31.10.08, 22:36
czytam książkę, w połowie nagle przychodzi mi myśl, że przecież już już to
znam... pewnie kiedyś czytałam ?
wchodzę do pomieszczenia, przy wysokim barze siedzi barczysty mężczyzna...
kiedy się odwraca, nasze spojrzenia się spotykają... skąd ja go znam ?
czasem patrzę za okno i wiem że ten widok, był już w mojej głowie... a zdanie
wypowiedziane przez kogoś, już kiedyś słyszałam... czasem uczucie, które mnie
odwiedza wprowadza lekki zamęt...
więc jak jest z tym deja vu ?
jakiś proces w korze mózgowej ? czy coś więcej ?
Obserwuj wątek
    • guayazyl1 Re: deja vu 01.11.08, 14:41
      - czy nie uwazasz malutka, ze my się skądś znamy? - wpatrywałem się
      w masywną blondynę, na oko metr osiemdziesiąt, setka w biuscie, po
      gruntownych zabiegach solaryjnych.
      - czy nie kiełkuje w tobie natrętna myśl, ze nasze drogi juz się
      gdzies skrzyzowały? - kontynuowałem.
      - nie sądzę - odpowiedziała blondyna kontemplujac tipsy.
      - a w barze "Kokos"? - zapytałem niespeszony. na bitkach z gryczaną
      i kompotem, całośc w przystępnej cenie dziewięc dwadzieścia? a moze
      na weselu Mariana? w Mszczonowie? sala klimatyzowana pod
      tytułem "Podkowa Szczęścia"? a nie pracujesz malutka w rybnym? rog
      11 Listopada i 22 Lipca dawniej E.Wedel - nie ustawałem.
      - w rybnym? spadaj leszczu!
    • ralphie z naukowego punktu... 03.11.08, 10:13
      ... widzenia. Świat nauki tłumaczy to zjawisko występowaniem różnic w odczuwaniu
      czasu przez obie półkule. Jest tak, że jedna i druga odbiera bodźce zewnętrzne,
      przy czym dzięki istnieniu wiązań, komunikują się ze sobą, co daje nam poczucie
      występowania zjawisk w jednym czasie. Gdy komunikacja w jakiś sposób zostanie
      zachwiana i informacja dotrze z opóźnieniem od półkuli niedominującej, wówczas
      mamy wrażenie powtórzenia. Najpierw informacja bezpośrednia do półkuli
      dominującej, a potem ta opóźniona... tak mówi teoria ale naukowcy chyba jeszcze
      nie znaleźli wyjaśnienia np. jasnowidztwa :)
      Nie mniej, deja vu podobno jest normą dla znakomitej większości populacji. Zatem
      chyba jest dobrze.... hmmm, czy ja kiedyś już nie odpowiadałem w tej kwestii?? :))))
      • w.iwo Re: z naukowego punktu... 03.11.08, 13:40
        znaczy chyba jestem normalna ;o)
        szkoda ...
        tak czy siak komunikacja między moimi półkulami według tej teorii jest dokładnie
        tak sama jak z Legionowa do Warszawy... czasami korki, czasami wolny pas i
        pewnie stąd te deja vu ...
        • postrach_szefowej Re: z naukowego punktu... 03.11.08, 15:04
          Między Legionowem a Warszawą to raczej /te że ve/ a nie /de że vi/...
          www.kabarety.tworzymyhistorie.pl/411_paranienormalni_blondynka.php
          • postrach_szefowej Re: z naukowego punktu... 03.11.08, 15:08
            /de ża vi/ bien sur
            • ralphie Re: z naukowego punktu... 03.11.08, 15:54
              postrach_szefowej napisała:

              > /de ża vi/ bien sur


              a ja protestuję! Ta Pani nie dość, że szefów straszy to jeszcze pisze nie
              wyraźnie ;) Chyba, że mi komunikacja padła całkowicie ;)
              • w.iwo Re: ... 03.11.08, 17:51
                Gabryśka, weź nie ujawniaj naszych danych osobowych, wiem że jesteś krejzi, ale
                po co Ci to ...
                • guayazyl1 Re: ... 03.11.08, 18:09
                  w.iwo napisała:
                  Gabryśka, weź nie ujawniaj naszych danych osobowych...
                  -------------------
                  ale sie porobiło.
                  to chyba z innego filmu.
                  oooops. z innego forum :)
                  • postrach_szefowej Re: ... 03.11.08, 18:11
                    No nie; to z ostatniego wypadu na miasto na clubbing po krzakach.
                    • guayazyl1 Re: ... 03.11.08, 18:19
                      a to sory. znaczy sie watek dla wtajemniczonych. jeszcze raz sory i
                      znikam.
                      • w.iwo Re: ... 03.11.08, 18:47
                        czemu wtajemniczonych ?
                        a co Tobie Syrop nie podobają się inteligentne blondynki metr osiemdziesiąt ?
                        hę, że dodam inteligentnie... ;o)
                        mówię tu o Mariolce i Gabryśce...
              • postrach_szefowej Re: z naukowego punktu... 03.11.08, 18:10
                Ten zapis fonetyczny nieco kompromitujący wyszedł, ale nie ma na
                klawiaturze symboli fonetycznych, co bym mogła bardziej
                przyszpanować.
                /ż/ powinno być takie jak rosyjskie 'z'; wiecie o co chodzi;-)

                A propos 'szefowej' - potulna ostatnio jak baranek, aż strach ją
                postraszyć. Nuda jednym słowem. Nie tak miało być!!! Miało być
                strasznie, okropnie, na noże!
    • foamclene Re: deja vu 03.11.08, 19:12
      zjawisko dotyczy przetwarzania informacji w procesach pamieciowych
      to bledne rozpoznawanie czegos jako znanej "rzeczy" bez przypominania
      deja vu wg. e.tulvinga wystepuje kiedy z pewnym fr sytuacji
      zetknelismy sie juz wczesniej i informacja taka jest zawarta w
      sladzie pamieciowym
      jednak jest on niepleny i bardzo slaby
      czlowiek uzupelnia go o dane, ktotre sa "pod reka"
      bledna generazlizacja powoduje poczucie znajomosci calej sytuacji
      choc naprawde znamy tylko jej czesc

      uff egzaminy mi sie przypomnialy ;)

      • guayazyl1 Re: deja vu 03.11.08, 19:34
        czyli - Pani autorko - to guzik prawda o tych podrozach w czasie?
        tym drugim...trzecim... zyciu? wedrowkach dusz? bo i tak tłumaczono
        to zjawisko.
        • foamclene Re: deja vu 03.11.08, 20:35
          w starozytnosci chyba tak
          kto wie czy ichnich teori jak nostradamusa nie da sie na sile do
          wszytskego dopasowac ;)

          • guayazyl1 Re: deja vu 03.11.08, 22:36
            jako człowiek wszechstronnie wykształcony uwazasz Pani ze:

            Oj dana, dana,
            nie ma szatana,
            a świat realny
            jest poznawalny, oj dana!

            bo w koncu:

            Życie jest formą
            istnienia białka,

            przeciez jednak:

            ale w kominie
            coś czasem załka,
            czasem coś liźnie,
            czasem coś gwiźnie,
            coś się pokaże
            w samej bieliźnie, oj dana!

            a wtedy co? Pani autorko?
            wtedy cały ten uporzadkowany naukowo swiat pooooszedł w p.zdu.

            (podparlem sie fragmentami A.Osieckiej)
            :)
            • foamclene Re: deja vu 04.11.08, 09:32
              no ba


              • foamclene i reka mi sie omskła ;) 04.11.08, 09:34
                nie od dzis wiadomo, ze mozna polegac tylko na sobie
                trza miec wlasne teorie ;) wyjasniajace swiat
                • ralphie Re: i reka mi sie omskła ;) 04.11.08, 11:00
                  oki, to wspomóżcie w wyjaśnieniu zjawiska schizofrenii jakie dopada mnie
                  zazwyczaj w pracy... zewsząd słyszę głosy, które każą mi robić różne dziwne rzeczy!
                  • teborsuk diagnoza 04.11.08, 12:29
                    ralphie napisał:
                    ... wspomóżcie w wyjaśnieniu zjawiska schizofrenii jakie dopada mnie
                    > zazwyczaj w pracy... zewsząd słyszę głosy, które każą mi robić
                    różne dziwne rzeczy!
                    ---
                    idź do szefa, to natychmiast postawi właściwą diagnozę i wyleczy Cię
                    równie szybko ;)
                  • foamclene Re: i reka mi sie omskła ;) 04.11.08, 18:18
                    potrzebujesz asystentki ;)
                    bedzie filtrowala
                    • ralphie Re: i reka mi sie omskła ;) 05.11.08, 07:53
                      o to to! Już wypełniam zapotrzebowanie... w rubryce "przeznaczenie" wpisać
                      "fil.....", czy "fli......" ? ;)
                      • foamclene Re: i reka mi sie omskła ;) 05.11.08, 10:02
                        a no to juz w zaleznosci od tego czego bardziej potzrebujesz ;)
                        czyba, ze bedzie flirtujac filtrowala
                  • postrach_szefowej Re: i reka mi sie omskła ;) 04.11.08, 19:26
                    Ze schizofrenią przynajmniej nigdy nie będziesz sam...
            • guayazyl1 Panią autorkę... 04.11.08, 14:37
              oraz pozostałych przepraszam za jedno wczorajsze słoweczko. szatan
              jednak istnieje. to on mnie podjudził.
              • mike56 Re: Panią autorkę... 04.11.08, 21:20
                guayazyl1 napisał:
                > oraz pozostałych przepraszam za jedno wczorajsze słoweczko. szatan
                > jednak istnieje. to on mnie podjudził.
                ---
                mam wrażenie, że też go już nieraz spotkałem - czy to deja vu?
                • w.iwo Re: ... 05.11.08, 01:09
                  ja bym tam chętnie z tym szatanem się zamieniła czasami...
                  siedziałabym Ci może nie na ramieniu, ale na kolanach i szeptała do uszka same
                  bezecne rzeczy Syropku... ;o)

                  ale w sumie to głosy też słyszę... podobno to nasze sumienie i pragnienia
                  szepczą nam namiętnie, a stare baby twierdzą nawet coś o aniołach i diabłach...
                  jak tam nie wiem, ale skrzydełka z białych piórek mam zakupione, a rogi posiadam
                  od urodzenia... więc jakby co to się polecam na dwa etaty...
                  • guayazyl1 Re: ... 05.11.08, 16:51
                    w.iwo napisała:
                    ja...siedziałabym Ci może nie na ramieniu, ale na kolanach i
                    szeptała do uszka same bezecne rzeczy Syropku... ;o)
                    -------------------------
                    pewno bym nie protestował gdyby nie tygrys. bo widzisz Pani
                    wyskakuje ten chłopina jak krolik z kapelusza co pięć minut w kazdym
                    prawie wątku. a jak się czuje facet, co mu się baba na jego
                    osobistych kolanach mości i cięgiem wspomina swojego tygrysa? byle
                    jak. i kazdy bez wyjątku tak by się czuł. złudzenia trzeba facetom
                    umić sprzedawać - Pani szanowna.
                    wiec ten...gdybyśmy kiedyś tę kawę wypić mieli, to tylko w duecie.
                    nigdy jako trio.
                    :)
                    • w.iwo Re: ... 07.11.08, 01:14
                      Przecież ja Ci na kolana mój drogi tygrysa nie wpycham ;o)
                      • w.iwo Re: ... 07.10.09, 08:56
                        kolejny rok mija, niedługo listopad i kolejne urodziny forum... a Szanowny Pan
                        miga się jak może od kawy ;)
                        • guayazyl1 w takim razie... 07.10.09, 17:08
                          co ja się bendem obcyndalał. polecę
                          klasykiem.

                          w.iwo napisała:
                          kolejny rok mija... a Szanowny Pan miga się jak może od kawy.
                          • w.iwo Re: w takim razie... 07.10.09, 20:12
                            sie popłakałam ze wzruszenia, ale nadal w nieświadomości żyję... panie szanowny pisz pan prostymi słowami, a nie zaprzęgaj disco polo... bo się w domysłach gubię co żeś mi panie chciał powiedzieć ;))

                            ------------------------------------------------------

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka