przegrana

09.06.06, 23:34
Taki jest sport,a jednak oczekiwalismy innego wyniku.Wasi
mezowie,narzeczeni,wasi przez milosc do was polscy a tureccy patrioci,
zapewne tez poczuli sie rozgoryczeni.nawet ci co fanami na codzien nie sa
oczekiwali innego wyniku.
W moim miasteczku na poludniu Polski kiedy ranekmobudzil nas sloneczkiem
myslalam ,ze tak bedzie caly czas.Potem przyszly chmury,mocno sie ochlodzilo
i padalo.Smutny dzien.Wieczor tez smutny.W wielu domach pali sie jeszcze
swiatlo,panowie ,zapewne wymieniaja uwagi na temat gry naszej
reprezentacji,panie cichcem umknely do kuchni,zeby nie sluchac tego co maja
do powiedzenia.(nie sa to mile uwagi).Cisza na ulicy przy ktorej
mieszkam,cisza wszedzie.Nikt nie fetuje,bo nie ma czego.Zal,
rozczarowanie,zawstydzenie.Gralismy slabo.My,taki waleczny narod.
Jak do tego doszlo?Zle decyzje trenera?Slabi zawodnicy?A moze jedno i
drugie.Chociaz pod koniec meczu obudzilo sie w nich waleczne serce.Naprawde
grali.Szkoda,ze bez efektu.
Co Wy dziewczyny czujecie,Wy ktore jestescie tak daleko od tego pieknego
zimnego kraju,Wy,ktorych mezczyzni dopingowali nasz zespol?
Zimne piwo wypite bez smaku,czy z nadzieja,ze jeszcze sie pokazemy.?
Czy pocieszaja Was Wasi mezczyzni,czy tez na waszych rodakach nie pozostawili
suchej nitki? jak to jest?
Jak to jest kiedy w sercu zal,ze ich kraj sie nie zakwalifikowal a kraj ich
kobiet tez nie przynosi dumy.
Napiszcie o swoich wrazeniach.
    • gosiakay Re: przegrana 10.06.06, 03:14
      Szok, to jedno co moge napisac. Moj maz skonczyl ogladanie z otwarta buzia. Nie
      mogl uwierzyc, podobnie jak i ja.
      Tutaj w Australii czekalismy do piatej rano any obejrzec ukochana Polske w
      grze. Mamy 8 godzin roznicy w czasie.
      Poczatek byl bardzo obiecujacy, ale bramka, ktora niestety nasi chlopcy
      pozwolili sobie wpuscic, byla jak noz w plecy, zabolalo i bolalo do ostatniego
      gwizdka. Jak mozna bylo do tego dopuscic? Tak bardzo szkoda tych wszystkich
      kibicow, a bylo ich niesamowicie duzo. To oni byli najlepsi. Do konca meczu
      skandowali "Polska, Polska". Wszycy chcielismy aby cos sie zmienilo, nawet w
      ciagu tych ostatnich minut, sekund. Niestety, teraz tylko trzeba byc takim
      optymista jak ja i uwierzyc, ze cos dobrego sie moze jeszcze wydarzyc. Smutne,
      ale badzmy jednak dobrych mysli. Cuda sie zdarzaja.
      Spalam tylko dwe godziny, mam czerwone oczy ale chyba nie ze zmeczenia, tylko
      od placzusad
      Jako dziewczynka ogladalam Polakow w 1974, byli cudowni. Takiej kadry juz chyba
      nigdy nie bedziemy mielisad Nie uwazam, ze obecni pilkarze sa zli, nie udalo im
      sie, zrobili bledy. Przeciwnik, mimo ze nie najsilniejszy, skorzystal z naszych
      slabosci, chyba.
      Zyjac w obcym kraju, przezywamy kazdy mecz z wielkim przezyciem. Bialo-czerwone
      morze naszych wiernych kibicow, hymn polski to wszystko bardzo wzrusza.
      Takie sa moje odczucia, moze zabrzmialy bardzo tragicznie ale niestety to jest
      to, co w tej wlasnie chwili czuje. Mysle, ze nie jestem sama.
      Smutno, zalobnie, nawet slonce dzisiaj w Sydney nie wyszlo, ukrylo sie za
      chmurami. Jest jak w Polsce w listopadzie.
      Pozdrowienia z mrocznego Sydney.
      Malgosia.


    • beatita Re: przegrana 10.06.06, 16:30
      Moj kochany przyjaciel na samym poczatku meczu wyslal sms ze wspiera polską
      druzyne i dopinguje ze mna. Po meczu był sms: Nie smuc sie to tylko 'futbol' a
      latynosi juz tak maja ze sa lepsi.
      Jako ze jego reprezentacji nie ma na Mistrzostwach to kibicuje Polsce smile
      Pozdrawiam
      • gosiakay Re: przegrana 11.06.06, 06:37
        Ma racje "to tylko futbol".
        Pozdrawiam.
        • gosiakay Re: przegrana 15.06.06, 06:00
          Szkoda, ze stracilismy tego gola, a powinno byc odwrotnie, jednakze byl to
          swietny mecz. Mamy wspanialego bramkarza, naleza mu sie brawa. Obronil wiele
          niebezpiecznych goli, pokazal klase, a ten ostatni gol, hmmm... nalezy sie jemu
          przebaczyc, nie on tu zawinil. W grze wszystko jest mozliwe, ale zawsze sa dwie
          partie, ta ktora wygrywa i ta ktora przegrywa (ta smutna). W rzeczywistosci "to
          tylko futbol". Glowy do gory!
          Pozdrawiam.
          Gosia.




          • beatita Re: przegrana 15.06.06, 09:28
            ja mało nie padłam na zawał podczas tego meczu. Na koncu myslalam ze sie popłacze.
            Dali z siebie wszystko, Boruc kochany - zdarza sie sad
            Najgorzej ze strzelily w tych doliczonych minutach, no i gralismy w 10
            ech tak to tylko futbol smile ale i tak boli
            Pozdrawiam
            Beata
Pełna wersja