onlyju
22.06.06, 09:48
sytuacja na drodze nie była dziś łatwa. zdarzył się palant, który o malo nie
wpędzil mnie do grobu. nie tylko psychicznie.
śmierć zajrzała mi w oczy.
mówi się, że w takiej chwili całe życie przedstawia nam się w kilku kadrach.
mówi się też, że to, co wówczas zobaczymy jest dla nas naprawdę najważniejsze.
pod lekko nieprzytomnymi powiekami zobaczylam:
saldo na koncie, poczucie winy, pracę, pożądanie, zakupy, uśmiech byłego,
arkusze kalkulacyjne, słowo "kocham cię" wymawiane z amerykańskim akcentem,
chleb, galaretkę w czekoladzie (której nienawidzę).
chyba powinnam zmienić swoje życie.