Dodaj do ulubionych

kurs florystyczny

03.10.06, 09:18
chce sie zapisac, ale nie wiem czy jest sens. ten jest dotowany, jego cena
900zl.normalnie to kosztuja duzo wiecej. lubilam zawsze rosliny, to mnie
pociaga, ale co potem z praca w tym zawodzie? to jest straszne. kiedy bylam
mlodsza nie mialam takich dylematow. czy jestem skazana juz do konca zycia na
marna wegetacje? czy powinnam dostac solodnego kopa w tyłek,zeby cos z soba
zrobic? podjac jakies ryzyko?
Obserwuj wątek
    • mamba30 Re: kurs florystyczny 03.10.06, 09:19
      no cóż, po kursie czeka Cię praca w kwiaciarni, pewnikiem 7 dni w tygodniu.....
      ja bym się na to nie porywała, ale to Twoja decyzja.
      • kobieta_na_pasach Re: kurs florystyczny 03.10.06, 09:21
        mamba30 napisała:

        > no cóż, po kursie czeka Cię praca w kwiaciarni, pewnikiem 7 dni w tygodniu.....
        >
        > ja bym się na to nie porywała, ale to Twoja decyzja.

        ale malo stresujaca. mysle tez o wlasnej kwiaciarni, ale najpierw musze nabyc
        praktyki.
        • tictac11 Re: kurs florystyczny 03.10.06, 09:22
          włana kwiaciarnia - to fajny pomysł. Bardzo mi sie podoba.
          • kobieta_na_pasach Re: kurs florystyczny 03.10.06, 09:23
            tictac11 napisała:

            > włana kwiaciarnia - to fajny pomysł. Bardzo mi sie podoba.

            tak, tylko kto bedzie mi kwiaty przywozil codziennie rano z gieldy?smile
            • tictac11 Re: kurs florystyczny 03.10.06, 09:25
              mąż przed robotą (wstanie o 4.00 hehehe)
              • kobieta_na_pasach Re: kurs florystyczny 03.10.06, 09:27
                tictac11 napisała:

                > mąż przed robotą (wstanie o 4.00 hehehe)

                jak bedzie w domu. to w ogole nie wchodzi na razie w gre.
                • tictac11 Re: kurs florystyczny 03.10.06, 09:29
                  a masz prawko? moze wejdź z koleżanką w spółkę?
                  • kobieta_na_pasach Re: kurs florystyczny 03.10.06, 09:29
                    tictac11 napisała:

                    > a masz prawko? moze wejdź z koleżanką w spółkę?

                    wlasnie nie mam. i miec nie bede.kolezanki tez nie mamsmile
                    • tictac11 Re: kurs florystyczny 03.10.06, 09:31
                      To moze najpier zrób prawo jazdy? Albo zorientuj sie, czy jest możliwa dostawa
                      kwiatów do kwiaciarni przez producenta?
                      Zresztą wydaje mi sie, że kwiaty kupowane są co 2-3 dni, nie codziennie, to
                      moze mąż mógły pomóc.
                      • kobieta_na_pasach Re: kurs florystyczny 03.10.06, 09:33
                        tictac11 napisała:

                        > To moze najpier zrób prawo jazdy? Albo zorientuj sie, czy jest możliwa dostawa
                        > kwiatów do kwiaciarni przez producenta?
                        > Zresztą wydaje mi sie, że kwiaty kupowane są co 2-3 dni, nie codziennie, to
                        > moze mąż mógły pomóc.

                        nie zrobie juz. kilka lat temu bylam na kursie, wydalam tylko niepotrzebnie
                        szmal, bo nie nauczylam sie jezdzic. jestem za nerwowa. tez mysle,ze codziennie
                        sie kwiatow nie kupuje. dlatego musialabym najpiewr wejsc w ten interes jako
                        zwykly sprzedawca,zeby sie zorientowac, jak to wyglada organizacyjnie. ale do
                        tego potrzebuje wsparcia.
                        • tictac11 Re: kurs florystyczny 03.10.06, 09:37
                          oooo to dobry pomysł, najpierw popracuj u kogoś i poznaj ten interes "od
                          środka", potem będziesz mogła rozwinac skrzydła.
        • mamba30 Re: kurs florystyczny 03.10.06, 09:22
          hmmm.... własna kwiaciarnia to duża odpowiedzialność, musisz już zasuwać na
          maxa, świątek, piątek i niedziela, aby po 1 coś zarobić i po 2 kwiaty się nie
          zmarnowały.
          • kobieta_na_pasach Re: kurs florystyczny 03.10.06, 09:26
            mamba30 napisała:

            > hmmm.... własna kwiaciarnia to duża odpowiedzialność, musisz już zasuwać na
            > maxa, świątek, piątek i niedziela, aby po 1 coś zarobić i po 2 kwiaty się nie
            > zmarnowały.

            wiem. sama nie dam rady na poczatku, a nie stac mnie bedzie na zatrudnienie
            kogos, wiec licze na meza.ale ja nawet nie mam kiedy z nim o tym pozorozmawiac.
            • mamba30 Re: kurs florystyczny 03.10.06, 09:31
              kobieta_na_pasach napisał:

              > wiem. sama nie dam rady na poczatku, a nie stac mnie bedzie na zatrudnienie
              > kogos, wiec licze na meza.ale ja nawet nie mam kiedy z nim o tym
              pozorozmawiac
              > .

              może w weekend znajdziecie chwilkę na poważną rozmowę smile
              • kobieta_na_pasach Re: kurs florystyczny 03.10.06, 09:35
                mamba30 napisała:

                > kobieta_na_pasach napisał:
                >
                > > wiem. sama nie dam rady na poczatku, a nie stac mnie bedzie na zatrudnien
                > ie
                > > kogos, wiec licze na meza.ale ja nawet nie mam kiedy z nim o tym
                > pozorozmawiac
                > > .
                >
                > może w weekend znajdziecie chwilkę na poważną rozmowę smile

                a kto mi zagwarntuje,ze maz w weekend nie bedzie pracowal? po 5 latach mam juz
                dosc tej jego firmy. wszytkich bym zamordowala. nieraz sobie w myslach
                wyobrazam, jak nad grobem mojego meza wykrzykuje do jego szefa,ze to jego wina!!!
    • cito1 Re: kurs florystyczny 03.10.06, 09:34
      Tam gdzie mieszkam jest kilka hurtowni kwiatów, sztucznych ozdób, depereli.
      Kilka razy czytałam, że przyjmą panią florystkę ( dlaczego nie bukieciarkę? )
      nawet bez kursu, że sami przyuczą.Tylko oni pracują cały tydzień.
    • kobieta_na_pasach ide na miasto sie odstresowac nt 03.10.06, 09:41

      • annajustyna Re: ide na miasto sie odstresowac nt 03.10.06, 10:12
        Pasiasta, idz na ten kurs. Nic nie stracisz, a na pewno nauczysz sie paru
        ciekawych rzeczysmile))).
        • kobieta_na_pasach Re: ide na miasto sie odstresowac nt 03.10.06, 13:54
          annajustyna napisała:

          > Pasiasta, idz na ten kurs. Nic nie stracisz, a na pewno nauczysz sie paru
          > ciekawych rzeczysmile))).

          jasne. tylko 900zlsmile zadzwonila do urzedu pracy. moze zalapie sie na kurs dla
          bezrobotnych w listopadzie. chociaz nie wiem, bo kur organizuje sie dla gora 15
          osob.
          • annajustyna Re: ide na miasto sie odstresowac nt 03.10.06, 14:15
            Aaa, to te 9 stow sama musialabys wpakowac??? Szkoda:////.
            • kobieta_na_pasach Re: ide na miasto sie odstresowac nt 03.10.06, 14:16
              annajustyna napisała:

              > Aaa, to te 9 stow sama musialabys wpakowac??? Szkoda:////.

              ch....je w mojej bylej firmie zalegaja mi jeszcze 1800zl. byloby na kurs.
              postraszylam ich sadem pracy i...nikt sie nie odezwal. pomoglabys mi w razie
              czego w napisaniu pozwu? druk mam.
              • annajustyna Re: ide na miasto sie odstresowac nt 03.10.06, 14:21
                Pewnie, ze pomoglabym. Tylko, ze musialabym znac wszytskie szczegoliki odn.
                ch...ostwa Twojego bylego pracodawcywink))). Jakos wybrniemysmile)).
    • grogreg Re: kurs florystyczny 03.10.06, 09:41
      Uczenie sie czegos co sie lubi jest zawsze wartoscia sama w sobie.
      Robienie czegos co sie lubi to juz szczyt marzen.

      Pamietam taki filmik na Discovery o wypasionych jachtach bogaczy. Na jednym z
      nich byla florystka, ktora dbala o to aby kazdego dnia w kajutach wlascicieli
      byly bukiety ze swierzych kwiatow. Morze Srodziemne, co dzien inny port......
      • kobieta_na_pasach Re: kurs florystyczny 03.10.06, 13:54
        grogreg napisał:

        > Uczenie sie czegos co sie lubi jest zawsze wartoscia sama w sobie.
        > Robienie czegos co sie lubi to juz szczyt marzen.
        >
        > Pamietam taki filmik na Discovery o wypasionych jachtach bogaczy. Na jednym z
        > nich byla florystka, ktora dbala o to aby kazdego dnia w kajutach wlascicieli
        > byly bukiety ze swierzych kwiatow. Morze Srodziemne, co dzien inny port......

        jak skoncze kurs zatrudnisz mnie na swoim jachcie?smile))
    • juleczka4 Re: kurs florystyczny 03.10.06, 10:43
      Moim zdaniem fajny pomysł

      Ewentualnie jeśli z pracy bedzie nici ,to możesz otworzyć mała kwiaciarenkę smile)
    • widokzmarsa Re: kurs florystyczny 03.10.06, 12:29
      przestań już biadolić, mówiła ci pszczoła byś zrobiła kurs ajenta celnego to
      będziesz miała pracę. Kwiatki to se można na grobie postawić
      • annajustyna Re: kurs florystyczny 03.10.06, 12:32
        Dobra, ale czy pasiasta zna biegle angielski albo niemiecki? Bo agent celny bez
        jezykow to jak wedkarz bez roweru...
        • kobieta_na_pasach Re: kurs florystyczny 03.10.06, 13:56
          annajustyna napisała:

          > Dobra, ale czy pasiasta zna biegle angielski albo niemiecki? Bo agent celny bez
          > jezykow to jak wedkarz bez roweru...

          otoz to! ale widok jak zawsze wie lepeij.moize w grudniu uda mi sie zalapac na
          kurs angielskiego w ramach unijnych dotacji.choc troche se liznesmile
        • alpepe Re: kurs florystyczny 03.10.06, 13:57
          sorry, ale się nie zgodzę, znałam agentkę celną, dziewczyna ani be ani me w
          innostrannym jazykom, a była w zawodzie czynna jak najbardziej.
          • kobieta_na_pasach Re: kurs florystyczny 03.10.06, 13:59
            alpepe napisała:

            > sorry, ale się nie zgodzę, znałam agentkę celną, dziewczyna ani be ani me w
            > innostrannym jazykom, a była w zawodzie czynna jak najbardziej.

            bo cos mi sie zdaje,ze akurat agent nie musi znac jezyka obcego.on jest tylko od
            wypelniania papierow. a ja sie papierami brzydzesmile
      • kobieta_na_pasach Re: kurs florystyczny 03.10.06, 13:55
        widokzmarsa napisał:

        > przestań już biadolić, mówiła ci pszczoła byś zrobiła kurs ajenta celnego to
        > będziesz miała pracę. Kwiatki to se można na grobie postawić

        ale ta praca mnie nie pociagasmile i tez kosztuje 1000zl.
    • kryzysowa_narzeczona75 Re: kurs florystyczny 03.10.06, 12:34
      dobry pomysl. Zrob i... Na poczatek zacznij robic stroiki (z suchych kwiatow) na
      przerozne okazje (wesela, chrzciny, swieta itp.) i sprzedawaj przez internet
      (np. zrob sobie wlasna strone, albo na allegro wystawiaj).
      • kobieta_na_pasach Re: kurs florystyczny 03.10.06, 13:56
        kryzysowa_narzeczona75 napisała:

        > dobry pomysl. Zrob i... Na poczatek zacznij robic stroiki (z suchych kwiatow) n
        > a
        > przerozne okazje (wesela, chrzciny, swieta itp.) i sprzedawaj przez internet
        > (np. zrob sobie wlasna strone, albo na allegro wystawiaj).

        hmmm.nieglupi pomysl. pomyslesmile
        • kryzysowa_narzeczona75 Re: kurs florystyczny 03.10.06, 14:09
          powiem wiecej... moja mamcia ma talent do stroikow i uwierz, ze robi nieziemski
          biznes na Wszystkich Świetych. Daje to handlarom przycmentarnym i one narzucaja
          jakas tam swoja marze, ale stroiki ida jak swieze buleczki. Pomijam, ze
          sprzedaje wsrod znajomych, znajomych znajomych itd. Jak masz talent w ukladaniu
          bukietow , to sie nie zastanawiaj i dzialaj
          • kobieta_na_pasach Re: kurs florystyczny 03.10.06, 14:10
            kryzysowa_narzeczona75 napisała:

            > powiem wiecej... moja mamcia ma talent do stroikow i uwierz, ze robi nieziemski
            > biznes na Wszystkich Świetych. Daje to handlarom przycmentarnym i one narzucaja
            > jakas tam swoja marze, ale stroiki ida jak swieze buleczki. Pomijam, ze
            > sprzedaje wsrod znajomych, znajomych znajomych itd. Jak masz talent w ukladaniu
            > bukietow , to sie nie zastanawiaj i dzialaj

            ja nie wiem,czy mam talent do ukladania. ja wiem,ze to mi sie podoba i mnie
            uspokaja. czesto jest tak, ze nie wiemy, co w nas drzemie.
            • kryzysowa_narzeczona75 Re: kurs florystyczny 03.10.06, 14:15
              sprobuj. Moja mama tez nie wiedziala, ze potrafi. JAkies 5 lat temu przez
              przypadek zaczela cos ukladac z suszek i... robi cuda. A jak pojdziesz na taki
              kurs, to poznasz wszelkie tajniki ukladania bukietow i robienia stroikow. Idz
              kobieto, kursuj sie i krec biznes smile
              • kobieta_na_pasach Re: kurs florystyczny 03.10.06, 14:17
                kryzysowa_narzeczona75 napisała:

                > sprobuj. Moja mama tez nie wiedziala, ze potrafi. JAkies 5 lat temu przez
                > przypadek zaczela cos ukladac z suszek i... robi cuda. A jak pojdziesz na taki
                > kurs, to poznasz wszelkie tajniki ukladania bukietow i robienia stroikow. Idz
                > kobieto, kursuj sie i krec biznes smile

                dzieki! tego mi potrzeba, wsparcia, bo znikad go nie mamsmile
                • kryzysowa_narzeczona75 Re: kurs florystyczny 03.10.06, 14:21
                  tym lepiej bedzie smakowal sukces. Pokaz tym wszystkim nie wspierajacym! smile
                  Trzymam kciuki!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka