Dodaj do ulubionych

Nie lada problem...

02.10.06, 12:44
Sprawa jest śliska.
Zakochał sie we mnie jeden facet. Wszystko by było OK - ładny i niegłupi,
reszty nie sprawdzałam - gdyby nie następujące fakty:
1. Rodzina w całości to alkoholicy.
2. Nie ma matury.
3. Śmieje się z "Kiepskich".
4. Wysyła słodkie smsy i w ogóle. Nawet naprawił mi spłuczkę.

Co ja mam robić?!
Obserwuj wątek
    • niedzwiedzica_sousie Re: Nie lada problem... 02.10.06, 12:47
      alkoholizm nie przenosi się genetycznie
      nie matura lecz chęć szczera... smile
      ja też śmieję się z kiepskich, chociaż rzadko oglądam
      złoto nie facet smile
      • krambambulia Re: Nie lada problem... 02.10.06, 12:50
        no właśnie fajny jest i go lubię, to przyjaciel mojej przyjaciółki, ma
        nienaganną opinię etc.
        ale...
        raz, ze już mi sie spodobał inny (ale chyba mnie nie chce, zrestą nie wiem)
        dwa, że jednak... nie chcę wyjść na zarozumiałą panienkę z dobrego domu, ale
        cholera mógłby mieć tą maturę...
        • niedzwiedzica_sousie Re: Nie lada problem... 02.10.06, 12:53
          jak skończy 19 lat, to zrobi he he he
          • krambambulia Re: Nie lada problem... 02.10.06, 12:54
            Ma 27 tongue_out
            • roborobi Re: Nie lada problem... 02.10.06, 12:57
              średnie ma?
              • krambambulia Re: Nie lada problem... 02.10.06, 12:57
                no oblał maturę! ogólniak skończył
                • roborobi Re: Nie lada problem... 02.10.06, 12:58
                  to w czym problem, zawsze może podejść znów smile
                  • krambambulia Re: Nie lada problem... 02.10.06, 13:00
                    ale dotąd tego nie zrobił uncertain niby policealne ma.
                    • roborobi Re: Nie lada problem... 02.10.06, 13:06
                      może nikt go o yo nie prosił, a fach w ręku ma, prace ma - to dla siebie nie
                      musi (pewnie i tak najbardziej z rodziny jest wykształcony)
                    • niedzwiedzica_sousie Re: Nie lada problem... 02.10.06, 13:08
                      a amnestia giertycha go nie objęła? smile)))))))))))
      • aasiula1 Re: Nie lada problem... 02.10.06, 14:29
        aczkolwiek skłonności do alkoholizmu owszem
    • six_a Re: Nie lada problem... 02.10.06, 12:48
      zstąp na ziemię?
      smile
    • monalisa.pl a jaki jest w łóżku? 02.10.06, 12:48

      • krambambulia Re: a jaki jest w łóżku? 02.10.06, 12:51
        nie sprawdzałam, kolezanka jego byłej twierdzi że z opowieści wynikało ze niezły.
        a co to ma do rzeczy?
        • raduch Re: a jaki jest w łóżku? 02.10.06, 12:58
          krambambulia napisała:

          > nie sprawdzałam,

          Aha. Romantyk. smile
    • reniatoja nastepny miliyon cierpioncy - rachela 02.10.06, 12:54
      młody werter ze swoimi cierpieniami nich sie chowa

      jesli chodzi o alk to my tu wszyscy alkoholicy
      ( poza pasiastom) i jakos zyjemy smile
      • krambambulia Re: nastepny miliyon cierpioncy - rachela 02.10.06, 12:55
        Eeeeeeee tam. Wy to pijecie bo chcecie, jego rodizna pije bo musi uncertain
    • grogreg Re: Nie lada problem... 02.10.06, 12:55
      To nie ja.
      Ja mam mature.
      • reniatoja Re: Nie lada problem... 02.10.06, 12:59
        grogreg napisał:

        > To nie ja.
        > Ja mam mature.


        za ile kupiles?
        • krambambulia Re: Nie lada problem... 02.10.06, 13:01
          Kupił za sekretarza stanu od Reni b.
        • grogreg Re: Nie lada problem... 02.10.06, 13:02
          Za karte trzezwosci Kobiety na Pasach.
    • khaki3 Re: Nie lada problem... 02.10.06, 12:56
      Hmmmmmmm. Ja tez sie smieje z "Kiepskich" sa zabawnibig_grinbig_grinbig_grinbig_grin mature mam,
      spluczki naprawic nie potrafie,.slodkich smsow nie wysylam, rodzina w porzadkusmile
      Jak go nie chcesz to ja sie nadaje big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • krambambulia Re: Nie lada problem... 02.10.06, 12:57
        Mi chłopa trza uncertain
        • grogreg Re: Nie lada problem... 02.10.06, 12:58
          T wojego opisu wynika, ze to chop jak malowanie!
          • krambambulia Re: Nie lada problem... 02.10.06, 12:59
            ale ja wyrzuty sumienia mam! no bo chciałam z innym...
            • grogreg Re: Nie lada problem... 02.10.06, 13:02
              Ja dobrze zakrecisz to bedzie z oboma.
              • krambambulia Re: Nie lada problem... 02.10.06, 13:03
                już raz wylądowałam w trójkącie, uprzejmie dziękuję uncertain
                • annajustyna Re: Nie lada problem... 02.10.06, 13:03
                  Mozesz podac szczegoly???
                  • krambambulia Re: Nie lada problem... 02.10.06, 13:05
                    nie. to nie było fajne uncertain
                    • annajustyna Re: Nie lada problem... 02.10.06, 13:05
                      Czyli to nie bylo menage a trois dobrowolne:///.
                    • grogreg Re: Nie lada problem... 02.10.06, 13:12
                      Jakby bylo fajne to by nie bylo ciekawe.

                      Zapodawaj opowiesc.
    • annajustyna Chyba ze mna cos nie tak... 02.10.06, 13:00
      Mam 2 fakultety, robie certyfikat z ekonomiki przedsiebiorstw, a z "Kiepskich"
      sie smieje:////. Moze to z przeuczenia???
      • kobieta_na_pasach Re: Chyba ze mna cos nie tak... 02.10.06, 13:04
        annajustyna napisała:

        > Mam 2 fakultety, robie certyfikat z ekonomiki przedsiebiorstw, a z "Kiepskich"
        > sie smieje:////. Moze to z przeuczenia???

        bo Kiepscy istnieja naprawdesmile
        • annajustyna Re: Chyba ze mna cos nie tak... 02.10.06, 13:05
          No wlasnie...Wiec jak tu sie nie smiac z wszechotaczajacej nas paranoi???
    • kobieta_na_pasach alkoholizm to nie problem:PPPP nt 02.10.06, 13:03

      • annajustyna Re: alkoholizm to nie problem:PPPP nt 02.10.06, 13:04
        Pewnie, ze nie. Problem to pijanstwo i brak matury.
        • krambambulia Re: alkoholizm to nie problem:PPPP nt 02.10.06, 13:10
          No właśnie. bo on pijący jest i lęk że skończy jak reszta rodziny jest
          uzasadniony sad
      • niedzwiedzica_sousie boska jesteś kobieto! :) 02.10.06, 13:39

    • mmagi ja sie tez śmieje na Kiepskich:P 02.10.06, 13:04

    • tictac11 Re: Nie lada problem... 02.10.06, 13:06
      1. Jak on niepijacy to w czym problem?
      2. Skoro ma policealne i dobrą pracę to w czym problem, chyba ze nie ma o czym
      z nim porozmawiać?
      3.Ja też się śmieje, TO W CZYM PROBLEM?????
      4. No tutaj to juz przegiełas, to też ci nie pasuje? wink)
      • krambambulia Re: Nie lada problem... 02.10.06, 13:32
        Pijący.
        niestety.
        • tictac11 Re: Nie lada problem... 02.10.06, 13:46
          to daj sobie spokój
          przeca nikt Ci nie kaze łapać co popadnie?
        • roborobi Re: Nie lada problem... 02.10.06, 14:02
          krambambulia napisała:
          > Pijący.
          > niestety.

          Widać, że zdrów smile
    • widokzmarsa Re: Nie lada problem... 02.10.06, 13:38
      a ty rozróżniasz między tym że on się zakochał a tym że chce sobie zamoczyć
      ponieważ twój były rozpowiadał że robisz wszystko i wogóle?smile
      • annajustyna Re: Nie lada problem... 02.10.06, 13:45
        To bylby dopiero horror...
      • krambambulia Re: Nie lada problem... 02.10.06, 13:46
        On go w ogóle nie zna uncertain przyjaciółka pokazała mu mojego eks w TV. zdziwił się,
        ze w ogóle z takim można być uncertain
        • annajustyna Re: Nie lada problem... 02.10.06, 13:49
          Aaaa, to Twoj eks to Gosiewski? Czy inny pan z telewizji?
          • krambambulia Re: Nie lada problem... 02.10.06, 13:57
            nie, nie przemysław Edgar, ale tez gruby uncertain
    • grubaska20 Re: Nie lada problem... 02.10.06, 14:05
      a ja powim ci tak, skoro masz wątpliwości, to odpuść sobie. jeszcze nie jest za
      późno. poem, jak już się zakochasz, przyzwyczaisz, będzie trudno. teraz jeszcze
      masz wybór. skoro te sprawy stanowią dla ciebie problem, tzn. nie odpowiadają
      ci one, skoro ci nie odpowiadają -tzn. że to nie jest układ dla ciebie.
      ...albo tylk upraszczam hehetongue_out
      • krambambulia Re: Nie lada problem... 02.10.06, 14:13
        no tak, ale jak mu to powiedzieć?!
        • grubaska20 Re: Nie lada problem... 02.10.06, 14:22
          ryba, nie musisz mu się z niczego tłumaczyć.. nie jesteś mu nic winn, nie masz
          żadnych zobowiązań wobec niego.. serce nie sługa. nie musisz tłumaczyć sie z
          niezakochania w kimśtam. naprawiona spłuczka, nie obliguje cię do żadnych
          wyjaśnień! hehe( w obliczu takiego obrotu spraw, już chyba lepiej było wezwać
          fachowca.. hehetongue_out) zwyczajnie mogło nie zatrybić między wami i tyle, przecież
          nie musisz mu mówić, że przeraża cię alkoholizm u niego w rodzinie i odstrasza
          wykształcenie, czy bardziej precyzyjnie - jego brak
          • krambambulia Re: Nie lada problem... 02.10.06, 14:25
            On jest naprawdę OK. Ma nienagana opinię, dużo umie (poklikał w moim kompie i
            okazało się, ze jednak można zmusić mój komputer do tego by zobaczył głośniki!).
            Dużo wie.
            Dobrze się czuję w jego towarzystwie, mam o czym pogadać, ale...
            • lajton Re: Nie lada problem... 02.10.06, 14:29
              podczytuje, wiem wypowiem sie i ja
              jest jedno Twoje "ale", prawda? to po co robic cos na sile? niech zostanie
              Twoim kolega, znajomym, nie musi byc kochankiem
              zostaw go na tej pozycji, na ktorej znajduje sie teraz
              swietnie sie przeca w niej sprawdza

              i mam wrazenie, ze nie fascynuje Cie ten facet na tyle, by Twoje
              zainteresowanie nim musialo przejsc granice lozka/zwiazku, bo po co?
              • grubaska20 Re: Nie lada problem... 02.10.06, 14:46
                dokładnie. i ak jak już pisałam- skoro masz wątpliwości, to nie jest układ dla
                ciebie. mogłabyś zaryzykować, ale każdego dnia zwiazku dręczyłabyś się myślami
                o tym cholernym alkoholu. teraz wyobraź sobie sytuację, impreza, wesele,
                cokolwiek. chłopak popije, niech mu się zdarzy, że wypije za dużo, bo kazdemu
                się moze zdarzyć.. i wyobraź sobie wtedy swoje myśli.. do tego jakiś rodzaj
                zawstydzenia każdorazowo, kiedy będziesz mówiła komukolwiek o jego
                wykształceniu. wahasz się, tzn nie akceptujesz tego. dlatego zdrowo rozsądkowo
                odpuść kochana
                tego kwiatu jest pół światu i jeszcze trafisz na tego właściwegosmile
    • ajkro Prowokacja? 02.10.06, 20:43
      Zarty sobie stroisz?
      Jeśli to jest prawda, to TY na pewno nie masz dla niego uczuć.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka