Dodaj do ulubionych

bardzo miły wątek

04.01.06, 09:43
kurwa mać, hujowa środa jak cholera.Rano zakopałam się pod blokiem, w którym
mieszkam, jakaś stara lampucera zwyzywała mnie od kurwy, szmaty i idiotki, że
dziecko puściłam samo do szkoły.A jak wreszcie się odkopałam (po godzinie) i
dojechałam do roboty to okazało się, że przejechałam całą drogę na samej
feldze.Aha, a rano jak wstałam, to okazało się, że całą noc lodówka była
otwarta i kot se żarł co chciał i jeszcze do tego wszystkiego spaliła mi się
żarówka w kuchni.....
Obserwuj wątek
    • trzydziecha1 Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 09:44
      no żesz faktycznie przechlapane...
      A piesy się nie dołączyły do uczty?
      • lena_zet Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 09:45
        piesy w nocy śpią w łóżku z mamą a nie szarżują po kuchni, to chociaż tyle
        dobrze.Ale normalnie chyba jeszcze nigdy tak hujowo nie zaczął mi się dzień
        • alpepe to już może być tylko gorzej b/tx 04.01.06, 09:46
        • trzydziecha1 Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 09:46
          Lenka nie wierze że puściłaś jej płazem te słowa? Napisz, co jej
          odpowiedziałaś big_grinDDD
          • lena_zet Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 09:49
            powiedziałam jej tylko żeby spierdalała i że huj jej do tego (byłam zajęta
            odkopywaniem auta).
            • trzydziecha1 Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 10:56
              kurde też bym tak chciała potrafić wink)))
    • kobieta_na_pasach Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 09:45
      lena_zet napisała:

      > kurwa mać, hujowa środa jak cholera.Rano zakopałam się pod blokiem, w którym
      > mieszkam, jakaś stara lampucera zwyzywała mnie od kurwy, szmaty i idiotki, że
      > dziecko puściłam samo do szkoły.A jak wreszcie się odkopałam (po godzinie) i
      > dojechałam do roboty to okazało się, że przejechałam całą drogę na samej
      > feldze.Aha, a rano jak wstałam, to okazało się, że całą noc lodówka była
      > otwarta i kot se żarł co chciał i jeszcze do tego wszystkiego spaliła mi się
      > żarówka w kuchni.....

      ale czyja to wina?
      • trzydziecha1 Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 09:47
        Jak to czyja? żydów i komunistów big_grinD
      • six_a Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 09:47
        środy wina smile
      • lena_zet Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 09:48
        > ale czyja to wina?

        zakopanie to administracji, bo cioły nie zrobili nic od początku zimy.Nie da
        się w ogóle przejechać po ulicy.Stara baba niepotrzebnie mnie zwyzywała, bo
        córka ma szkołę pod nosem i z zamkniętymi oczami by doszła, za lodówkę kotu
        powinnam kopa zasadzić, bo gnojek sobie radzi znakomicie, jak go dorwę
        popołudniu to go do zamrażalki wsadzę nakilka dni (rano czasu nie miałam).Co do
        koła, to słyszałam że coś nie tak, ale nie pomyślałam smile a żarówka to nie wiem
        • kobieta_na_pasach Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 09:52
          ja cie tylko z zarowki moge rozgrzeszyc. a lodowki to raczej ktos nie domknal
          (tez tak miala), a kot tylko skorzystal z okazji. samochod trza se bylo
          regularnie odkopywac. a babie pewnie tez nie byla dluzna, bo bez powodu by cie
          nie zwyzywalasmile moj maz jak zlamal przy odsniezaniu balkonu kij od szczotki, a
          za kilka dni polamal szufelke tez zwalal na sily wyzsze. tylko kiedy moj syn
          odsniezal, albo ja to nic takiego sie nie zdarzylo.
          • lena_zet Re: bronię się 04.01.06, 09:56
            mój kot jakieś 3 tygodnie temu nauczył się otwierać lodówkę i robi to cholernie
            często.Normalnie na noc to przystawiam stół do samej lodowki, wczoraj wyleciało
            mi z głowy uncertain stara baba to uczepiła się, że takie małe dziecko samo poszło i
            nie wie gdzie ma iść (??) po cholerę się wpieprza? a co do samochodu, to
            odgarnianie samodzielne u nas nic nie da, bo trza by całą ulicę odgarnąć albo
            bić się z sąsiadami o odgarnięte miejsce, eh
            • kobieta_na_pasach Re: bronię się 04.01.06, 09:59
              no dobra.ale z lodowki cie nie rogrzeszam. mialas dosc czasu,aby wymyslic
              jakies zamkniecie.(jezu, ona mnie zaraz zabije).
              • lena_zet Re: bronię się 04.01.06, 10:01
                nie zabiję cię, myślimy nad jakimś zamknięciem, ale co tu kurcze wymyśleć?wiem,
                że mogę kupić taki zaczep, ale jakże to będzie wyglądało? smile
                • kobieta_na_pasach Re: bronię się 04.01.06, 10:07
                  lena_zet napisała:

