Dodaj do ulubionych

rasizm w Polsce

28.02.08, 23:11
witam,
nie doszukałam się tutaj tego tematu więc pozwalam sobie zapytać, co z rasizmem w polsce?.. czy wy którzy znacie turków,kurdów mieszkających w polsce spotkaliście się z oznakami rasizmu, nietolerancji wobec innego narodu konkretnie właśnie tureckiego?.. czy będąc w związku z turkiem spotkały was-konkretnie jakieś przykrości i nienormalne zachowania?.. jeśli tak to czy podejmujecie (i wasi partnerzy, mężowie, przyjaciele) jakieś środki ostrożności?..
wiem że polacy lubią kebaby i być może bez turków byśmy ich nie mieli w takich ilościach jak obecnie ale co innego lubić turka a co innego kebaba.. była kiedyś w niemczech nawet tak piosenka jak to "prawdziwy" niemiec lubił bardzo kababcici (potrawa bałkańska) ale chorwatów to już nie..
tak się dopytuję bo i martwię (na zapas) jak mój bliski przyjedzie do polski i jak sie będzie czuł i jak będzie postrzegany, bo jego skóra jest nieco ciemniejsza niż przeciętnego turka i widać że on nie nasz wink
joanna
Obserwuj wątek
    • arzun Re: rasizm w Polsce 29.02.08, 00:10
      Nie znam osobiscie Turkow ani Kurdow mieszkajacych w Polsce wiec
      nie wiem czy dosiega ich rasizm a jezeli tak to w jakim
      stopniu.Jedynie moge opowiedziec Ci o swoich doswiadczeniach.Zaczne
      od tego,ze nie mieszkam w Polsce ale mam duze grono znajomych
      Turkow.Tak sie zlozylo ,iz zaprosilam swojego przyjaciela
      parokrotnie do Polski do swojego rodzinnego domu.Na szczescie mam
      pozytywne doswiadczenia.Ani moja rodzina ani znajomi nie
      dyskryminowali mojego znajomego Turka.Ma on pozytywne wspomnienia z
      pobytu w Polsce i lubi tu przyjezdzac.Duzo zalezy takze od
      charakteru tego czlowieka.Co prawda nie mowi on po polsku ale na
      swoj sposob prubuje kontaktowac sie z ludzmi.Oczywiscie musze mu w
      tych kontaktach pomagac.Wyobraz sobie,ze moj znajomy pewnego dnia
      postanowil wyjsc z domu na chwile aby pospacerowac.Po okolo 30
      minutach nagle patrze przez okno a on na osiedlu rozdawal dzieciakom
      cukierki.Zaczlam sie smiac.Wierz mi,ze moje sasiadki przez ten fakt
      zaczely prztchylniej patrzec na mojego znajomego.Byla to w pewnym
      sensie mala sensacja.Ale z pozytywnym rezultatem.
      Drugie zdarzenie mial z Policja,ktora takze widziala w nim czlowieka
      a nie tylko Turka.Otorz pewnego dnia jechalismy samochodem On,Ja i
      Moj Brat.Kierowca byl moj znajomy.Ale oczywoscie
      moj "rajdowiec"jechal zbyt szybko i policja go namierzyla.Dodam
      tylko,ze dla nich to kolejne zlamanie ruchu drogowego i nie
      wiedzieli,ze kierowca jest Turek.PO okazaniu dokumentow i
      wyjasnieniu sytuacji pogrozili mu tylko palcem i kazali jezdzic
      przepisowo.Obylo sie bez mandatu i wpisu do ambasady.Chyba wiesz,ze
      kazdy mandat cudzoziemca jest rejestrowany w ambasadzie.
      Jedynie w urzedzie miejskim z naszymi"ukochanymi urzednikami"byly
      problemy.Ale to juz inna historia.
      Mam wrazenie ,ze wiekszy jest rasizm wsrod poloni mieszkajacej poza
      Polska.To jest tylko moje subiektywne odczucie.Mam znajomych
      rdzennych Polakow,ktorzy jezdza na wakacje do Turcji i nie maja oni
      negatywnego stosunku do tego narodu i cale szczescie bo ja tez nie
      ale potrafimy byc bardzo krytyczni i ostrozni ale to nie jest
      rasizm,bo nikomu krzywdy nie robimy.
      • moonlightt Re: rasizm w Polsce 29.02.08, 11:47
        hmm...
        moze to nie rasizm a raczej wredne stereotypy. ja nasluchalam sie
        tyle od najblizszej rodziny (zarty, nie zarty) ze nawet nie chce
        wiedziec co mowia o mnie i moim zwiazku z turkiem inni (sasiedzi,
        dalsi krewni itp).
        • elif_atalar Re: rasizm w Polsce 29.02.08, 12:33
          Ja mialam jedna niemila sytuacje, mianowicie jeszcze przed slubem
          ale juz kilka lat w zwiazku z Turkiem podjelam na studiach prace w
          butiku z odzieza. To byl nowo otwarty sklep duzej marki odziezowej,
          ciekawi ludzie, wszyscy na albo po studiach, wspolne imprezy etc..
          Panowala naprawde swietna atmosfera. Na samym poczatku po otwarciu
          jednak do sklepu przyszedl jakis obcokrajowiec. Moja kolezanka (nie
          wiedziala ze mam narzeczonego Turka) na jego widok syknela: Fuj,
          jakis turas lub inny brudas! Nie musze mowic jak sie poczulam.
          Zdecydowalam sie wtedy nikomu nie wyjawiac ze jestem zwiazana z
          Turkiem. Balam sie innych przykrosci. Ale miesiace mijaly, a my
          integrowalismy sie coraz bardziej. Na jednym z nieformalnych spotkan
          po pracy zdobylam sie na odwage i wyznalam wszystkim, ze biore slub
          z Turkiem, ale ze wzgledu na tamta sytuacje nikomu o tym nie
          mowilam. Mojej kolezance bylo potwornie glupio, nie wiedziala jak
          mnie przeprosic. W ogole wszyscy byli w szoku smile Potem kazdy chcial
          dowiedziec sie czegos o Turcji, zwyczajach etc.. wiec w czasie
          kolejnych miesiecy bylam pewnego rodzaju atrakcja w pracy smile Gdy
          odchodzilam ze wzgledu na zakonczone studia, slub i wyjazd do Turcji
          wszyscy urzadzili mi wspaniale pozegnanie i wystawili delegacje na
          uroczystosc smile Ogolnie nigdy juz nie spotkalam sie juz z jakas
          dyskryminacja. Moze za moimi plecami mnie obgadywali, tego nie wiem.
          A w ogole to po tamtej wpadce dziewczyna od turasa-brudasa stala sie
          moja najblizsza kolezanka i do dzis mam z nia kontakt i mimo calej
          sytuacji najmilej wspominam.
      • alexa195 Re: rasizm w Polsce 29.02.08, 12:20
        Moj maz nie nalezy do ciemnych, wiec za bardzo sie nie wyroznia.
        Natomiast z poblazliwym i wyrazajacym wspolczujacie wzrokiem
        spotykam sie ja, gdy okazuje sie, ze moim mezem jest Turek smile
        W Polsce tylko jeden raz dano mu odczuc, ze jest potencjalnym
        zagrozeniem, mianowicie, gdy po raz przylecial do mnie do Polski.
        Przy odprawie paszportowej w W-wie celnik spojrzal na jego paszport
        i nie otwierajac go, nie sprawdzajac wizy, nie pytajac o zaproszenie
        natychmiast zawolal "pomoc", ktora odprowadzila go do pokoju obok na
        przetrzasniecie bagazu i dokladna kontrole. Nastepnie ja dostalam
        telefon z W-wy i zostalam prawie przesluchana: kto to, na ile
        przyjechal, skad znam, ile znam, gdzie bedzie mieszkal itp.
        • elif_atalar Re: rasizm w Polsce 29.02.08, 12:43
          Moj maz wlasciwie nie wyglada jak typowy Turek, bardziej jak Wloch i
          w Polsce wielokrotnie byl brany za Wlocha co sprawialo nam ogromny
          ubaw. Ale i tak bardzo martwilabym sie o niego mieszkajac w Polsce,
          mysle ze predzej czy pozniej padlby ofiara jakiejs rasistowskiej
          zaczepki czy ataku etc.. Mysle ze w naszym kraju nie trzeba byc
          Turkiem czy Arabem etc.. by narazic sie na jakas nieprzyjemnosc,
          wystarczy po prostu troche inaczej wygladac i nie mowic po polsku
          by 'zarobic w ryj' (za przeproszeniem). Mieszkalam w duzym miescie i
          wielu moich kolegow z pracy czy studiow nie raz bylo zaczepionych na
          ulicy przez chuliganow, pobitych, ograbionych etc.. Taka sytuacja
          nie ominela mnie samej. Z tego powodu chcialam zamieszkac w Turcji i
          uwazam, ze tak jest lepiej.
          Co do wspolczucia o ktorym pisala Alexa to raz w sklepie w kolejce
          wdalam sie w okropna rozmowe z jakas kobieta, ktora bardzo
          ekscytowala sie faktem, ze wyszla za obcokrajowca i w strasznie
          glupi i prostacki sposob opowaiadala jaki to on bogaty, jak ja
          rozpieszcza i podsumowala czyms w stylu ale co pani moze o tym
          wiedziec. Rozdraznilo mnie to i odpowiedzialam ze ja tez mam meza
          obcokrajowca ale nie trabie o tym w kolko, a ona tak a skad? ja na
          to ze z Turcji. A ona z szyderczym smiechem: Eeh, pani turki to sa
          po prostu beznadziejne! haha smile)) Powiedzialam jej ze nie bede tego
          komentowac.
          • alexa195 Re: rasizm w Polsce 29.02.08, 12:52
            Przypomnialam sobie jeszcze jedna sytuacje. Sprzedawalam w Polsce
            mieszkanie (juz po slubie tutaj). Mialam osobe upowazniona do
            zalatwiania wszystkich formalnosci za mnie. Pewna Pani, ktora byla
            zdecydowana na kupno malo co sie nie rozmyslila, bo skads tam
            dowiedziala sie ze moim mezem jest bardzo bogaty (!!!!!!!) Turek. A
            ze z Turkiem zadna Polka dlugo nie wytrzyma, to jpo rozwodzie ze mna
            on przyjedzie do Polski i zabierze jej to mieszkanie sila... Babka
            poszla w tej sprawie do prawnika by dowiedziec sie jakie moj maz ma
            prawa do tego mieszkania w razie rozwodu ze mna... Gdy dowiedziala
            sie, ze nie ma zadnych obaw kontynuowala transakcje. Na szczescie
            dla mnie (albo dla niej) dowiedzialam sie o tym po fakcie i dzialo
            sie to za moimi plecami...
            • stefanya Re: rasizm w Polsce 29.02.08, 21:17
              Ja odbiegne od tematu troszke. chcialabym sie dowiedziec cos wiecej
              na temat tych mandatow? Czy ktos wie cos wiecej? Naprawde mandat
              cudzoziemca jest wysylany do ambasady? Pytam bo kilka dni temu moj
              chlopak kierowal moim samochodem, jechalismy razem i wjechalismy w
              ulice gdzie byl zakaz w Krakowie i zaraz nas straz miejska
              zatrzymala i wypisali mu mandat 100 zl zaplacilismy na miejscu , dal
              nam ten mandat i pojechalismy. I teraz co? Ten mandat powedruje do
              ambasady? Moze to glupie pytanie ale moga byc jakies nieprzyjemnosci
              z tego powodu?? Pozdrawiam.
          • bela01 Re: rasizm w Polsce 02.03.08, 14:42
            Moj chlopak znowu wyglada jak Hiszpan-tak mowili mu w Polsce i nawet ostatnio
            bedac na wakacjach w Turcji jeden Turek z biura podrozy pytal skad jest moj
            chlopak, myslal, ze moze z Hiszpanii albo Wloch hehe smile)
            Co do rasistowskich uwag, to owszem, uslyszalam, ale to bylo akurat na lotnisku
            w Antalii. Jakies szczyle w kolejce sie niecierpliwily, bo ich zdaniem Turcy za
            wolno obslugiwali i jeden zaczal wymyslac od brudasow i leni. jego dziewczyna
            czula sie w tym wszystkim najgorzej, bo zrobila sie cala czerwona ze wstydu za
            swojego "wspanialego" chlopaka..
            W polsce to wydaje mi sie, ze jednak Polacy lubia wymyslac innym, tak ogolnie,
            zwlaszcza jak komus sie np. lepiej powodzi. jak juz kogos poznaja osobiscie to
            juz daja na luz...
    • kateoz Re: rasizm w Polsce 01.03.08, 04:35
      ja sie spotykam z roznymi reakcjami kiedy informuje ze jestem w
      zwiazku z turkiem.smiech,krytyka,sarkazm,zatroskanie,bardzo czesto
      wspolczucie????kiedys sililam sie na tlumaczniena,wdawalam w
      dyskusje teraz tylko sie usmiecham i to ja wspolczuje ograniczonego
      umyslu polskiego narodu(oczywiscie nie pisze tu o rodzinie i
      znajomych)
      ja sie spotkalam z dyskryminacja tureckiej nacji 2 lata temu kiedy
      to w zakopanem szukalam kwatery.na wiesc ze towarzyszacy mi
      mezczyzna to turek na twarzach wynajmujacych malowaly przerozne
      niepochlebne reakcje.od rozczarowania do zniechecenia a czasami
      nawet STRACHU!!!nieufne spojrzenia i pytania.czulam sie fatalnie i
      bylo mi wstyd.a przeciez wystarczyloby powiedziec ze to wloch i juz
      by nas z otwartymi ramionami przyjeli.
      pozdrawiam
      • mrockata Re: rasizm w Polsce 01.03.08, 14:17
        rasizm rodzi sie z niewiedzy i strachu...
        ja tez jakos czesciej spotykalam sie z niesmacznymi komentarzami ze strony
        polakow...i to tylko dlatego ze studiuje Turkologie...nawet tych ktorzy
        przebywali w niemczech gdzie maja wiecej do czynienia z Turkami..bo Ci to
        wlasnie wiedza.."bo znajomy mial sasiada Turka i opowiadal ze....."
        najbardziej zaskakiwaly mnie glupie komentarze osob wyksztalconych...

        w Turcji nie przezylam ani jednego rasistowskiego zachowania odnosnie innych
        nacji...raczej zainteresowanie...
        • sarlo51 Re: rasizm w Polsce 02.03.08, 04:14
          Ja osobiscie nie spotkalam sie w polsce lub turcji.Rasiz to jest w
          kazdym kraju moja droga.Jest to w kazdej klasie ludzi.Ludzie poza
          swojm kraju sa wiecej rasistami.Tez trzeba wiedzic jak Turcy lub
          Arabie to sa wsadzone w ten sam worek.Polacy,rosjanie i niemcy tez
          tutaj.Czesto slychac turek nie lubi araba,polak rosjanina,meksykan
          nie lub portoricana.I tak lista sie ciagnie.Kazda narodowosc jest
          nie lubiana prze kogos.Duzo ludzi nie mowi tylko mysli.Napewno kazdy
          cos powiedzial nie tak co powinien.Ale czy on naprawde taki
          jest.Ludzie czasem mowia szybciej niz mysla.spotkalam sie duzo z
          ludzmi mysla ze jak jestes z Europy to jestes pracowiat i czysta
          kobieta.Jak pochodzisz z Azji to musisz byc brudas(oprucz
          Koreanczyki i Japonczyki).Jak pochodzisz z kraju mazlumanskiego to
          te biedne kobiety.To zalezy od ludzi tych co same pokazuja swoje
          kraje za granica.Tutaj slychac "Glupi Polak" wlasnie dlaczego wolaja
          tak na nas.Obecnie nie wolno wolac po narodowosci bo to jest
          Rasizm.Jak same wiecie ze nasze mamy i babcie duzo slychac jak na
          dziecko wolaja "jestes glupi".Do dzisiaj slychac jak wolaja na
          dziecko jak cos zrobi lub powie co mama nie lubi.Tak zostalo i jest
          bardzo ciezko zmienic.
    • schwinn1 Re: rasizm w Polsce 03.03.08, 21:58
      mój bliski jest kurdem i ma rysy kurdyjskie.. ja się na tym specjalnie nie znam,
      ale pokazywał mi turków i pokazywał mi kurdów i tłumaczył różnice.. w każdym
      razie w polsce na pewno by się wyróżniał..
      o znajomych i rodzinę nie martwię się, nawet o dziwne spojrzenia.. ale bardziej
      o jakichś wszech-polaków czy skinheadów, że mogą zaczepić i krzywdę zrobić.. ale
      może niepotrzebnie..
    • olgalami Re: rasizm w Polsce 04.03.08, 09:34
      No pewnie, że są elementy, które będą się czepiać, kogo się da, może być
      nieprzyjemnie, ale nie ma chyba co przesadzać z tym rasizmem.

      Parę lat temu miałam włosy obcięte na zapałkę, w wielkim mieście w biały dzień
      mijałam na ulicy grupkę nastolatków i usłyszałam "Te, łysa, przyp.... ci?". Nie
      zareagowałam i może dzięki temu nie oberwałam.

      Pamiętam też, że był kolega, który prawie zawsze oberwał wracając wieczorem czy
      w nocy do akademika, a nikogo nie zaczepiał i niczym zupełnie się nie wyróżniał
      z wyglądu - koledzy się zawsze zastanawiali nad tym fenomenem, bo nawet jak byli
      z nim, to ich pięści omijały i jakoś zawsze ten jeden dostawał.

      W Zakopcu prosiłam swojego tureckiego chłopaka, żeby się nie odzywał przy
      nogacjacjach o cenę stancji, ale nie chciałam, żeby komuś sie wydawało, że skoro
      mówi po angielsku, to jest z Hameryki i może zapłacić więcej niż się należy. I
      nie pamiętam, żeby babinka, jak już po negocjacjach się wydało, że to Turek,
      była jakoś wystraszona czy nieprzyjaźnie usposobiona. Nie pamiętam żadnych
      przykrych sytuacji z jego pobytów w Polsce. Ale zgadzam się z osobą, która
      powiedziała, że wiele zależy od samej osoby, czy jest przyjazna, czy potrafi
      sobie zjednać ludzi, czy sama interesuje się krajem, który odwiedza.

      Ze strony znajomych nie słyszałam żadnych niestosownych pytań czy komentarzy,
      choć w ogóle pytań było mnóstwo - no ale statystycznie rzecz biorąc ile Polek
      jest w związku z Turkiem, a ile na dodatek decyduje się wyjechać na wschód.

      Najbardziej to właściwie zaskoczył mnie tata, niestety fan ojca Rydzyka, ale mu
      Turek w roli zięcia zupełnie nie przeszkadza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka