wpadła do mnie koleżanka bo szukała ksiażek do pr. magisterskiej.
Zajrzałam do szafki a tam....
marcepanowe serduszka w czekoladzie prosto z Lubeki????
Jak ja mogłam o nich zapomnieć???? leżały tam chyba z pół
roku...zapieczętowane. co prawda termin wazności upłynął w październiku...
najwyżej trafi mnie szlag

)