c.eastwood
29.03.06, 12:36
i to bynajmniej nie w stylu Seanna Penna z filmu Woody Allena. Mam nieustanne
powodzenie u kobiet, nie wiadomo dlaczego zresztą, ale ni grzyba nie potrafię
się w nic zaangażować. Nudze się po paru spotkaniach. Myslę, że to syndrom
zdobywcy albo inna franca. Tak czy owak jestem zblazowany jak Jurek Dudek w
Liverpoolu.