widokzmarsa
30.08.06, 21:32
dalej zimno i pada. I to jebane zimno mnie dopada. Po 45 min na siłowni byłem
mokry i przewiany, zaczynam mieć chrypę. Al
piekarnik nastawiony, bakłażany się pieką, gorąca kąpiel i zimny prysznic
wzięte, winko dobre nalałem do kieliszka i badam piekarnik od czasu do czasu
bo musze je wyjąc na dwa razy, jedne do pasty, drugie spieczone do garnka z
czosnkiem, ziołami i oliwą. W kuchni ciepło, jasno, pachną zioła, czosnek
lekko zeszklony woń rozwiał po całym domu, na stole na półmiskach odpoczywają
różne warzywa i owoce... ech...