Dodaj do ulubionych

przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego ciała

22.05.06, 17:38
ktos na forum mezczyna wysuna taka teorie

ze niby ten kto uprawia sex nie ma szacunku do wlasnego ciala

a niby co cialo na tym traci??

co jest wykladnia tego jakie czynnosci sa z szacunkiem a jakie bez szacunku
dla wlasnego ciala??

czy ciało naprawde rozroznia sex z "przypadkowym facetem" a sex z mezem po 30
latach stazu??
Obserwuj wątek
    • rosalba Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 17:39
      Chyba chodziło o późniejszego kaca moralnego...
      • tygrysio_misio Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 17:42
        jakiego kaca morlnego??

        jesli sie chce cos robic to sie kaca nie ma...jezeli sie nie chce np obcinac
        wlosow a se zetnie to sie ma kaca

        jaki to ma zwiazek z szacunkiem do ciala??

        jezeli nie chce sie puszczac a sie puszczam to chyba jest brak szacunku do
        wlasnego zdania...cialo na tym chyba tylko zyskuje..albo jest obojetnie
        popychane..no chyba,ze sie trafi na rozne dewiacje sexualne..
        • rosalba Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 17:43
          Tylko niech to będzie bezpieczny seks, bo jak sie jakieś świństwo przyplącze to
          leczenie może dłuuuuugo potrwać sad
          • tygrysio_misio Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 17:47
            no to wiesz...szuanie grzyba tudziez innego ustrojstwa nie odbywa sie tylko
            plciowosmile

            inna sprawa jest takze to, ze choróbskiem mozna zarazic sie takze od osoby
            ktorej jest sie jedynym w zyciu partnerem...

            ale przyznam racje...bezpieczenstwo przede wszytkim
            • rosalba Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 17:52
              Jest większe ryzyko, że zarazi Cie nieznany bliżej facet niż stały partner,
              któremu ufasz. Ktos powiedział, że sypiając z kimś śpisz też z jego poprzednimi
              partnerami sad
              • tygrysio_misio Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 17:57
                to racja....

                ale w inna strone..

                zarazic bardziej moze staly partner ktory wczseniej mial stala "nawrocona"
                partnerke puszczajaca sie na kazdej ulicy, niz ten z ktorym sie wspolzyje po 3
                godzinach znajomosc, a wczesniej mial tylko 1 partnerke-dziewice


                zatem wniosek...nikomu nie mozna ufac w sprawie grzybów i wirusów smile
                • rosalba Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 17:58
                  Fakt smile ale jak masz takiego partnera to możesz go posłać na badania, nie?
                  • tygrysio_misio Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 18:02
                    no moge...sama tez jestem badana na te najgorsze choróbska (HIV, kiła, i
                    najgorsze typy zapalen watroby) co 3 miesiace regularniesmile

                    za te glupie 7 czekolad darmowe badania i satysfakcja siegajaca zenitu...uwierz
                    mi, ze jakbym miala stalego partnera to wczesniej czy pozniej bym mu taka wode
                    z mozgu zrobila, ze by mial te badania zrobione czalkiem przy okazjismile
      • annajustyna Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 17:42
        Ja sie z ta teza zgodze... Nie uwazam, aby przypadkowy seks, jesli nie byl
        brzemienny w skutki, byl koncem swiata, ale powinno sie go unikac. Dotyczy to
        zarowno kobiet jak i facetow. Pomijajac fakt, ze chrzescijanie pojmuja cialo
        jako swiatynie etc., bo to moze zbyt gornolotne okreslenia na forum...
        • tygrysio_misio Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 17:45
          zalezy jacy chrzescijanie...np Franciszek z Asyzu chyba nie czcil tak rzeczy
          materialnych...

          sa odlamy ktore sie biczuja itpe..wiec chyba cialo jednak nie jest dla
          chrzescijanina najwazniejsze
          • annajustyna Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 17:46
            Akurat Franciszek zachowywal czystosc fizyczna, wiec przyklad niefortunny...A ci
            biczownicy zazwyczaj odrzucaja seks jkao wymysl szatana (taki pierwiastek
            manichejskiwink))).
            • tygrysio_misio Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 17:48
              zachowywal czystosc fizyczna czy raczej duchowa??

              jemu chodzilo o nietkniecie cial czy ducha??

              bo to chyba jest roznica
              • annajustyna Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 17:51
                Poprzez czystosc rozumiem brak seksu. W koncu byl mnichem. Z Klara mial amor
                clarasmile)) tzn. platoniczna...W Sredniowieczu nie mozna bylo osiagnac
                czystosci/doskonlaosci duchowej bez czystosci cielesnej, gloszono nawet wyzszosc
                celibatu nad mlazenstwem. Pewnie to wiesz, tylko prowokujesz, oj misio, z Ciebie
                taka mala misia-prowokatorka,)))).
                • tygrysio_misio Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 18:00
                  a mi mowili, ze bardzie chodzlo o pozbawienie sie grzesznych pokus duchowych
                  (czyli tego wszystkiego co sie dzieje z dusza w czasei sexu) niz z samym
                  cialem, ktore jest tylko poszewka doczesna

                  po smierci czlowiek bardziej pokutuje za to, ze grzeszyl sfera duchowa a nie
                  temu ze ktos tak dotykal...po smierci weglugchrzescijanstwa cialo nie ma juz
                  znaczenia
                  • annajustyna Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 18:14
                    Tylko, ze czlowiek to jednosc duszy i ciala. Stad: "ciala zmartchwystanie"
                    (teolodzy przyjmuja, ze bedzie to cialo czlowieka w wieku dojrzalym)...Nigdy nie
                    bedziemy aniolamismile))) tzn. istotami majacymi dusze, ale bezcielesnymi...
                    • tygrysio_misio Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 18:23
                      niby tak...

                      ale poniewaz jestem uperta to dodamsmile

                      taka zgwalcona zakonnnica nie jest grzeszna mimo, ze cialo ma zbrukane męską
                      sperma i łapskami...ale dusze czystą..wiec chyba jednak to swiadczy najelepiej
                      o wyzszosci ducha nad cialem smile
                      • annajustyna Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 18:51
                        Zakladamy, ze ten gwalt mial miejsce wbrew jej woli...
          • rosalba Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 17:47
            To nie tak - biczowanie i umartwianie to pokuta, a szacunek dla bożego
            stworzenia drugie. Nagrzeszyłeś - cierp, ale bez powodu nie brukaj stworzenia
            bożego.
            Paniała?
            • tygrysio_misio Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 17:54
              ale znowu pytanie czy to jest szacunek dla ciala jako rzeczy materialnej czy
              dla ducha czyli sfery prychicznej??

              chodzi o ranienie ciala czy zadawanie bólu??

              ktos sparalizowany nie odczuwa bólu...jest oddzielony od fizycznosci ..czy wiec
              biczowanie w takim przypadku ma sens??

              czy biczowanie sie nie jest zatem poniewieraniem cial w celu pokuty w postaci
              bólu??

              im bardziej chodzi o cielesne rany czy o "mózgowy"(w sensie nie materialby/nie
              cielesny w prostej lini) ból który sie z nim wiaze??
              • rosalba Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 17:55
                Chyba jedno i drugie. Zbrukałeś grzechem świątynię - więc musisz siebie ukarać,
                tak to chyba jest, czy raczej było (przynajmniej w tej częście świata)
    • lena_zet Re: idę się sponiewierać 22.05.06, 18:09
      pa
      • rosalba Re: idę się sponiewierać 22.05.06, 18:10
        Zabierz mnie ze sobą crying
      • annajustyna Re: idę się sponiewierać 22.05.06, 18:15
        Ja ide "poniewierac" mojego T.smile))): Lezy na podlodze i mnie prowokuje...
        • tygrysio_misio Re: idę się sponiewierać 22.05.06, 18:21
          my tu o takch powaznych sprawach a Ty tylko o sexiesmile
        • rosalba Re: idę się sponiewierać 22.05.06, 18:21
          Weź przestań, seksu mi się chce a ani Wiesława nie mam, ani zadnego adoratora w
          okolicy - nic, pustynia!!!!
          • vandikia Re: idę się sponiewierać 22.05.06, 18:23
            a widok to pies? tongue_out
            • rosalba Re: idę się sponiewierać 22.05.06, 18:23
              ale Widok jest wirtualny, a ja chcę realnego sad
              • annajustyna Re: idę się sponiewierać 22.05.06, 18:32
                A Wieslaw to ten adorator z pracy w wieku przedemerytalnym???
                • rosalba Re: idę się sponiewierać 22.05.06, 18:42
                  Po kolei:

                  wiesław to zamiennik lekko obrzydliwej nazwy wibrator
                  Buldogomordy jest po 60tce
                  16latek to kumpel kumpla
                  byłego chłopa nienawidzę oficjalnie od wczoraj.
                  • tygrysio_misio Re: idę się sponiewierać 22.05.06, 18:44
                    a ja od dzis od 00.00 jestem sukasmile

                    tez przez faceta..tak sobie postanowilam
                    • rosalba Re: idę się sponiewierać 22.05.06, 18:48
                      czasem chciałabym być facetem. Myślałabym penisem, a nie głową, a seks i miłość
                      nie miałyby ze sobą nic wspólnego.
                  • annajustyna Re: idę się sponiewierać 22.05.06, 18:48
                    A to moze na czesc tow. Gomulki???? Intryguje mnie geneza nazwy...
                    • rosalba Re: idę się sponiewierać 22.05.06, 18:50
                      Któraś z dziewczyn na analu tak nazwała wibrator i tak zostało smile
                      • annajustyna Re: idę się sponiewierać 22.05.06, 18:52
                        Od dzis mowie tak na klejnoty mojego facetasmile)). Prawie jak byc z dwoma w
                        lozkusmile))):
                        • annajustyna Re: idę się sponiewierać 22.05.06, 19:00
                          Jka wyskoczylam z Wieslawem, to T. padl ze smiechu...
    • morfeusz_1 Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 18:37
      O nie Tajdżer nie wkręcisz mnie w tą dyskusję,wiem o co Ci chodzi nie od dziś...

      Jestem sobie mały miś,śmieszny Miś znam Tajdżera nie od dziś wink
      • annajustyna Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 18:38
        A co zachowales sie niegodnie i Tygrysio to wyczaila????
        • morfeusz_1 Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 18:48
          raczej nie to tajdżer mnie kciał pivem zdoić kedyś,ale daleko do Białego
          mniałem i nie pojechałem wink
          • tygrysio_misio Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 18:49
            no a on pomyslal o sexie.....ach facei...penisem mysla a nie muskiemsmile
            • rosalba Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 18:51
              Tez bym tak chciała.
            • morfeusz_1 Re: przypadkowy sex brakiem szacunku do własnego 22.05.06, 18:57
              Ty Tajdżerka mnie nie znasz i dlatego błędnie interpretujesz ja nie z Tych tylko
              z Warszawy paniała?wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka