Dodaj do ulubionych

zmartwiona...;( ;(

19.07.07, 10:02
Witam moje drogie Panie :o(
Jestem zbita z tropu od wczoraj... otóż za 5 dni dokladnie lece do Istanbulu
do mojego ukochanego. I wczoraj mi oznajmił, że jego mama bardzo by chciala,
zebysmy wzieli slub religijny bo to jest bardzo ważne dla niej abysmy żyli
bez grzechu...Ja nie wiem co otym mysleć... kiedys juz rozmawialismy na temat
slubu i ustalalismy ze pierw slub wezmiemy w polsce a potem w Turcji... a
teraz on sie kłóci z mamą ... Ilhan zapewnia mnie ze to ze wezmiemy taki slub
to chodzi tylko o to zeby nie życ w grzechu, bo w koncu on mnie nawet
koniuszkiem palca nie moze dotknąć...Zgodzę się z tym faktem, ale nie jestem
przekonana... a co bedzie jeśli odmowie... nie chce nikogo urazić i stracić
ukochanego... czytałam dzis o ślubie w islamie na stronce www.wiez.com.pl ze
taki slub to kontrakt cywilno prawny a nie sakrament... aj 100000 mysli w
mojej głowiesad Prosze pomożcie crying Proszę jesli mozecie wytłumaczcie mi jak to
wyglada w praktyce taki slub na ktory przychodzi tylko imam i jakie sa z tego
konsekwencje... bo jak wroce do Polski to co ja powiem mojej mamie ojcu i
bratu, ktory bedzie ksiedzem... nie chce im zrobić przykrości sad Do tego
dochodzi fakt , iż logicznie rzecz biorac to my nawet nie bedziemy przez
najblizesz dwa lata razem na stale .. wiec ten zwiazek jest i tak wystawiony
na probe... ja chce być znim nie chce nikogo urazić naprawde ... sad
pozdrawiam serdecznie
monia sad
Obserwuj wątek
    • magsen11 Re: zmartwiona...;( ;( 19.07.07, 12:59
      Hej!
      ja mialam taki slub o ktorym piszesz, Bylo to rowniez bardzo wazne dla moich
      tesciow. mysle ze taki slub nie niesie za soba zadych konsekwencji prawnych. ja
      mam tylko taki slub i dla mojego "meza" jestem jego zona.a czy chciano zevbys
      zmieni;la rowniez imie?
      • imai05 Re: zmartwiona...;( ;( 19.07.07, 13:05
        hejka dziekuje za odpowiedzsmileNikt ode mnie nie wymaga zmiany wiary ani imienia
        beda Monia dalej dla nich ityle po prostu chodzi o to by nie zyl w grzechu ze
        mna... naprawde szanuja moja religie tak ja ich .. Czy mogłabys mi pwoiedzieć
        jak to wygladało u CIebie bede bardzo wdzieczna wink
    • wanienka Re: zmartwiona...;( ;( 19.07.07, 13:08
      droga moniko!

      wiem, co czujesz, bo ok rok temu po lekturze informacji w interecnie na haslo
      muzulmanski slub chcialam wziac nogi za pas!
      jak powiedzialam mojemu ukochanemu, o jakichs kontraktach 4 zonach itd to
      dostal ataku smiechu!
      potem naprawde okazlo sie, ze w praktyce wyglada to tak, ze do domu przychodzi
      niejaki imam, albo jest to przy okazji slubu cywilnego, i po prsotu przez ok 5
      minut was po prostu blogoslawi.
      nie ma zadnych kotraktow i innych cywilnych rzeczy!pewnie wynika to z tego, ze
      w turcji religia jest oddzielona od panstwa i prawa i sami turcy chca pozostac
      laiccy.

      co do chcenia albo nie chcenia-generalnie mieszkanie, sypianie ze soba bez
      slubu jest hanba.w praktyce wyglada to tak, ze zalezy to od rodziny, np my
      zylismy i zyjemy w grzechu, a dodam, ze mieszkalismy przez caly 8 miesieczny
      podbyt w turcji z rodzicami.
      nasluchalismy sie swoje, ale jakos to bylo tylko gadanie.
      ja chcialam wziac ten slb muzulmanski,ale tylko dlatego, ze dla mnie nie ma
      roznicy przed którym Bogiem bedziemy sobie slubowaci i tez dlatego, ze jednak
      wszsyscy sie o to wypytwali, a wrecz osoby z rodziny siostry meza zerwaly z
      nami kontakt.
      ale jak przyszlo co do czego, to imam powiedzial, ze bez slubu cywilnego on nie
      udzieli slubu.
      nie wiem czy chodzilo o akurat tego imama, czy generalnie tak jest.

      moze dziewczyny, ktore maja wieksza widze mogly by cos napisac, jak to naprawde
      wyglada, bo moze Twoj problem rozwiaze sie sam.

      moim zdaniem jednak, jesli Ty nie masz ochoty na ten slub, po prostu powiedz im
      to. moim argumentem jest to, ze wedlug mojej religi tez zyjemy bez slubu i do
      tego u nas zwiazek z muzulmaninem oficjalnie pozbawia nas drogi do nieba.

      mam nadzieje, ze jakos Ci pomoglam. badz co badz nie pozwol sie do niczego
      zmusic, bo przeciez nie o to chodzi.

      pozdrawiam
      • alexa195 Re: zmartwiona...;( ;( 19.07.07, 13:26
        Ania, zgadzam sie w zupelnosci.
        Slubu nie ma co opisywac, bo jest dokladnie jak powiedzialas. Choc to ciekawe,
        ze imam nie chcial dac Wam slubu bez cywilnego. Nasz dobry kumpel juz rok czy 2
        lata temu wzial slub muzulmanski z dziewczyna. Slubu cywilnego wciaz nie maja.
        Ja tez uwazam, ze wiele zalezy od rodziny. Ale tak jak pisaly dziewczyny: slub
        muzulmanski nie ma dla Ciebie absolutnie ZADNYCH konsekwencji. No... moze poza
        tym, ze w oczach muzulmanow jestes mezatka smile
        • alexa195 Re: zmartwiona...;( ;( 19.07.07, 13:28
          Ania, powaznie zwiazek z muzulmaninem pozbawia nas drogi do nieba??? Tzn. tak
          jest w katolicyzmie???
          • imai05 Re: zmartwiona...;( ;( 19.07.07, 14:32
            hmm tak sobie mysle i z tego co dobrze pamietam to nie ma zadnych
            przeciwskazań do zycia z muzułamninem bądź co bądz to tez czlowiek taki jak my
            i to jaka ma wiare chyba nie wplywa na to jak Bog nas bedzie sadził po smierci
            i zaden ksiadz czy teolog nie moze tego powiedziec jak bedzie bo tego nikt nie
            wie... ekskomuniką nas nie obłoża herezji zadnej nie robimy my tylko kochamy
            tych przemiłych chłopakow a czy to grzech kochać? Kościół stoi bacznie nnad tym
            jedynie aby chrzescijanie tworzyli rodziny i aby dbali o dalszy rozwoj
            religii ... a tak naprawde to religia to sprawa kazdego z nas. Ja jestem
            katoliczką bo czuje to w sercu ale w tym samym sercu mam miłość do mojego
            Turka, ktory jest innego wyznania i nic tego nie zmieni... Utkwiły mi bardzo
            słowa Jana Pawła II, ktory zawsze podkreslal ze nie mozna niszczyc miłości w
            drugim czlowieku, moze nie tak je interpretuje wedlug znawcow ale muzłmanin to
            tez czlowiek wink
            Wydaje mi sie ze zadnej kary Boskiej nie dosięgniemy smile
            pozdrawiam
            • alexa195 Re: zmartwiona...;( ;( 19.07.07, 14:54
              Imai, naprawde nic dodac, nic ujac smile
              Pozdrawiam cieplutko i zycze powodzenia
              • imai05 Re: zmartwiona...;( ;( 19.07.07, 15:02
                DZiękuję i rowniez zycze wszystkiego dobregowink
                muszę poczytać troszke na temat tego wszystkiego, jak taki slub ma wplyw na
                nasza wiare itd. zapytam braciszka nawet wink
                pozdrawiam serdecznie wink
          • afet13 Re: zmartwiona...;( ;( 19.07.07, 15:22
            dokladnie o to samo chcialam zapytac smile
            nie slyszalam o tym zeby taki zwiazek "pozbawial nas nieba" ale moze ja czegos
            nie wiem.

            jesli chodzi o slub muzulmanski to jest to dla mnie calkowita abstrakcja...dle
            mojego chlopaka i jego rodziny rowniez...za kazdym razem jak jestem u niego
            mieszkam z jego rodzicami i pomimo tego iz dogadujemy sie przy pomocy very
            basic turkish lub gestow to mamy bardzo dobry kontakt. co do reszty rodziny to
            nie wiem czy sa religijni czy nie bo nie przebywam z nimi caly czas ale nie ma
            tak ze ktos zerwal ze mna kontakt po tym jak sie dowiedzial ze jestesmy z
            chlopakiem bez slubu...wspolczuje wszystkim ktorzy maja jakiekolwiek problemy z
            religia.

            ok niech ten slub nie pociaga za soba zadnych konsekwencji cywilno-prawnych ale
            to jednak slub dlatego przemysl to bardzo dokladnie.
            z tego co ja sie orientuje to obydwoje musicie wyznawac Islam aby w ogole taki
            slub sie odbyl...nie wiem czy jestes gotowa zmieniac religie dla mamy swojego
            chlopaka. ok to tylko 5min ale wazne 5min i przynajmniej w krajach arabskich
            oni taki slub rejestruja. dla mnie kazdy slub nie wazne w jakiej religii to
            zobowiazanie na cale zycie i dlatego zastanow sie czy warto wychodzic za maz
            dla czyjejs mamy. czy mama zawsze bedzie za niego decydowac? dla mnie to bardzo
            chora sytuacja wychodzic za maz dla czyjejs mamy...
            • imai05 Re: zmartwiona...;( ;( 19.07.07, 15:38
              Ja nie wychodzę za mąż dla jego mamy i wogle nie wychodze tylko poajwila sie
              taki temat wlasnie i nei wiem co począć... dla mnie rowniez ślub ma znaczenie
              na całe zycie ...

              Przewertowałam przed chwila kodeks prawa kanonicznego wg ktorego przed
              sakramentem małzenstwa w kosciele jak i po nie moze być zawarta zadna inna
              ceremonia ślubna... to trudny temat badz co badz nalezy uszanowac dwie religie
              dwie kultury.. a ja wiary w zyciu nie zmienie,
              • afet13 Re: zmartwiona...;( ;( 19.07.07, 15:45
                ok widze ze myslisz rozsadnie
                troche mnie ta sytuacja zszokowla przyznam sie szczerze
                mam nadzieje ze dacie rade wytlumaczyc jego mamie cala sytuacje
                nie wiem jak dlugo bedziesz mieszkac z jego rodzicami i jak dobrze mowisz po
                turecku ale ze swojego doswiadczenia wiem jak wazna jest akceptacja rodziny. w
                koncu u nich mieszkasz i z nimi przebywasz przez wiekszosc dnia...
                mam nadzije ze sie dogadacie i zycze Ci powodzenia!
                pozdr
                afet
            • alexa195 Re: zmartwiona...;( ;( 19.07.07, 15:46
              Imai, ja mialam slub muzulmanski i nie wplynelo to w najmniejszym stopniu na
              moja wiare - nie oddalilo od chrzescijanstwa, ani nie przyblizylo nawet o krok
              do islamu.
              • alexa195 Re: zmartwiona...;( ;( 19.07.07, 15:52
                zapomnialam o jeszcze jednym: o ile u nas "innowierca" musi przysiegac i
                podpisywac dokumenty mowiace o ty, ze dzieci beda wychowywane w naszej wierze i
                ze nie bedzie napieral na na nas na zmiane wiary, tak podczas slubu
                muzulmanskiego czegos takiego nie ma. Jest modlitwa, ktorej kompletnie nie
                rozumiem (muzulmanie tez nie), a potem zwyczajne pytanie, czy bierzesz (u nas
                bylo: "czy akceptujesz") tego czy ta za zone. I tyle. Aha, musisz jeszcze sobie
                zarzadac czegos od mezczyzny w razie rozwodu, to najzabawniejsza czesc smile
                • imai05 Re: zmartwiona...;( ;( 19.07.07, 18:14
                  wink a już o tym slyszałam i w poprzednich postach czytałam, że chcialyscie
                  pieski sympatycznie to brzmi..
                  Jedno jest jasne ze nitk mnie do niczego nie zmusza... to bedzie moj wybor, ale
                  jak dzis przeczytalam co mowi na ten temat kodes prawa kanonicznego to sie
                  zaczynam zastanawiac gdzie jest ta chrzescijańska tolerancja? Bo jesli tylko
                  jednostronnie moge zawrzec slub to oznacza ze nie ma poszanowania dla drugiej
                  religii.. albo ja cos zle rozumiem w takim razie? wg Ewangelii wszyscy ludzie
                  to dzieci Boga itd to albo mi sie wydaje albo naprawde kosciol uwaza jedno a
                  mowi drugi .. coś tu jest nie tak w kazdym badz razie... przykre to troszke ba
                  sa tu bariery ktore w rzeczysamej wymagaja poswiecenia, a przede wszystkim
                  tolerancji...
                  I mam pytanie czy jak wezme taki ślub w islamie to na serio nie mozna wziasc
                  potem w kosciele?
                  pozdrawiamwink
                  • dominika.cekmekoy Re: zmartwiona...;( ;( 20.07.07, 08:09
                    "Przewertowałam przed chwila kodeks prawa kanonicznego wg ktorego przed
                    sakramentem małzenstwa w kosciele jak i po nie moze być zawarta zadna inna
                    ceremonia ślubna... " jak dzis przeczytalam co mowi na ten temat kodes prawa
                    kanonicznego to sie zaczynam zastanawiac gdzie jest ta chrzescijańska
                    tolerancja? Bo jesli tylko jednostronnie moge zawrzec slub to oznacza ze nie ma
                    poszanowania dla drugiej religii.. "

                    Imai05, tu nie nie chodzi o tolerancje, a o to zebys nie slubowala dwa razy. Po
                    prostu mozesz zawrzec JEDEN slub religijny. To tak jakbys chciala zawrzec slub
                    cywilny w kraju X, a potem zawrzec go jeszcze raz w kraju Y. Chodzi o to, ze
                    mozesz to zrobic tylko raz. Skoro zawierasz slub jednostronny w kosciele
                    katolickim, to jezeli zawrzesz slub przed imamem - bedziesz slubowala 2 razy i
                    chyba co innego. Ja mysle, ze jednak w tym przypadku nasza wiara jest
                    tolerancyjna, bo czy muzulmanin moze zawrzec slub jednostronny z innowierca?
                    Oczekuje sie od nas zmiany wiary.
                    Poza tym, zastanow sie co bedzie pozniej z dziecmi. Piszesz, ze jako katoliczka
                    powinnas przekazac wiare swoim dzieciom. A myslisz, ze jak raz pojdziesz na
                    reke tesciowej, to potem nie bedzie cie namawiac np. na sunnet syna (obrzezanie)
                    lub pozwoli ci ochrzcic dziecko? Przemysl to wszystko i przedyskutuj z
                    chlopakiem. Pozdrawiam serdecznie.
                • rose1979 Re: zmartwiona...;( ;( 19.07.07, 18:20
                  Dziewczyny, a czy z tym slubem muzulmanskim to nie jest tak, ze najpierw trzeba
                  wziac slub cywilny? Tak slyszalam, ale nie wiem jak to jest naprawde..

                  Imai05 ja na Twoim miejscu chyba nie dalabym sie przekonac do tego slubu, tym
                  bardziej, ze jak sama wspomnialas jeszcze przez dlugi czas nie bedziecie razem
                  i tak naprawde wszystko sie w Waszym zwiazku moze wydarzyc...

                  Nie wiem, czy macie podobne spostrzezenia, ale ja zaobserwowalam, ze generalnie
                  w Turcji temat slubu przychodzi jakos wyjatkowo latwo i szybko. Ludzie ledwie
                  sie znaja, a juz wstepuja w zwiazek malzenski. Dla mnie jest to cos
                  niesamowitego, bo przeciez czlowieka poznaje sie latami i przede wszystkim na
                  podstawie dnia codziennego - wlasnie wtedy dopiero mozemy sie przekonac jaki on
                  naprawde jest, jak sie zachowuje w roznych sytuacjach itd. Dopiero po pewnym
                  czasie mozemy sie przekonac, czy jest to wlasnie "to", czego szukamy. No, ale
                  coz tutaj chyba jednak znaczenie maja roznice kulturowe, ktore jakby nie
                  patrzec jednak sa...Wiadomo, ze nawet decydujac sie na slub nawet po kilku
                  latach bycia z kims nie mamy zadnej gwarancji na szczesliwe malzenstwo, no ale
                  chyba jednak jestesmy bardziej swiadomi tego "w co sie ladujemy" smile

                  Imai05 oczywiscie to jest Twoja decyzja, ale naprawde nie powinnas jej
                  podejmowac tylko ze wzgledu na mame. W koncu to nie z mama masz zyc tylko z jej
                  synem i przede wszystkim to Tobie musi byc w tym zwiazku dobrze...Sprobujcie
                  przekonac mame przedstawiajac jej jakies rozsadne argumenty, choc domyslam sie,
                  ze moze byc to naprawde ciezka przeprawa smileW Turcji niestety bardzo silnie
                  jest zakorzenione stwierdzenie "co ludzie powiedza".
                  A tak naprawde - co Cie obchodzi co ludzie powiedza? smile

                  • wanienka Re: zmartwiona...;( ;( 19.07.07, 21:40
                    rose1979,
                    ze wszystkim, co powiedziałaś się w pełni zgadzam!
                    mnie od początku zamęczali gledzeniem"ayip,ayip"na kazdym kroku!
                    najwazniejsze to byc pewnym swoich racji i nie dac sie zwariowac!
                    jak ktos sie nie potrafi zaakceptowac Twojej odmiennosci kulturowej i Twojego
                    zdania, nie ma prawa mowic Ci, co jest dobre a co zle, nawet jesli jest bliska
                    rodzina Twojego meza/chlopaka.
                    jedna niestety z przypadlosci Turkow, przynajmniej ja tak zauwazylam, jest to
                    ze kazdy wie co jest dobre, choc nie ma na ten temat zielonego pojecia.wszsyscy
                    wiemy jak Turcy lubia medrkowac na kazdy temat.


      • karcia.akuku Re: zmartwiona...;( ;( 19.07.07, 21:47
        Merhaba dziewczyny, w Turcji prawo zabrania ślubu religijnego bez ślubu
        cywilnego. Wygląda to prawie tak samo jak u nas w PRL. Zgodnie z prawem imonowi
        nie wolno udzilić ślubu religijnego bez wcześniejszego ślubu
        cywilnego.Pozdrawiam.
        P.s
        jak można wyjść z amąż za Turka nie znając sytuacji prawnej?? dla własnego
        bezpieczeństwa i wiedzy...

        Görüşürüz
        • karcia.akuku Re: zmartwiona...;( ;( 19.07.07, 21:53
          Chcıaabym dodać, że dla muzułmanina życie bez ślubu to " ayip" hańba. Ale dla
          katolika prawdziwego również. Szanująca się dziwczyna nie idzie z chłopakiem do
          łóżka be ślubuwink) zarówno muzułmanka, jak i prawdziwa katoliczka. Każdy
          postępuje wg własnego sumienia. Jednak pomiętajcie, że w Turcji rodzina jest
          ważana, chyba nawet bardziej niż w Polsce. I to mi się tutaj podoba ;-D
          • rose1979 Re: zmartwiona...;( ;( 19.07.07, 23:50
            To prawda - rodzina w Turcji jest wazna. Byc moze to jest fajne, ale czy z
            drugiej strony nie wydaje Wam sie, ze jednak posuwaja sie za daleko starajac
            sie za wszelka cene ingerowac w cudze zycie? Dla mnie osobiscie nie do
            pomyslenia jest fakt, zeby ktos mi mowil co mam robic, jak mam postepowac, co
            mi "wypada", a co nie. Sorry, ale nie jestem dzieckiem, mam swoj rozum,
            potrafie odroznic dobro od zla i naprawde wydaje mi sie, ze porady
            (niekoniecznie z mojego punktu widzenia dobre) na kazdym kroku kierowane do
            doroslych ludzi sa zbyteczne...Byc moze dosyc ostro to ujelam, ale taka
            niestety mam nature - nie lubie, gdy ktos "wlazi z butami" w moje
            zycie...Czasami utwierdzam sie w przekonaniu, ze z rodzina wychodzi sie dobrze,
            ale na zdjeciu wink))
            Sama bylam wielokrotnie nagabywana przez rodzine mojego narzeczonego pytaniami
            w stylu kiedy slub, dlaczego jeszcze nie wzielismy (bla bla bla). Odpowiedz za
            kazdym razem jest ta sama - nie jestem jeszcze na to gotowa i nie zrobie czegos
            wbrew sobie. Moj facet tez na poczatku nie mogl tego pojac, ale po kilku bardzo
            dlugich i powaznych rozmowach zrozumial mnie i calkowicie sie ze mna zgadza.
            Teraz na pytania, kiedy slub sam odpowiada, ze wtedy, gdy przyjdzie na to
            pora smile Jestem naprawde wdzieczna mu za to, ze potrafil mnie zrozumiec i
            zupelnie nie wywiera na mnie presjismilePoza tym dla niego i tak jestesmy mezem i
            zona smile Co tu duzo mowic - jest to jednak decyzja na cale zycie (przynajmniej
            z zalozenia) i naprawde nie nalezy sie z nia spieszyc........
            • alexa195 Re: zmartwiona...;( ;( 20.07.07, 07:43
              Dziewczyny, zadziwilyscie mnie tym, ze bez cywilnego nie moze byc
              muzulmanskiego... Kumpel mojego meza, jak juz pisalam, od ponad roku ma tylko
              muzulmanski... Poza tym jak ma sie sprawa z poslubieniem pozostalych 3 kobiet
              (dopuszczalnych wg prawa muzulmanskiego)? Przeciez prawo jako takie zabrania
              wielozenstwa... Chyba, ze wtedy liczy sie tylko pierwszy cywilny?


              > to bedzie moj wybor, ale jak dzis przeczytalam co mowi na ten temat kodes
              prawa kanonicznego to sie zaczynam zastanawiac gdzie jest ta chrzescijańska
              tolerancja? Bo jesli tylko jednostronnie moge zawrzec slub to oznacza ze nie ma
              poszanowania dla drugiej religii.. albo ja cos zle rozumiem w takim razie? wg
              Ewangelii wszyscy ludzie to dzieci Boga itd to albo mi sie wydaje albo naprawde
              kosciol uwaza jedno a mowi drugi .. coś tu jest nie tak w kazdym badz razie...

              Imai, widze, ze juz zauwazylas ze wiele rzeczy zapisanych w Swietych Ksiegach
              nawzajem sie wyklucza smile) Tak jest zarowno w Koranie jak i w Biblii. Takie jest
              przynajmniej moje odczucie.

              Imai, po co brac 2 sluby religijne? W koncu przed tym samym Bogiem slubujesz...
              Choc rozumiem, ze o ile Tobie nie bedzie na tym tak zalezec, to gorzej z
              rodzina smile
              • imai05 Re: zmartwiona...;( ;( 20.07.07, 08:56
                witam wink
                Alexa mi zalezy na tym zeby być szczesliwa i dawac to szczescie rowniez mojemu
                kochanemu .. ale nie kosztem tego ze ktos bedzie za mnie decydował... dla mnie
                slub zwłaszcza religijny to decyzja na cale zycie bez odwołania i zgadzam sie
                co do tego ze nie mozna sie znia spieszyć ... dlatego i tak postapie zgodnie
                tak jak mi serducho podpowiada.
                Co do 2 slubów religijnych to uwazam ze w naszycg przypadkach powinny byc dwa
                ze wzgledu na rozne religie, aby poszanowac oby dwie nie tylko jednostronnie wink
                puki co to temat otwarty dla nas, decyzja na cale zycie.. a ja jeszcze nie
                jestem na to gotowa i to beda musieli uszanować..
                Przyjdzie jeszcze czas na takie rozmowy jak juz bede w Istanbule puki co to
                maratonik w pracy i wielkie pakowanie wink
                Dziekuje bardzo za kazda odpowiedz wink milego dzionka moje Panie wink

                pozdrawiam gorąco smilesmile
                Monia..
                • angelikastanula Re: zmartwiona...;( ;( 20.07.07, 15:57
                  Nalezy odroznic slub religijny od slubu cywilnego.
                  Slub cywilny w Turcji jest slubem, po ktorym w swietle prawa jest sie zona. Slub
                  muzlumanski nie ma takiej mocy prawnej.

                  Byc moze w Turcji trzeba miec slub cywilny aby wziasc muzlumanski (wedlug
                  prawa), ale realia sa inne - znam sama kilka przykladow osob, ktore sa po slubie
                  muzlumanskim (glownie bo tak chciala rodzina), a na slubu cywilnego jeszcze nie
                  maja (wiec wzgledem prawa nie sa malzenstwem).

                  Co do slubow religijnych, jezeli sa to sluby pomiedzy osobami innych wyznan to
                  jest to naturalne, ze sa to sluby jednostronne.
                  Podczas slubu muzlumanskiego to muzlumanin slubuje - a osoba innej wiary jest
                  swiadkiem (moze to byc slub z chrzescijaninem lub zydem, z osbami innych wyznan
                  muzlumanin nie moze wziasc slubu)
                  Podobna sytuacja jest przy slubie koscielnym - jezeli katoliczka wychodzi za maz
                  za muzlumanina, to ona jest osoba, ktora slubuje, a maz jest tylko swiadkiem.
                  Moim zdaniem jest to bardzo naturalne jezeli osoby sa roznych wyznan - gdyz
                  trudno zeby muzlumanin slubowal w kosciele, w obecnosci ksiedza - jezeli to nie
                  jest jego wyznanie.

                  W kazdym z wypadkow niezaleznie od tego, czy slub niesie czy nie jakies
                  konsekwencje cywilno prawne to nalezy pamietac, ze na pewno niesie jakies
                  konsekwencje osobiste, moralne itd. Dlatego tez decyzje o slubie niezaleznie od
                  tego jaki on jest moim zdaniem powinni podjac przede wszystkim mlodzi - bo to
                  ich zycie smile
                  Powodzenia Imai smile
                  • imai05 Re: zmartwiona...;( ;( 20.07.07, 17:30
                    Dziekuję bardzo wink
                    Zgadzam się z Twoim zdaniem wink to bedzie nasza decyzjawink
                    pozdrawiam serdecznie
                    Monia..
                    • sarlo51 Re: zmartwiona...;( ;( 21.07.07, 01:49
                      Monia.A czy ty jestes choc gotowa aby wyisc za maz za niego?Co ja rozumie ze
                      chcesz zeby kazda rodzina byla zadowolona.Najpierw to czy ty jestes zadowolona
                      z tego.Jesli nie jestes obecnie to poczekaj.Jak ci powiedzial 5dni przed
                      przyjazedm.On wiedzial jusz wczesniej napewno.Mloda musi miec slub taki o jakim
                      sobie marzyla cale zycie.To jest jej dzien a nie zadnych rodzicow. Jesli oni
                      nie mialy to wiec chca wypelnic swoje marzenia na was.Nie proboj zrobic tak aby
                      one byly zadowolone.Jak zrobisz siebie to oni tez na koncu beda.Jak zobaczysz
                      swoje dzieci szczesliwe to oni sa wiecej niz wy.Ja osobiscie nie popieram zycia
                      razem przed slubem.Napewno zadna dziewczyna by nie spapa umnie w domu.Nie
                      wyobrazam sobie zeby moj syn lub corka nie daly dla mnie poszanowania w mojm
                      domu.
    • imai05 już nie zmartwiona ;) 21.07.07, 12:19
      Witajcie wink
      Mam dobre wieści po wczorajszej debacie która trwała do godziny 3.26 w nocy big_grin
      zakonczyła sie pomyślnie tzn. że poczekamy, Ilhan mamie wszystko wytłumaczył
      rozmawiał z nią bardzo długo i owocnie mama powiedziała tylko, że martwi się o
      nas obojga.. uspokoił matulę mowiąc, że wezmiemy ślub ale jeszcze na to
      czas...smile tak więc pierw studia dokonćzymy i jak bedzie w Polsce juz to
      weżmiemy ślub bo bardzo oboje tego chcemy smile ale przyjdzie na to czas... Ilhan
      tylko prosił (hahahaha big_grinbig_grin) , zebym drugi raz już nie uciekała
      przed "ołtarzem" smile
      Dziękuję za Wasze wypowiedzi wszystkie bardzo ceniesmile rozświetliłyście mi
      spojrzenie na temat ślubu i naprawde dziekuję Wam baaaaaardzo baaardzo mocno smile
      Życzę Wam wszystkiego dobrego kisskiss z całego serduszkasmile

      Jejku no tak debata w nocy była długa, a ja od 8 do 22 w pracy dziś sad.. ale co
      tam 3 dni i witaj Istanbul <juuuuuupi> smilesmile

      Pozdrawiam
      Monia.. smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka