MSZA śWIęTA DLA DZIECIE - APEL

16.03.08, 20:58
Szanowni Rodzice!!!

Apeluję do wszystkich rodziców uczestniczących we Mszy Św. w kościele w Starej
Iwicznej by zabierali swoje maluchy na Mszę dedykowaną właśnie im. Szanując
milusińskich uczestników - na nabożeństwo niedzielne wybieram godziny
popołudniowe dla siebie by w skupieniu je przeżyć.

BARDZO PROSZę O USZANOWANIE INNYCH UCZESTNICZąCYCH WE MSZY. NA MARGINESIE
DODAM, żE KSIąDZ PROBOSZCZ DELIKATNIE SUGEROWAł RODZICOM O TAKIEJ OBECNOśCI I
BIEGAJąCYCH MAMACH PO KOśCIELE ZA POCIECHą. NIE CHCę NIKOGO URAZIć, ALE NIE
WSZYSTKIE DZIECI Są TAK KRZYCZąCE NA KAżDEJ NIEDZIELNEJ MSZY. Są TEż GRZECZNE
MALUCHY - MOżE WARTO SIę PRZYJRZEć TYM RODZICOM - SKORO INNE NIE HAłASUJą TO
ZNACZY, Zę NIE JEST TO SZTUKA NIE DO OPANOWANIA???
    • edyta_bo Re: MSZA śWIęTA DLA DZIECIE - APEL 22.03.08, 13:17
      a to dopiero godna, chrześcijańska postawa. Gratulacje
      • cyperus Re: MSZA śWIęTA DLA DZIECIE - APEL 24.03.08, 19:53
        Uderz w stół, a nożyce się odezwą.
        Wychodzi jednak na to, że ks. proboszcz też się chrześcijańską postawą nie może
        pochwalić. Chyba, że może. Hm?
      • iwiczanka Re: MSZA śWIęTA DLA DZIECIE - APEL 25.03.08, 23:21
        Temat dotyczy hałasujących dzieci i nie mam nic przeciwko rodzicom
        uczestniczącym w nabożeństwie ze swoimi pociechami - natomiast mam wiele
        zastrzeżeń do tych rodziców, którzy przychodząc do kościoła nie panują nad
        dziećmi zagłuszającymi liturgię. Co tu ma postawa chrześcijańska do rzeczy?
        Jeżeli zabieracie swoje dzieci na mszę niedzielną - to bardzo dobrze - tylko
        zwracajcie uwagę również na obecność innych, którzy potrzebują skupienia na
        liturgii a nie na
        Waszych dzieciach.
        • kasia2824 Re: MSZA śWIęTA DLA DZIECIE - APEL 31.03.08, 23:09
          Ja z moimi dziećmi 4 i 6 lat chodzę do małego kosciółka przy
          kosciele św. Anny. Msze w Nowej Iwicznej pomimo nazwy nie są dla
          takich małych dzieci. Tam ksiądz nie robi z niczego problemu, dzieci
          wręcz oblegają go,siedzą na około ołtarza, duzo śpiewają, klaszczą
          tupią, tańczą. Ksiądz jest rewelacyjny zawsze przyniesie cos fajnego
          na mszę(ale związanego z tematem)np. gadającą papugę, ilustracje
          dzieci itp. Kto ne był temu polecam.
          • mrs_ziec Re: MSZA śWIęTA DLA DZIECIE - APEL 01.04.08, 22:38
            Witam, chętnie zajrzę do tego kościółka, ale gdzie to jest?
            Jak do tej pory chodzę do Starej Iwicznej, ale moje dzieciaczki się strasznie
            nudzą...
            • bartosz.raj Re: MSZA śWIęTA DLA DZIECIE - APEL 25.08.08, 16:48
              Tak, bardzo miły wpis. Dzieci hałasują, to nienormalne. Trzeba w lać, żeby nie
              hałasowały. A rodzice niech patrzą na inne dzieci, które nie hałąsują i niech
              się uczą. A potem nie pozwólmy im także: wchodzić do sklepu, hałasować na
              pl.zabaw, chodzić po ulicach, najlepiej zamknijmy w żłobkach z dźwiękoszczelnymi
              oknami, brawo.
              I nie czuje się urażony, bo na msze w ni nie chodze.

              • iwiczanka Re: MSZA śWIęTA DLA DZIECIE - APEL 25.08.08, 21:17
                Co ma piernik do wiatraka? Proszę trochę bardziej się zastanowić i wczytać w
                tekst a później zabierać głos - to apel do rodziców o zwracanie uwagi na
                zachowania ich pociech w kościele. Są miejsca i sytuacje, w których należy pewne
                zachowania kontrolować. To są zasady, proszę Pana. Porównanie kościoła do sklepu
                - gratulacje! Dla mnie jest to ogromna różnica.

                Bardzo miłym widokiem jest obecność grzecznych DZIECI na mszy niedzielnej. Bo
                skoro jedne mogą być grzeczne to dlaczego nie nauczyć innych rodziców by i ich
                pociechy próbowały uczestniczyć w modlitwie - bo kościół nie jest placem zabaw a
                Msza Święta nie jest czasem rozrywki. A dorosłych rolą jest dawać dobry przykład
                a nie przyzwalać na wszystko. Dzieci są przecudne w swoich zachowaniach ,ale
                przecudne jest to, gdy rodzice potrafią ich nauczyć dyscypliny i wpoić pewne
                zasady - to przynosi efekty w przyszłości w relacjach z innymi.

                • mcbet Jestem rodzicem i zgadzam sie troche 26.08.08, 13:15
                  Mam 2-latke i wiem, ze moze innym przeszkadzac, wiec staramy sie chodzic na msze
                  dla dzieci. Ale zrozum tez, ze czasem to moze sie nie udac (z roznych powodow).
                  Wtedy co wedlug Ciebie powinnismy zrobic? Jesli nie moge zostawic dziecka
                  samego, ja albo zona powinnismy rezygnowac ze mszy, czy jednak je ze soba zabrac?

                  Druga sprawa to wlasnie msze swiete dla dzieci - ostatnio ksiadz sie
                  naburmuszyl, ze dzieci biegaja po kosciele. Wytknal, ze tak jak moja mala
                  przyniosla zabawke do kosiola - to DROGA DO ATEIZMU.
                  Chcialbym, zeby wytlumaczyl mojej - skad inad rezolutnej 2-latce - co to sacrum
                  i moze cos ze sw Augustyna ;)
                  Zastanawiam sie i moze na nastepnej mszy bede ja sila trzymal 45 minut na
                  kolanach, bedzie sie darla na caly kosciol i plakala, ale ksiadz bedzie
                  zadowolony :)
                  • abd-er Re: Jestem rodzicem i zgadzam sie troche 26.08.08, 18:44
                    To moze skoro dziecko jest za male na zrozumienie pewnych spraw, i wytlumaczyc
                    sie nie da, ze tu sie nie krzyczy, nie biega, nie przynosi zabawek, nie
                    awanturuje o wszystko to prosze sie zastanowic nad takim rozwiazaniem.
                    -Oddzielna wizyta w kosciele rodzicow. Najpierw jedno zostaje z dzieckiem, potem
                    drugie spokojnie idzie na msze. A tak "terroryzujecie" wszystkich wiernych, czy
                    sobie tego zycza czy nie.

                    Rozumiem, ze czasem moze sie przydazyc, ze nie uda sie z dzieckiem przyjsc na
                    msze do nich skierowana (a wiec odpowiednio "ciekawsza" z punktu widzenia
                    dziecka) ale ilosc dzieci latajacych po kosciele o na wszystkich mszach sugeruje
                    bardziej wygodnictwo doroslych. I zupelnie nie liczenie sie z tym, ze innym to
                    przeszkadza. I to tez jest droga do ateizmu, bo starsi ludzie sa juz na skraju
                    wytrzymalosci widzac beztroske i zupelny brak zainteresowania ze strony rodzicow
                    ich wlasnymi pociechami.

                    Malgorzata
                    • mcbet to mnei nie dotyczy akurat 29.08.08, 00:00
                      bo jak pisalem chodze z dzieckiem, na msze dla dzieci.
                      I NA MSZY DLA DZIECI a nie dla doroslych - ksiadz mial pretensje. O tym pisalem.
                      Ale widocznie opacznie mnie zrozumialas.

                      PS. W ogole mam wrazenie, ze ludzie zrobili sie jacys drazliwi. A to przeszkadza
                      komus plac zabaw kolo domu (spojrzcie na watek na forum), albo, ze w samolocie
                      musi leciec z dziecmi innych na pokladzie, albo ze dzieci w kosciele biegaja...
                      Moze by jakies dzieciece getta? Co? Co nam beda krzyczec i smierdziec?
                      • cyperus Re: to mnei nie dotyczy akurat 29.08.08, 07:28
                        Z tym dziecięcym gettem to akurat dziecinny argument. Rzecz nie w tym, aby
                        dzieci nie zabierać - to oczywiste, ale by dzieci (i rodzice) wiedziały, że
                        kościół TO NIE TO SAMO co plac zabaw lub cokolwiek innego. Nie będziemy
                        tłumaczyć od razu dwulatkowi co, jak i dlaczego, bo i tak nie zrozumie, ale
                        powinniśmy po prostu uczyć nasze dzieci pewnych zasad. I tyle. Wydawałoby się
                        takie proste, a takie skomplikowane.
                        A msza dla dzieci faktycznie, jak ktoś gdzieś zauważył, jest przygotowana i
                        prowadzona w naszej parafii zupełnie jak nie dla nich.
                        • abd-er Re: to mnei nie dotyczy akurat 29.08.08, 12:37
                          Dlaczego nie mozna wyposrodkowac w tych dyskusjach emocji? Czy dziecko moze byc
                          albo niemowa i sparalizowane albo roznosic wszystko w posadach? Gdzie sie
                          podzialy normalne dzieci sprzed lat? Dla ktorych nauczyciel byl autorytetem? (a
                          nie celem agresji) Kosciol miejscem, gdzie nalezy zachowywac powage? (a nie
                          miejscem gdzie mozna wszystko) Starsi otaczani byli szacunkiem? Teraz prawda
                          jest taka, ze starsi boja sie 15 letnich chlystkow, ktorzy terroryzuja okolice
                          zataczajac sie po nocy z piwem, albo podpalaja domy!

                          Ludzie, czy nie widzicie, ze od takich postaw jakie chocby prezentujecie w
                          Kosciele nie zwracajac uwagi na swoje pociechy, ktore robia co chca, rodzi sie w
                          pozniejszym wieku problem? Ze dziecko Was nie slucha, ze robi co chce? Ze nie ma
                          zainteresowania w chodzeniu do kosciola? Ze "autorytetami" dla nich sa koledzy z
                          podworka a nie Wy sami? Wszystko to dzieje sie przez zle pojete "bezstresowe"
                          wychowanie! Na dziecko nie mozna podniesc glosu, nie mozna mu niczego zakazac,
                          niech sie rozwija, niech robi co chce, przeciez to jeszcze dziecko, co mam mu
                          zrobic? Takie teksty sie ciagle slyszy w kazdym miejscu. A to po prostu
                          wygodnictwo moi kochani, nic wiecej. Nie przywiazujecie uwagi do wychowywania
                          swoich dzieci do momentu az jest za pozno. Bo przeciez nieustannie slyszy sie o
                          dzieciakach z tzw. "dobrych domow" ktore popadly w powazny konflikt z prawem, a
                          przeciez niby nic im w domach nie brakuje... A brakuje wlasnie dialogu, rozmowy,
                          przyuczania co wolno, a co nie. I jesli dalej tak to bedzie wygladalo, to
                          zapewniam Was, ze osobami, ktore trafia do gett nie beda dzieci, tylko my sami
                          na starosc, gdzie nasze dzieci nas pozamykaja, zebysmy nie przeszkadzali im w
                          ich zyciu.

                          pozdrawiam,
                          Małgorzata
                          • mcbet Zeby byla calkowita jasnosc... 29.08.08, 20:08
                            Nie wiem dlaczego tak sie zapinacie od razu na mnie? Czy z tego co napisalem
                            wynika, ze pozwalam swojemu dziecku na wszystko? Nie!

                            Stawiam moja 2-latke do kata, jak potrzeb i rozne inne - nie bede udowadnial,
                            jak dobrze wychowuje dziecko, bo to nie ma sensu tutaj.

                            Chcialem jednak tez zdystansowac sie od uwag w stylu emerytowanej polonistki ;),
                            ze nalezy 2-latce juz tlumaczyc, ze kosciol to inne miejsce, w ktorym nie
                            zachowujemy sie drogie dzieci tak, jak na placu zabaw.
                            Ja na przyklad tlumacze to swojemu malutkiemu dziecku. Ale po chcialbym, zeby
                            chwalilo boga, jak umie - a w wieku 2-lat umie: spokojnym siedzeniem przez 5
                            min., chodzeniem i przygladaniem sie obrazom, ludziom, wchodzeniem na stopien
                            oltarza (co w tym zlego? jesli nie drze pyska?) itd. radoscia dziecka... -
                            oczywiscie to wszystko na mszy dla dzieci, ktorych u nas nie ma.
                            Tak wlasnie bywa na mszach dla dzieci w fajnych kosciolach. Bylem juz i w takim,
                            w ktorym ksiadz wstawil plastikowy domek dla zabawy dla takich maluchow, ktorzy
                            jescze nie sa w stanie pojmowac, ze to INNE SZTYWNE MIEJSCE.

    • majxer Re: MSZA śWIęTA DLA DZIECIE - APEL 29.08.08, 22:01
      A ja proponuję wszystkim katolom bo o katolikach tu mowy być nie
      może że skoro tak pragną być autorytetem dla dzieci niech sami uczą
      się od Ojca przecież to on powiedział "pozwólcie dzieciom
      przychodzić do mnie". Nasz śp. Papież Jan Paweł II też nic przeciw
      pociechom naszym nie miał.
      To było co do autorytetów.
      A co do reszty chcę zapytać naszego ks. proboszcza czy rzeczywiście
      tak bardzo przeszkadzają mu dzieci bo jeśli tak to do innej parafii
      mogę zacząć chodzić bo nigdzie indziej nie słyszałam aby dzieci w
      kościele przeszkadzały.
      Nie oczekuje zrozumienia od osób, którym przeszkadzają dzieci bo to
      nie są normalni ludzie ale apeluję do tych którzy dzieci kochaja aby
      nie dal się zakrzyczeć przez paru oszołomów( których miejsce jest na
      pustyni bo z ludźmi nie potrafią współżyć).
      Dlaczego "szanowni sąsiedzi" zakłucacie naszą spokojną egzystencję w
      tak pięknym miejscu jak Iwiczna my chcemy tu normalnie żyć chodzić
      do kościoła na plac zabaw itp. Jak wam przeszkadzają ludzie i dzieci
      to wyprowadzcie się z tąd i nie będziecie musieli się nikomu skarżyć
      i użalać.
      A msza przypominam jest dla dzieci nie tylko ta, którą odgórnie dana
      parafia wyznaczy ale każda bo dziecko dla Boga jest o wiele milszym
      widokiem w jego Domu niż jakiś pieniacz co to sie modlić nie umie bo
      mu dziecko na odcisk nadepnęło.
    • abd-er Re: MSZA śWIęTA DLA DZIECIE - APEL 29.08.08, 22:50
      Tak sie sklada, ze nie jest to pierwsza parafia, w ktorej mieszkam. Nie jestem
      emerytem. Katolem rowniez. Dzieci mi nie przeszkadzaja. Sama mam dwojke.
      Przeszkadza mnie (i nie tylko mnie) samolubnosc i brak poszanowania
      jakichkolwiek zasad. Kosciol to nie jest lunapark, jesli ktos tego nie moze
      zrozumiec, to jego sprawa i jego zaslepienie.

      "Pozwolcie dzieciom przychodzic do mnie" -ok, prosze jednak wspomniec rowniez na
      fragment, w ktorym Jezus w zlosci powyrzucal z domu Bozego ludzi, ktorzy
      uczynili z niego targowisko. Oni na pewno tez nie widzieli w tym nic zlego. Ja
      przychodze do kosciola po modlitwe, po skupienie a spotykam wiecznie piszczace i
      szalejace bez zadnej kontroli dzieci i ogromnie zadowolonych z tego stanu rzeczy
      rodzicow. Tak byc nie moze. Jesli ktos nie umie dostosowac sie do ogolnie
      przyjetych zachowan (a za takie uchodzi powaga w kosciele) to sam jest odmiencem
      i moze czas, zeby poszukal sobie innych niz duchowe "rozyrywek" bo tych jak
      widac nie rozumie, badz zrozumiec nie chce. I to w zasadzie wyczerpuje dyskusje
      z mojej strony, bo pewna czesc ludzi z forum potrafi tyko szydzic, i dyskusja z
      nimi nie ma zadnego sensu. Kwestie najlepiej omowic z ksiedzem w kosciele,
      zapewniam, ze to bedzie lepsze miejsce na dyskusje o kosciele niz ten
      internetowy portal.

      Małgorzata
      • majxer Re: MSZA śWIęTA DLA DZIECIE - APEL 30.08.08, 10:37
        Witam ponownie.
        Nie ja zaczęłam dyskusję o dzieciach w kościele na tym forum tylko
        Pani.
        Nie mniej nie moge pozwolić na to by osoba która uważa się za
        pobożną porównywała małe bezbronne dzieci do kupców wyrzuconych
        przez Jezusa ze świątyni.
        Niech Pani przestanie kupczyć własną wiarą i zastanowi się nad sobą
        bo aż strach pomyśleć co wyrośnie z Pani dzieci które podobno Pani
        ma jeżeli bezprzerwy przeszkadzają Pani one.
        Współczuję szczerze Pani dzieciom.
        Fałszywa pobożność jest gorsza od ateizmu.
        A poza tym proszę nie umoralniać innych tylko popatrzeć najpierw na
        siebie.
        Mam nadzieję że na jutrzejszej mszy w kościele będzie dużo dzieci i
        żadna Pani gadanina nie zniechęci rodziców i dzieci do przychodzenia
        do kościoła.
        To dzieci i ich niewinność i bezbronnośc najlepiej chwalą Pana.
        • iwiczanka Błagam o litość 31.08.08, 14:20
          Dyskusję na temat niegrzecznych dzieci w kościele i apel do rodziców na forum skierowałam ja. Po przeczytaniu niektórych wypowiedzi doszłam do wniosku, że pozostawię to bez komentarza - bo do niektórych osób nie dociera głos rozsądku -ich prawo ich wybór. Każdy za błędy płaci sam. Niemniej jednak apel skierowany był do rodziców - osób dorosłych a odnoszę wrażenie, że odpowiedzi piszą dzieci.
          Nie mam nic przeciwko dzieciom czy w kościele, czy na placu zabaw czy w innym miejscu, ale po raz kolejny podkreślam, że zasady są po to, by je przestrzegać - a ROLĄ RODZICÓW JEST NAUCZENIE TEGO SOWICH DZIECI. Argumenty niektórych osób i traktowanie dzieci jako "narzędzie" w dyskusji jest żenujące i nie zasługuje na komentarz. Złośliwościami i brakiem odwagi do przyznania się do porażki w wychowaniu dzieci - nie rozwiązuje się problemów. Jestem mieszkanką Nowej Iwicznej i staram się nie utrudniać innym i sobie życia - a mam wrażenie, że niektórzy odpowiedzialność przerzucają na innych. Czy warto? - mamy jedno życie na tym świecie - wykorzystajmy to mądrze tak by na starość poczuć spełnienie i mądre wykorzystanie czasu.
Pełna wersja