Dodaj do ulubionych

obrzezanie ( z dzisiejszego artykułu)

22.06.06, 09:51
Dziś wiadomo już, że w odcinanym fragmencie skóry są tysiące zakończeń
nerwowych. W efekcie obrzezanie nie pozwala dorosłemu mężczyźnie odczuwać w
pełni wszystkich bodźców seksualnych.

Myślałam, że jest wręcz odwrotnie, że obrzezanie zwiększa doznania u mężczyzn,
tak zresztą w jakimś niemieckim tokszole słyszałam.
Biedni Hebrajczycy!
Obserwuj wątek
    • mmagi ale ponoć za to długo mogą,moze własnie 22.06.06, 09:53
      dlatego ze maja słabsze doznania to trzeba im dłuzej wiosłowacwink)))
      • alpepe Re: ale ponoć za to długo mogą,moze własnie 22.06.06, 09:55
        wiesz, tak, jak w dowcipie: po co mężczyźnie orgazm? Żeby się nie zajebał na
        śmierć smile
        • mmagi Re: ale ponoć za to długo mogą,moze własnie 22.06.06, 09:56
          o matko tego nie słyszałam,musze wiec zadbac o mojego,nie kcę żeby mi sie teges
          na śmierćwink)))
    • dr.verte Re: obrzezanie ( z dzisiejszego artykułu) 22.06.06, 09:55
      żydy na pewno miały w tym interes,inaczej by tego nie wymyśliły
      • alpepe Re: obrzezanie ( z dzisiejszego artykułu) 22.06.06, 09:56
        starożytna zasada: Daję, abyś i Ty mnie dał. Żydzi pokazują, że należą do Boga,
        a on ma się im odpłacać i walić Arabów.
      • mmagi chodziło o higienę:-) 22.06.06, 09:57

    • widokzmarsa Re: obrzezanie ( z dzisiejszego artykułu) 22.06.06, 09:59
      hebrajczycy i 90% amerykanów. Ale ameryka broni izraeala na każdym froncie
      • alpepe Re: obrzezanie ( z dzisiejszego artykułu) 22.06.06, 10:01
        Nie ma się co dziwić, zawsze broni się przyjaciół z władzą i pieniędzmi.
    • dzikoozka Nie jestem pewna 22.06.06, 10:06
      ale wydaje mi się że nie tylko żydzi obrzezuja sobie. Kupa innych kultur też,
      generanie ze wzgledów chyba w zasadzie higienicznych (religijne jest tylko
      uzasadnienie).
      • krambambulia Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 10:11
        a higiena swoją drogą, zresztą problemy np. ze stulejką rozwiązane smile
        • dzikoozka Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 10:12
          fakt, stulejki tam nie uswiadczysz big_grin
        • alpepe Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 10:19
          jestem po lekturze na forach Niemowlę i Dziecko i uświadomię cię, że stulejka
          najczęściej wynika z nadgorliwości mamuś, które odwodzą synkom napletek,
          powstają wtedy uszkodzenia skórki i robi się stulejka. To raczej nie jest wrodzone.
          • krambambulia Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 10:23
            Nie napisałam że to wrodzone smile ja gdybym miała synka to najpierw bym pytała lekarza - w końcu mam
            prawo sie nie znać, nie? smile)))) no ale skoro nie wszystkie rozum mają... sad
            • alpepe Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 10:26
              najgorsze, to to, że lekarze też różnie mówią, jedni, by odwodzić, drudzy, by
              nie odwodzić, a trzeci, by obrzezać smile
              • krambambulia Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 10:28
                Ale jak rozumiem pod skórką się zbiera brud i wydzielina? To jak to umyć? A może nie myć???
                Pytam bo qrna nie wiem smile
                • raduch Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 10:33
                  > Pytam bo qrna nie wiem smile
                  To jest tak - chłopcy rodzą się z przyklejonymi napletkami. Z czasem toto się
                  odkleja. Ale nie od razu da się cofnąć jak u dorosłego chłopa - to normalne.
                  Problem jest jeśli u 2-3 latka podczas sikania powstaje taki charakterystyczny
                  bąbel. Jeśli nie - nie majstrować.
                  Dziewczynki na ten przykład myje się tylko "po wierzchu" choć ew. infekcja
                  byłaby o wiele groźniejsza. No i żadna mama jakoś problemu z tego nie robi.
                  Ciekawe, co?
                  • krambambulia Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 10:36
                    Może dlatego, że mama to kobieta smile więc na męskości synka się aż tak nie zna...
                    • raduch Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 10:40
                      Zapewne. smile
                      Nie dodałem jeszcze jednego. Trzeba odróżniać czy jest jeszcze przyklejony -
                      czy problem jest w zbyt wąskim zakończeniu. To drugie kwalifikuje się na
                      stulejkę. Jeśli nie jest aż tak bardzo wąskie - też nie majstrować. Co byś
                      robiła gdybyś miała nagle fiutka? wink No właśnie, chłopiec sobie sam problem
                      rozwiąże akuratnie.
                      Teraz wszystko jasne? smile
                      • krambambulia Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 10:42
                        Czyli jak jest za wąsko - do lekarza smile ja tam bym pytała lekarza do upadłego, w końcu nie posiadałam
                        nigdy takiej wypuski w organiźmie wink)))))))))))))))))
                        • alpepe Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 10:45
                          najgorsze to to, że naprawdę rzadko kiedy jest "za wąsko". Nadgorliwe mamusie po
                          prostu uszkadzają napletek, a ten, jak się goi, to się zwęża i powstaje stulejka.
                          • krambambulia Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 10:51
                            To mówię, że pytać doktorka a nie samej majstrować smile
                        • raduch Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 10:46
                          > w końcu nie posiadałam
                          > nigdy takiej wypuski w organiźmie wink)))))))))))))))))

                          Cosik nie wierzę. ;-P
                          Jak w tym dowcipie, prof do studentki
                          - proszę powiedzieć czy to jest szkielet mężczyzny czy kobiety?
                          - mężczyzny
                          - ooo, a po czym pani wnosi?
                          - bo tu chyba był kiedyś penis
                          - o, myślę że niejeden.
                          • krambambulia Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 10:48
                            W każym razie nie wystawała z mojego big_grinDDDDDD
                            • raduch Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 11:04
                              Nieno, wiem. Chodzi o to:

                              www.joemonster.org/i/z/fascination_never_ends.gif
                              wink)))
                • alpepe Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 10:35
                  poczytaj sobie forum Niemowlę, tam są te wątki, ja nie miałam do czynienia z
                  maleńkimi ptaszkami, to nie wiem smile.
                  Ponoć wcale się tam Bóg wie jaki brud wcale nie zbiera. Nie, nic więcej nie
                  piszę, bo nie wiem dokładnie. W każdym razie takie zwykłe niezbyt dogłębne mycie
                  ponoć wystracza, podobnie jak u dziewczynek zresztą.
                  • krambambulia Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 10:37
                    Dzięki za wiedzę, przyda się jeśli kiedyś będę miała synka smile))))))) a bym bardzo chciała smile
                  • aguszak Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 10:55
                    Masz rację, nie należy grzebać tam, gdzie... nie należy wink
                    Nie nalezy także, jak się niektórym wydaje odciągać przy myciu, a już napewno
                    nie odciągac na siłę, bo to przecież malucha boli.
                    Odciąganie za wąskiego napletka powinien wykonać lekarz-chirurg po ukończeniu 2
                    roku życia i wtedy podaje się chłopalkowi znieczulenie miejscowe (podobno jakiś
                    krem, czy żel), a także sprawdza czy nie nastąpiły jakieś uszkodzenia.
          • mmagi Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 10:23
            no stulejka to jest wtedy jak nie mozna na łepek sciagnąc skórki,tak?
            no to chyba raczej wada?
            • krambambulia Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 10:24
              Tak czy owak musi być bardzo bolesne sad((( brrrrrrr...
          • dzikoozka Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 10:34
            Ja tam mojemu młodemu nic nie odwodze i nie grzebię, to chyba wszyskto jest ok.
            • mmagi Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 10:38
              ale to Ty lub ojciec juz powiniem mu pokazac jak sie myje ptaszka,ze trzeba
              odciagnac skórke i go wymyć,bez zadnych podtekstów,moj 4 letni bratanek to wie
              i dla niego to normalka,słyszałam kiedys jak brat do niego mówi "no a teraz myj
              ptaka"smile))
              potem wyrastaja chłopcy na niedomytych nastolatków a potem facetów,fuj,blee
              • dzikoozka Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 10:56
                na razie jeszcze ja albo mąż go myjemy codziennie, on sam się tylko gąbką
                szoruje smile)
                • mmagi Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 11:02
                  go znaczy ptaszka? no ale skórka idzie w góre,tak??
                  kurde co to sie dziś dzieje,ale tamatysmile))
                  • dzikoozka Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 11:11
                    słuchaj on ma jeszcze takiego malutkiego praszka (ma tzw. stulejke
                    fizjologiczną jak określił lekarz), ze nie sposób tam nakombinować, myje się go
                    nie kombinując z odciąganiem (lekarka zabroniła). I nic się nie dzieje, więc
                    chyba taki sposób postępowania jest OK. Jak mu sie z wiekiem poluzuje to sobie
                    bedzie odciagał.
                    • mmagi Re: Nie jestem pewna 22.06.06, 11:17
                      no widzisz a u mojego bratanka lekarka kazała,bo jesli sie to nie wyćwiczy to
                      bedzie ciete,zobacz zupełnie inaczej,mały ma 4 latka i 5 mieśsmile)
    • krambambulia Re: obrzezanie ( z dzisiejszego artykułu) 22.06.06, 10:10
      Za to szczęśliwe Hebrajki - jako że nie wszystko czuje, może dłużej smile)))
      • dr.verte Re: obrzezanie ( z dzisiejszego artykułu) 22.06.06, 10:13
        krambambulia napisała:

        > Za to szczęśliwe Hebrajki - jako że nie wszystko czuje, może dłużej smile)))


        Widać że się nie znasz w ogóle na choojach.
        • krambambulia Re: obrzezanie ( z dzisiejszego artykułu) 22.06.06, 10:14
          No jednego miałam, ale se polazł smile znaczy - czas na zdobywanie nowych doświadczeń smile))
        • alpepe Re: obrzezanie ( z dzisiejszego artykułu) 22.06.06, 10:20
          kiss
        • mmagi no to przybliż jej ten tamat:-) 22.06.06, 10:24

          • krambambulia Re: no to przybliż jej ten tamat:-) 22.06.06, 10:29
            Ty go nie podpuszczaj wink
            • mmagi Re: no to przybliż jej ten tamat:-) 22.06.06, 10:35
              cicho,niech pisze,sama chetnie poczytamsmile))
              • alpepe Re: no to przybliż jej ten tamat:-) 22.06.06, 10:39
                ja myślałam, że ty podpuszczasz go na zajęcia praktyczne, a nie na teorię tongue_out
                • mmagi Re: no to przybliż jej ten tamat:-) 22.06.06, 10:42
                  najsamprzód teoria,dobrze podana..........taki mały wykładsmile)
    • mmagi Re: obrzezanie ( z dzisiejszego artykułu) 22.06.06, 10:48
      ja tam nie wiem dokładnie jak to jest z tymi obrzezańcami ale jak zima była w
      kraju moja kolezanka która ma chopa z ciepłych krajów,/najlepsze stamtad sa
      mandarynki/...to coś wspomniała ze niegługo bedzie obrzezywac syna.........i i
      i wspomniała o swoim obrzezanym........słow nie miała,/a tu w Polsce nie była
      cnotliwka/.............zachwalała mocno i dodała ze nie ma porównania jesli
      chodzi własnie o higienę członka/co dzis za dzien na analu same
      członki /.............zawsze czsty i pachnący o kazdej porze dnia,no bo pod
      skórka nic sie nie kisismile))))
      • six_a Re: obrzezanie ( z dzisiejszego artykułu) 22.06.06, 13:24
        a ogórki by mogły, bo już ta pora.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka