozesz wziac psa doroslego ze
        schroniska, wtedy bedziesz juz wiedziala jaki ma charakter, czy
        szczeka i czy nie ma problemu z zostawianiem go samego.
        • choroszy5 Re: szczeniak 11.10.09, 11:52
          alexa dlaczego odradzasz psa rasowego?
          • alexa195 Re: szczeniak 11.10.09, 14:50
            choroszy5 napisała:

            > alexa dlaczego odradzasz psa rasowego?

            Nie odradzam psa rasowego smile Chodzi mi o to, ze w Turcji wszystkie
            psy w petshopach sa sprzedawane jako rasowe-nierodowodowe, do tego
            za spore pieniadze, ale nikt Ci nie zagwarantuje tego, czy psiak
            jest czystej krwi (nie masz papierow, procz ksiazeczki zdrowia). I
            nie chodzi o to, ze malucha nie mozna wystawiac itd., ale o to, ze
            nie wiesz, co z niego wyrosnie, ani jakie mozesz miec z nim problemy
            zdrowotne/ psychiczne, ktore odziedziczy po rodzicach - rodzicow psa
            zreszta tez nie zobaczysz.
            W schroniskach jest mnostwo psow typu golden, doberman, dogo
            argentino, przerozne teriery, na minikpati widzialam ostatnio dwa
            beagle, wiec na pewno znajdziesz cos dla siebie. I zaleta jest to,
            ze wiadomo co to za psy, jaki maja charakter i jakie ewentuane
            problemy moga sprawiac.
            Jesli jednak chcesz miec rasowca czystej krwi, to polecam
            sciagniecie go z jakiejs hodowli, np. z Polski. W TR nie znalazam
            prawdziwej hodowli.
            Dla zainteresowanych: KOTY rozniez czekaja na adopcje na stronie,
            ktora podalam (www.minikpati.com) wink
            • sommak Re: szczeniak 12.10.09, 10:03
              Witajcie,
              Alexo,nie zgadzam sie z Twoja opinia na temat psow ze
              schroniska,wlasnie tam nie wiesz,co z psa wyrosnie,a decydujac sie
              na psa doroslego-nie wiadomo jakie mial przejscia za soba i moze sie
              pojawic jakis malo dla nas ludzi znaczacy bodziec,a w psie uruchomia
              sie niepozadane zachowania do agresji wlacznie.Mam taki przyklad
              jeszcze z Polski-dopiero po jakims czasie w domu zaczely wychodzic
              pewne przyzwyczajenia i leki u psa mojej znajomej,w koncu zaczal byc
              agresywny i nieprzewidywalny,kiedy stal sie niebezpieczny nawet dla
              domownikow,a proby szkolenia nic nie daly,psa trzeba bylo
              uspic.Szczeniaka w duzej mierze mamy szanse uksztaltowac,bo jak
              mowia psi psycholodzy-w znaczacym stopniu na niepozadane zachowania
              psa wplywamy my ludzie,nasze nastawienie,bledy wychowacze.Duzo by tu
              rozprawiac na ten temat,nie miejsce tu na to.
              Nie oznacza to,ze jestem przeciwna adoptowaniu psow ze
              schroniska,wrecz przeciwnie-mozna dac w ten sposob szanse
              biednemu,doswiadczonemu przez los stworzeniu,a jednoczesnie,gdyby
              ludzie czesciej decydowali sie na takie rozwiazanie,moze by to
              ukrocilo nielegalne hodowle i mieszanie ras pod plaszczykiem
              rasowosci,bo zmalaloby zapotrzebowanie.Poprostu decydujac sie na psa
              ze schroniska trzeba wykazac sie szczegolnym zrozumieniem i
              odpowiedzialnoscia.
              Sama mam psa,akurat wlasnie rasowego,z dobrej hodowli w Polsce-
              chociaz taki wybor byl niezaplanowany tak do konca i dokonal sie
              jeszcze przed moja decyzja zamieszkania w Turcji na stale;wczesniej
              tez w moim domu byly zawsze psy-mieszance.
              Stosunek Turkow do psow,zaniedbania jesli chodzi o
              ochrone,schroniska..setki walesajacych sie nieszczesc na ulicy i
              drastyczne zachowania ludzi wobec nich,przyprawiaja mnie o rozstroj
              nerwowy i jest to chyba najbardziej razaca mnie sprawa w codziennym
              zyciu tutaj.
              Choroszy,pytasz sie o to jak radzimy sobie ze zwierzakiem,zyjac w
              Turcji.Zaczne od Alanii-tam nie mielismy zadnych klopotow jesli
              chodzi o mieszkancow tego samego bloku,ale oczywiscie my tez bylismy
              szczegolnie ostrozni np wyprowadzajac psa na spacer,zdajac sobie
              sprawe,ze wielu ludzie poprostu boi sie tutaj czworonoga.Moze
              dlatego bylo latwiej,ze mieszka tam przeciez duzo obcokrajowcow,co
