7oz 26.02.09, 22:43 To jakby ktoś nie wiedział jak oszczędzić na wakacje polkadot.pl/pl/forum/zycie/co_mi_sie_nalezy Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
golfstrom Re: na benefity i na Malediwy 26.02.09, 23:00 Nie no, przeciez dziewczyna wyraznie napisala, ze ten wyjazd otrzymala w formie benefitu od rodzicow, wiec jest konsekwentna ;) Nie wiem, czy slyszalas o tych ludziach gdzies w Walii (?), ktorzy otrzymywali mnostwo roznych benefitow, kobita utrzymywala, ze nie jest w stanie chodzic i miala na to jakis dodatkowy zasilek, jej corka utrzymywala, ze musi sie matka opiekowac full time i otrzymywala zasilki. Jak sie okazalo, szyscy pracowali, mieli sie swietnie, a obloznie chora kobieta wybrala sie w rejs ze swoim pratnerem (z ktorym mieszkala, co nie przeszkadzalo jej starac sie o housing benefit), ktory to partner (rowniez na benefitach) zakupil ow jacht za £100K, bo jego firma byla calkiem dochodowa. Tu dokladniej cala historia news.bbc.co.uk/1/hi/wales/south_west/7905946.stm Przy okazji wyskoczyli mi inne news.bbc.co.uk/1/hi/england/6659205.stm news.bbc.co.uk/1/hi/england/cornwall/6435267.stm news.bbc.co.uk/1/hi/scotland/glasgow_and_west/7617276.stm W sumie sama jestem zaskoczona. Myslalam, ze ludzie specjalnie sie degraduja, zeby dostawac wiecej benefitow, a tu nie, okazuje sie, ze glowka pracuje. Odpowiedz Link
aniaheasley Re: na benefity i na Malediwy 26.02.09, 23:45 Jakos tak smutno, ze po 21 latach dzisiaj znowu jak najbardziej na czasie sa te slowa - no wlasnie, kogo ;-) I think we have gone through a period when too many children and people have been given to understand "I have a problem, it is the Government's job to cope with it!" or "I have a problem, I will go and get a grant to cope with it!" "I am homeless, the Government must house me!" and so they are casting their problems on society and who is society? There is no such thing! There are individual men and women and there are families and no government can do anything except through people and people look to themselves first. It is our duty to look after ourselves and then also to help look after our neighbour and life is a reciprocal business and people have got the entitlements too much in mind without the obligations Odpowiedz Link
mamumilu Re: na benefity i na Malediwy 26.02.09, 23:58 a któż inny mógłby jak nie Margaret T. :) Odpowiedz Link
ann_a30 Re: na benefity i na Malediwy 27.02.09, 01:17 a co o niej myślą Anglicy z północy, którym kopalnie zamknęła? kiedy Polacy stali w kolejkach i odcinano im kupony od kartek, byli tacy Anglicy, którzy sadzili warzywa w ogródkach by przeżyć a inni staczali się w alkohol. porozmawiajcie z nimi o M.T. Odpowiedz Link
gypsi Re: na benefity i na Malediwy 27.02.09, 11:10 Ktos to zrobic musial w koncu, polnoc w tej chwili, troche tez dzieki Zelaznej Damie i jej decyzjom, ma sie o wiele lepiej w porownaniu do reszty kraju, niz wtedy. 3 lata tu mieszkam i nie slysze jakichs zalow, wrecz odwrotnie - ludzie mowia, ze przydalaby sie taka zelazna osoba teraz, zamiast socjalistycznego rzadu. A sadzenie warzyw w ogrodku, zeby przezyc? No coz, jak sie nie ma pracy, a wiec kasy, zeby kupic warzywa, to i tak sie czyms trzeba zajac - a pracowac w ogrodku lepiej, niz czas przed telewizorem spedzac. Zdrowiej tez. Odpowiedz Link
7oz Re: na benefity i na Malediwy 27.02.09, 19:18 Trzeba by chyba dziewczynie te linki Golfstrom przesłać, niech się uczy, może następnym razem własnym jachtem na tą wycieczke od rodziców popłynie ;) A najlepsze, że z tego wszyskiego, że zrobiła z siebie ciemiężnice i prawie bohaterką została. Odpowiedz Link
golfstrom Re: na benefity i na Malediwy 28.02.09, 12:33 Pewnie, i potem wszystko będzie na mnie :P Odpowiedz Link
d.hassenpflug Re: na benefity i na Malediwy 27.02.09, 10:54 Ech, pewnie ze sie od zycia nalezy. Zamiast zarobic na swoja podroz poslubna i miec z niej satysfakcje, lepiej wydoic rodzicow, ktorzy moze i nigdy sami w taka podroz nie beda w stanie sie wybrac. Wczoraj mowili dokladnie o tym w BBC, o rodzicach ktorzy zaciagaja pozyczki po to, zeby placic za widzimisie wlasnych dzieci. Bo dzieci chca teraz zaraz. I nikomu do lba nie przyjdzie, ze jak rodzice byli mlodzi to nikt im funtami nie sypal, na wszystko musieli sami zarobic. Ech. Mi tez sie nie podoba dzielnica w ktorej mieszkam, moze zloze aplikacje o mieszkanie od panstwa na tej podstawie ;pppp Odpowiedz Link
eutyfrona Re: na benefity i na Malediwy 27.02.09, 11:46 I na pewno trafisz do lepszej dzielnicy. Przecież mieszkania socjalne są tylko i wyłącznie w najlepszych dzielnicach... Odpowiedz Link
d.hassenpflug Re: na benefity i na Malediwy 27.02.09, 13:20 No wlasnie, zaznacze specjalnie ze marzy mi sie sasiedztwo np. Eltona Johna ;))) Odpowiedz Link
agg3 Re: na benefity i na Malediwy 27.02.09, 20:11 cos mi sie wydaje, ze zlosliwie sie czepilyscie dziewczyny :-/ czym sie rozni wycieczka w ramach prezentu od innych podarunkow? Wam rodzice prezentow nie robili, wesela nie wyprawiali, nie pomagali nigdy finansowo? a to, ze pobiera zasilki... nie Ona jedna. Zreszta co ma jedno do drugiego? Co innego jakby co miesiac sobie takie "wczasy" urzadzala. Zreszta z "siedzenia na benefitach" to chyba sie tak nie da, inaczej wszyscy by to robili. Odpowiedz Link