Dodaj do ulubionych

slub koscielny

18.01.12, 20:28
Mam pytanie do dziewczyn, ktore maja taki slub z muzulmaninem. Czy rzeczywiscie Wasi mezowie podpisywali zaswiadczenie, iz nie beda Wam ani dzieciom przeszkadzac w praktykowaniu chrzescijanstwa i jak to sie sprawdza w zyciu codziennym?
Obserwuj wątek
    • ingalill23 Re: slub koscielny 18.01.12, 22:18
      to podobno każdy "innowierca" musi podpisać, nawet ateista jak jest ślub jednostronny w KK, taki wymóg. Dlatego ja nie brałam ślubu kościelnego, bo mi się to nie podoba to dla mnie jak wymuszanie wiary...a nie tędy droga wg mnie.
      • schwinn1 Re: slub koscielny 19.01.12, 09:51
        to nie jest wymuszanie wiary. według mnie kościół katolicki w ten sposób idzie na rękę ludziom. tak naprawdę to nie powinno być możliwe według wskazówek biblijnych, biorąc pod uwagę chociażby ten fragment Biblii: "Nie chodźcie w obcym jarzmie z niewiernymi; bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością? Albo jaka zgoda między Chrystusem a Belialem, albo co za dział ma wierzący z niewierzącym?" (2 Kor 6,14-15)
        • amw77 Re: slub koscielny 19.01.12, 13:24
          zgadzam sie z przdmowczynia, slub koscielny to bardziej tradycja niz przekonania religijne. A ze wiekszosc dziewczyn pragnie takiego slubu z pompa, oprawa to sie na niego decyduja. Jesli jest zdrowa, tolerancyjna relacja z mezem innowierca nie ma zadnych problemow i przeciwzkazan, zeby taki slub mogl sie odbyc...
          • karina_kr Re: slub koscielny 19.01.12, 13:57
            tylko rodzi sie problem kiedy przyszly maz nie chce podpisac rzadnych papierow odnosnie wychowania dzieci w wierze katolickiej...
            • alusya Re: slub koscielny 19.01.12, 17:21
              ja i moj maz bralismy slub konkordatowy jednostronny w Polsce. Przede wszystkim to ty bedziesz musiala podpisac deklaracje ze twoja wiara jest silna i ze dolaczysz staran zeby wychowac dzieki w wierze katolickiej. Twoj narzeczony tylko deklaracje, ze wie o tym i nie bedzie utrudnial tobie i dzieciom praktykowania. Taka deklaracja stanowi potem podstawe do stwierdzenie nieważności małżeństwa (potocznie uzyskania rozwodu koscielnego). Wypelnia sie rozwniez ankiete w ktorej pytaja pytania np o choroby itp. Zatajenie informacji o bezplodnosci i napisanie nieprawdy w takiej ankiecie rowniez stanowi dowod w sprawie stwierdzenie nieważności małżeństwa.
              Przede wszystkim radze duzo rozmawiac na ten temat. Moj maz na poczatku tez byl sceptyczny, ale dal sie przekonac. Uczesczal ze mna na nauki przedmalzenskie, na ktorych czytalismy Biblie. Dowiedzial sie troche o mojej religii i przede wszystkim o sakramentach. O tym ze malzenstwo jest czyms uswieconym, ze przysiega sie przed Bogiem bycie z jedna osoba do konca zycia i ze rozwod tego nie zmienia. Inne argumenty za slubem jednostronnym to "zyciu w grzechu", niemoznosci korzystania z sakramentu eucharystii czy czesto w Polsce problem z ochrzczeniem dziecka czy zostania matka czy ojcem chrzestnym.
              Zgadzam sie ze slub jednostronny to ulatwienie ze strony kosciola katolickiego a nie utrudnienie. Przeciez muzulmanka nie moze uzyskac slubu u imama z innowierca, a mezczyzna tak ale tylko z chrzescijanka albo zydowka, poniewaz wg tej logiki dzieci powinny byc wychowywane w religii ojca. Do drugie inne jest podejscie. Tzn malzenstwo traktuje sie jako kontrakt (ktory spisuje imam i zapisuje ile zlota ma maz zonie wyplacic w przypadku rozwodu), nie przysiega sie ani milosci ani wiernosci do konca zycia. Koran zezwala na rozwod. Dlatego biorac slub kolejny raz mozna udac sie do imama.

              Uwazam, ze nie mozna dac sie zwariowac ani zdominowac kompletnie, zwlaszcza gdy glownym argumentem w dyskusji jest: "jestesmy w Turcji a tu sa takie zasady".
              Jesli slub koscielny jest dla ciebie wazny to powinnas probowac przekonac narzeczonego. W tej deklaracji on nie rezygnuje z praw do wychowania dzieci w islamie. On moze przekazac swoja wiare a ty swoja.

              My jeszcze nie mamy dzieci wiec jak to dziala w praktyce jeszcze nie moge powiedziec.
              • karina_kr Re: slub koscielny 19.01.12, 20:50
                Dziekuje serdecznie za Twoje slowa. Tak, zalezy mi na slubie koscielnym moj narzeczony tez nie ma nic przeciwko temu tylko wg niego dzieci powinny byc muzulmaninami i nie chce czegos podpisywac z czym sie nie zgadza czy tez nie akceptuje.
                Gratuluje, ze udalo Ci sie meza przekonac do tego. W moim przypadku bedzie to bardzo trudne, on jest wierzacy i to do niego nie dociera, ze dzieci kiedys moglyby wybrac wiare katolicka.
                Pozdrawiam !
                • karina_kr Re: slub koscielny 08.02.12, 12:51
                  Alusya wyslalam do Ciebie maila na gazetowego smile
                • cynamonek78 Re: slub koscielny 08.02.12, 18:01
                  nie rozumiem dlaczego do niego ma dotrzeć to, że Wasze dzieci mają być wychowane w wierze katolickiej. Przecież świadomie wiążesz się z muzułmaninem, tak? Islam nie zabrania związku muzułmanina z chrześcijanką, pod warunkiem, że dzieci będą wychowywane w Islamie. Dlaczego to on ma się naginać do Ciebie, a nie Ty do niego.... chcesz ślubu kościelnego - myślę że w związku z wiarą a nie tradycją. Dla Ciebie jest to ważne, a dla niego ważne jest to, aby jego potomek wychowywał się w jego wierze. Nie wolno stawiać jednej wiary nad drugą. Ty wierzysz, on wierzy. Oczekujesz od niego wychowywania dzieci w wierze katolickiej, ślubu kościelnego - czyli nie akceptujesz jego wyznania. A nawet jeżeli wychowasz dzieci w Islamie, to co stoi na przeszkodzie żeby kiedyś zmieniły wyznanie i zostały chrześcijanami? Naciskając go na zmianę decyzji, pokazujesz mu, że jesteś egoistyczna i nie liczy się dla Ciebie to, co dla niego jest bardzo ważne - pamiętaj, większość muzułmanów jest bardziej zbliżona z religią niż katolicy. Ja bym Ci proponowała porozmawiać z ukochanym, o tym co tak naprawdę Tobą kieruje przy upieraniu się przy swoim - być może on rozwieje Twoje wątpliwości i dojdziecie do porozumienia. A jeśli nie, to rozważ, czy aby na pewno chcesz zawrzeć związek małżeński z muzułmaninem.
                  • limonsuyu Re: slub koscielny 09.02.12, 00:47
                    @cynamonek78:
                    1) "Oczekujesz od niego wychowywania dzieci w wierze katolickiej, slubu koscielnego - czyli nie akceptujesz jego wyznania." - chyba jest odwrotnie big_grin

                    Papier, ktorego nie chce podpisac facet nie mowi nic o wyrzeczeniu sie Islamu przez niego i dzieci. Po prostu zaznacza, ze w domu bedzie prezentowana bez przeszkod religia katolicka. Jezeli kobitka pozwala na prezentowanie Islamu i Chrzescijanstwa, a facet mowi "tylko Islam" to nie trzeba byc Holmesem, zeby zauwazyc kto co komu narzuca wink

                    "pokazujesz mu, ze jestes egoistyczna" - nie ma to jak oceniac ludzi, ktorych sie nie zna big_grin

                    2) "A nawet jezeli wychowasz dzieci w Islamie, to co stoi na przeszkodzie zeby kiedys zmienily wyznanie i zostaly chrzescijanami?" - kpisz czy o droge pytasz?

                    Przeciez Koran skazuje apostatow na meki piekielne i spoleczny ostracyzm, a w hadisach i obecnym dyskursie islamskim przebija nawet dosc jaskrawe wzywanie do ich fizycznego likwidowania wink

                    3) "wiekszosc muzulmanow jest bardziej zblizona z religia niz katolicy" - bo glosniej krzycza? big_grin

                    A tak serio - nie wiesz nic o narzeczonym kolezanki, wiec nie masz prawa oceniac ich sytuacji. Czy kolega muzulmanin naprawde gorliwie posci w czasie ramadanu, nie tknal w zyciu alkoholu, modli sie piec razy dziennie i chodzi do meczetu co piatek? Czy jednak modli sie okazjonalnie, czasem wypije piwo, a dzieci maja byc chowane w Islamie, "bo taka tradycja i juz"? Nie wiemy, ktora strona w tym zwiazku jest bardziej religijna i zakladanie a priori, ze "muzulmaninowi sie ustepuje" to jednak przegiecie big_grin

                    4) "rozwaz, czy aby na pewno chcesz zawrzec zwiazek malzenski z muzulmaninem" - tu sie zgodze. Fajnie, ze facet mowi wprost o swoich przekonaniach - to daje pewien grunt do rozmowy. Warto wlasnie przed slubem zadac sobie wiele, wiele konkretnych pytan o wspolne zycie. Nie tylko o religie zreszta.

                    W innym watku troche takich pytan poruszylam:

                    forum.gazeta.pl/forum/w,35082,128261676,129677610,Re_Reakcja_rodzicow_na_meza_narzeczonego_turka.html
                    @karina_kr:
                    Nie rezygnuj ze swoich przekonan! Jezeli ty pozwalasz narzeczonemu na dowolne nauczanie Islamu w domu, to on nie ma moralnego prawa zabraniac ci dowolnego nauczania Chrzescijanstwa. A jezeli dla ktorejkolwiek ze stron inna religia w zyciu dziecka jest problemem, to sorry, ale trzeba sie rozstac poki jeszcze dziecka nie ma wink Bo pozniej latwiej
                    nie bedzie i nie ma, ze "sie ulozy" - zwykle jest tylko gorzej.

                    Przykro mi pisac w takim tonie "brutalnej rzeczywistosci", ale troche juz widzialam ponurych tekstow z cyklu "a mialo byc tak pieknie" wink Z akcentem humorystycznym dodam, ze najszczesliwszy zwiazek polsko-turecki jaki znam to para gejow - maja przerabane w obu religiach, wiec zaden drugiego nie nawraca, a i z dziecmi nie maja klopotu big_grin
                    • limonsuyu Re: slub koscielny 09.02.12, 00:52
                      I oczywiscie dodam, ze Turek to niekoniecznie musi byc muzulmanin, a Polak to niekoniecznie katolik smile Takze szczesliwe zwiazki polsko-tureckie wystepuja tez czesto wsrod ateistow i agnostykow smile I nie mowie, ze zwiazek miedzyreligijny jest skazany na porazke, ale jednak Islam i Chrzescijanstwo to nie Buddyzm czy Shinto - monoteizm z calym konceptem "jedynego Boga" mocno utrudnia kompromisy wychowawcze big_grin
                    • cynamonek78 Re: slub koscielny 09.02.12, 09:27
                      nie skomentuję... smile super, że tyle wiesz smile takich ludzi nam trzeba smile
                      • skorrogan Re: slub koscielny 09.02.12, 12:08
                        2:62 Zaprawdę, ci, którzy uwierzyli, ci, którzy wyznają judaizm, chrześcijanie i sabejczycy, i ci, którzy wierzą w Boga i w Dzień Ostatni i którzy czynią dobro, wszyscy otrzymają nagrodę u swego Pana; i nie odczują żadnego lęku, i nie będą zasmuceni!

                        Powyższy werset jest spoko.

                        Dalej:
                        5:51 O wy, którzy wierzycie! Nie bierzcie sobie za przyjaciół żydów i chrześcijan; oni są przyjaciółmi jedni dla drugich. A kto z was bierze ich sobie za przyjaciół, to sam jest spośród nich. Zaprawdę, Bóg nie prowadzi drogą prostą ludu niesprawiedliwych!

                        i jeszcze:

                        3:28
                        Niech wierzący nie biorą sobie za przyjaciół niewiernych, z pominięciem wiernych! A kto tak uczyni, ten nie ma nic wspólnego z Bogiem, chyba że obawiacie się z ich strony jakiegoś niebezpieczeństwa. Bóg ostrzega was przed samym Sobą i do Boga zmierza wędrowanie.

                        Więc jak to jest?
                        • coz10 Re: slub koscielny 09.02.12, 19:32
                          Wersety które zaprzeczają innym to tzw. wersety miecza i unieważniają one wersety pokojowe.
                          Też mnie kiedyś zainteresowało to rozdwojenie jaźni i rażące nieścisłości między wersetami, niestety 'uczniowie szkół koranicznych' (dzięki, Bogu, nie mój mężczyzna) nie potrafili odpowiedzieć, albo nie chcieli i kłamali, zgodnie z regułą takijja. Ja podziękuję, zostanę przy chrześcijaństwie i moje przyszłe dzieci też smile
                      • limonsuyu Re: slub koscielny 09.02.12, 17:42
                        @cynamonek78 - tak dla jasnosci, to nie chcialam uderzyc w ton wykladu albo ataku personalnego big_grin

                        Sadze jednak, ze nie mozna budowac zwiazku wyrzekajac sie kluczowych dla siebie wartosci i ustepujac partnerowi w kwestii swiatopogladu "w imie milosci" wink

                        Co innego twoj przypadek, gdy (jak wnioskuje po wpisach na forum) sama, dobrowolnie, z wewnetrznej potrzeby przyjelas Islam i w tej wierze chowasz dzieci - w tej sytuacji jestes w zgodzie ze soba - a co innego sytuacja w ktorej mezczyzna chce narzucic "jedyny sluszny" model wychowania dziecka, a kobieta "z milosci" sie na to godzi wink A jak sie nie godzi, to slyszy zarzuty o "egoizm" wink

                        Wszystkim polecam GENIALNY filmik dotyczacy cudzych pogladow:
                        www.joemonster.org/filmy/13217/Instrukcja_obslugi_czyli_metafora_Swietych_Ksiag
                        I tak, ateizm tez jest forma regalu i tez nie nalezy go narzucac innym smile
                        • cynamonek78 Re: slub koscielny 10.02.12, 21:58
                          limonsuyu - nie odebrałam Twojego maila jako ataku personalnego smile
                          Mój komentarz do wątku związanego ze ślubem kościelnym nie ma też nic wspólnego z moim wyznaniem....
                          Autorka wątku wyraźnie napisała, że chce ślubu kościelnego, że chce wychowywać dzieci w wierze katolickiej - czyli ewidentnie narzuca swoje wyznanie i nie akceptuje tego, co jest naturalną koleją rzeczy dla jej przyszłego męża. Zadałaś pytanie - ciekawe czy on modli się pięć razy dziennie, chodzi co piątek do meczetu itd.... a nie zapytałaś, ciekawe czy ona chodzi co niedzielę do kościoła, czy nie współżyje seksualnie bez ślubu, czy jest katoliczką bo jest, czy jest bo tak została wychowana.... ale to też nie ma w tym wątku aż tak wielkiego znaczenia - mnie chodzi o to, że w związku należy szanować i jedną i drugą stronę - i tak jak dla katolików naturalną, ważną sprawą jest zawarcie związku małżeńskiego w obliczu Boga, ochrzczenie dzieci - nawet dla tych katolików " na papierku", tak samo dla muzułmanina, nawet jeżeli nie modli się pięć razy dziennie - istotne jest wychowanie dzieci w islamie - bo tak nakazuje nie tylko wiara ale i tradycja, która w niejednym przypadku jest silniejsza niestety. I absolutnie nie uważam, aby przyjmowanie jakiegokolwiek wyznania z powodu uczuć do innej osoby, było czymś w porządku - odwrotnie - uważam że to bzdura i absolutna obłuda.
                          Wiązanie się z osobą innego wyznania rodzi wiele spraw, z którymi trzeba sobie poradzić, nie raniąc uczuć drugiej osoby. Niestety, często, bardzo często katolicy nie wiedzą nic o wyznawcach Islamu, chociaż wydaje im się że wiedzą wszystko. To co wiedzą na temat tej wiary, to to, co przekazują media i nic poza tym, i później biorą się takie problemy, jak to sama nazwałaś słusznie " a miało być tak pięknie...."
                          Ja nie miałabym odwagi nazwać siebie znawcą Islamu, chociaż wiele spraw jest już mi bardzo bliskich.
                          Wiele kobiet - absolutnie nie chcę nikogo urazić, bo wiele kobiet wie na co się decyduje - traktuje związek z muzułmaninem - nie ważne czy Turkiem czy Arabem, traktując to jako zarąbistą przygodę, fajnie mieć egzotycznego kochasia, kosztuje "obcokrajowca" tak jak kosztuje się baklavy czy hummusu.... A później lądują w takich programach jak "rozmowy w toku" i opowiadają, jak to były strasznie traktowane, jacy to Turcy czy Arabowie źli....związek z osoba innego wyznania i z zupełnie innej kultury, to olbrzymia odpowiedzialność i wymaga dokładnego przeanalizowania wszystkiego za i przeciw, i przede wszystkim umiejętności pójścia na kompromis i zaakceptowania "inności" drugiej osoby i jej prawa do życia przynajmniej w części w taki sposób, w jaki została wychowana.
                          Mam nadzieję że nikogo nie uraziłam.... no i mam nadzieję, że na tyle jasno napisałam, że wiadomo o co mi chodzi... pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka