Czy to nie dziwne: powracający temat wegetarianizmu na mojem forum lokalnem
zawsze budzi emocje nie mniejsze niż "taśmy prawdy". Wegetarianie nazywają
mięsożerców mordercami, a ci rewanżują się im wypominaniem takiej
wegetariańskiej sławy, jak Adolf Hitler. Beczka śmiechu

Czy na tym forum mogę powiedzieć z podniesionym czołem: Jem mięso, względnie:
Nie jem mięsa, czy was to ziębi albo grzeje?