                  > nie zabiję cię, myślimy nad jakimś zamknięciem, ale co tu kurcze wymyśleć?
                  wiem,> że mogę kupić taki zaczep, ale jakże to będzie wyglądało? smile

                  no to pozbadz sie kota. moze daj tej pani, ktora cie wyzwala?
                  • lena_zet Re: bronię się 04.01.06, 10:20
                    nie oddam syna smile wolę go zamrozić hehe
                    • kobieta_na_pasach Re: bronię się 04.01.06, 11:04
                      lena_zet napisała:

                      > nie oddam syna smile wolę go zamrozić hehe

                      kurna. byscie byli z moim mezem idealna para. on tez ma pierdolca na punkcie
                      kazdego kolejnego zwierzecia.
                      • lena_zet Re: bronię się 04.01.06, 11:08
                        a ty nie?
                        • kobieta_na_pasach Re: bronię się 04.01.06, 11:13
                          lena_zet napisała:

                          > a ty nie?

                          nie. mam stosunek normalny, jak wiekszoscsmile
                          • lena_zet Re: bronię się 04.01.06, 11:14
                            u mnie cała rodzina jest stuknięta na punkcie zwierząt.Prawdopodobnie wyssałam
                            to z mlekiem matki.A moja córka to już w ogóle ewenement jakiś.
    • mamba30 Ech Lenka.... 04.01.06, 09:49
      my tez mamy dzisiaj choojowy dzień.... odbieramy samochód z warsztatu i
      zabulimy ok. 5.500 - 6.000 zł. sad( a dopiero co zostawiliśmy 1200... qrwa,
      qrwa, qrwa....

      -
      nie rób scen smile
      • lena_zet Re: Ech Lenka.... 04.01.06, 09:50
        to dużo bardzo, stłuczka jakaś była?
        • mamba30 Re: Ech Lenka.... 04.01.06, 09:52
          nie, poszło łozysko oporowe, które rozpieprzyło sprzęgło razem z dociskiem i
          skrzynię biegów... wszystko jest do wymiany sad(
          • lena_zet Re: Ech Lenka.... 04.01.06, 09:56
            osz kurwa, to współczuję ci sad wiesz co, kasa to rzecz nabyta, najważniejsze,
            że masz wspaniałą rodzinę! smile
            • kobieta_na_pasach Re: Ech Lenka.... 04.01.06, 09:59
              lena_zet napisała:

              > osz k....a, to współczuję ci sad wiesz co, kasa to rzecz nabyta,
              najważniejsze, > że masz wspaniałą rodzinę! smile

              mhm, ale jak nie ma kasy to w rodzinie tez sie zaczyna psucsmile
              • lena_zet Re: Ech Lenka.... 04.01.06, 10:02
                > mhm, ale jak nie ma kasy to w rodzinie tez sie zaczyna psucsmile

                jednak cię zabiję.
            • mamba30 Re: Ech Lenka.... 04.01.06, 10:02
              lena_zet napisała:

              > osz kurwa, to współczuję ci sad wiesz co, kasa to rzecz nabyta, najważniejsze,
              > że masz wspaniałą rodzinę! smile

              tak tez sobie z Pytonem to tłumaczymy, ale żal dupę ściska. 2 m-ce temu
              zapłaciłam w warsztacie 2.000 zł. bo sie spierniczył mechanizm różnicowy w
              skrzyni biegów. teraz wiem, że te pieniądze poszły w kosmos, bo skrzynię trzeba
              całą wymienić
              • lena_zet Re: Ech Lenka.... 04.01.06, 10:03
                słuchaj, ale czemu tak się psuje?to wina waszego zaniedbania czy auta?
                • mamba30 Re: Ech Lenka.... 04.01.06, 10:04
                  tak bywa, jakiś pech po prostu....
                  • lena_zet Re: Ech Lenka.... 04.01.06, 10:05
                    faktycznie pech.No to życzę co by mniej się psuł w tym roku
                    • mamba30 Re: Ech Lenka.... 04.01.06, 10:06
                      no już tylko wymniana silnika została smile)) ech... trzeba było Poloneza kupić,
                      to i części są tańsze, ale się astry w m ordę zachciało... cierp ciało, jak sie
                      chciało sad
                      • lena_zet Re: Ech Lenka.... 04.01.06, 10:21
                        mimo wszystko nie pomyślałabym, że astry tak się psują.Myślałam, że to ford
                        gówna wort (a fiat jego brat).
                        • mamba30 Re: Ech Lenka.... 04.01.06, 10:23
                          bo sie nie psują.... myślę, że to jedna rzecz pociągnęła to wszystko niestety :
                          (( To już jest mój 3 opel i nie miałam podstaw do narzekania
                          • lena_zet Re: Ech Lenka.... 04.01.06, 10:31
                            eh, tak to czasem bywa.
    • ticoqp a co Cipie rożek powiedział?:) 04.01.06, 09:55

      • lena_zet Re: kocham cię za tą cipę i rożka :) 04.01.06, 09:59
        pierożek jeszcze nic nie wie bo czasu dzissiaj coś jej brakuje smile
        • ticoqp Re: kocham cię za tą cipę i rożka :) 04.01.06, 10:01
          puść jej mailika z tym tekstem to jej czasu przybędziesmile))))))))
          p.s. w ta cipę to za bardzo nie wierzsmile)))
          • lena_zet Re: kocham cię za tą cipę i rożka :) 04.01.06, 10:02
            a w rożka wierzyć mogę? smile
            • ticoqp Re: kocham cię za tą cipę i rożka :) 04.01.06, 10:04
              jeśli masz na mysli chuja to taksmile)))))))))))
              • pierozek_monika Re: kocham cię za tą cipę i rożka :) 04.01.06, 10:23
                a ja wczoraj opierdzieliłam kierownika osiedlowej administracji, a dziś chłopa.
                Do mojego (jeszcze 2 sąsiednich bloków i podstawówki) prowadzi jedna ślepa wąska
                ulica, na której jeszcze są parkowane samochody (brak parkingu).
                Latem problem nie istnieje ale zimą horror! :[[[[[[
                Wczoraj nerwy puściły: wyjeżdżaliśmy z mężem do pracy, jeszcze się zatrzymał pod
                blokiem na tych jedynych torach aby pomóc odkopać się sąsiadowi przed nami.
                Ledwo wysiadł franca w CCQ zajechała drogę (taki zwyczaj, ze troskliwi rodzice
                podwożą swe pociechy pod same drzwi szkoły, nie mogą 100 metrów dalej zaparkować
                i dziecię za rączkę podprowadzić).- mąż ją opierdolił. Ale żeby być grzecznym ją
                też jakoś odblokować wsiadł do samochodu i cofnął do tyłu, a ta i tak nas minęła
                i podjechała pod drzwi szkoły uncertain////
                Z pracy zadzwoniłam do administracji i opierdoliłam kierownika, z eparkingy
                prak, droga nieodśnieżona, i drugi rok wkopują znak ZAKAZ WJAZDU nie dotyczy
                mieszkańców.
                Dziś znowu wyjeżdzamy do pracy a tu facet zajechał nam drogę i pokazuje, zebyśmy
                mu zjechali uncertain/// Nie wiem od kiedy to pierwszeństwo ma wjeżdżający.
                Wydarłam się na niego po co się pcha w uliczkę z jednym pasem a takich jak on do
                opierdzielu jeszcze kolejka była uncertain//
                Nie wiem - przeprowadzić się chyba trzeba?!
    • raduch Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 10:32
      Ojej, kotka masz? wink))
      • lena_zet Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 10:33
        a no mam, dwa kotki (kotka i kotkę).Ty też masz?
        • raduch Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 10:34
          lena_zet napisała:

          > a no mam, dwa kotki (kotka i kotkę).Ty też masz?

          Tak. Teraz to aż 4.
          • lena_zet Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 10:35
            a pieska?
            • raduch Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 10:36
              Psa też, wilczurowatego. A co. smile
              • lena_zet Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 10:36
                a ja dwa kotki, dwa pieski i dwie papużki smile
                • raduch Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 10:37
                  lena_zet napisała:

                  > a ja dwa kotki, dwa pieski i dwie papużki smile

                  Wygrałaś. big_grin
                  • lena_zet Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 10:38
                    no, zapomniałam wspomnieć o mężu-rasa agresywna hehe
                    • raduch Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 10:40
                      lena_zet napisała:

                      > no, zapomniałam wspomnieć o mężu-rasa agresywna hehe

                      Mnie wystarczy lustro.
                      • lena_zet Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 10:41
                        > Mnie wystarczy lustro.

                        zgadzam się, moja droga.Przynajmniej nie agresywne smile
                        • raduch Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 10:52
                          lena_zet napisała:

                          > zgadzam się, moja droga.

                          Dzięęęęki. Jak byłem mały czasem mnie brano za dziewczynkę. Co prawda chłopcy
                          tego nie lubią, ale miło sobie przypomnieć. wink)
                          • lena_zet Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 11:03
                            przepraszam smile czemu nie dasz zdjęć swoich zwierzaków na forum?
                            • raduch Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 13:31
                              lena_zet napisała:

                              > przepraszam smile

                              Ależ nic się nie stało. smile

                              czemu nie dasz zdjęć swoich zwierzaków na forum?

                              Jakie forum? No i najpierw spytam czy się zgodzą.wink

    • szarotka_k Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 10:39
      a ja dzisiaj otworzyłam drzwi i...przysypało mi samochód w garażu lawina
      sniegiem i w dupe niech sie pocałują bo nie poszłam i NIE pójde dziś do arbajta
      bo nie odsnieżyli w ogóle na tym moim zadupiu ani metra a metr białego
      paskudztwa z leciało w nocy na metr i połamało mi cyprysy, które ( *&%%#$#@#@#)
      posadziłam w październiku bo mi w sierpniu oberwanie zrównało ogród z glebą i
      dalej sypie,sypie i sypie....i kto mi qśfa z dachu snieg zrzuci??????????
      130cm niech to szlag jasny trafi!!!!!!!!!!
      krysica pozdrawia
      • lena_zet Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 10:40
        krysico, po inne lata jakoś bardziej dbali o odśnieżanie, prawda?albo tyle
        śniegu nie było, sama nie wiem.
        • szarotka_k Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 10:45
          tak żle jak w tym roku to jeszcze nie było....nie wiem jak tam u was ale na wsi
          ludzie co mieli cięższe traktory sami odsnieżali i potem gmina im wracała za
          paliwo...w tym roku zwrotów ma nie być, gmina nie ma cięzkiego sprzętu do
          odwalania tego ciężaru ( czołg by sie przydał )i w związku z tym by wyjechać z
          wioski w której mieszkam tzra mieć konia z saniami....matko kochano...przeca
          mamy 21 wiek....a śniegi to u nas bywało nieraz i po dwa metry....
          • lena_zet Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 10:49
            czyli było po dwa metry a jakoś sobie radziliście, eh.W tym roku zlewają
            wszystko, ja na zadupiu mieszkam, znaczy niby blisko centrum, ale boczna
            uliczka, więc wszyscy mają nas w dupie sad nie ma gdzie zaparkować samochodu,
            ulica stała się jednokierunkowa.... pośrodku zrobił się wąwóz, jak przejeżadżam
            to zgarniam podwoziem śnieg, eh.A na boku jest ponad metr śniegu.Boję się, że
            jeszcze kilka dni i też nie pojadę do pracy sad
    • vandikia Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 11:19
      u nas snieg sie roztapia i tworza sie koleiny, jeszcze smieciara zrobila takie
      szerokie slady, ze ok 500m jadymy wężykiem obijając się o snieżne progi. poza
      tym od kilku dni nic mi sie nie chce robic, glowa mnie boli wieczorami,
      mieszkanie wyglada jak po wojnie 30letniej. Do tego boje sie prosic szefa o
      podwyzke [chyba juz calkiem na leb upadlam] i szukamy z mezowiem samochodu
      nowego, bo stary tak sie sypie, ze ciagle w niego wkladamy. Ostatnio 1200 za
      tarcze hamulcowe. I co miesiac cos sie w nim pieprzy. A moj szanowny m.
      wymyslil sobie toyote avensis lub opla vectre, rocznik max.2001. Napisalam mu,
      ze chyba go pojebalo, bo jak zagrzebie,y sie w kolejny kredyt na 35-40tys, to
      ja chyba wyjde z domu i nie wroce.


      No, to mam nadzieje, ze ci lepiej wink
    • edka-schizofredka zabij kogos - ulzy Ci ;))))... 04.01.06, 12:11

    • margie Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 13:09
      lenka, no cie kocham za ten text, poprawilas mi humorsmile) Ja co prawda nie
      mialam takich ( ani tez zadnych innych) dzisiaj, ale wczoraj sie wkurwilam :
      mam obok swojego bloku uliczke slepa z samymi domkami jednorodzinnymi. Te chuje
      co tam mieszkaja nic nie odsniezali pzrez te opady, za to wczoraj se zamowili
      spychacz. I ten chuj kierowca caly ten jebany snieg wymiotl na jedyna ulice,
      ktora mozna dosc do mnie i kurwa jego mac w dupe jebana, porobil se kurwa
      tunele!!!! Pies przeskoczyl a ja sie utopilam w wodzie, woda w butach, spodnie
      mokre do kolan i nawet nikogo zjebac nie bylo, bo ten kutas kieroiwca akurat
      pojechal nazad w uliczke sciagac kolejne tony bialego gowna. Czekac nie moglam
      bo pies siku chcial.. echsmile)
      • lena_zet Re: to też, kurwa, przejebane 04.01.06, 13:51
        tych pierdolonych i zajebanych spychaczy to bym, kurwa, posadziła w osobówce i
        kazała hujom zaparkować w gównie, które sami tworzą.Oczywiście tak, żeby cwel
        po wyjściu ze swojego pierdolonego autka wpadł po ryj w wodę.Amen.
    • kryzysowa_narzeczona75 kurwa, coz za kwitesencja kobiecosci tutaj kwitnie 04.01.06, 13:38
      same bluzgi smile))
      • kryzysowa_narzeczona75 kurwa, kwintesencja mialo byc :) 04.01.06, 13:38

    • mmagi FAJNIE MASZ,U MNIE NIC SIE NIE DZIEJE:((( ups 04.01.06, 15:12

    • swawolny.diabel Re: bardzo miły wątek 04.01.06, 21:22
      A jak wreszcie się odkopałam (po godzinie) i
      > dojechałam do roboty to okazało się, że przejechałam całą drogę na samej
      > feldze

      no to pogratulować spostrzegawczości.
      myśle ze to nie koniec jak wrócisz do domu to okaże sie że kot po buszowaniu w
      lodówce dostał sraczki i nudności i zażygał wszystko co było z zasięgu jego
      wzroku, a nawet dalej bo żygał dalej niź widzaił, a gówna na podłodze jest po
      kostki
      • lena_zet Re: jest jeszcze gorzej 04.01.06, 21:45
        po wyjsciu zroboty tak mnie ząb napierdalał, że pojechałam do dentysty, ktora
        zatruła mi tą parszywą ósemkę i zaraz komuś przypierdolę, tak mnie, kurwa, boli.
        • swawolny.diabel Re: jest jeszcze gorzej 04.01.06, 21:48
          przypierdol kotu, ale najpierw wsadź mu korki. Jeden do dupy a drugi do pyska
          żeby jeszcze bardziej ci mieszkanai nie zafajdał
          • lena_zet Re: jest jeszcze gorzej 04.01.06, 21:57
            jak kota zakorkuję to mi psy rozpierdolą mieszkanie, aak dużo korków to nie mam.
            • swawolny.diabel Re: jest jeszcze gorzej 04.01.06, 22:04
              jak masz taki problem ze zwierzyńcem w domu tyo jak nic muszisz poszukać sobie
              na znajomych jakiś chińczyków. Oni rozwiąrzą problem i kota i psa bo oni bardzo
              lubią psy i koty
              • lena_zet Re: jest jeszcze gorzej 04.01.06, 22:05
                problem w tym, że za te moje zwierzaki to dałabym se macicę wyciąć.
        • marta.uparta no to z orala dzisiaj nici:) 04.01.06, 21:55
          cała nadzieja w tym, że hemoroidów nie maszsmile
          • lena_zet Re: no to z orala dzisiaj nici:) 04.01.06, 21:57
            na orala to może kot liczyć, bo chłopa mam wrobocie,niestety
            • marta.uparta Re: no to z orala dzisiaj nici:) 04.01.06, 22:06
              kotu to psu na budę, pewnie wykastrowany.
    • pierozek_monika Re: bardzo miły wątek 05.01.06, 08:53
      dzisiaj mąż pierdyknął w auto sąsiada (całe szczęście ani śladu zajścia)
      a potem zwalił winę na mnie, że to dlatego, ze źle zaparkowałam ;]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka