kasitza 06.12.05, 11:00 lalalalala ))))))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kasitza Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 11:13 szkoda, ze tutaj nie mieszkasz, to bysmy razem poszly Odpowiedz Link
lena_zet Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 11:14 ano szkoda, ale może kiedyś w jakimś krakowie się spotkamy. Odpowiedz Link
kasitza Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 11:17 to jest na przyklad bardzo dobry pomysl! Odpowiedz Link
lena_zet Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 11:19 kasitza napisała: > to jest na przyklad bardzo dobry pomysl! to ja trzymiem za słowo!do krakowa mam jakieś 70 km, czyli nie tak daleko.Dawaj znać jak będziesz wybierać się do polszy Odpowiedz Link
kasitza Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 11:21 tak jest! fajnie. a ty gdzie siedzisz ze masz 70km do krakowa? Odpowiedz Link
lena_zet Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 11:28 kasitza, liczę na to, że o mnie nie zapomnisz Odpowiedz Link
kasitza Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 11:30 nienie. wprawdzie obiecywalam babie krk, ze sie z nia w listopadzie spotkam, ale nie zdazylam, bo program byl napiety. Odpowiedz Link
szejtan Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 11:29 He he, a właśnie miałem napisać że ja dzisiaj potajemnie też wyciągnę Emkę na kajki w ramach Miko[ł/k]jaków, ale żebyście nic jej nie mówili bo się wyda i nie będzie siurpryzy Odpowiedz Link
szejtan Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 11:39 Zróbmy tak: podbijmy wszystkie inne wątki, tak, że ten się schowa na drugiej stronie to nie przeczyta i będzie git Odpowiedz Link
szejtan Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 12:07 A wiesz przez kogo? Przez takie dwie jedne - kasitze i asiulke, co ciągle mi wątek góry przed oczy Emki pchały, o! Dzieeeeki, kurde... Odpowiedz Link
kasitza Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 12:10 coz my dwie mozemy na to poradzic, ze takie interesujace rozmowy prowadzimy! Odpowiedz Link
szejtan Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 12:11 Akurat ne tym jednym wątku gdzie tajemnica jest potrzebna?! To jest sabotaż! Odpowiedz Link
emka_cafe Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 12:13 Nic się nie martw. Po prostu wymyśl nową niespodzianke;P Odpowiedz Link
kasitza Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 12:15 to jest przypadek! a emka ma racje. wymysl se kolejna niespodzianke i nie umieszczaj pomyslu w internecie. to pomaga. Odpowiedz Link
emka_cafe Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 12:21 Skoro sprawa jest tak paskudnie rypla, po prostu MUSIMY znalezc winnych. Padlo na WAS)))) Odpowiedz Link
kasitza Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 12:23 ja sadze, ze oskarznie dlugo nie przetrzyma, gdyz oskarzony opublikowal informacje w necie, a oskarza o odtajnienie informacji. Odpowiedz Link
aasiula1 Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 11:31 ale Ci zazdroszczę!!! Też bym polazła, ale mąż mi zabronił z brzuchem tam łazić Odpowiedz Link
lena_zet Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 11:33 i bardzo dobrze zrobił!jeszcze byś orła wywinęła mogłoby coś ci się stać Odpowiedz Link
kasitza Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 11:34 i slusznie. ja tez mam brzuch. ale to nie od ciazy, hehe Odpowiedz Link
aasiula1 Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 11:43 A ja mam już za to porządnie środek ciężkości zachwiany. Nie dość, że wielki brzuch to jeszcze z miseczki małe C przeskoczyłam na jakieś DD albo E (nie wiem w co, wiem, że w D się juz nie mieszczę) Odpowiedz Link
aasiula1 Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 11:46 No do przodu już mnie mocno przegina i kręgosłup boli często, a to dopiero 6 miesiąc zaczynam Odpowiedz Link
aasiula1 Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 11:53 Cos by człowiek porobił ludzkiego, bo się od świata czuję totalnie odcięta. Odpowiedz Link
kasitza Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 11:56 to streching przed telewizorem proponuje Odpowiedz Link
aasiula1 Re: ide dzis na lyzwy 06.12.05, 12:02 Preferowałabym jakieś takie rozrywki grupowe, żeby się w społeczeństwo wmieszać czy coś Odpowiedz Link
kobieta_na_pasach oj, jezdzilam kiedys na lyzwach 06.12.05, 13:20 nawet mialam chyba talent tylko za pozno zaczelam. w wieku 13 lat pozyczylam od kolezanki na osiedlowym lodowisku na chwile lyzwy. kiedy weszlam na lod od razu pojechalam i nie zaliczylam tafli. po takim sukcesie poprosilam rodzicow o figurowki. dlugo sie nimi jednak nie nacieszylam, bo nastepnej zimy bylo wlamanie do piwnicy Odpowiedz Link