zmęczona jestem juz tak tymi ciągłymi podróżami.. z żalem, ale wysłałam andża
samego, na dwa dni tylko, nie chciało juz mi się ciągać. może tez przez taki
nieregularny tryb, jasiek się rozregulował? porobię sobie coś w domu,
rozgoszczę się hehe, pomieszkam, wstawię swetry do prania.. nieprawdopodobne,
ale naprawdę cieszy mnie ta wizja! hehe

oczywiście wszystko wszystko w asyście muzyki, którą to lajtonowi
zawdzięczam!!

a jasisko jak tańcuje..!

no gust muzyczny, to nie
schlebiając sobie hehe

, to po rodzicach ma dobry