maretina
19.01.07, 14:57
mam okazje pojechac na jednodniowe szkolenie do gdanska. wyjade rano z domu,
wroce ok 22 wieczorem. noj problem to kajtus. mam kaca moralnego, ze caly
dzien nie widzialby mamy.nianie kajtek bardzo kocha, jest z nia szczesliwy,
ale... wiem, ze teskni jak mnie nie ( jak jestem w pracy) a tu caluski dzien
beze mnie.... kurde, co robic?