              drugi ma psa w domu-wiec Turcy jakos musieli sie do tego faktu
              przyzwyczaic.Nie mielismy sytuacji,zeby pies zostawal na jakis czas
              sam,ale gdyby pojawila sie taka koniecznosc:
              -przy schronisku dla zwierzat utworzono cos w rodzaju hotelu dla
              zwierzat i rowniez przy Damlatasu(ogloszenia byly masowo rozwieszane
              w miejskich dolmuszach),
              -mielismy kontakt do malzenstwa angielskiego,ktorzy za oplata
              zajmowali sie psami-mozna bylo umiescic psa u nich,jesli oczywiscie
              mieli akurat miejsce,lub mogli odwiedzac psa w domu,wyprowadzajac
              go,karmiac..
              -no i najlepsza chyba pomoc przyjacielskasmile-mielismy znajomych
              Holendrow,wspolwlascicieli niewielkiego hotelu,ktorzy w kazdej
              chwili chetni byli zajac sie naszym czworonogiem,a w dodatku facet
              jeszcze w Holandii zawodowo zajmowal sie szkoleniem psow.
              Nie bylo wiec zle.
              Teraz mieszkamy w Antalii,na szczescie w dzielnicy,gdzie sporo
              ludzie ma psa i nie budzi to jakiegos zdziwienia,a co ciekawe-
              wlasciciele psow zawsze po nich sprzataja na spacerze-nawet w Polsce
              takiej dbalosci nie zaobserwowalam.Po przeprowadzce mielismy troche
              klopotow,mimo,ze wynajmujac mieszkanie jednym z pierwszych pytan
              bylo to,czy mozna tam trzymac psa,na co uzyskalismy zgode;a takze w
              samym site bylo juz kilka psow.Niestety jakis czas pozniej,co
              niektorzy mieszkancy zaczeli wymyslac niestworzone historie na temat
              naszego psa,kompletne bzdury,zwlaszcza,ze pies jest bardzo
              spokojny,malo szczeka,a na spacer zawsze wychodzi na smyczy.Jakos
              sie z tym uporalismy,chociaz nie powiem sporo bylo nerwow.
              Na szczescie moi tesciowie mieszkaja blisko i bardzo lubia naszego
              czworonoga,wiec jak musielismy gdzies wybyc na 2-3 dni,pies bez
              problemow zostawal u nich-musze dodac,ze moj tesc uprawia co rano
              spacery dla zdrowotnosci,wiec byl niezmiernie szczesliwy,ze mial
              towarzyszasmile.
              Niestety o takich udogodnieniach jak w Alanii-hotel dla psow
              itp,tutaj jeszcze nie slyszalam.
              Pozdrawiam serdecznie!
              • sommak Re: szczeniak 12.10.09, 10:31
                Ach,jeszcze mi sie cos przypomnialo,wiec do mojej powyzszej tyrady
                dopisze pare slow.
                Nasza coreczka(1.5 roku) wychowuje sie razem z naszym
                kudlaczem,nawet przez chwile nie przeszlo nam przez glowe,zeby
                pozbyc sie psa jak pojawi sie dziecko.Ludzie na poczatku patrzyli na
                nas jak na wariatow,myslac zapewne jak mozna wychowywac dziecko w
                brudzie-bo wielu pies w domu wlasnie z tym sie kojarzy.tesciowa bala
                sie,ze moze zlapac od psa jakies chorobsko,ale trafilismy na madra
                lekarke,ktora wyjasnila jej,ze pies z dzieckiem w domu to czysty
                zysk,zarowno wychowawczo,bo to wazne dla rozwoju emocjonalnego,a i
                dzieci chowane razem ze zwierzetami rzadziej zapadaja na alergie i
                inne choroby-i w naszym przypadku tak wlasnie jest odpukac.Mala
                przytula sie do psa,caluje go,glaszcze,a nawet karmi z miski sucha
                karma-ot taka sympatyczna symbioza powstala-naturalnie wszystko
                odbywa sie pod opieka doroslych.
                İ jeszcze jedna ciekawostka- 4 lata temu wybralismy sie zima w 2
                tygodniowa podroz po pd-zach Turcji,od Alanii po İzmir.Naturalnie
                pies podrozowal z nami-rezerwujac hotel zawsze zglaszalismy fakt
                posiadania psa i udalo nam sie znalezc takie miejsca,ze nie mielismy
                z tym najmniejszych problemow.Pies rowniez zwiedzal z nami,udalo nam
                sie wejsc do wszystkich ogladanych przez nas kompleksow ruin
                wlacznie z Efezem(!!!) z psem na smyczy.
                Pozdrawiam serdecznie!
              • alexa195 Re: szczeniak 12.10.09, 19:57
                > Witajcie,
                Alexo,nie zgadzam sie z Twoja opinia na temat psow ze
                schroniska,wlasnie tam nie wiesz,co z psa wyrosnie,

                Sommak, wszystko moze sie zdarzyc, tym bardziej, ze psy schroniska
                to psy ZAWSZE po przejsciach (chocby "tylko" z trauma po odejsciu
                ukochanego wlasciciela). Ja mowilam o doroslyh psach, wiec o tych
                juz wyrosnietych wink Poza Tym wiele z nich jest w domach tymczasowych
                gdzie sa obserwowane wlasnie pod katem schorzen psychicznych, bo o
                ile wielu Turkow nie dba o zwierzeta, tak w schroniskach przykladaja
                wielka wage do psa, a nowych wlascicieli sprawdzaja pod katem rasy
                psa i jego ewentualnych problemow psychicznych + predyspozycji
                nowych opiekunow.
                To, ze wezmiesz szczenie nie gwarantuje Ci tego, ze nie bedziesz
                miec z nim problemow, tym bardziej, gdy bedzie on z petshopu i
                niewiadomego pochodzenia. Szczegolnie tutaj trzeba zwracac na to
                uwage. Mowie z wlasnego doswiadczenia jako wlascicielka "rasowego"
                dobka chowanego od szczeniecia.

                Mam nadzieje, ze jak kiedys zdecyduje sie na dziecko to tez trafie
                na doktor, jaka Ty mialas szczescie spotkac, bo moi tesciowie dziwia
                sie, ze my z mezem jeszcze w ogole zyjemy (nie pozarci przez naszego
                cielaczka, ani nie zwaleni przez choroby) wink
                • sarlo51 Re: szczeniak 13.10.09, 17:09
                  Ja mialam i mam pieski ze schroniska i wcale nie mialam zadnego
                  klopotu.Jeden obecny mial jusz prawie 4lata.Tak jak wezniesz takiego
                  pieska to jusz on ma swoj charakterek,nawyki i napewno duzo
                  zlego.Jak tylko jego wzielismy bal sie halasu(samochodow)nie chcial
                  chodzic po trawie i zawsze byl przy mnie.Meza bardzo nie lubial
                  (merzczyzn ogolnie).Powoli zaczol nam wiezyc i obecnie kochany
                  piesek.Czasem jak maz jest blisko mnie to sie zezlosci na
                  niego.Tamte pieski to byly male mialy okolo 8tygodni.Wcale nie
                  mielismy zadnego problemu z nimi.Meza kuzynka ma pieska ze sklepu
                  5lat to moze ja jusz kosztowal na lekazy okolo 6tysiecy dolarow.Pies
                  co widzi to wszystko zjada.Wlasnie wszystko chowa przed nim jak
                  pilka mala,sciereczka mala,olowek drobne pieniadze to wlasnie
                  znalezli w jego zoladku jak mial operacje.Jusz mial 3 ich.Corka ma
                  pieska bardzo troskliwy o jej dziecko.Jak tylko za placze to odrazu
                  leci do niej i ciagnie ja za reke do niego.Zeby cos robila bo on
                  placze. Ona ma www.nextdaypets.com/directory/breeds/1100082/
                  Tesciowa ma kotka w Turcji to powiem wam duzo ludzi mysli ze stara
                  kobieta i troche cos nie tak z nia ze ma kotka.Ale ten kotek to caly
                  towarzysz jej.Chodzi z nia na specerki male i wraca zawsze z
                  nia.Ludzie przygladaja sie i podziwiaja jego.
                  My wzielismy pieskow z tego chroniska i tam jest troche ciekawych
                  rzeczy to przeczytania.www.nsalamerica.org/
                  Ja mam obecnie www.nextdaypets.com/directory/breeds/1100024/
                  a ten malutki

                  www.nextdaypets.com/directory/breeds/1100221/
                  Jak tylko jest na ogrodku w lato to moze byc caly dzien i bedzie
                  zajety zawsze swoja zabawa.To sa nasze dzieci.
Pełna wersja